Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 02 mar 2014, 23:30
Aurora, nie znam cię, to fakt. Ale czytając twoje posty chyba nikt tutaj nie myśli, że robisz cokolwiek w kierunku poprawy swojej sytuacji. I sama dobrze wiesz, że tak jest. Nie wiem po co się burzysz ;)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 02 mar 2014, 23:38
Sorry ale atak na Aurore to jak Ruska agresja na Ukraine,trochę to bezpodstawne ;)

Nie wiem co Aurora robi ze swoim życiem,na razie studiuje i jakoś daje radę,w depresji to już coś.Może dużo jęczy,będę ją bronił bo sam sie najęczałem swojego czasu;)

Jesteśmy w róznych fazach,zauważcie że Aurora jest tu od stsunkowo niedawna,widać że jest też w głębszym kryzysie.Myśle że potrzebuje czasu,trochę właśnie takiego jęczenia i narzekania żeby w końcu poczuła że przelała się czara goryczy i ruszyła do lekarza.
<Wybacz że tak pisze o Tobie w trzeciej osobie ale nie umiem inaczej...:P>

Myśle że szczególnie na tym forum powinnismy byc trochę bardziej wyrozumiali.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1674
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez khaleesi 02 mar 2014, 23:40
( Dean )^2, :great: dokładnie
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12626
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 02 mar 2014, 23:50
( Dean )^2, wszyscy narzekamy, ja też do niedawna. Ale myślę, że każdy jest w stanie zmienić swoją sytuację.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Synsa 03 mar 2014, 00:06
Synsa, nie jestem jedyną bluzgającą osobą na tym forum. ;) :roll: Poza tym nie robiłabym tego, gdyby mnie do tego nie prowokowano.

A zastanawiałaś się kiedykolwiek czy przypadkiem to nie Ty prowokujesz takie zachowania?
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 mar 2014, 00:37
Osobiście sądzę,że takim względnie dobrym czy "łatwym" sposobem,będzie spotkanie z ludźmi o podobnych zainteresowaniach,fora,grupy,zloty,cokolwiek,by załapać kontakt,później może się jakoś potoczy.
Ale może też nie,relacje to loteriada,milard razy możemy się sparzyć,doznać odrzucenia,rozczarowania,sami zerwać kontakt,ale też i za tym "miliard pierwszym" razem można trafić na kogoś wartościowego,Najważniejsze chęci jakiekolwiek do działania.
Charyzma,charakter i reszta,to też oczywiście ważne czynniki,ale pierw,trza postawić choć mikroskopijny krok,czy wręcz czołgać i wlec się po ziemi,by swój cel osiągnąć. D:
Oczywiście nie każda znajomość,czy więź gwarantuje to, że znajdziemy to czego szukamy,często można też i zmarnować mnóstwo sił i czasu na kogoś...ale cóż pozostaje prócz prób?

Izolacja?
Owszem,można,ale nie do wytrzymania,samotność i izolację można polubić,ale nikt ich nie zniesie,niestety .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 03 mar 2014, 16:31
Osobiście sądzę,że takim względnie dobrym czy "łatwym" sposobem,będzie spotkanie z ludźmi o podobnych zainteresowaniach,fora,grupy,zloty,cokolwiek,by załapać kontakt,później może się jakoś potoczy.

Nie mam pojęcia czy coś takiego się sprawdza ale czasem wystarczy wyjść z domu, serio. Nawet nie wiemy co może nas spotkać w drodze do sklepu. Kieeeeedyś kiedyś jak wracałam ze szkoły poznałam NA PASACH kolesia a potem spotykaliśmy się kilka miesięcy ;) Ostatnio wybyłam na dyskotekę gdzie spotkałam kilku dawnych znajomych i teraz widujemy się co tydzień. Kurczę, to jednak na prawdę nie jest trudne. Wcześniej wyjścia z domu traktowałam jak karę a spotkanych ludzi jak idiotów. Teraz wiem, że wystarczyło zmienić podejście i jest świetnie.
Najważniejsze chęci jakiekolwiek do działania.

Właśnie.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez Saraid 03 mar 2014, 16:37
Indifference1, :great: piekny post własnie to wcale nie jest aż takie trudne jak się wydaje trzeba tylko spróbować i nie załamywać się jak zaraz się nie uda.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 mar 2014, 00:40
Nie mam pojęcia czy coś takiego się sprawdza ale czasem wystarczy wyjść z domu, serio

Zasady nie ma,to tylko jeden z potencjalnych pomysłów.
a jako tako,jak mówisz,dzieło przypadku,byle co może się stać i można kogoś poznać loteriada.


