Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

38 minut temu, avesen napisał(a):

Wielkie gratulacje. Jako osoba uzależniona rozumiem jak trudno jest wyjść na zewnątrz bez żadnego wsparcia dla świadomości, u mnie niestety każdy spacer, każde wyjście wiąże się z jakimś środkiem.

W moim przypadku wystarczył wyjazd ze znajomymi nad wodę, namioty, odwalenie jakiegoś koncertowego popisu, którego  nie pamiętam + kilka lekko przypałowych akcji również na nieświadomce, po których ciągle mam moralniaka, bo zostałem degeneratem gorszym niż jestem. Dziwny mechanizm, ale zadziałał i jak do tej pory mam zwyczajnie wywalone na otoczenie, jak ktoś patrzy. Teraz to ja bardziej zwracam uwagę na innych i dyskretnie obserwuję. Nietypowy zabieg, ale coś pomógł.

 

7 minut temu, avesen napisał(a):

Ale końca nie będzie. Zasrany Wszechświat.

Nawet Wszechświat dobiegnie końca, tylko nie w naszych czasach. Nie te rzędy wielkości. Walcz o siebie w tym życiu, które dostałaś.

 

PS

Mi pomaga akceptacja siebie, takim jakim jestem.

Edytowane przez Fobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@avesen Ciekawe co piszesz, niemal jakbyś żyła w kwantowej rzeczywistości, gdzie wszystko dzieje się jednocześnie. Nie muszę się odzywać, jeśli sprawia ci to dyskomfort. O ile mi wiadomo bardziej prawdziwy być nie mogę. Chyba, że gdzieś w alternatywnym świecie żyję jako całkowity upadek człowieka. Mam do ciebie trochę pytań, ale jeśli masz dość to w porządku, to nie przesłuchanie. Tylko co sprowadziło cię tym razem akurat tutaj na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej z komunikowaniem się problemu nie mam @Maat tylko jak mnie złość na nich bierze to napiszę co myślę, co mi wygadują, robią, do czego przymuszają, ciężko dla tych nie w temacie zrozumieć. Więc rozumiem, że to może być dziwnie odbierane. Najlepiej nie zwracaj uwagi Ty w ten temat nie jesteś zamieszana więc spokojnie. 

 

A wracając do tematu taki Pan taki Władca Acer śmieć i swojej córce ze świata relica, Alone, swojej uczennicy, która go pierwsza usłyszała On dziecka małego relica nie da urodzić w szanowany sposób ani w ogóle. Niszczy mi ciąże, ja czuję się bardzo źle, co chwilę krwawie. Dla lekarzy może jest to oczyszczanie, może przed badaniem pokazali coś innego, ja nie widzę w tym nic naturalnego by On mnie śmieciami nie ludźmi w ciąży zatruwał. Jest mi bardzo przykro, że tak się zawiodłam na Jego sile umysłu, talencie, charakterze. Dla policji też był najlepszy, skończył w moich oczach jak śmieć dla głupiej Paulinki, Moniki, Michała. Zniszczył całe moje zdrowie, życie, gorzej niż Szczur a tyle pięknych rzeczy, zjawisk mi pokazał, uczynił mnie dzikim władcą świata relica. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
10 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

Cholera nie wolno tak myśleć . Nie pisz tak Byku…musi w końcu wyjść dla Ciebie słońce. Też mam kiepskie dni a nawet to już miesiące . Dobrze że jesteś . Walcz o siebie 🙂🙋‍♂️

Tu już dawno nie ma o co walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Purpurowy nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że nie ma już o co walczyć – nie wiesz, co czeka Cię za zakrętem. I nie mówię tego jako ktoś z zewnątrz, tylko jako ktoś, kto tam był – w tym piekle. Kiedy tu przychodziłem w 2014 r. na Forum byłem osobą bardzo samotną, z diagnozą ChAD, po przejściach psychotycznych, po śmierci brata w wypadku samochodowym, potem jeszcze zdarzyły się różne niefajne historie: miałem wypadek na motorze – połamany, nie wiedziałem, czy nie zostanę kaleką. Straciłem pracę. Miałem odjebki na zmianę ze stanami depresyjnymi, pobyty w szpitalu psychiatrycznym. Potem zmarła moja mama. Myśli samobójcze były codziennością. Nieraz czułem się skończony. A potem, powoli, coś zaczęło się zmieniać. Bez wielkich rewolucji. Po prostu krok po kroku. Teraz mam szczęśliwe życie i rodzinę. I wiem jedno – z dna można się odbić. Nawet jeśli teraz tego nie widzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Purpurowy napisał(a):

Tu już dawno nie ma o co walczyć.

