Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 10 lip 2012, 11:11
crackpot, cieszę się, że humor Ci dopisuje. Dobre samopczucie to podstawa:) A jesz coś w ogóle, może spróbuj się przełamać?? Powoli i dasz rade. Trzymam kciuki :great:

cherry91, połowa Towjego życiorysu pasuje do mojego;) Też miałam problem z maturą. Myślalam, że jej nie zdam. Na pisemnym angielskim musiałam wychodzić z sali parę razy bo okropnie mnie mdliło, oczywiście z nerwów. Potem było coraz gorzej. Nie poszłam na studja od razu, bo miałam bardzo silne lęki. Nie byłam wstanie wyjść z domu na krok. Bałam się jedździć autobusem, chodzić do kościoła czy skelpu. Nie mogłam jeść nic poza tym co zrobiła moja mama, albo ewentualnie ja, ale to drugie zdarza się żadziej :mrgreen: . Jedzenie w miejscu publicznym nadal jest dla mnie dużym wyzwaniem.
Mi pomogła terapia i leki. Brałam Parogen, a potem Seronil, doraźnie Sedam (lek uspakajający).
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 10 lip 2012, 16:23
Coś tam jem, choć nie są to oszałamiające ilości ;) dziś zjadłam pierożki z borówkami ale nie chcą się utrzymać w żołądku :( odkąd zjadłam walczę żeby je zachować, oby się udało :roll: mam wrażenie że po jedzeniu mi jeszcze gorzej.

Ja nie miewam raczej lęków w miejscach publicznych, nie boję się że mogę zwymiotować publicznie. Póki nie zaczyna mnie mdlić generalnie jest nieźle. Ale jak już poczuje mdłości, to dosłownie dziki szał, tak się boję. Również jedzenie w miejscach publicznych nie sprawia mi trudności, oczywiście jeśli dobrze się czuje ;) Jak studiowałam egzaminy były dla mnie olbrzymim stresem ale to był stres innego rodzaju, nie myślałam wtedy o wymiotach. Trzęsłam się jak galareta, odwiedzałam co chwilę wc, choć w nieco innym celu ;) więc mój lęk kumuluje się wokół wymiotowania samego w sobie - panicznie, przeraźliwie boję się tego "aktu". Boję się też ludzi którzy wymiotują, uciekam żeby tego nie słyszeć, nie widzieć etc.. w mojej pracy bywa to trudne ale jak ktoś wymiotuje staram się wysłać do tej sali koleżankę, taki podstęp ;) najczęściej się udaje i oby jak najdłużej
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 11 lip 2012, 15:20
crackpot, Ty cwaniaku, nie wysługuj się biednymi koleżnakami :mrgreen: tylko szoruj do ludzi w potrzebie, nawet gdyby wymiotowali dalej niż widzą :D A tak poważnie... ja też boję się każdego kto wymiotuje, uciekam gdzie pieprz rośnie gdy tylko zoboaczę czy usłuszę coś podejrzanego. :D
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 11 lip 2012, 16:26
:angel: :D trzeba sobie jakoś radzić ;) w tej sytuacji może zadziałać tylko podstęp, nie sądzę oby koleżanki pielęgniarki były w stanie szczerze zrozumieć mój problem. Kolejny dzień zmagań blee.. jem, ale po każdym posiłku cokolwiek by to nie było tak mnie muuuli na maxa, okropności! Powiedzcie że to kiedyś się skończy
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 12 lip 2012, 16:04
crackpot, skończy się, nawet ten paskudny lęk kiedyś się kończy. A jak sobie rzygniesz, to już w ogóle - raj :mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 12 lip 2012, 17:08
Miałam dzisiaj bardzo nerwowy dzień i teraz dopadł mnie kolejny atak paniki :?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 12 lip 2012, 17:44
Mireille, masz emetofobie?
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 12 lip 2012, 17:57
Tak. Pisałam już o tym kilka stron wcześniej.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 13 lip 2012, 12:21
Lajka04, obyś mi nie wywróżyła tego raju po rzygnięciu ;) bo poranek jest tragiczny :/ ale jak przystało na prawdziwą emetkę walczę ;) oddycham, popijam mocno gazowaną wodę, no zobaczymy...