Co do wyjść z domu,ludzi - miałem podobnie,obecnie nie wiem...rzadko kiedy miewam potrzebę by swą twierdzę opuścić,częściowa alienacja D: .

Najważniejsze jednak chęci i działanie,nawet jeśli z niewielkim skutkiem.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 mar 2014, 00:47
. Wcześniej wyjścia z domu traktowałam jak karę a spotkanych ludzi jak idiotów. Teraz wiem, że wystarczyło zmienić podejście i jest świetnie.

:brawo:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 11:39
Co do wyjść z domu,ludzi - miałem podobnie,obecnie nie wiem...rzadko kiedy miewam potrzebę by swą twierdzę opuścić,częściowa alienacja D: .

Wiesz, to chyba po części motyw przyzwyczajenia. Też miałam fazy na siedzenie w domu, a każde wyjście traktowałam jak przymus, generalnie czułam się jak słoń w składzie porcelany na każdym takim spotkaniu. Z każdym kolejnym coraz bardziej przyzwyczajałam się do tego, że jednak odklejam tyłek od krzesła w mieszkaniu i idę spotykać się z ludźmi. Dawniej uwielbiałam spotkania, ludzi, w ogóle kontakty międzyludzkie były czymś co dawało mi autentyczną radość, ale przez zwyczajne zasiedzenie to uczucie ze mnie wyparowało. Teraz wsio wraca do normy, na szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 05 mar 2014, 16:13
Indifference1 napisał(a):Ale myślę, że każdy jest w stanie zmienić swoją sytuację.

Nie każdy, np. Super Es nic nie może na nią poradzić ;)
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10525
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 mar 2014, 16:37
Rebelia napisał(a):
Co do wyjść z domu,ludzi - miałem podobnie,obecnie nie wiem...rzadko kiedy miewam potrzebę by swą twierdzę opuścić,częściowa alienacja D: .

Wiesz, to chyba po części motyw przyzwyczajenia. Też miałam fazy na siedzenie w domu, a każde wyjście traktowałam jak przymus, generalnie czułam się jak słoń w składzie porcelany na każdym takim spotkaniu. Z każdym kolejnym coraz bardziej przyzwyczajałam się do tego, że jednak odklejam tyłek od krzesła w mieszkaniu i idę spotykać się z ludźmi. Dawniej uwielbiałam spotkania, ludzi, w ogóle kontakty międzyludzkie były czymś co dawało mi autentyczną radość, ale przez zwyczajne zasiedzenie to uczucie ze mnie wyparowało. Teraz wsio wraca do normy, na szczęście.

Sporo racyji w tym co godosz jest Rewolucjo.
Poczucie "wtf" co ja tu robię,czemu po co gdzie i jak, i co ważniejsze na psi wyntyl.
Człowiek odzwyczaja się od kontaktów z innymi,potrzeba zanika,chęci czy własna inicjatywa też,a już gwoździem do trumny życia towarzyskiego jest bycie takim nie zdecydowanym,niechętnym,którego to trzeba ciągnąć za uszy skurwysynkiem jak ja np.
A nawet i wtedy czasem kombinuje,jak inni z inicjatywą wyłażą,bo moja inicjatywa,chęci zdechły śmiercią tragiczną dawno temu.
Czasem mam wrażenie że moje zachowanie/sposób myślenia/whatever są gorsze jak od tych małych skurwisynów co dra ryje w spożywczym przy matce o tego lizaka czy inne badziewie .
:pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 18:05
A nawet i wtedy czasem kombinuje,jak inni z inicjatywą wyłażą,bo moja inicjatywa,chęci zdechły śmiercią tragiczną dawno temu.

Been there, done that. Ale ciesz się, że była inicjatywa ze strony innych, a nie jakiś samotny jeździec

Czasem mam wrażenie że moje zachowanie/sposób myślenia/whatever są gorsze jak od tych małych skurwisynów co dra ryje w spożywczym przy matce o tego lizaka czy inne badziewie .

Wybacz, ale nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. 8) Ale pewnie nie jest aż tak źle, ludzie z takim problemem i ogólnie zaburzeniami często mają tendencję do dopisywania sobie zachowań, których w rzeczywistości nie ma albo są, dużo mniejsze niż im się wydaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do