Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD

Wiadomości w tym temacie: 31


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 3  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Reklama




Autor

Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD

Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 22 wrz 2011, 23:36 
Avatar użytkownika

Od: 19 wrz 2011, 16:30
Posty: 93
Lokalizacja: warszawa
Na raz przeczytac sie nie da
Tekst jest dlugi i raczej malo atrakcyjny
rodzaj autoterapii
moja historia:
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

12 lat bezskutecznego leczenia lekoodpornej depresji
Po przeczytaniu kilku felietonow p Szczepkowskiej zaczynam miec watpliwosci co do dotychczasowego leczenia

Podobno leczy sie geneze choroby , a nie jej skutki
Potrzebuje porady ,po wczorajszej wizycie przestalem ufac lekarzom

Niech sami zra to gowno co przepisuja!!

Wiem , ze ten tekst moze byc chaotyczny i niezrozumialy , ale pisze go pod wplywem potrzeby
Dla ulatwienia podzielilem akapitami
Choc mam wrazenie ze i tak nikt nie dobrnie do konca...




Co mnie najbardziej meczy .
1. dysforia - ciagly niepokoj i zdenerwowanie - paktycznie caly dzien ,czasem nie do wytrzymania ,
ale na szczescie okresowo slabnie
2. Pamiec Powiedzmy , ze ide wziasc leki do kuchni , ale po drodze spotykam mojego psa - chwila czulosci i juz nie wiem ,
ze mialem brac leki , wracam do siebie i sie zastanawiam ,
Z powrotem do kuchni , i o ile nic mnie po drodze nie spotka to docieram do apteczki ,
tam mam na szczescie wszystko podzielone i wtedy dopiero widze - acha , nie waialem
Inny przyklad - ide do kompa wyslac wazny mail , wymyslilem sobie ze zabieram ze soba w dlon dlugopis - sybbolicznie ,
abym nie zapomnial ( obgryziony z wsystkiego do granic mozliwosci)
Jak dotre do kompa , to co by mnie po drodze nie spotkalo , to mam dlugopis w garsci ,
nie wypuszczam dopoki nie otworze outlocka i nie wrzuce maila na pulpit wtedy robie UFF - udalo sie
3. chaotyczne dzialania , wielu rzeczy nie jestem w stanie dokonczyc
4.Skupienie - Jesli ktos dlugo gada , a nie mam mozliwosci wtracenia sie ( jak sie dzieje przez radiostacje - trzebaa poczekac na koniec emisji )
Nie jestem sie w stanie odniesc calosciowo do jego transmisji , a jedynie do tego co mowil na koncu , czasem jedynie nie ulatuje mi meritum
Dluga wypowiedz, tak samo jak dlugi tekst jest dla mnie trudny do ogarniecia
5.Masa rachunkow , jakichs mandatow 2 sprawy w sadzie za mandaty ktore urosly kilkakrotnie ( po kilkaset zl )
6.sprawa w sadzie o odszkodowanie za internowanie , ciagnie sie juz 2 lata , a kazde pojscie tam jest ponad moje sily
7.Kazda rzecz szybko doprowadzam do ruiny , cy to bedzie samochod - zapomne zmienic olej lub rozrzad i 2 auta - zlom
czy to bedzie telefon - upadnie , zgubie , czy to bedzie laptop - usiade na nim lub wypuszcze z reki -i zlom
8.Gdy czekam na kogos to sie strasznie denerwuje , choc sam mam swiadomosc ze sie czeto spozniam
9,Jak sie lepiej poczuje to zaczynam realizowac kilka projektow naraz , a potem ciezko mi jest to dokonczyc ,
koncze to , co mi sprawia satysfakcje , a efekt jest szybko widoczny
10.Abym byl na czas , musze wyjsc przynajmniej godzine przed czasem i nie zawsze sie udaje , bo cos sie wydarza
11.Myla mi sie nazwiska , daty , za cholere nie pamietam twarzy ludzi
Bywa ze ktos na miescie wita sie ze mna serdecznie , a ja nie wiem kto to ..
12.Wszstko musze notowac na kartkach , mam mase karteczek z roznzmi chaotcznymi zapisami, pomyslami ,
kontaktami , spontanicznymi zapiskami , popodkreslane na kolorowo aby ten chaos opanowac
Gdy czegos nie zapisze , natychmiast zapominam
Kiedys mialem kalendarze w tym celu , ale ewentualna strata takiego kalendarza to byla tragedia , jakbym tracil czesc tozsamosci i kontaktow
A gubilem je czesto w jakichs sklepach czytajac liste zakupow
Zreszta i tak byl problem bo z reguly nie kupowalem wszystkiego , za to mase niepotrzebnych /cenzura/
13. Aktualnie jest we mnie bol niefizyczny jest naprawde ciezko...
wolalbym bol zeba , prosilem Boga , aby zabral mi noge , a wrocil zdrowie , bez nogi sobie poradze , bez zdrowia psychicznego nie radze od lat..
Zostalem pokarany , albo ironia losu , noge zlamalem , a psyche sie pogorszyla :-(
miesiac w gipsie , potem orteza , to byla meka , bo nie moglem chodzic , a noga w gipsie sie trzesla...
Teraz mam WSZYSTKO zaniedbane , masa rachunkow , jakies wezwania , inne klopoty
14. moze drobiazg , ale dziwne ,Ten tekst pisze w wiekszosci na stojaco , oczywiscie moge usiasc , ale wtedy pewno zajme sie czyms innym
15. chyba najistotniejsze a oczywiscie zapomnialem - zespol (bardzo) niespokojnych nog , zagryzanie zebow , obgryzanie paznokci , dlugopisow itp
16. i tak wiele na pewno zapomnialem napisac