Mireille, uporałaś się jakoś z tym atakiem?

Kurcze nasze życie jest wyjątkowe, tyle musimy przezywać codziennie.. "normalnym" zjadaczom chleba takie emocje nawet się pewnie nie sniły. Oby choć jakaś nagroda nas za to czekała ;) bo w przeciwnym razie gra nie warta jest świeczki..
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 13 lip 2012, 14:31
crackpot napisał(a): Mireille, uporałaś się jakoś z tym atakiem?


W końcu jakoś dałam radę się uspokoić, ale dwie godziny później dopadł mnie jeszcze jeden. Dzisiaj miałam już dwa. Nie wiem czemu znowu tak panikuję, ostatnio była duża poprawa :?

A ty jak się czujesz?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 13 lip 2012, 15:37
Mireille, dziś kiepsko :( cały czas mam wrażenie że zaraz zwymiotuje. Niestety jest to realne. Kiedy nie byłam w ciąży gdzies tam podświadomie wiedziałam że i tak nie będę wymiotować, zresztą jak się nasilało od razu była tableteczka przeciwwymiotna, która nim zaczęła działać już zmniejszała lęk. Ale teraz.. teraz jakoś nie potrafię znaleźć sposobu żeby sobie z tym poradzić :why:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 13 lip 2012, 16:00
witamy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 13 lip 2012, 16:27
crackpot napisał(a): Oby choć jakaś nagroda nas za to czekała ;) bo w przeciwnym razie gra nie warta jest świeczki..


Oczywiście, że czeka Cię nagroda. Pojawi się już za parę miesięcy na świeicie. :105:


crackpot, ale wiesz... nie każda kobieta wymiotuje w czasie ciąży, moja mama ani razy nie miała mdłości i innych tego typu dolegliwości. Do tego Ty ciągle wlaczysz z wymiotami, hamujesz je, pewnie połykasz (wiem coś o tym :mrgreen: ) itd., więc szanse na zwymiotowanie znacznie spadają.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kosunia91 15 lip 2012, 18:12
Witam Was Wszystkich ponownie :* Bardzo się cieszę, że nie jestem z tym problemem sama... postanowiłam napisać tu ponownie, bo niestety właśnie przedwczoraj ( z piątku na sobotę ) w nocy wymiotowałam... To co przezywałam jest nie do opisania... Od razu obudziłam rodziców, chodziłam po całym domu, miałam mega drgawki, z tego stresu nawet nie miałam siły płakać... Najlepsze jest to, że kikedy zabolał mnie brzuch, już od razu wiedziałam, że będę wymiotować, bo taki ból odczuwałam jako mała dziewczynka, w ten wieczór kiedy po raz pierwszy tak bardzo się ich przestraszyłam... Te charakterystyczne skurcze i ich czucie tak mi zapadły w ' pamięć ', że do dzisiaj wiem, że będę wymiotować... generalnie, kiedy mnie tylko zaboli brzuch od razu płaczę, wpadam w depresje, cała się trzęsę... Nawet teraz... wymiotowałam w nocy przedwczoraj, wczoraj juz nei wymiotowałam było nawet jako tako ( tylko mam brzuch troche obolały ) a dzis wpadłam w taki lęk, że szok... wogole wczoraj bałam sie zasnąć, cały czas trzymałam głowe w górze, żeby broń Boże mi do gardła nie podeszło... dzisiaj jakies 4 godz temu się rozpłakałam, bo boli mnie troche brzuch, tzn mam skurcze, ale nie az takie nie do wytrzymania.. tylko ze wciąż boję się, że jednak wieczorem znów przyjdą wymioty... ze cos siedzi mi w tym brzuchu skoro mnie wciąż boli... kompletnie nie wiem , jak sobie poradzic... jestem tak wrażliwa na ból.. cokolwiek poczuję, od razu biore leki, zeby zapobiec, boję się jakiegokolwiek bólu a tym bardziej wymiotu... POMOCY !!! :(
Dobrze jest nienawidzić samego siebie, ale tylko od czasu do czasu.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 lip 2012, 23:30
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do