Jeśli oddychasz to znaczy, że masz o co walczyć.  Nie walczą ci już mają swoją mogiłę. Ich czas się zakończył. 

Czasami zmiana nadchodzi jak grom z jasnego nieba.

Nie lubię w sumie tego durnego słowa "walka". 

My nie mamy walczyć. Walczyć można przeciwko komuś. 

Jeśli mamy sami ze sobą problem to walczymy przeciwko sobie samemu? 

My mamy sobie pomóc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Purpurowy takie chuśtawki nastrojowe, myśli samobójcze łapie niepotrzebnie ostatnio, On wie, że życie piękne bywa, warto o coś zawalczyć. Wie, że ma w sobie wartości i możliwości. 

 

Śmierć to tak naprawdę największa tragedia, ja wiem po sobie jak miałam ciężko po śmierci mojego nauczyciela ze szkoły muzycznej z którym zżyta byłam, z dziadkiem, kolegami których w młodym wieku utraciłam czy kotkiem, który był mi najbliższy przez 13 lat z Nim spałam w łóżku tylko z Nim mieszkałam, czas spędzałam, za swoje dziecko go miałam więc podziwiam @Dryaganza siłę, że jesteś z tych których można czerpać energię, są wzorem do naśladowania, że można żyć dalej nawet gdy ból nam towarzyszy, można się poskładać i naprzód iść. Mimo przeszkód, udręk walczyć o swoje życie, i jeszcze starać się pomagać innym. Nie znałam Twojej historii, nie czytałam wcześniej o tym, nikt mi nie opowiadał, rozumiem dokładnie co musiałeś czuć.

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś lepiej, krwawienie ustało, ale boli mnie głowa, czuję mdłości może bardziej od pogody, sama nie wiem jest duszno. Rano było słonecznie, teraz zrobiło się ciemno i zanosi się na burze. Za to przyjemny wiatr wieje.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw pocek, cień wiatru, kot, teraz że Acer. Jak ja mogę mieć dziecko z kimś o kim nie myślę, bo On był nagle połączony z kimś i takiego pie*dolenia muszę słuchać. Nienawidzę Acera, był dla mnie jak Ojciec i nie potrafił nim być do końca więc jak ma być Ojcem dla mojego dziecka skoro mi przemęcza organizm, bo ma pie*dolca w lipcu i nawet zamknięty działa przez swoje stwory, które stworzył. Milion wersji teraz nawymyślają, brat Nelyssy się ośmiesza. To nie jest męskie. Napisałam, że jestem w stanie urodzić nawet dziecko z gwałtu, ale by zapłodnionej dziewczynie nie dać donosić ciąży to jest się miernotą męską a nie Panem, Trollem za jakiego się ma czy mają. 

Masturbacje ważniejsze puste, głupie niż dziecko które się w brzuchu Ch rozwija. Nikt mu ku*wa nie każe się nim opiekować jak nie chce, bo go nagle śmieci trollują mu świadomość zmieniają. Mój ukochany jest bardzo słaby. Co on/oni myślą, że ich są dzieci osób, które się z nich śmieją, które gówno znaczą, które nawet o nich nie wiedzą. Te dzieci są nie podobne, te dziewczyny o których słyszeliście mają swoich chłopaków, mężów. To jest tak żałosne, ile bym nie tłumaczyła, nie już Szczur wpoił słabeuszą, że tak trzeba a z takiej Elfki, Liany, Beatki, dziewczyn stąd drwią, moje dziecko niszczą. Nie spodziewałam się takiego gówna, brat Nelyssy ma prawie 50 lat, straszy Was spojrzenia i, podnieca, a gówno to wszystko znaczy..

Policji mówiłam i co mam swojego ukochanego zgłosić, Ojca mojego dziecka, bo mu Szczur przez lata umysł niszczył? To jest okropne bym miała tylko siedzieć w domu z zaburzeniami odżywiania, do których mnie doprowadzili przez te zmiany ciała czy w szpitalu, nie móc pracować, mieć dzieci rodziny bo tak bardzo się zakochałam w chorej osobie, która miłość odwzajemniła. Bo gdyby tak nie było to bym 5 lat nie marnowała sobie na nich. Ale ta niestabilność emocjonalna takiej osoby jak On, relica, jest niedopuszczalne dla mnie. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×