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


Jak sobie probuje radzic - lepiej lub gorzej :
1. Od wielu lat:
Dokumenty - zawsze na sercu
Komorka po drugiej stronie koszuli lub kurtki
spodnie - kasa i scyzoryk pod dokumentami
Klucze zawsze w prawej kieszeni spodni bo drzwi otwieram prawa reka a i tak jak mam wiecej niz 3 to mam spory klopot
Problem powstawal kiedy zmienialem ubranie ... Czasu zajmowalo gdy sie przekonalem ze nie mam ze soba NIC ,
no , chyba ze zmienilem tylko kurtke , wtedy mialem chociaz kase i klucze...
Strony lewa - prawa w razie watpliwosci identyfikuje metoda " w imie ojca i syna"
Z okresleniem stron swiata ani w dzien ani w nocy nie mam problemu

2.stworzylem sobie azyl -
zamykane pomieszczenie w piwnicy gdzie spedzam sam wiekszosc czasu od lat
Celowo stworzylem sobie maksymalna liczbe rzeczy ktorymi moge sie zajmowac
Jestem krotkofalowcem , wiec po pierwsze mam non stop wlaczone 2 radia ,( kazde naa innym pasmie ,
na kazdym po kilkanascie podobnych osob - troche jak rodzina , non stop jest z kim pogadac jak mam ochote , nawet w nocy ..)
, telewizor i dwa komputery - jeden do pracy a drugi dla eksperymentow .
Czesto wszystkie te urzadzenia sa wlaczone jednoczesnie , a ja jak sie znudze moge przerzucac uwage z jednego na drugie
operujac jedynie pokretlami glosnosci
jak dla mnie pierwszorzedna sprawa , tylko tu ,w zagraconej piwnicy , w srodowisku Windows ( bardziej przyjaznym od realnego )
lub majac 24h na dobe mozliwosc nieustannego kontaktu z krotkofalarska "rodzina" czuje sie tu w miare dobrze i bezpiecznie
Czasem tylko wsiadam na moto i jezdze bez sensu po okolicy ...


3."leczylem" sie alkoholem w latach 1988 - 1999 wpierw mnie wyciszal a potem wyniszczyl - skutecznie odstawilem , ale to byla meka
Nie pije w ogole okolo 13 lat , moze wiecej.
Uzywalem rowniez marihuany przez kilka lat , czasem , sporadycznie nadal uzywam moze raz , dwa razy w miesiacu ,czasem pomaga na skupienie i na lęki
innym razem je generuje , wiec uzywam ostroznie
Paradoksalnie nigdy nie probowalem amfetaminy
Czesto pije kawe , rano i w ciagu dnia mnie uspokaja , potem juz powoduje niepokoj

4.leczenie farmakologiczne z rozpoznaniem depresji od 1998 do dzis bezskuteczne ,czasem mialem wrazenie ze przyjmuje trucizne ,
objawy gwaltownego odstawienia ssri spowodowaly konkretne mysli samobojcze
Moj owczesny lekarz wbil mi w glowe lek przed benzo (bo jestem byly alkoholik) i nie przepisywal , w zwiazku z tym cierpienie mialem podwojne
Dzis mam juz caly czas przy sobie lorafen i costam , ale nadal sie ich boje i podchodze jak do jeza ,
biore na zmiane nie czesciej niz raz - gora 2 razy w tygodniu ,
( mam odrobine wytchnienia i wreszcie moge zalatwic czesc spraw )
Dzieki temu nigdy sie od tego nie uzaleznilem , ale czasem strasznie sie mecze
Ale sama swiadomosc ze je w razie czego mam - powoduje ze czuje sie lepiej i bezpieczniej

Jedyny pozytek mam z ponadrocznej terapii w szpitalu wolskim , nauczylem sie dzieki 2 zaangazowanym psycholozkom ( w tym 1 niewidoma )
radzic sobie z emocjami , poczuciem winy , agresywnoscia , brakiem asertywnoscii i wieloma innymi przypadlosciami
Dzis radze sobie z roznym skutkiem , ale znacznie lepiej
Chwala Wam za to Pani Aniu i Pani Izo !!! ;-)

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


W domu:
Cale mlode zycie bylem obwiniany za wszystkie niepowodzenia , psoty , nieuwage , agresywne zachowania , ojciec leczyl pasem
jedynym efektem kuracji ojca zaczely byc ucieczki z domu ,
a pewnego dnia , gdy juz doroslem , i mialem dosc sil najnormalniej zaczalem sie czynnie bronic ,
wtedy kary cielesne na zawsze zostaly mi odpuszczone

xxxxxxxxxxxxxx

Wczesne dziecinstwo i W szkole:
porod kleszczowy , podejrzenie niedotlenienia..
Jako dziecko wsztawalem rano , zanim rodzice jeszcze spali , na ponad godzine wczesniej
Moglem wtedy zajrzec do kazdej szuflady , wszystkim sie bawic , to trwalo do okolo V klasy , potem sen mi sie unormowal
Jedynie moment pojscia spac przedluzalem w nieskonczonosc ,

Siadalem z tylu , najlepiej w ostatniej lawce i przy oknie .Na lawkach w czasie lekcji rysowalem flamastrem sceny batalistyczne
Siadlem na nodze , raz jednej raz drugiej , aby pohamowc ich mimowolne ruchy
Zostalem skierowany do psychologa - 1 wizyta na marianskiej po skierowaniu ze szkoly diagnoza - wszystko OK IQ ponadprzecietne ..
Mama byla dumna...
Z matematyka nie mialem problemow , dopki wszystko bylo logiczne i wynikalo jedno z drugiego
Gorzej z przedmiotami humanistycznymi( pamiec ) ,krotki wierszyk byl OK , ale dluzszy juz nie do ogarniecia , do dzis nie rozumiem poezji
Na lekcjach historii rzadko pamietalem daty i kojarzylem z wydarzeniami ,
ale przy odpowiedzi zawsze schodzilem ukradkiem na temat niedoli chlopa panszczyznianego o ktorej moglem fantazjowac godzinami i pani byla zadowolona
zle oceny moich wypracowan mialy efekt utracenia motywcji , ciagle czulem sie niesprawiedliwie oceniany ,gdyz rzeczywiscie wkladalem w to ogromny wysilek

