Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magdasz

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem chora, mam gorączkę i mniej energii niż zwykle. Oczy mnie trochę bolą pod koniec dnia. Niby nic takiego ale lekko pogarsza mój dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle mi jest, tesknię za terapeutą, jak głupia ciągle o nim myślę, nie umiem się odwiązać i muszę pojęczeć, źle mi, źle mi, źle, źle, źle.........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zbyt głupi i dupowaty, żeby się usamodzielnić i uwolnić od pewnych toksycznych osób ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.08.2019 o 22:10, Paula818 napisał:

Amos, to nigdy tak nie wygląda, że gdy odbierzesz sobie życie ludzie się pogodzą, przeżyłam masę prob samobójczych wśród znajomych, jedna udana kilka prawie udanych inne trochę lżejsze i choć od niektórych minęły lata się nie pozbierałam, Ci ludzie mogą stanąć na tym miejscu co Ty teraz, mogą się obwinia o to, że nie zareagowali, że nie zrobili wszystkiego i to więcej osób niż Ci się wydaje, to dotyka wszystkich, nie zawsze jest łatwo coś o tym wiem, sama nie raz chciałam rzucić wszystko i poprostu odejść, ale to nie jest koniec, może i dla mnie by był, ale ludzie tu przeżywali by piekło, którego dla nich nie chciałam, czasem, czasem trzeba poczekać, przyszłość nie zawsze jest przegrana, czasem trochę wiary i walki może zdziałać cuda

 

 

 

Nie nadaję się do życia, jestem wrzodem dupie dla innych. Nie mam przyjaciół, ani nawet jako takich bliskich znajomych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam dość czucia się że mam czegoś dość. Skąd u mnie te wypalenie, tak ja wiem przesadne. Skąd u mnie ta śmierć w zylach płynie? Przecież tylko dzieciństwo miałam zjebane a ja nadal zaklęta w czasie. Muszę się jakoś uwolnić. Nie chcę mi się żyć.  Jest jakaś maszyna w która wejdę i zrozumiem siebie? Chciałabym się dowiedzieć co mi się dzieje. Nie umiem dojść do tego sama! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.09.2019 o 21:16, Amos napisał:

 

 

Nie nadaję się do życia, jestem wrzodem dupie dla innych. Nie mam przyjaciół, ani nawet jako takich bliskich znajomych.

To może czas na to, żeby poznać ludzi którzy za akceptują Cię takim jakim jesteś i pomogą Ci powoli stanąć na nogi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.09.2019 o 13:37, Paula818 napisał:

To może czas na to, żeby poznać ludzi którzy za akceptują Cię takim jakim jesteś i pomogą Ci powoli stanąć na nogi? 

 

 

Jak poznać takich ludzi? Gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie dobrze !!! Tak musi być. Trzeba myśleć optymistycznie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy odrzucają moje cv.... W kraju gdzie mieszkam Polaków najchętniej zatrudnialiby jako roboli... A mój język jest bardzo dobry, mam nawet dyplom, że posługuję się ich językiem na poziomie uniwersyteckim... Ale jak ktoś ma złe zdanie o Polakach i zle doświadczenia lub żadnego doświadczenia z Polakami to zawsze cv odrzucą nawet jeśli ma się odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje.... Tak że niepowodzenia w szukaniu pracy powodują u mnie również nasilenie stresu, nerwicy i stanów depresyjnych bo na wiosnę skończy mi się zasiłek i będę wtedy w wielkiej czarnej dupie jak nie znajdę pracy, naprawdę się załamie wtedy bo jedna wypłata czyt. mojego męża, niestety nie wystarczy...

Dooo tegoooo śni mi się ostatnio często że mąż chce odejść do innej kobiety bo ze mną jest nieszczęśliwy... Fakt że ja się boję tego, że mogłoby to rzeczywiście nastąpić i dużo o tym myślę. Mój związek z nim jest czasem skomplikowany ech...

