Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: nerwica lekowa

przez miki74 04 lut 2010, 00:27
Hej,

nie wiem, u jakiego specjalisty byłaś. Ale ten krok świadczy o tym, że zaczęłaś działać. Wzięłaś swój los we własne ręce. I to jest najlepsza droga, by sobie pomóc i skrócić czas cierpienia.

Twoje zdrowienie będzie trwało długo lub krótko. Tego nie wiemy. Natomiast bardzo prawdopodobne jest, że zaczniesz odczuwać poprawę już w trakcie zdrowienia. Więc nie bój się na wyrost, że Twoje zdrowienie będzie miało następujący przebieg. Miesiącami/latami chorujesz, czujesz się fatalnie i dopiero po długim czasie takiej męki następuje wybuch, kłąb dymu i ... nagle jesteś szczęśliwa i zdrowa. :) Mechanizm zdrowienia raczej wygląda tak, że stale masz zwyżkową linię samopoczucia (a więc czujesz się obecnie lepiej, niż przedtem). Zatem już w trakcie zdrowienia odczuwasz jego pozytywne skutki. Mozolnie, dzień po dniu, zaczynasz czuć się coraz lepiej, coraz częściej masz dobre samopoczucie, coraz częściej masz w sobie radość życia, zadowolenie z siebie samej i z kontaktów z rówieśnikami.

Pytałaś jak sobie pomóc? Zapamiętaj dwa słowa: mozolnie i wysiłek.

Wszystkiego dobrego!
miki74
Offline

Re: nerwica lekowa

przez klaudia22 04 lut 2010, 00:35
miki74 wielkie dzieki za odp chciala bym aby bylo tak jak piszesz zapamietam te dwa slowa napewno
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2010, 17:53

Re: nerwica lekowa

Avatar użytkownika
przez Donkey 04 lut 2010, 10:22
Czasami organizm po tygodniu już reaguje dobrze na leki, a czasami diopiero po kilku miesiacach.
Przede wszytskim staraj sie myslec pozytywni- wiuem ze to strasznie trudne- sama tez jetsem chora.
Trzymaj sie dzielnie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica lekowa

przez polakita 04 lut 2010, 12:49
klaudia22, no właśnie nikt ci nie odpowie ile czasu się choruje... na nerwicę chorujemy wszyscy, ale historia życia i historia choroby każdego jest trochę inna. Radzę ci rozwiązać swoje problemy jeśli takie masz, bo to one nas często pchają w chorobę, a oprócz tego zadbać też i o ciało, suplementację, dobre odżywianie, sport itd. Pamiętaj też że nerwicę leczy się nie tylko u psychiatry, ale też u psychologa.

Choroba raczej sama nie przechodzi, ważne żeby próbować, działać, poszukiwać, coś ci na pewno pomoże, musisz to rozwiązanie znaleźć!
polakita
Offline

Re: nerwica lekowa

przez klaudia22 04 lut 2010, 13:20
no poroblemow mam tyle ze nie wiem od ktorego zaczac rozwiazywanie jestem sama z dwoja dzieci malutkich i jest mi cholernie ciezko bo boje sie ze nie wyjde z choroby tak szybko...a przeciez trzeba funkcjionowac normalnie zeby oni nie odczuli ze dzieje sie cos zlego....a najbardziej sie boje ze mi sie cos stanie a oni zostana sami
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2010, 17:53

Re: nerwica lekowa

przez Abradab 04 lut 2010, 13:55
klaudia22, jak szybko wyjdziesz z nerwicy zależy głównie od Ciebie. Fajnie, że zgłosiłaś się do specjalisty, teraz musisz włożyć wiele wysiłku i pracy, aby dotrzeć do przyczyn takiego stanu i je wyeliminować. Trzymam kciuki, pozdrawiam :)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: nerwica lekowa

przez klaudia22 04 lut 2010, 14:08
staralam sie wychodzic a nerwicy i powiem ze na 10 miesiecy mialam spokuj ale to na nowo wrucilo ze skutkiem strasznym czemu to takie jest ciezki wszystko nikt mnie juz nie chce slychac wszyscy uwarzaja ze sobie wymyslam i ze nic mi sie nie dzieje ze jestem gorsza niz dziecko...ale jak sami wiecie rozmowa o tym co sie dzieje zkims bliskim pomaga przynajmniej na mnie to dzila czsami mysle ze lepiej jak bym sie przekrecila bo walka z ta choroba do jest najwieksza tragedia i do puki ktos na to nie zachoruje nigdy nie bedzie wiedzial jak to jest cholernie ciezkie dzieki waszym wypowiedziom slowom itd jest mi lepiej bo przynajmniej wiem ze ktos mnie rozumie in od nikogo nie uslysze ze jestem gorsza bo jestem chora czsaem mysle ze bedzie dobrze ale kiedy tak jest to zaraz wpraca wszystko od poczatku i moja wiara w dobro zanika
:cry:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2010, 17:53

Re: nerwica lekowa

przez miki74 04 lut 2010, 14:24
Wszystko będzie dobrze. Ten strach, że coś Ci się stanie i dzieci zostaną same, to też jest nerwicowy. Jestem tego prawie pewien. Jest to typowe martwienie się na zapas.