Dawalem sie podpuszczac kolegom , a to przejsc po gzymsie elewacji na wysokosci 1 pietra , a to wejsc po piorunochronie na dach szkoly po pilke
Nieraz spadlem z drzewa doznajac poturbowania
na kazdej fotce z podstawowki jako jedyny robie glupie miny
teraz jestem bardziej asertywny , ale dawalem sie namowic a to na skok na bungee , a to ze spadochronem i inne atrakcje , ryzyko dziala na mnie stymulujaco i znakomicie poprawia koncentracje
To samo tyczy sie np szybkiej jazdy motocyklem , wtedy jakbym mial klapki na oczach , przez jakis czas koncentracja na maxa
Ale zarowno samochodem jak i motocyklem moge jechac bezstresowo kilkanascie km max , wiecej tylko autem i niechetnie .

od dziecka bylem niespokojny i wlazilem w najglebrze dziury i zakamarki , wszystkiego bylem ciekaw , wszystko rozbieralem na czesci drobne ,
Lacznie z zegarkiem Doxa mojego Ojca ,pamietam wtedy pierwsze lanie ,
Wszyscy mnie uspokajali i trzymali na oku , ja zaczalem probowac tlumic emocje
Zaczalem wszystko gryzc , wpierw paznokcie , potem grzylem zebami kazda posciel w ktorej spalem , wszystkie dlugopisy i olowki najpredzej sie zuzywaly od ich gryzienia ,
Potem zgrzytanie zebami i zespol niespokojnych nog
Wszystkie te objawy mam do dzis
to koszt tlumienia w sobie energii , ja to wiem , ale madzry lekarze mowia ze to kompulsywne ,
czyli SSRI
Ale co to za kompulsja nad ktora jestem w stanie w 100% zapanowac
Do czasu kiedy o tym zapomne oczywiscie czyli okolo 5 - 10 minut
Co ciekawe , w interesujacych miejscach jak np ciekawe muzeum , lub wizyta u nieznajomych czasem moge czly czas byc spokojny ....

xxxxxxxxxxxxxx

Po szkole:
jeszcze przed stanem wojennym zaangazowalem sie w dzialalnosc na rzecz KPN i ROPCiO , drukowalismy i kolportowalismy wydawnictwa , poznalem techniki prymitywnej poligrafii
Bylem kilkanascie razy zatrzymany na 48h , zatrzymania w ciasnym dolku byly dla mnie tragedia , calymi godzinami chodzilem w kolko po celi , bezradnosc , niepokoj , obawy co bedzie ...
13 grudnia zatrzymano mnie w reg. Mazowsze i wypuszczony po podpisaniu kwitka , ze bede grzeczny i nie bede sie angazowal w zadna dzialalnosc
Potem sie okazalo ze podpisalem tzw, deklaracje lojalnosci , a ze sie z tym nie krylem , czesc znajomych sie odwrocila
Nastepnego roku po kolejnym przeszukaniu w moim domu zostalem zatrzymany na dluzej i internowany
Znowu w zamknieciu , pod kluczem !! , zapisalem sie do lekarza wieziennego , ale ten nic mi nie pomogl , dal jakies placebo , ze mi powinno pomoc
Nie pomoglo , na szczescie trwalo to tylko okolo 2 miesiecy i wypuszczono mnie . Bylem juz troche innym czlowiekiem...
Do tego po pobiciu po ktorejs manifestacji do nieprzytomnosci trafilem na odddzial dzienny na Sobieskiego ,gdzie stwierdzono zaburzenia osobowosci ,ale dlugo tam nie wytrwalem

Zaczely mi sie trudne stany psychiczne , nie skonczylem juz technikum , rzucilem szkole , nie zagrzalem miejsca w zadnej pracy
Rozpoczely sie problemy z alkoholem , pilem przez 11 lat co dzien , w 1999 roku rzucilem alkohol i rozpoczalem leczenie z rozpoznaniem depresji
oddzial dzienny przez ponad rok pozwolil mi okielznac emocje , panowac nad soba , pokonac poczucie winy i agresje wobec innych i samego siebie
Tylko tyle i az tyle



xxxxxxxxxxxxxx

W kosciele
Z kosciola z mszy zawsze sie wymykalem tylnym wejsciem i pojawialem sie tuz przed zakonczeniem
Za cholere nie moglem tam wysiedziec ,przekleczec i wystac na miejscu zachowujac sie "poboznie" - bylo mi duszno , nudno i momentami za glosno .
Z ksiedzem na lekcjach religii w ostatnich klasach mialem ciagle konflikty ,on mi zarzucal zucie gumy i niespokojne nogi ,a ja mialem wlasne koncepcje dotyczace doktryny
, interpretacji Pisma , dostepu do tekstow apokryficznych ,
Klocilem sie o wyprawy krzyzowe ,ewangelizacje obu ameryk ,
Bronilem zaciekle Judasza iskariote jako (DLA MNIE) postac niedoceniana - pozytywna , tragiczna i niemal romantyczna.
Dzieciaki sie smialy..
Nonkonformizm mi pozostal do dzis Wstret do kosciola rowniez , czulem sie odrzucony , mimo to szukalem ukojenia w modliwie
Coz z tego , w trakcie modlitwy klepalem pacierz ( coraz krotszy bo zapominalem ) a mysli moje w tym czasie mimo staran byly gdzie indziej , bladzily
Dowidzialem sie od ksiedza w trakcie spowiedzi, ze byc moze moja modlitwa nie podobala sie bogu
Ksiadz byl na tyle w porzadku ze dal mi mature z religii bez potrzeby stawiania sie na egzamin , do tej pory nie wiem co nim kierowalo
Od tamtej pory jestem umiarkowanym agnostykiem
xxxxxxxxxxxxxxx

