Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pregabalina a uzaleznienie


Anonim847

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Jurecki napisał(a):

To tak jak ja jestem uzależniony od kwetapiny 200mg o przedłużonym działaniu.

 

O tak, tak jest.

To od kwety da się być uzależnionym? Nie lubiłem osobiście działania tego leku, ale być może dlatego, że zaczął na mnie źle działać pod sam koniec.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Tibijczyk napisał(a):

To od kwety da się być uzależnionym? Nie lubiłem osobiście działania tego leku, ale być może dlatego, że zaczął na mnie źle działać pod sam koniec.

Pewnie że da. Od wszystkiego dosłownie się da uzależnić np ssri również 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, brum.brum napisał(a):

dosłownie się da uzależnić np ssri również 

a ja właśnie czytałam gdzieś kiedyś, że od leków psychiatrycznych nie można się uzależnić. Oczywiście prócz benzo. Nie wiem na ile w tym prawdy.

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Tak ja też nic nie mam ale muszę brać bo jak nie wezmę, jak pominę dawkę to umieram. Bardzo źle się czuje i cóż, to chyba najlepiej pokazuje że jednak uzależniona jestem pewnie od lat 

Mam tak samo. Biorę kilka lat dobrych, nawet nie wiem ile.

51 minut temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Kogo jeszcze nie lubicie?

mnie xD

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pregabalina uzależnia, ale są jakieś wyjątki, które schodzą z niej łagodnie, jeżeli brały ją krótko, w stosunkowo małych dawkach, albo dość powoli. Najgorzej przechodzą schodzenie ludzie, którzy biorą ją rekreacyjnie, chcący poczuć tzw. "haj", albo lubiący używki ogólnie i sami zwiększają dawki. Potem ludzie, którzy są długo na wysokiej dawce, ale "dozwolonej". Maksymalna to teoretycznie 600mg, ale są przypadki, gdzie lekarze przepisują 900mg na fobię społeczną.

Schodzenie z pregi boli, ale nie zawsze. Schodziłam kilka razy. Dopiero w szpitalu mi odstawili, ale i tak biorę, bo potrzebuję tego leku. Poprawia mi nastrój i niweluje lęki. No ale... jest uzależniająca, ja tak mam. Wy nie musicie. W sumie każdy przypadek jest inny. To też pewnie jest kwestia skłonności do uzależnień. Na początku jest cudownie. Czujesz euforię wręcz i tzw. "towarzyskość". Stan jest podobny do wypicia kilku drineczków. Nie ciągnie cię wtedy do alkoholu, więc terapia pregabaliną może być sensowna. Lata temu lubiłam alkohol. NIestety łączyłam go z lekami, nawet z benzo, i to wódkę z gwinta. Nie ma się czym chwalić. Teraz nie ciągnie mnie do alko, ale mam jednak ciągoty do używek. Także kewstia indywiudalna, ale mnie strasznie odrzuciło od alkoholu.

2 minuty temu, Jurecki napisał(a):

A co bierzesz?

Pregabalinę

chyba 4 lata, ale nie jestem pewna.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Cynthia napisał(a):

a ja właśnie czytałam gdzieś kiedyś, że od leków psychiatrycznych nie można się uzależnić. Oczywiście prócz benzo. Nie wiem na ile w tym prawdy.

Na wykopie był chłop uzależniony od bakoflenu (czy jakoś tak, lek zwiotczający mięśnie) i właśnie pregaby, dalej zastanawia mnie skąd wziął pomysł na to, aby to nadużywać. Ja brałem różne dawki zolpidemu i też ma potencjał uzależniający jak benzo, ale w pewnym momencie mojego życia (jakoś 2-3 lata temu) przyjemne działanie zaczęło zanikać, jako nasenniak działał dobrze, ale powodował mocne stany amnezyjne. Wydawało mi się że od ketrelu nie da się uzależnić bo to antypsychotyk a to są leki z tej grupy, które ciężko nadużywać. Ale nie wiem, nie znam się ;(

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Tibijczyk napisał(a):

Na wykopie był chłop uzależniony od bakoflenu (czy jakoś tak, lek zwiotczający mięśnie) i właśnie pregaby, dalej zastanawia mnie skąd wziął pomysł na to, aby to nadużywać. Ja brałem różne dawki zolpidemu i też ma potencjał uzależniający jak benzo, ale w pewnym momencie mojego życia (jakoś 2-3 lata temu) przyjemne działanie zaczęło zanikać, jako nasenniak działał dobrze, ale powodował mocne stany amnezyjne. Wydawało mi się że od ketrelu nie da się uzależnić bo to antypsychotyk a to są leki z tej grupy, które ciężko nadużywać. Ale nie wiem, nie znam się ;(

no google mówi, że nie można, ale może ktoś kto się zna by mógł się wypowiedzieć 😜 