Po prostu popłaczę się zaraz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam przyjaciół, ani prawdziwych znajomych i jest mi z tym źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja prawdziwych przyjaciol poznałam na terapii grupowej.moze tez spróbuj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurwia mnie masa rzeczy. To że muszę bulić na terapię ogromną kasę z oszczędności, żeby nie mieć myśli samobójczych. To że państwo nie jest w stanie zapewnić mi pomocy mimo, że jestem ubezpieczona. To, że muszę czekać na laryngologa miesiące, a mam zatkany nos i przez to mam bóle głowy i okropne samopoczucie. To że mnie nie stać na prywatną wizytę, bo muszę bulić na jebanego terapeutę, który skończył drogą szkołę i teraz musi sobie odbić kasę, a siedzi na dupie i udaje, że jego praca jest trudna. To że nie pracuję i muszę na wszystkim oszczędzać. To że jak się lepiej poczuję, będę musiała iść do pracy i trafię jak zwykle na zjebanych ludzi, którzy będą chcieli mi uprzykrzyć życie. To że siedzenie w domu mnie zabija i nie wiem czy to jest gorsze czy praca. To że jak tylko uda mi się zrobić coś dobrego, to zaraz znajdzie się ktoś kto mi da zrozumienia, że mogłam zrobić to lepiej. To że życie jest jakąś pierdolona walką.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zrezygnowana. Chyba nie chcę się zmieniać. Nie jest mi dobrze, ale jak tylko próbuję, to wcale nie czuję się lepiej. Zmiany to ryzyko, dyskomfort, wysiłek, wyrzeczenia. Nie umiem na to przystać. Tak bardzo żałuję, że się urodziłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trochę zdenerwował mnie facet z warsztatu, bo ciągle poprawiał mój witraż, niech spada na drzewo !!! Moje witraże są genialne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎02‎.‎10‎.‎2019 o 00:56, bezniczego napisał:

Jestem zrezygnowana. Chyba nie chcę się zmieniać. Nie jest mi dobrze, ale jak tylko próbuję, to wcale nie czuję się lepiej. Zmiany to ryzyko, dyskomfort, wysiłek, wyrzeczenia. Nie umiem na to przystać. Tak bardzo żałuję, że się urodziłam.

bo wcale nie poczujesz się lepiej od razu.to nie tak działa.

kazda zmiana wymaga czasu i cierpliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje siostry to tylko potrafią się rozbierać do kostiumu kąpielowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chciałam się niepozalic bo, są takie piękne liście teraz i ten widok. Ojezu fajna jest jesien. 

 

No i wieje teraz tak przyjemnie a ja leżę w ciepłym łóżku, z psinką i jest dobrze bo nic nie boli i jakby nawet dusza jakaś cichsza i nie wrzeje. Powoli się układa u mnie ale etapami. Kupiłam już fioletowe soczewki i zrobię fioletowe ombre na włosach ale fajnie. 

Edytowane przez Gość
Ser

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.09.2019 o 15:49, Amos napisał:

 

 

Jak poznać takich ludzi? Gdzie?

Jeśli masz problem na żywo może czas spróbować w internecie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

straciłam przyjaciół, bo nie umiałam z nimi rozmawiać, mam brak zdolności społecznych, wycofałam się z jakichkolwiek relacji, tym lepiej dla innych

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdole, już nie wiem co mam robić, żeby było dobrze. Dobiło mnie spotkanie z dobrymi znajomymi. Wkurwiają mnie ludzie, nie mam więcej ochoty z nikim się spotykać. Czuję tylko pustkę. Nawet nie mam siły ryczeć. Nie ma chyba takiej czynności, która by mi sprawiała przyjemność. Życie z taką pustką jest bezsensowne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.10.2019 o 14:33, alone05 napisał:

straciłam przyjaciół, bo nie umiałam z nimi rozmawiać, mam brak zdolności społecznych, wycofałam się z jakichkolwiek relacji, tym lepiej dla innych

 

To że straciłaś przyjaciół nie jest Twoją winą. Prawdziwi przyjaciele chcieliby pomóc, a nie odsuwać się wtedy gdy pojawia się problem. To z nimi było coś nie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie chce, czas się wlecze, parszywie źle się czuję, jak ja cię nie znoszę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×