Traumy:
1. oczywiscie czas spedzony za kratami
2.Ciezkie pobicie przez milicje z utrata przytomnosci
3.Jak mialem okazje pojechac z konwojem pomocy humanitarnej do Sarajewa w 1992 , jeszcze podczas wojny -
nie zastanawialem sie ani chwili , to bylo cos dla mnie
Ale teraz odbieram to doswiadczenie jako niesamowita traume , dokonalo mi sie ogromne przewartosciowanie ,
zaczalem zupelnie inaczej widziec i rozumiec wojne i konflikty , rowniez te miedzyludzkie
rok pozniej byla srebrenica (wiecej ofiar niz w Katyniu + dzieci) pod okiem ONZ i to mnie bolalo :-(
Stracilem wiare i zaufanie - szkoda pisac bo dluga historia..
teraz mam wrazenie ze wyplenilem z siebie wszelka nienawisc , bo widzialem na wlasne oczy do czego prowadzi jej eskalacja
Nienawidze jedynie nacjonalizmu , homofobii , antysemityzmu , negacji holocaustu itp
Bronie tych wszystkich negowanych do upadlego na pewnym forum
4.Wczesniej znalazlem prace ktora mi idealnie odpowiadala , zostale m taksowkarzem , bylem panem swojego czasu ,
nic nie musialem robic na juz ,na teraz pracowalem kiedy mialem sile.
denerwowaly mnie tylko korki , nieodpowiedzialne zachowania na ulicy i pospiech niektorych klientow ,
szlo wytrzymac - ciagle cos nowego - to bylo dla mnie ,chociaz prawie zawsze mialem problem z wymyslemniem najkrotszej trasy
Ale przerwe w pracy spowodowanej epizodem depresyjnym i trauma z Jugoslawii ,
gdy przedstawilem zswiadczenie od psychiatry, ze nie bylem okresowo zdolny do pracy ,
po prostu dowiedzialem sie ze ja juz tu nie pracuje , moglbym stanowic zagrozenie dla wizerunku firmy Super Taxi :-(
To byl dla mnie szok , pozbawiono mnie kolejnej rzeczy ktora lubilem

Od tego momentu renta , okres niskich wzlotow i glebokich upadkow, praktycznie zero efektow

Wiem ,ta historia to kompletny chaos
Nawet nie mam sily poprawiac bledow
Musialem to z siebie wyrzucic - taka autoterapia - wymyslilem to po kolacji i w godzine napisalem


chodzi mi o geneze mojej depresji - wiadomo traumy itd ,
ale wczesniej , jak daleko siegam pamiecia bylem inny , nawet w przedszkolu

Czy aby geneza nie lezy w nierozpoznanym ADHD ?
Czy sa tu ludzie z rozpoznaniem ADHD?
Nie moge tuna tym forum znalezc zadnej zakladki o adhd
Znalazlem tylko jedna grupa dyskusyjna o tym , ale tam tylko o dzieciach gadaja , a ja juz zgred stary jestem...

Pozdrawaiam z resztka nadziei
wojtek - 49 lat - aktualnie 10 lat na rencie ok 500 pln z powodu depresji "lekoopornej"

______
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 23 wrz 2011, 00:51 

Od: 08 wrz 2011, 21:32
Posty: 175
dotrwałam do końca;) nie mam co prawda ADHD choruje na nerwice depresyjną chciałam Ci napisać byś nie tracił nadziei moze odezwą się do Ciebie osoby z rozpoznanym ADHD znam osobe dorosłą okreslaną w dzieciństwie jako nadpobudliwa nie wiem czy w tamtych czasach psycholodzy stawiali taką dignoze jak ADHD?


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 23 wrz 2011, 01:11 
Avatar użytkownika

Od: 19 wrz 2011, 16:30
Posty: 93
Lokalizacja: warszawa
To nerwicowcy maja takie skupienie uwagi ? ;-)
Dzieki za dobre slowo :-)
Choc o ADHD jeszcze tu nic nie znalazlem , moze dlatego , ze obserwuje 3 rozne fora jednoczesnie...
Za "moich" czasow nie bylo adhd jak i wielu innych chorob
Ja bylem dziecko nadpobudliwe .
Pozdrawiam i dobrej nocy
WK

______
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 23 wrz 2011, 09:03 

Od: 08 wrz 2011, 21:32
Posty: 175
he he z tym skupieniem uwagi to tak różnie ;)poza tym często zapominam o różnych rzeczach;)
a odnosząc się do tematu właśnie kiedyś nie było ADHD tylko określali dzieciaki jako nadpobudliwe psycho-ruchowo..piszesz o nie spokojnych nogach jak uaktywnia mi się moja nerwica też to mam przebieram nogami siedząc;)zresztą mam dużo dziwnych rzeczy :?
Chciałam Ci napisać ,że mój mąż określany był jako dziecko nadpobudliwe zawsze pakował się w różne,, tarapaty ,,miał problemy z nauką , skupieniem uwagi ,zapamiętywaniem jeśli masz jakieś pytania pisz będe zaglądać na Twój wątek
pozdrawiam


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 25 wrz 2011, 13:42 

Od: 25 cze 2011, 23:09
Posty: 6017
Witam .Jako jeden z niewielu na tym Forum biorę metylofenidat z dość dobrym rezultatem.Jako osoba dorosła mam stwierdzone klinicznie ADHD+ nerwica natręctw + okresowe silne ,acz krótkotrwale depresje.Mieszanka jak każda inna(mocno utrudnia życie) ,23 lata leczenia psychiatrycznego z różnymi efektami .Pewien medyk dwa lata temu zdiagnozował oprócz tego wszystkiego przechodzone ADHD i zaczęła się przygoda z metylofenidatem.Biorę ów lek już koło 4 miesięcy ,aktualnie dawka dobowa to 10-15mg, niby mało ,ale nie chcę za bardzo szarżować .Również jak Ty H S.T jestem zaleczonym, niepijącym alkoholikiem( 7 lat bez wpadki ,w 1997 pożegnałem się z alkoholem).Łatwo wpadam w przeróżne nałogi ,ale to efekt tego ,że życie na trzeżwo to dla mnie wielka nuda i monotonne powtarzanie pfuu co dzień w koło tego samego bez radości i satysfakcji,to tak jakbyś musiał co dzień na śniadanie ,obiad i kolację jeść to samo i samo i samo...nie,,,Silne stałe napięcie i poddenerwowanie ,wybuchowość z byle powodu,rozkojarzenie,itd . Tylko ruch mnie naturalnie uspokaja,chodzenie ,ale jak przestaję chodzić "znów demony grają swoją muzykę piekieł". Metylo pomógł mi w tym sensie ,że nie jestem aż taki wybuchowy,bardziej wytonowany ,pamięć się znacznie poprawiła i rozumienie tekstu czytanego(jeśli oczywiście rzadko kiedy potrafię spokojnie siąść z książką),a stres kontaktów z innymi nie dociera do mnie aż takim żywcem.Lek dobry,chociaż na mnie działa z trocha depresyjnie (biorę do niego niskie dawki paroksentyny),poza tym w większych dawkach zabija we mnie wszelką wrodzoną spontaniczność.Polecam,może Ci pomóc HS.T,a przynajmniej zaleczyć pewne Twoje braki.Jest to jednak lek bardzo trudno osiągalny i bardzo skrupulatnie rozliczany przez psychiatrę(przynajmniej u mnie ,nie wiem jak to jest u dzieci).Pozdrawiam.