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Tibijczyk napisał(a):

Ja brałem różne dawki zolpidemu

Raz wzięłam zolpidem i nic nie czułam. Jeszcze się naczytałam, że można mieć haluny. Wywaliłam to. A miałam przepisany przez pomyłkę.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na temat kwetiapiny powiem tyle: zejście nie jest tragiczne, ale są skutki uboczne, przeważnie bezsenność i lęk. Zależy też kto bierze, na co bierze itp. Ja mam zmniejszoną dawkę o 40% obecnie, czyli sporo. I 2 tygodnie prawie nie spałam. Ale oprócz tego czułam się okej. Teraz śpię, od wczoraj xD Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Uważam, że nie uzależnia, ale np. w więzieniach handlują kwetiapiną, więc...

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Cynthia napisał(a):

no google mówi, że nie można, ale może ktoś kto się zna by mógł się wypowiedzieć 😜 

https://wykop.pl/ludzie/Horrorystyczny_Demon_Pagona
Jeżeli chłop dalej żyje, to pewnie zrezygnował z zamulania przed kompem.

 

 

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

Raz wzięłam zolpidem i nic nie czułam. Jeszcze się naczytałam, że można mieć haluny. Wywaliłam to. A miałam przepisany przez pomyłkę.

Można, oczywiście. Na mnie powodował przez pewien czas stan dziwnej derealizacji i jakby uczucie bycia pijanym, ale trochę w inny sposób. Potem totalnie te uczucie zanikło i tylko urywał film, po czym czasami (a to też ciekawe z moim zdrowiem) następnego dnia czasami utrzymywała się amnezja dłużej niż powinna. Może dlatego że mam wątrobę rozwaloną 😕 Ale samo działanie jest mocno specyficzne, część ludzi może tego w ogóle nie lubić.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, że bardzo lubię ten lek i działa faktycznie antydepresyjnie. Do 100mg około to działanie na bezsenność, 200 - antydepresyjnie bardziej, już powyżej 300 do 400 jest działanie stabilizujące, a powyżej to już działa przeciwpsychotycznie. Także naprawdę ma szerokie zastosowanie. Biorąc te większe dawki też ten nastrój jest lepszy, jednak dopamina jest mocniej blokowana, przez co jednak ta motywacja i energia jest słaba. Czuję się super teraz na 400mg. Więcej energii, lepszy nastrój itp. Liczę teraz na lepszy sen, ale do 3  tygodnia już będzie dobrze, zwłaszcza że mam chlora 🙂 Polecam lek, ale w dużych dawkach jest spory apetyt.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Verinia napisał(a):

Dodam jeszcze, że bardzo lubię ten lek i działa faktycznie antydepresyjnie. Do 100mg około to działanie na bezsenność, 200 - antydepresyjnie bardziej, już powyżej 300 do 400 jest działanie stabilizujące, a powyżej to już działa przeciwpsychotycznie. Także naprawdę ma szerokie zastosowanie. Biorąc te większe dawki też ten nastrój jest lepszy, jednak dopamina jest mocniej blokowana, przez co jednak ta motywacja i energia jest słaba. Czuję się super teraz na 400mg. Więcej energii, lepszy nastrój itp. Liczę teraz na lepszy sen, ale do 3  tygodnia już będzie dobrze, zwłaszcza że mam chlora 🙂 Polecam lek, ale w dużych dawkach jest spory apetyt.

A ja brałem coś rzędu 25-75mg ketrelu i w pewnym momencie zaczęło robić mi się słabo i byłem bardziej zeschizowany niż po odstawieniu. Ale być może to dlatego, że finalnie zdiagnozowano u mnie padakę, i przy podwyższonych badaniach wątrobowych ketrelu nie powinno się stosować. Czy na początku działał ok, ciężko powiedzieć, faktycznie usypiał i brałem go chyba przez rok czasu, ale nie było to działanie jakieś mocno konkretne.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Tibijczyk napisał(a):

stan dziwnej derealizacji i jakby uczucie bycia pijanym, ale trochę w inny sposób.

derealizację mam stałą, od ponad 10 lat, więc dla mnie to norma, nie boję się tego dziwnego świata :P 

 

1 minutę temu, Tibijczyk napisał(a):

Potem totalnie te uczucie zanikło i tylko urywał film, po czym czasami (a to też ciekawe z moim zdrowiem) następnego dnia czasami utrzymywała się amnezja dłużej niż powinna. Może dlatego że mam wątrobę rozwaloną 😕 Ale samo działanie jest mocno specyficzne, część ludzi może tego w ogóle nie lubić.

