Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica z bonusami. Proszę o pomoc w ocenie sytuacji.

przez Tukaszwili 17 maja 2012, 21:31
Myślę, że Twój atak u koleżanki można podpiąć pod derealizację. Pamiętam kiedy pierwszy raz wpadłem w ten stan również odnosiłem wrażenie, że mój głos jest inny, widziałem siebie z boku, zastanawiałem się czy istnieję. Myśli, które kołatały się po mojej głowie takoż dotyczyły mordowania najbliższych i schizofrenii. Pamiętam, że tego dnia wracałem od dziewczyny i nagle mój mózg zaczął ze mną rozmowę, jakby ktoś siedział w czaszce, "a może zabiłeś swoją dziewczynę i jej rodzinę ale masz schizofrenie i nic nie pamiętasz?". Myślałem, że wariuję więc aby się upewnić czy wszystko gra zadzwoniłem do dziewczyny. Na szczęście odebrała a ja żeby nie wypaść na kretyna zapytałem się o nazwę serialu, który oglądaliśmy kiedyś tam, bo niby zapomniałem. Czułem się tragicznie, na szczęście następnego dnia trafiłem na to forum i odnalazłem temat: Derealizacja, depresonalizacja. Odetchnąłem z ulgą, że to kolejny psikus nerwicy. Jakoś przeszło, do dziś zostało tylko martwienie się o serce od czasu do czasu. Bo moja nerwica niestety skupiła się głównie na życiowej "pompce".
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez klaudia24 20 maja 2012, 11:46
Witam.Wporzadku u mnie, narazie mieszkam z ojcem mojego dziecka bo nie mam innego wyjcia.Uspokoił sie troche,za to nerwica sie odezwała deraelizacja, od dwóch dni uczucie słabniecia.a dzis w nocy miałam taki dziwny objaw nie wiem jak to wytłumaczyc jakby krew nie dochodziła do głowy takie uderzenie w srodku głowy,dziwne to było do rana juz nie zasnęłam.Mam pytanko czy rtg głowy może wykluczyc guza mózgu?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 20 maja 2012, 13:07
Klaudia - mam nadzieję, że nie pogniewasz się, że się jeszcze wypowiem co do Twojej sytuacji, tak naprawde krótko - pamiętaj, czas leci nieubłaganie, jeśli nie zrobisz czegoś bardzo radykalnego, możesz tkwić w tej sytuacji długie lata, bo pewnie długie lata możesz "nie mieć innego wyjścia". Tylko po długich latach Twoje zdrowie i psycha dziecka mogą być już w totalnej rozsypce a i niestety będziesz coraz starsza a nie coraz młodsza. Wybacz, że wprost, ale moja wypowiedź ma jak najlepsze intencje.

I taka mała rada - jakby sytuacja się powtórzyła - zawsze proś o obdukcję. Twój partner nie musi o tym wiedzieć a Tobie może przydać się w najbardziej nieoczekiwanym momencie kiedyś.

Co do RTG. Wykluczyć nie może. Jak jest jakiś guz, to na RTG może wyjść (widać wtedy np. zacienienie i kieruje się na bardziej szczegółowe badanie), ale nie musi - mniejszy guzek może nie być widoczny na RTG. Dokładniejszym badaniem jest TK a najdokładniejszym MRI.
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez still 20 maja 2012, 17:36
Klaudia, korzystasz z opieki psychologa? wydaje mi się że mógłby Ci pomóc zbudować grunt dla decyzji 'odchodzę' byś była przekonana ze chcesz, i że potrafisz, i że dasz radę.
ten facet jest równie groźny jak guz którego chcesz szukać...i bardziej realny, bo zdiagnozowany: jest i ma ataki.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 maja 2012, 22:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dbd11 20 maja 2012, 17:52
Teraz coś optymistycznego ( może tylko dla mnie)
Od kilku tygodni stres związany z pierwszą komunią dziecka - prawie byłem pewien że polegne!
Okazało się że:
- Przyszedł ten dzień
- bardzo się stresowałem
- uspokajacza nie brałem
- impreza się udała
Żal tego czasu straconego na analizowaniu nerwicy.
TERAZ DOPIERO ZACZNĘ KURACJE
Wszystkim czytającaym życzę wszystkiego najlepszego, i pokonania tej nerwicy.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 21 maja 2012, 12:28
Super, dbd, cieszę się, że dobrze wszystko poszło :)
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez klaudia24 21 maja 2012, 13:24
Ja mam dzis atak za atakiem.Siedze sobie na fotelu a tu nagle mgła przed oczami i to straszne uczucie słabosci jakbym miała pasc na ziemie wziełam tabletke na uspokojenie mineło 30min i nic nie przeszło ,wziełam połowe drugiej i dalej nic czuje sie jakbym miała sie przewrócic.To chyba jednak nie nerwica
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez still 21 maja 2012, 17:23
klaudia..niedawno pisałaś że wylądowałaś ze stłuczeniami głowy...uspokojenie to nie gól głowy żeby od tabletki w ciągu 1/2 h. przeszło...nerw może siedzieć głębiej... szukałaś możliwości pomocy społ. żeby się uniezależnić od faceta????
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 maja 2012, 22:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 21 maja 2012, 18:07
Klaudia... żyjesz w ciągłym napięciu, Twój organizm jest pewnie w stanie ciągłej gotowości a Ty jesteś psychicznie wykończona. Bo to nie jest tak, że Twój partner akurat jest ileś dni spokojny, to Ty możesz w pełni dojśc do siebie - nie, Ty cały czas żyjesz w napięciu, bo w takiej sytuacji inaczej się nie da. Dochodzenie do siebie może po takim wyniszczającym okresie trwać nawet latami. To, że nie przeszło w pół godziny po tabletce, niczego nie dowodzi. Tabletka nie pomoże na brak poczucia bezpieczeństwa, a jest to coś co rozregulowuje na amen cały organizm.
Oczywiście nie każdy objaw wynika z nerwicy, nie wszystko jest nerwicą i w przypadku wątpliwości warto robić badania, diagnozować. Ale wątpię, by była szansa, żebyś poczuła się lepiej bez dokonania radykalnych zmian w życiu.

Za still - próbowałaś się orientować, co może zaoferować pomoc społeczna? Zadzwoniłaś może na Niebieską Linię?
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez klaudia24 21 maja 2012, 19:56
Tak byłam w pomocy społecznej.Teraz już drugi raz bo za pierwszym razem gdy była taka sytuacja tez byłam,i powiedzieli mi to samo co wtedy,czyli że na mieszkanie narazie nie ma szans bo zadnymn wolnym nie dysponuja,kazali złożyc wniosek,tak tez zrobiłam.Jedynie dom samotnej matki wchodzi w gre ale to tez musza znajsc miejsce.Ja mam cos takiego,że za kazdym razem jak mój partner wybuchnie to sobie myśle ,że to był ostatni raz ,że sie zmieni.Wiem,że to naiwne bo tak nie jest.Zgadzam sie ,że żyje w ciągłym napieciu,ciagle sie denerwuje,żeby nie zrobić coś żle żeby nie wybuchnąl,ale i tak przeciż co nie zrobie jest zle.Pozatym mieszkamy z jego mama,która tez ma okropny charakter i jestesmy w ciagłym konflikcie.Chciałabym pójsc do pracy,usamodzielnic sie,tylko narazie nie ma szans,syn ma dopiero 2latka,przedszkole jest od3roku życia.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 21 maja 2012, 22:40
Klaudia24 i koniecznie o ten dom samotnej matki zawalcz. Ja wiem, że to nie jest rozwiązanie, o którym się marzy, ale czasem trzeba przejść przez takie rozwiązania, by z czasem życie się poukładało i było lepiej. Bardzo dobrze, że się już dowiedziałaś o pewne sprawy, to duży krok do przodu. Może można poszukać takiego domu samotnej matki nawet gdzieś dalej od aktualnego miejsca zamieszkania? Może to byłoby nawet lepiej?
Ja byłam z alkoholikiem i mimo, że mnie nie bił, mimo że pił raz na 1-2-3 tygodnie a w okresach niepicia układało się nawet dobrze, to przez kilka m-cy mnie kompletnie wykończył. Teraz zdałam sobie sprawę, że żyłam w nieustannym napięciu - kiedy znowu się napije, ile to picie będzie trwało, czy znów się będzie tak skandalicznie zachowywał itp. itd. Tym napięciem zamęczyłam swój organizm, zadręczyłam. Efekt jest taki, że taki pan ma się dobrze, a Twój organizm wysiada i błaga o litość, o spokój.

-- 21 maja 2012, 22:46 --

klaudia24 napisał(a):Ja mam cos takiego,że za kazdym razem jak mój partner wybuchnie to sobie myśle ,że to był ostatni raz ,że sie zmieni.


Strata życia. Nie zmieni się. Ja też za każdym razem wierzyłam, że ex już więcej nie wypije. Domyślasz się jak było. Szkoda dziecka Twojego, by się w takiej atmosferze wychowywało. Bo ty dla siebie wybierasz sama to czy tamto, dziecko nie może, jest skazane na Twoje wybory.

Ale jestem przekonana, że dasz radę i wyrwiesz się z tego i za parę lat będziesz z siebie cholernie dumna i bardzo silna.
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez still 22 maja 2012, 17:15
Klaudia ten facet może się i zmieni...ja w żadnym razie go nie skreślam...ale jak długo nie jest zmieniony nie powinnaś się narażać,

fatalnie z tym systemem pomocy, sugestia Ylvy jest mądra a każde przyspieszenie odejścia dobre...ciśnienie mi tylko rośnie jak pomyślę o 'pomocy państwa' i żarbysiach ze szklanego pudełka...źle jest kiedy kasa (dokładniej jej brak) stawiana jest wyżej od życia i zdrowia człowieka....jednostki bezcennej...trzymam kciuki, działaj

a co byś powiedziała na taką opcję : w krakowie często pojawiają się ogłoszenia o zatrudnieniu opiekunki do dziecka lub osoby starszej -często wraz z pracą (za nieduże pieniądze, nie czarujmy się, ale zawsze jakieś pieniądze) zapewnia się możliwość zamieszkania u pracodawcy,czasem jest to wręcz warunek zatrudnienia. mogłabyś podjąć taką pracę nie rezygnując z opieki nad dzieckiem, przekwaterować się i ominąć procedury "pomocy społecznej" (celowo w cudzysłowie). pomyśl o tym. nawet w internecie znajdziesz takie ogłoszenia na stronach pck :)

a facet, jak udowodni Ci że się zmienił i jeśli rzeczywiście go kochasz, zawsze może naprawić swoją głupotę...nie musisz wyrzucać go z serca jeśli go w nim masz na prawdę:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 maja 2012, 22:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 24 maja 2012, 18:11
Hello ylva jestem ciekawa czy bierzesz te leki i jak się po nich czujesz??? U mnie coraz lepiej świat stał się kolorowy:D pozdrawiam wszystkich nerwusków:)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 24 maja 2012, 18:26
Hej Agaton!
Leki biorę. Za zgodą neuro zwiększyłam dawkę z 25 do 50 mg, czyli do całej tabletki.
Psychicznie trochę lepiej, ale fizycznie bez zmian niestety :(
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do