______
Cuda omijają nędzarzy


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 26 wrz 2011, 19:53 
Avatar użytkownika

Od: 29 cze 2006, 22:07
Posty: 2365
Nie mozesz znalezc zakladki o ADHD, bo w czasach naszego dziecinstwa tej choroby sie nie diagnozowalo, a jesli chodzi o ADHD u doroslych nadal jest to rzadka diagnoza. Ja nie jestem zdiagnozowana ale niemal pewna jestem, ze mam ADHD. Jest to zreszta zauwazalne takze dla innych, szczegolnie dla nowo poznanych ludzi, bo reszta juz zdazyla sie przyzwyczaic ;)

Takze ciagle ruszam sie, chodze bez sensu, lubie takze czasem biegac bez sensu i to bez wzgledu na to w co jestem ubrana - moge biec nawet w obcasach, poniewaz akurat mam na to ochote ;) Jestem widocznie nadpobudliwa, mam mnostwo nerwowej energii. Ale bardziej doskwiera to, co dzieje sie w glowie - chaos, ciagle zapominanie (kostiumu na basen, adresu do osoby u ktorej kupilam cos na allegro - ulice pamietalam, ale zapomnialam, ze nie spojrzalam nawet jaki numer tejze ulicy, nie mowiac o nr. mieszkania :mrgreen: ),odkladanie spraw na pozniej, niedokanczanie spraw i branie sie za kilka na raz, gubienie rzeczy (kurtek, aparatow, pieniedzy. Na szczescie glupi zawsze ma szczescie i pieniadze zdarza mi sie tez czasem znajdowac :mrgreen:) itp,itd.
Rowniez nie pamietam twarzy wielu ludzi, chyba ze to osoby, ktore dobrze znam(wiem jakie dana osoba ma wlosy, oczy itp, ale nie potrafie skladac tego do kupy w wyobrazni) nie pamietam takze imion osob nowopoznanych, nawet jesli imie tej osoby powinno byc dla mnie istotne;)

Ostatnio zastanawiam sie, czy to wlasnie ADHD nie jest moja choroba pierwotna, a nerwica wtorna... I leczyc powinnam ADHD.

Ogolnie najgorsze w tym chorzeniu i pokrewnych (tj. ogolnie w nadpobudliwosciach) jest fakt, ze ludzie biora czasem taka osobe za glupsza, niz faktycznie ma to miejsce. Udzielanie pochopnych odpowiedzi i chaos w wypowiedziach faktycznie nie sprawia dobrego wrazenia;)


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 26 wrz 2011, 22:03 

Od: 25 cze 2011, 23:09
Posty: 6017
Witaj Marcja.Czytając Twój post,odnalazłem wiele cech wspólnych ,które występują także u mnie.Ta /nerwowa energia/,nieuporząkowana i nie skupiona na konkretnym celu, rozdarta na wszystkie strony kierowana tylko szybkim mało przemyślanym impulsem.Do tego chaos ,jak gdyby brak wewnętrznej organizacji i przemyślanego w szczegółach planu działania,jednym słowem rządzi impulsywność a to niestety niesie za sobą często złe decyzje i niebezpieczne ryzyko.Słaba pamięć krótkotrwała,przez co częste zapominanie o rzeczach ,które jeszcze chwilę temu miałem w rękach ,a teraz nie mam,gdzież to do ku... nędzy położyłem ,no nie . Za małolata byłem bardziej nadpobudliwy ruchowo,lecz z czasem to opadło,a wszystko weszło do głowy i tu zaczyna się maniana. Marcjo ,Twój post przeczytałem kilkakrotnie i jestem pewny na 100% ,że cierpisz na ADHD.Nie mam po twoich słowach najmniejszych wątpliwości. ADHD bardzo często występuję z nerwicami , zaburzeniami osobowości ,adaptacji,depresjami ,słowem w mono bardzo rzadko występuje .Dlatego często leczy się to antydepresantami.Szkoda ,że w Polsce najnajczęściej tylko nimi.Ja miałem to szczęście ,że po długim czasie trafiłem na ogarniętego lekarza-psychiatrę ,który zlitował sie nade mną i po dlugo ponad roku dal mi ten lek-medikinet. A wcześniej szprycował mnie różnymi zamulaczami typu olzapina,rispolept ,kwetaplex,sam syf- zombi w najlepszym wydaniu,potem przeszedl na antydepresanty,ale to wszystko o kant dupy bylo rozbić .Przyparty do muru, w końcu przepisał
mi na różowej recepcie metylofenidat,zaraz przy tym mówiąc ,że jeśli to nie zatrybii pozytywnie ,on całkiem serio rezygnuje z leczenia mojej osoby.Ostre słowa ,ale nie blefował ,mówiąc jaśniej kończyła mu się chyba cierpliwość . Drogo mnie psychicznie i fizycznie kosztowało zdobycie tego leku (każda wizyta to 60zł.).Tak po prawdzie nic co dobre nie przychodzi łatwo i tanio ,trzeba się trochę namęczyć i być do końca mocno zdeterminowanym.Spróbuj sobie Marcjo załatwić ten lek,najważniejsze w tym wszystkim to trafić na otwartego i odważnego lekarza.Przy ADHD to chyba najlepszy lek,i powinien poprawić jakość Twojego życia.Jak każdy lek ma on także swoje minusy(pisałem o tym wcześniej),i nie wszystko jest w nim tylko różowe jak recepta na niego. Lecz plusów ma zdecydowanie więcej.Druga ważna sprawa przy tym leku to odpowiednio dobrana dawka,bardzo to ważne!Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę ,aby Ci się polepszyło kiedyś w końcu.Cześć.

