Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 02 lip 2015, 08:00
Tylko w miejscach publicznych. W domu nawet jeśli miał bym mdłości to bym się nie bał. Tak sobie myślę że tak naprawdę boje się jakiejś kompromitacji, że ktoś pomyśli że jestem ohydny.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 03 lip 2015, 12:41
Dziewczyny, chłopaki trzymajcie kciuki bo zaraz jadę na rozmowe kwalifikacyjną !:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 03 lip 2015, 15:48
Kacha89, trzymam kciuki, daj znać jak poszło! Jakie stanowisko? :)
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 03 lip 2015, 19:17
W poniedziałek będzie wiadomo co i jak bo zadzwonią do osoby którą wybrali. To praca w supermarecie takim nie dużym ale fajne zarobki są i warunki pracy :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 06 lip 2015, 11:55
Kacha i tak właśnie wychodzi się z nerwicy :). U mnie kijowo po każdym wzlocie musi być upadek? Tylko xanax ratuje. Zmieniam psychiatrę i pomęczę go o Lirycę słyszałem że niezły lek.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 06 lip 2015, 22:24
Michal8282: Mam nadzieje że jak znajdę pracę to nie będę miała tyle czasu na myślenie i będzie lepiej, choć strasznie ciężko będzie mi córcie zostawić na te 8 godzin.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 06 lip 2015, 22:33
Ja pracuje, to pomaga. Jak psychiatra dał mi miesiąc zwolnienia to tylko 3 dni wytrzymałem, i zacząłem się pojawiać w pracy choćby na kilka godzin. Na początku było ciężko ale już się przyzwyczaiłem i nie mdli mnie w pracy. Gorzej jeśli do jakiegoś klienta muszę pojechać. Umawiam się właśnie do psychiatry online przez skype :) Ciekawe jak to będzie wyglądało i czy da leki wreszcie dobre, bo xanax ostatnio za często biorę, a ssri słabo działa na lęk.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 06 lip 2015, 22:51
Michal8282: Mi wcześniej praca pomagała rzadziej ataki miałam i nie schizowałam tyle ,ale pozniej w ciąży byłam. i musiałam iść na L-4 potem córcia miała była to wiadomo ale teraz myśle że już powinnam wrócić do pracy. Ja żadnych leków nie biore tylko ziółka od irydologa piję i teraz taką mieszankę kropli. Podobno dość trochę trwa zanim się leki dobrze dobierze więc cierpliwości :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 06 lip 2015, 22:54
alu : kochana jak tam u Ciebie opowiadaj? mi nie oddzwonili więc z pracy nici ale to nic szukam dalej:) w weekend się wybawie idę na wesele dość duże do kumpla i mamy zamiar z mężem nie schodzić z parkietu zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce , mam nadzieje że lęk nie wygra.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 lip 2015, 22:35
Kacha89, a może jeszcze zadzwonią? Poza tym jak nie ta to inna praca, prędzej czy później na pewno się znajdzie, będę trzymać kciuki :)

Dzięki, że o mnie pytasz :) u mnie cóż - średniawka :P Co drugi dzień mam dobry i śpię co drugą noc (no, czasem co trzecią, ale dosłownie tłucze mnie taka bezsenność, że gapię się w sufit do rana). Mam też spore ataki, ale radzę sobie. Biorę teraz zioła i chodzę na akupunkturę i - odpukać - jakby lepiej! Od zeszłego czwartku (wtedy zaczęłam kurację) mam lepszy apetyt, nie łapię takich dołków i przytyłam 1,5kg :great:
A w poniedziałek zaczynam hipnoze u gościa w Katowicach - mój mąż wynalazł, że specjalizuje się w naszej fobii http://mindclinic.pl/pomagam-w/emetofobia.html - terapię u dotychczasowej terapeutki na razie przerwałam, byłam 2 razy i coś mi kazało szukać dalej. Wiążę z tymi Katowicami ogromne nadzieje :105:
I żeby była jasność, mdli mnie prawie codziennie, czasem aż dusi, ale walczę, próbuję się nie nakręcać, ratuję się Validolem i Hydroksyzyną (ta druga już dawno nie działa, ale cóż, pod ręką muszę ją mieć) i delektuje się tym, że z czasem ten atak mija - czasem zajmuje mu to pół dnia i całą noc, ale jednak!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 07 lip 2015, 23:20
alu, a na leki się zdecydowałaś, czy tylko ziółka i hydro? Też czytałam o tych Katowicach ale póki co walczę... Walczę z odstawianiem leku, walczę z fobią, staram się przełamywać... Taka walka samej ze sobą. Jest mi też ciężko przez te je...ne upały. Wysiadam już z tą temperaturą. :evil:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 lip 2015, 23:32
Psychotropka`89, jestem bez leków, tylko doraźnie hydro i xanax (oba nie działają na moje mdłości niestety, ale zawsze liczę, ze coś tam pomogą). Też staram się walczyć, przełamuje się każdego dnia, a baaaardzo chciałabym wrócić do mnie choćby sprzed roku. Widzisz, do tych leków nie mogę się przekonać, przy mircie (druga tabletka) obudził mnie po 3h taki atak mdłości, że ledwo oddychałam. Potem usnęłam i od rana mnie mdliło tak parszywie, że szok :( To oczywiście mógł być TYLKO atak, ale oczywiście obstawiłam skutek uboczny mirty :( Rzecz jasna znalazłam na zagranicznych forach aż 2 przypadki wymiotowania na skutek zażywania mirty, mojej durnej podświadomości to wystarczyło :pirate:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 07 lip 2015, 23:38
alu, rozumiem... No póki sama nie zdecydujesz się na leki, nie będziesz na to gotowa, będziesz tak reagować.
Grunt, że walczysz i się nie poddajesz... :great:
Uuuu... AŻ dwa ?! :shock: :shock: :shock: Pozwól, że tego nie skomentuję... :lol:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 lip 2015, 23:52
No ej, aż 2! Skoro 2 osoby na świecie tego doświadczyły to ja mogę być trzecią! No i bądź co bądź miałam taki atak, że już prawie rzygałam (swoją drogą i mąż i mama mi mówią, że ja przy każdym ataku mówię, że JUŻ PRAWIE, i twierdzę, że to był atak silniejszy niż dotychczasowe).
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do