 O tym słyszałam i tego sie bałam najbardziej.  Zwłaszcza, że i tak jestem poza systemem, w sensie mam skłonności do psychoz itp., wolę nie ryzykować. No ale są różni ludzie. Każdy ma "swoje piksy" :D no... nie każdy. Ale to i lepiej, chyba.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Tibijczyk napisał(a):

A ja brałem coś rzędu 25-75mg ketrelu i w pewnym momencie zaczęło robić mi się słabo i byłem bardziej zeschizowany niż po odstawieniu. Ale być może to dlatego, że finalnie zdiagnozowano u mnie padakę, i przy podwyższonych badaniach wątrobowych ketrelu nie powinno się stosować. Czy na początku działał ok, ciężko powiedzieć, faktycznie usypiał i brałem go chyba przez rok czasu, ale nie było to działanie jakieś mocno konkretne.

On robi dziwne "fazy". Ja np. jak wzięłam dużą dawkę kwety XR, to zawołałąm tatę, żeby ze mną posiedział, bo nie mogłam nic mówić, byłam otępiona i przestraszona, waliło mi serce. Wzięłam propranolol i zasnęłam. To nie jest leciutki lek, dlatego nie dla każdego. Jeszcze jak dobrze tolerujesz ten lek, to spoko, i nie radzę wskakiwać na duże dawki. Mi się nie podobało moje samopoczucie po dużej dawce. Więc sorry, ale źle wcześniej napisałam, że działa antydepresyjnie na wysokiej, bo jest to różnie. U mnie raz tak, raz tak. Ale może kwestia też rozdzielenia dawek, jeśli bierze się dużą. Maksymalna to...800mg xD A wtedy to już... Ale więźniowie to lubią. 

 

W sumie sama zaczynałam kiedyś od malutkich dawek i też kopały. A potem więcej.

Brałeś nasennie?

Jak tylko na spanie, to duże dawki są bez sensu.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Verinia napisał(a):

On robi dziwne "fazy". Ja np. jak wzięłam dużą dawkę kwety XR, to zawołałąm tatę, żeby ze mną posiedział, bo nie mogłam nic mówić, byłam otępiona i przestraszona, waliło mi serce. Wzięłam propranolol i zasnęłam. To nie jest leciutki lek, dlatego nie dla każdego. Jeszcze jak dobrze tolerujesz ten lek, to spoko, i nie radzę wskakiwać na duże dawki. Mi się nie podobało moje samopoczucie po dużej dawce. Więc sorry, ale źle wcześniej napisałam, że działa antydepresyjnie na wysokiej, bo jest to różnie. U mnie raz tak, raz tak. Ale może kwestia też rozdzielenia dawek, jeśli bierze się dużą. Maksymalna to...800mg xD A wtedy to już... Ale więźniowie to lubią. 

 

W sumie sama zaczynałam kiedyś od malutkich dawek i też kopały. A potem więcej.

Brałeś nasennie?

Ta, brałem nasennie. Być może będę musiał zwiększyć dawkę pregabaliny, mam swoje dojścia do zolpidemu (w sumie każdy ma, są strony gdzie wystawiają recepty na życzenie i to w pełni legalne) ale po co chodzić do dwóch lekarzy którzy nie wiedzą o sobie jednocześnie to nie wiem, nie wiem. Mam już trochę dość kombinowania a swoje dojścia miałem. Innych leków na bezsenność nie znam w zasadzie. Hydroksyzynę brałem, ale jest słaba.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Tibijczyk napisał(a):

w sumie każdy ma, są strony gdzie wystawiają recepty na życzenie i to w pełni legalne

ja kupuję pregę, xanax i diazepam.

_-2026-07-06T212242.745_Easy-Resize_com.jpg.bc8371175d26be41526c9ef0420c09ef.jpg

 

"Uwielbiam pytać innych, co o mnie sądzą, ponieważ uwielbiam słuchać jak bardzo się mylą"

~ Dr House

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

ja kupuję pregę, xanax i diazepam.

Ale przedłużasz u rodzinnego, korzystasz z jakiś stron które przedłużają recepty czy chodzisz do psychiatry? Ja w sumie korzystałem ze wszystkich opcji. Niby receptomaty mają wątpliwą moralność ale tonący brzytwy się chwyta. Teraz mam wizytę u psychiatry 13 lipca i ciekawe co się dowiem, ale pewnie nic nowego.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×