______
Cuda omijają nędzarzy


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 26 wrz 2011, 22:29 
Avatar użytkownika

Od: 19 wrz 2011, 16:30
Posty: 93
Lokalizacja: warszawa
Dzieki za odpowiedzi :-)


Witaj Pawel
Opinie na temat MPH sa dosc kontrowersyjne , nawet wsrod uyztkwnikow
Ktos podal w watku o mph linka dp anglojezycznej strony o ADHD dla doroslych ( szkoda ze u nas takiej nie ma ,, )
I tam niektore opinie sa druzgoczace , ale z drugiej strony nie wiem , moze oni to nosem ciagneli albbo IV czy jak to sie zwie..
Ale tu jest Plus TEN LEK dziala OD RAZU i juz po paru dniach wszystko wiesz ,
Jestem juz zapisany do profesjonalnej przychodni na piekna w warszawie .

Z drugiej strony korci mnie czy aby nie sprobowac EP - metabolitu etylowego MPH , aby miec jasnosc
odnowilem troche wiadomosci z chemii i wdaje mi sie, ze roznicy nie bedzie zbyt wielkiej
Tylko ... no wlasnie mam obawy .. Ale chcialbym wiedziec jak zareaguje , przed wizyta u lekarza , Bo moze to nie dla mnie , jak ssri
Nie mam zamiaru sie euforyzowac , mam to w dupie
Chce funkcjonowac wiekszosc czasu , a nie tylko czasami
Wszelkich uzywek mam juz dosc , swoje tez wypilem , i 2 lata mi zajelo aby obojetnie przechodzic w sklepie wobec tych wypelnionych po brzegi witryn sklepowych
Pelnych kolorowej gorzaly ,ale wiem ze z alc jest podobnie (troche) jak z papierosami , jak sprobujesz w abstynencji , to masz 50% powrotu do nalogu
Wiec warto NIE PROBOWAC , nawet , a szczegolnie "kontrolnie"
Tak jak pisalem pozostawilem sobie MJ , bo czlowiek musi ssie czasem odstresowac ,bo benzo to z pewnoscia bez porownania wieksze zlo
Ale trzeba obserwowac organizm ,MJ nie zawsze pomaga !! Czasem moze wpedzic w zly stan , szczegolnie jesli ten wyjsciowy jest skrajnie do dupy..

Ja mialem jako dziecko taki objaw , jakby mi w glowie czasem siedzialo niezestrojone radio
Ale zostalem krotkofalowcem i te dzwieki mam juz i w realu ;-) juz nie przeszkadzaja ,
tylko czasem te pedzace mysli , jakies fantazje , koncepcje , wspomnienia , ciagle cos nowego.
Ksiazek od dawna nie czytam , od deski do deski , te ktore mnie interesuja pochlaniam w kilka - kilkanascie dni , powolutku , czasem wracajac sie wielokrotnie , gdy mysli uciekna w trakcie czytania
dlatego zawsze w ksiazce mam kilka(nascie) zakladek
Z wieloma rzeczami nauczylem sobie jako tako radzic
Wciaz mam problem z nowopoznanymi ludzmi
Nie wiem czemu z gory obdarzam ich kredytem zaufania , zupelnie niepotrzebnie , bo wciaaz ludzie to wykorzystuja i wciaz spotyka mnie zawod .

Pamiec , skupienie na tekscie , czy chocby na tym co ktos dluuugo mooowi jest u mnie stale do niczego , jedynie wieczorem czasem lepiej potrafie sie skupic
Dzialanie depresyjne mph o ktorem piszesz tylko mnie niepokoi , bo depresja jest aktualnie dominujacymstanem w moim organizmie :-(
SSRI dla mnie to trutka na myszy , ale wiadomo , ze niektorym pomaga..
Ten EP chodzi mi po glowie , o fecie nawet nie mysle , bo po pierwsze za podobno dlugo dziala , (klopoty ze snem) , a po drugie zawartosc fety w fecie jest ponoc 20% ,
a co jest reszta ? Pewno te gowniane dopalacze

Swoja droga warto by otworzyc dzial adhd , chocby po to aby opisac sposoby jak sobie radzimy
Jak dzialaja ROZNE leki , bo nie tylko MPH tu jest do dyspozycji...

Pozdrawiam
WK


Witaj Marcja

Chodzilo mi o sworzenie takiej zakladki tu , na tym forum
Z Powodow j/w , oraz chocby dlatego ze bylby to pionierski projekt ;-)
Sa tutaj na tym forum prawie wszystkie schorzenia , nawet bardzo egzotyczne , adhd nie ma ...

U mnie aktualnie dominuje depresja ,i choc bez watpienia o korzeniach adhd , to z powodu depresji mniejsza jest spontanicznosc ,
A ruchliwosc ogranicza sie do nerwowego chodzenia w kolko ,jak na kogos czekam to nie moge ustac w miejscu
Chaos w glowie i zapominanie notoryczne to dla mnie chleb codzienny
Zaskoczony pytaniem nie powiem ile lat ma moja corka , zona , czy nawet ja sam
Musze po prostu policzyc , bo nie pamietam
Nie pamietam rowniez ( o zgrozo ) twarzy konowala u ktorego ostatnio bylem
Pan utytuowany psychiatra Marek Grochowski (-przestrzegam !! ) , sprawil mi taki dol , jakiego dawno nie mialem ,
z trywialnej przyczyny braku czasu , (spora obsowka czasowa w slono zaplaconej wizycie i nastepni pacjenci w poczekalni )
Byl zmeczony - ziewal , nie zadawal zadnych pytan i w ktoryms momencie przerwal moj slowotok i powiedzial ze aktualnie adhd ja nie mam
Dajac do zrozumienia ze juz koniec wizyty , a przychodzenie z wlasna diagnoza ( podejrzeniem) natychmiast rodzi u lekarza podejrzenia , ale czy mial wasy , brode , czy okulary za cholere nie wiem...


