Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez smutnocos 08 lut 2014, 12:07
Byłam u psychologa wtedy, szczerze powiem, że po wyjściu z gabinetu od razu zrobiło mi się lepiej :) pod koniec stycznia te ciągłe mdłości troszkę ustały, ale ciągle je czuje :| kurde.. ale cieszę się, że są osoby, które bardzo mnie rozumieją, ciągle myślałam, że jestem jakimś rodzajem podludzi, ale na szczęście nie jesteśmy sami :) co do jelitówki, też bardzo unikam chorych osób. A powiedzcie mi, czy psychotropy bardzo uzależniają? Bo tak jakoś ten temat obił mi się o uszy, jestem bardzo ciekawa.
Maja :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sty 2014, 18:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 08 lut 2014, 18:33
Witam
Jestem tutaj nowa, przeczytałam wasze wszystkie posty , i taj jak wy cierpię na tą chorobę , tylko moje zdanie jest takie że tego nie da się uleczyć , wydaje mi się że ani terapia ani tabletki , po prostu nic......jJesetm załamana, mam 29 lat , oststani raz wymiotałam w wieku 7 , preszłam dwie ciąże , też się bałam tak jak by ciąża to niestety wymioty, ale dzięki Rennie udało się, i wiem że się da. Mam te same objawy, daty ważności, niepewne mięso, alkohol, leki itd... Jak już moje dzieci przyniosą jelitówkę z przedszkola to nic nie jem, boje się a ih wymioty powodują u mnie taką samą panikę jak moje mdłości, ja oprócz tego męcze się z hipohondrią od tamtego roku gdy tata umarł na raka ,boje się że jestem chora na coś poważnego i co miesiąc mam nowe objawy i chorobę . Wydaje mi się że to też skutek ematofobii bo przecież różne choroby i leczenie powoduje wymioty , jak np chemioterapia, ja się bardziej nie boje raka tylko leczenia iw ymiotów, albo operacje i też wymiotów po narkozie........ I tak błędne koło Mój mąż wie co mi jest tylko chyba nie rozumi tego. Dobrze ze mam własną firmę i nie muszę chodzić do pracy, bo nie dała bym rady. Postanowiłam napisać po wczorajszej akcji zjazdłam zupę i zaczeło mi być cieżko na żołądku i zaczeło się nerwica drgawki, poty i nawet dostałam okres itd aż nawet miałam 3 odruchy wymiotne co nigdy się nie zdaża zażyyłam aviomarin minimalnie przeszło ale to teraz nic nie jem tylko herbatkę boję się zacząć teraz jeść , byłam pewna że już będę wymiotwać na 100 % , nie chce tego powtarzać , nie wiem o już mama robić, nie powiem że zakończenie życia byłło by łatwiej ale śmierci też się boje ............ Czemu ja czemu mnie to dopadło ta głupia fobia ...........
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 08 lut 2014, 19:05
dora2701, co dokładnie czujesz? Nie zmuszaj się teraz do jedzenia, poczekaj aż będziesz gotowa.
Leczysz się jakoś? Byłaś u psychologa albo u psychiatry?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 08 lut 2014, 19:54
Nie byłam nigdzie , nie wydaje mi się żeby ktoś pomógł mi z tym problem kto tego nie rozumi, nie chce się zmuszać do jezenia ale cały czas mam w myśli wczorajszy eksces , i leże i nie mam siły się nawet dziećmi zająć :( boje się że to się powtórzy
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 08 lut 2014, 20:07
Naprawdę powinnaś iść przynajmniej do psychiatry. Tę fobię da się zaleczyć, leki bardzo w tym pomagają.
Dzisiaj już czujesz się lepiej?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 08 lut 2014, 20:18
Dziś jest trochę lepiej ale nie podnoszę się z łóżka boje się jeszcze sama jestem z dziecmi to jeszcze bardziej mnie dopada panika że bedzie powtórka z wczoraj, chyba to wogóle przez okres mi się tak stało bo czytałam że czasem tak się dzieje w dniu miesiączki , niewiem czy te leki na tą fobię mogą mi jezszce zaszkodzić i bede miała więcej mdłości od nich
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 lut 2014, 10:17
dora2701, bieeedna... :( Wiem, co czujesz i powiem Ci, że też mnie często męczą mdłości w czasie okresu. Z bólu niejednokrotnie było mi niedobrze, słabo, zlewały mnie poty. No ale cóż, tak już mam. :bezradny:

Co do Twojej fobii, rozumiem Cię doskonale. Mam tak samo. Kocham dzieci ale boję się ciąży, bo mdłości, wymioty... Durne to, bo macierzyństwo jest piękne ale mnie ten lęk paraliżuje. :( Co do leczenia farmakologicznego... Leczę się teraz 3. raz w życiu. Najpierw trafiłam do psychiatry prywatnego. Zdzierał kasę, wypisywał recepty i był niemiły gdy mówiłam, że źle reaguję na leki. Odpuściłam. Później trafiłam do Pani, która sama była... mocno "dziwna". Waliła psychotropy i była tak zawieszona, że szok. Ale leki od niej trochę pomogły. Na jakieś 2 lata. Jednak obydwoje tych lekarzy bagatelizowali mój strach przed wymiotowaniem. Nigdy nie zapomnę tekstu "boi się pani wymiotów? Dziwne... To przejdzie. Wyrośnie :evil: pani z tego."

Półtora roku zaczęło się piekło. Wszystkie lęki wróciły z większą mocą. Ataki paniki, telepawki trwające 30-60 min. nawet kilka razy DZIENNIE. Bóle brzucha, mdłości, odbijania, zgagi, biegunki, itd. Doprowadziłam się do wagi 45 kg przy 164 cm wzrostu. Rzygać mi się chciało na sam widok jedzenia... Byłam już pozbawiona nadziei. Bałam się autobusów, busów, sklepów <miałam wrażenie, że wirusy jelitówki tak "fruwają" i tylko czekają, żeby mnie dopaść. Bałam się <podobnie jak Ty> nowotworu żołądka, bo bóle i sensacje miałam co chwilę. I myślałam sobie, że będę wolała UMRZEĆ niż przechodzić chemię i wymiotować. :roll: Gdy byłam już na skraju wytrzymałości fizycznej i psychicznej, dzięki Miro z tego forum trafiłam na super psychiatrę. Pan jest cierpliwy, delikatny, nie wyśmiał, czy nie olał mojego strachu. Zapisał leki... pomógł. Jestem na lekach od 4 miesiąc i jest OGROMNA poprawa. Przytyłam 8 kg, jem normalnie, nie mam dolegliwości żołądkowych, a jak poczytasz moje wcześniejsze posty, to zobaczysz przez jaki koszmar przechodziłam.

Nie jesteś sama... :smile:
Nie wiem ile będę mieć spokój po tym leczeniu. Może rok, może dwa, może 5. Ale dla mnie warto. I z całego serca namawiam Cię na wizytę u specjalisty.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 09 lut 2014, 12:48
Dzięki za słowa otuchy , tu mogę się choć wygadać bo mój maż mnie uz słuchać nie może , a mi się wydaje że życie moje się rujnuje , ja nadal leżę, 3 dni i niweim czy bede umiała wrócić do normalnego jedzenia przez te przedwczorajsze oruchy wymiotne, które też są dla mnie nowością bo ich już nie miałam z jakieś 9 lat , trochę mnie to kosztowało zdrowia i nerwów. Co do specjalisty już znalałam w okolicy jakiegoś dobrego psychoterapeutę , ale boje się tego że tak jak ty trafię na kogoś kto mnie poprostu wyśmieje i się zrażę do tego ,a czy te leki co bierzesz nie powodują jakiś mdłości bo ego też się boje

-- 09 lut 2014, 12:34 --

a dziewczyny jak sobie radzicie w razie ataku, ja panikuje okropnie chodzę w kółku tam i z powortem, nawet nie umię się niczym zająć żeby nie myśleć , panika serce wali jak oszalałe, i mój mąż mówiący" wyrzygaj się będzie ci lepiej" jak to słyszę to już w ogóle mnie nakręca, pije amol i aviomarin , ale przedwczoraj źle się poczułam zaraz po zjedzeinu zupy ogórkowej , to nawet aviomarin nie pomółł stałam w łaźiecne i dosłownie już byłam pewna że to się stanie , po tych 3 odruchach wyszłam przed oem, i stwierdziłam że zrobi to na polu i chodziłam przez godzinę tam i z powrotem aż się lepiej poczułam, ale ino weszłam do domu i pouczułam zaś zapach tej zupy to na nowo ,ale ja to chyba naprawdę widziwiam i szaleje
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 lut 2014, 14:32
dora2701, kochana, wybierz się najpierw do PSYCHIATRY, który może Ci przepisać leki. Psychoterapeuta też jest ok ale w połączeniu z terapią lekami. Zwłaszcza, że z tego co piszesz nie wygląda to za dobrze...
Poszukaj może specjalisty tu, na forum. Ktoś na pewno jest z Twojej okolicy i Ci pomoże <tak jak mi>.

Co do mdłości po lekach... Przede wszystkim, gdy wybierasz się do psychiatry bądź całkowicie szczera. Mów o swoich obawach, lękach. Powiem Ci tak... Leki przeciwdepresyjne na których obecnie jestem powodowały u mnie mdłości przez 1. dwa tygodnie. Ale lekarz wprowadzał je bardzo delikatnie, stopniowo i było to do przeżycia, a uwierz mi, nie ma na świecie dla mnie nic gorszego od wymiotów.
Nie jest powiedziane, że dostaniesz takie leki jak ja... Kiedyś byłam na fluoksetynie, która w ogóle mdłości nie powodowała.
Po drugie na pewno na ataki paniki dostaniesz jakieś benzodiazepiny. JEDYNA po której miałam mdłości, to rudotel ale to lek rzadko przepisywany z mojego doświadczenia. Kolejna rzecz... większość benzo działa PRZECIW wymiotnie. Mnie doskonale tonował lorazepam <często stosowany w nerwicy żołądka>, hydroxyzyna również ma działanie przeciw wymiotne. Tego się na prawdę nie obawiaj. Mdłości, czy wymioty są bardzo rzadkie, najczęściej jak ktoś ma uczulenie na jakąś substancje w leku ale to na serio są wyjątki.

Jak wyglądały moje ataki? Robi mi się duszno, muszę rozpiąć stanik, otworzyć okno, chodzę po pokoju, trzęsę się, zaciskam zęby, nic nie mówię, jestem jakby w "amoku". Jedyne co mam w głowie, to: "Boże, tylko żebym nie wymiotowała... Błagam...". Jak jest bardzo źle, mdłości są nie do zniesienia, to wychodziłam na dwór i spacerowałam i powalona w okół domu, trzęsąc się. Zazwyczaj ataki dostawałam wieczorami, gdy się ściemni i myślałam sobie, że lepiej już zwymiotować gdzieś w krzaki, nie widzieć tego, nie słyszeć tego "chlustu" o ubikację, itd. Przepraszam, że piszę tak dosłownie, wiem jak to brzmi... głupio, niepoważnie... Ale to jest silniejsze ode mnie... Piszę jak jest u mnie. Raz mama zadzwoniła w takiej krytycznej sytuacji do znajomego lekarza i dostałam właśnie hydroxyzynę i lorazepam. Doraźnie pomogło.

A daj spokój... Jak w domu byłam to matka też mi często mówiła, "rzygnij, to będzie tylko chwila, ulży ci". Wtedy dostawałam jeszcze większego szału, tak że wiem o czym mówisz... Nie zrozumie tego ten, który na to przekleństwo nie cierpi.

Dorotko, uderzaj do psychiatry, bo się wyniszczysz. Jesteś młodą kobietą, szkoda zdrowia, życia. Lekarz i leki Ci pomogą. Jak powiesz czego się boisz to on przepisze coś delikatnego co na pewno Ci nie zaszkodzi.

Ludzie boją się jeszcze dziwniejszych rzeczy. Klamek, gołębi, dentysty, myszy i chodzą z tym do lekarzy! Nikt ich nie wyśmiewa tylko LECZY! Strach przed wymiotami ma większe nawet uzasadnienie niż np. przed klamkami, czy motylami. Bo są bardzo nieprzyjemne i obrzydliwe.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 09 lut 2014, 15:12
ja jestem z bielska białej, kurcze ale co u tego psychiatry mam powiedzieć ? on działa tak jak psychoterapueta czy nie ? i co lepiej kobieta czy mężczyzna ? zjadłam 4 biszkopty :) niwiem czemu ale serce i przy tym waliło jak oszalałe , jak opisujesz siebie w ataku to jakbym siebie widziała , to jest poprostu masakra co może się dziać w ataki
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 lut 2014, 15:30
dora2701, dobre i 4 biszkopty. :D

U psychiatry powiedz co Cie do niego sprowadza. Powiem Ci na swoim przykładzie. Ja powiedziałam, że panicznie boję się wymiotować, że podejrzewam fobię i nerwicę, że mam bóle żołądka, mdłości, że boję się, że coś mi zaszkodzi, że też obawiam się leków, opisałam co się ze mną dzieje podczas ataków. Najlepiej powiedzieć wszystko z czym masz problem. To jest lekarz, który zajmuje się właśnie takimi zaburzeniami, więc nie miej żadnych oporów, na prawdę. Ludzie z dziwniejszymi lękami do nich przychodzą.