Czasem jest tak, że nerwicowcy szukają sobie pretekstów, powodów, by ich strach zadziałał. Więc - głowa do góry. Nic Ci się nie stanie, dzieciom też. Będą się ładnie rozwijać i sprawiać Ci masę kłopotów - jak to dzieci. ;)

Nie rezygnuj z psychoterapii, odwiedzaj nas na forum i wszystko będzie dobrze!
miki74
Offline

Re: nerwica lekowa

przez klaudia22 04 lut 2010, 19:55
no wlasnie dzis bylam u psychologa i juz zaczelam terapie nstepna wizyta za 1,5 tygodnia wiec mysle ze moze sie uda to dopiero poczatki a one zawsze sa trudne mam nadzieje ze sie uda najbardziej ciesze sie z tego ze wogule posdjelam leczenie to bylo strasznie trudne na poczatku jak pewnie sami wiecie.....ale tez bardzo wam dziekuje bo wasze wpisy tez bardzo mnie podnosza na duchu i ciesze sie ze jestem z wami na yej strnce ona tak pomaga cholernie no przynajmniej ja tak czuje po sobie........i napewno z niej nie zrezygnuje nawet jak bym wyszla z choroby to i tak bede z wami


DZIEKUJE :smile:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2010, 17:53

Re: nerwica lekowa

przez polakita 05 lut 2010, 00:38
klaudia22, mi też ta stronka pomogła bo człowiek w tej chorobie jest sam, otoczenie najczęściej nie rozumie, ja sama nie rozumiałam co się ze mną dzieje! Na początku każdy jest bardzo zdezorientowany, o co w ogóle chodzi. Fajnie że zaczęłaś coś robić!
polakita
Offline

Re: nerwica lekowa

Avatar użytkownika
przez Donkey 05 lut 2010, 09:59
klaudia22 napisał(a):no wlasnie dzis bylam u psychologa i juz zaczelam terapie nstepna wizyta za 1,5 tygodnia wiec mysle ze moze sie uda to dopiero poczatki a one zawsze sa trudne mam nadzieje ze sie uda najbardziej ciesze sie z tego ze wogule posdjelam leczenie to bylo strasznie trudne na poczatku jak pewnie sami wiecie.....ale tez bardzo wam dziekuje bo wasze wpisy tez bardzo mnie podnosza na duchu i ciesze sie ze jestem z wami na yej strnce ona tak pomaga cholernie no przynajmniej ja tak czuje po sobie........i napewno z niej nie zrezygnuje nawet jak bym wyszla z choroby to i tak bede z wami


DZIEKUJE :smile:



Takie podejscie to juz polowa sukcesu :)
Pewnie ze poczatki sa trudne..
Ale na pewno dasz rade !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez milKam 05 lut 2010, 17:54
Jestem świeżo po badaniach (morfologia,mocz, biochemia,Imunochemia).Doktor powiedział że wyniki takie jak Bóg nakazał :) i lepsze nie będą.Dodatkowo miałem zrobione EKG które nic nie wykazało.
Dostałem skeirowanie do poradni kardiologicznej z związku z rozpoznaniem tachycardi (dotego cisniene 145/90).Tylko ze puls i ciśnienie mam w normie gdy je mierze w domu.Myśle ze ten czestoskurcz i ciśnienie wywołała sama wizyta bo aby wszedłem do gabinetu juz czułem jak mi serce przyspiesza i niemogem nadtym zapanować.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 sty 2010, 01:22
Lokalizacja
Puławy

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez milky5 13 lut 2010, 17:38
ja mialam w trakcie lezenia w szpitalu atak i echo serca i wyszla niewielka tachykardia co uznali normalne w ataku paniki

mam pytanie
otoz dzis byloby wszystko ok gdyby nie jedna przypadlosc
czesto mnie to lapie
no wiec albo mam leki albo to...ze cisnienie mam ok...ale jak cos robie to mam zadyszke i jakby brakowalo mi nabrac powietrza..cos mi uciska w klacie i ..sama nie wiem a cisnienie idealne 125/63 puld 70...i co? tez tak czasem macie?
wkurzam sie bo wtedy boje sie ze zaraz cos mi sie stanie...boje sie cos robic bo mysle ze to serce /mimo ze holtera i inne badania przeszlam/ a mam to juz dlugo...co jakis czas

[Dodane po edycji:]

opowiadalam o tym nawet w szpitalu i nic nie wynalezli-w sumie na szczescie- nawet mi juz zbadali przewod pokramowy-gastroskopie- czy ten tam ucisk/dlabienie nie mam od przelyku....i ok
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez milkeaa 13 lut 2010, 19:33
no wiec albo mam leki albo to...ze cisnienie mam ok...ale jak cos robie to mam zadyszke i jakby brakowalo mi nabrac powietrza..cos mi uciska w klacie


też tak mam, raczej miałam , miałam robione prześwietlenie płuc i inne badania i wszystko było okey a ja ciągle czułam takie dziwne coś i niemoc wzięcia głębokiego oddechu, coś jakby mi blokowało wdech powietrza i bardzo się denerwowałam przy tym. od 3 tyg jest dobrze i wiąże to z chlorprotiksenem, który nie tylko świetnie podziałał na nerwice związaną z przełykaniem ale także na to oddychanie. Od 3 tyg. wracam do zdrowia :)

milKam
te objawy to czysto histeryczne miałeś no i objaw nerwicy wielonarządowej :)a teraz zakrawa o natręctwo może leki na uspokojenie, po co od razu sulpiryd :|i dobrze jakbyś się przeszedł do dobrego psychiatry( ja trafiłam do takiego po 7 latach leczenia dopiero) ustawi Cię na lekach i będziesz się czuł zupełnie innym człowiekiem.

pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
07 paź 2009, 16:25
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do