Moge sie domyslac genezy swojej choroby , jak i Ty mozesz doszukiwac sie swojej genezy
Poki poszukujemy i probujemy sobie pomoc to jest jeszcze OK , ale co z tymi co stracili kompletnie nadzieje ?
Domagajac sie leczenia MPH stwarzasz podejrzenia i napotykasz opor , takie pokrecenie zasady primum non nocere
Bo jak ktos chce to sobie kupi bez problemu srodki (no wlasnie) SILNIEJSZE i trudniejsze do opanowania
Tak wiec nie chcac szkodzic ( na wszelki wypadek szkodza w niektorych wypadkach na maksa

Oczywiscie , niektorzy ludzie moga takich uwazac za glupszych , nieopanowanych , nieodpowiedzialnych ,
Szczegolnie jak uslysza to czego nie powinnismy mowic , refleksja przychodzi za pozno , a za szczerosc placimy , bo zyjemy w swiecie
W ktorym wszyscy staraja sie mowic to co interlokutor chcialby uslyszec :-(
Pozdrawiam
WOjtek

-- 28 wrz 2011, 21:24 --

[quote="paweł3"]Witam .Jako jeden z niewielu na tym Forum biorę metylofenidat z dość dobrym rezultatem.

Witam ponownie
Wczoraj odebralem zamowiony Modafinil ( Provigil )
Skusilem sie na niego , bo nie jest lekiem z grupy "amfetaminowej' , podobno nie wykazuje tolerancji
I nie uzaleznia ,
Czy moze Ty , lub ktos inny ma doswiadczenia z tym lekiem ? ,
Nawet nie wiem od jakiej dawki zaczac , Chce po prostu PRZED wizyta u lekarza sprawdzic czy to w ogole bedzie dla mnie pomocne , jesli nie to powedzruje do kosza , a ja bede szukal dalej
Dzieki za ewentalne komentarze
Pozdrawiam
w

______
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 28 wrz 2011, 20:35 
Avatar użytkownika

Od: 29 cze 2006, 22:07
Posty: 2365
Hunter S. Thompson napisał(a):
Oczywiscie , niektorzy ludzie moga takich uwazac za glupszych , nieopanowanych , nieodpowiedzialnych ,
Szczegolnie jak uslysza to czego nie powinnismy mowic , refleksja przychodzi za pozno , a za szczerosc placimy , bo zyjemy w swiecie
W ktorym wszyscy staraja sie mowic to co interlokutor chcialby uslyszec :-(


Ojjjj tak!!! Zdecydowanie jestem zwykle po dziecinnemu szczera - wale prosto z mostu. Bywa, ze na tym trace ale to nie moj problem, ze niektorzy wola obcowac z farbowanymi lisami, a nie z bezposrednimi i szczerymi ludzmi ;) Ja mysle, ze z osobami z ADHD latwo sie dogadac - jesli zada im sie pytanie, otrzyma sie prawdziwa odpowiedz - to takie proste!:)
Hunter S. Thompson napisał(a):
Dzieki za odpowiedzi :-)



Hunter S. Thompson napisał(a):
Chodzilo mi o sworzenie takiej zakladki tu , na tym forum


To napisz do admina w tej sprawie:)

Pawel, ja chyba nie chcialabym mimo wszystko brac leku na to. Nawet jesli chodzi o dzieci z ADHD, nie kazdemu podaje sie leki - leki sa dla naprawde powaznych przypadkow, a mysle, ze ja (chyba;)) do takich nie naleze.
Ogolnie jak czytam objawy ADHD u doroslych nie zgadzaja mi sie niezmiennie dwie sprawy - po pierwsze potrafie utrzymywac dlugotrwale relacje z innymi, ludzie mi sie nie nudza, po drugie nie mam raczej zmiennych nastrojow i mimo mojej chaotycznej powierchownosci, osoby, ktore mnie dobrze znaja z pewnoscia moga powiedziec o mnie, ze jestem stala - w uczuciach, relacjach, decyzjach, nastrojach - jesli ktos spotyka sie ze mna o 22 moze byc niemal pewien, ze mam taki sam nastroj jaki mialam o 7 rano, kiedy ode mnie wychodzil. (Nie dotyczy to sytuacji, kiedy wraca mi nerwica, bo wtedy oczywiscie o 7 moge byc pelna lekow lub miec atak a o 22 juz nie ale to juz inna para kaloszy;))
Oczywiscie jestem przy tym wszystkim wybuchowa i impulsywna i nie raz zdarzlo mi sie zle na tym wyjsc, ale oprocz tych skokow emocji, szacuje, ze moj nastoj jest staly. Nie bywa tak, zebym np. o 8 plakala a o 12 poczula sie szczesliwa i pelna energii a u niektorych obserwuje takie stany.