Psychoterapeuta z tego co wiem, rozmawia z Tobą, stara Ci się wytłumaczyć skąd bierze się Twój lęk, oswaja Cię z nim, tłumaczy jak z nim walczyć, itd. Psychoterapeuta leków chyba nie przepisuje, ale tutaj pewności nie mam, bo nie korzystałam z jego pomocy. Nie chcę Cię wprowadzić w błąd. Ale uważam, że aby terapia była skuteczna, to w Twoim wypadku trzeba Cię troszkę uspokoić lekami. Ja w każdym razie bez leków bym dalej się w tym pogrążała a terapia, gadki o wymiotach na terapii "na sucho" bez leków, myślę, że spowodowały by u mnie jeszcze większe lęki i nakręcanie.

Dla mnie płeć nie miała znaczenia ale powiem Ci, że lepiej iść według mnie do młodszego lekarza. Moi poprzedni byli psychiatrzy byli "starej daty" i uważali moją fobię za gówniarskie fanaberie <przynajmniej takie odnosiłam wrażenie>. Teraz chodzę do faceta, na oko po 30tce i ma zupełnie inne podejście. Może to kwestia wypalenia zawodowego... Nie wiem. Ale nie chcę uogólniać. Tak jak wspomniałam, jakiegoś wielkiego doświadczenia z psychiatrami nie miałam. Mówię tylko ze swojej perspektywy.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 09 lut 2014, 15:45
Tak zrobię pójdę znalzłam jakąś pani dr w bielsku jollanta klemens ale nie wiem ile ma lat ? ale musi mi w końcu ktoś pomóc
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 09 lut 2014, 15:55
dora2701, ja miałam mdłości tylko po jednym leku, a próbowałam 8.
Myślę, że nie musisz się martwić, że ktoś cię wyśmieje. Spotkałam już wielu lekarzy i psychologów, niektórzy tylko na początku bagatelizowali problem, ale nie wyśmiali.

Kiedyś w czasie ataku chodziłam po mieszkaniu, płakałam, jak było mi już bardzo niedobrze wachlowałam się rękami albo zeszytem. Mama wtedy siedziała przy mnie i próbowała ze mną rozmawiać, ale często traciła cierpliwość. To głupie, ale kiedy mam wrażenie, że już za chwilę zwrócę, potrafię krzyknąć :roll: Kiedyś na oddziale dziennym zrobiłam taki cyrk, że pani ordynator musiała mnie ratować.
Teraz kiedy łapie mnie atak biorę hydroksyzynę, siadam na łóżku w pozycji w której najlepiej się czuję, biorę do ust cukierek miętowy albo Lokomotiv i zaczynam czytać jakąś książkę, czasem jeszcze włączam wiatrak. Tylko w najgorszych momentach wołam mamę.

Ja na dzieci mam jeszcze czas, ale dużo o tym myślę. Nie wiem czy będę w stanie przejść przez to wszystko. Kiedyś myślałam, że jeśli nie zdecyduję się na ciążę to adoptuję, ale teraz nie wiem czy będę mogła z moją diagnozą :-|

U psychiatry powiedz co Cie do niego sprowadza. Powiem Ci na swoim przykładzie. Ja powiedziałam, że panicznie boję się wymiotować, że podejrzewam fobię i nerwicę, że mam bóle żołądka, mdłości, że boję się, że coś mi zaszkodzi, że też obawiam się leków, opisałam co się ze mną dzieje podczas ataków. Najlepiej powiedzieć wszystko z czym masz problem.

Dokładnie tak.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 lut 2014, 16:15
Oj, ile ma lat to nie wiem ale nie sugeruj się tak bardzo moją opinią. Lekarze są różni. Na pewno są też młodzi bez podejścia i powołania, oraz starsi z super podejściem. Ja po prostu miałam pecha do tych starszych ale to nie musi być regułą.

Najważniejsze teraz jest to, żebyś podjęła leczenie. Wiem, że nie jest to łatwe. Opowiadać o swoich najskrytszych lękach, wiem że na 1. wizycie się popłakałam jak bóbr, po prostu emocje mi puściły, że w końcu komuś o tym powiedziałam od deski do deski. Ale warto! Bo jesteś młoda, masz dzieciaczki, męża. A przede wszystkim zrób to DLA SIEBIE! Bo tylko Ty sama wiesz jak mocno Cię to niszczy i odbija się na wszystkim dookoła... Na rodzinie, mężu, dzieciach. Walcz z tą fobią i nie dawaj za wygraną! Ja zawsze służę radą i dobrym słowem. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do