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 28 wrz 2011, 22:31 

Od: 25 cze 2011, 23:09
Posty: 6017
Witam.
HS.T,Modafinilu nigdy nie brałem.Owszem ,dużo słyszałem ,ale to wszystko co łączy mnie z tym lekiem. Ciekawe,czy i jak podziała u Ciebie? Tylko te bezsenne noce... To chyba Wikipedia z tego co zauważyłem sieje takie bzdury o narkotycznym i silnie uzależniającym działaniu metylofenidatu. I żeby było jeszcze śmieszniej zawsze stawia go OBOK I NA RÓWNI ,w Trójcy z kokainą i amfetaminą.Uwierz mi, śmiechu warte ,skąd oni to biorą ,bo chyba nie ze swoich własnych doświadczeń.Pewnie ktoś z tych "mądrzejszych" raz powiedział, utarło się ,a teraz tylko powtarzają w czambuł. Metylo ma tyle wspólnego z kokainą lub amfetaminą co piernik z wiartakiem.To nie to wyznanie i nie ta parafia!Może istnieją-nie przeczę -degeneraci ,którym wszystko jedno jak i co -ażeby we łbie mocno zachuczało,lecz nie o takich przypadkach tu mówimy.METYLO NIE UZALEŻNIA !!!,gdyby uzależniał,już dawno po kilku pierwszych razach niuchałbym(szybciej i mocniej) tego coraz wiecej i więcej ,dziękując z całego serca Bogu za legalne dojście i naiwnego lekarza.A ja (przy swoich silnych skłonnosciach do uzależnień)po czterech miesiącach dalej skromnie ,skromniutko10-15mg, a jutro mógłbym, przy naprawdę odrobinie wysiłku nie wziążć i kropka. Lek ma ,jak większośc psychotropów swoje minusy, lecz znam i takie SSRI ,przy których metylo ze swoimi działaniami niepożadanymi to pikuś.Zresztą nie będę się jużWIĘCEJbawił w jakieś komuś udowadnianie o leczniczym ,a nie narkomańskim działaniu METYLOFENIDATU!!!Paranoja strachu przed tą substancją już na dobre zakwitła w co nie których głowach. Założę się jeszcze ,że ja po swoim uzależniającym metylofenidacie będę lepiej spał, niż Ty po swoim modafinilu,no chyba ,że ktoś nie lubi spać lub pracuje na nocki.Przepraszam za ostry ton mojej wypowiedzi ,naprawdę trochę mnie poniosło. I pomyśl jeszcze tylko, biorą to dzieci -im nie szkodzi ,a starym koniom to niby tak. Aha ,i jeden niezbywalny ,niepodważalny argument bo jest na różową receptę.Tyle tylko trudniej zdobyć i w sumie dobrze.Niech rośnie w legendę. Dobranoc.

______
Cuda omijają nędzarzy


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 28 wrz 2011, 23:07 
Avatar użytkownika

Od: 19 wrz 2011, 16:30
Posty: 93
Lokalizacja: warszawa
marcja napisał(a):

Ojjjj tak!!! Zdecydowanie jestem zwykle po dziecinnemu szczera - wale prosto z mostu. Bywa, ze na tym trace ale to nie moj problem, ze niektorzy wola obcowac z farbowanymi lisami, a nie z bezposrednimi i szczerymi ludzmi ;) Ja mysle, ze z osobami z ADHD latwo sie dogadac - jesli zada im sie pytanie, otrzyma sie prawdziwa odpowiedz - to takie proste!:)

Nie bywa tak, zebym np. o 8 plakala a o 12 poczula sie szczesliwa i pelna energii a u niektorych obserwuje takie stany.


Ja poza spontaniczna szczeroscia mam durny zwyczaj obdarzac wiekszosc nowopoznanych ludzi nieuzasadnionym kredytem zaufania .. najczesciej jest z tego wiecej szkody niz pozytku.

Co do zmian nastroju , to mimo ze mam stan psychiczny constans , aktualnie depresyjny , smutny , nerwowy , "bolesny" , to w ciagu dnia potrafie wielokrotnie usmiac sie niemal "do lez" z jakiejs pierdoly ,
jak i zasamucic "do lez" i przygnebic jakims wydarzeniem , czyims losem , lub w ogole jakims nieistotnym duperelem ,
Dominuje depresja , ale zmiany nastroju ( chwilowe!! ) bywaja czesto
Wiec np w TV nie ogladam zadnych dolujacych filmow , a jedynie Animal Planet , Discovery i komedie
Oszczedzam sobie negatywnych bodzcow :-)
Pozdrawiam

______
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 29 wrz 2011, 00:00 
III Mister Forum
Avatar użytkownika

Od: 21 gru 2010, 21:23
Posty: 4051
Lokalizacja: wawa
paweł-PW:)


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 29 wrz 2011, 20:15 
Avatar użytkownika

Od: 03 sty 2009, 19:32
Posty: 598
Lokalizacja: Ostrzeszów
Właściwie to nie wiem co napisać .Tysiąc myśli na minutę .Trudno się zdecydować.Jakieś problemy z nadpobudliwością w przeszłości miałem ,ale nauczyłem się z tym żyć jak i panować nad tym .W zasadzie nie mam powodów aby skarżyć się na problemy z pamięcią.U mnie jednak każda rzecz ma swoje jedno miejsce albo dwa . Dlatego też nigdy nie muszę szukać we wszystkich miejscach,tylko tam gdzie zazwyczaj powinny się znajdować.Zamiast stu kartek ,tylko jedna.Innymi słowy dobra organizacja rozwiązuje zbędne problemy.















i











t

______
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......


 
 Zobacz profil  
 
Historia mojej depresji + szukam osob z ADHD
Post 30 wrz 2011, 13:21 

Od: 25 cze 2011, 23:09
Posty: 6017
Cytuj:
Innymi słowy dobra organizacja rozwiązuje zbędne problemy.



Lecz cały pic w ADHD polega na tym ,że nie sposób osiągnąć nawet niewielkiej ORGANIZACJI czasu i miejsca. A czemu to tak? Bo brakuje wewnętrznej organizacji,która by to wszystko jakoś zaczęła ogarniać. Niby się ruszasz,tryskasz energią ,lecz nic to dobrego najczęściej nie przynosi. Brak precyzyjności ,a większość to tylko nerwowy rozgardiasz i napięcie.Nadto często dochodzi z tego wszystkiego lęk,że nie dasz sobie rady ,nie poradzisz sobie. I jeszcze jedno, wszystkiego co wymaga koncentracji ,skupienia uwagi uczysz się dłużej niż większość zdrowych ludzi.Wszystko mówi Ci zwolnij ,ale jak tu k.... zwolnić,jak zapier....sz rozpędzony w swojej prywatnej lokomotywie? Włączyć hamulce.Tylko skąd je wziążć? Skąd???

______
Cuda omijają nędzarzy


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap