Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Megii33

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Megii33

    Początki psychoterapii

    Śmieszne, bo ja 5 lat milczał lub byłam obok siebie , mogłam rozmasiC jedynie o problemach obecnych jak praca , zdrowie . Po drugie mial bardzo bliski kontakt z terapeutka meile i tel o każdej porze , wiedzialam dużo o jej życiu prywatnym bardzo dużo , ale nie wiązało mnie to do śmierć ( a mam ostre ptsd ) przed zmianą blokowało m od tylko że nikomu nie zaufam , nikomu nic nie powiem aż nastał czas kiedy dorosłam do zmiany aby pracować zupełnie inaczej . Czy jestem zakochana w terapii , nie ale to miejsce o osoba przy której mogę powiedzieć,iść najbardziej ciemne zakątki mojego ja .
  2. Megii33

    Początki psychoterapii

    Mało kiedy zabieram głos , jestem po ponad 10 letniej terapii u jednej osoby ( tak długo o granice się zatarły ) o nigdy nie uważałam się za kogoś oszukanego, zmanipulowane go , czy zdradzonego .. na powiem nawet że jestem tu gdzie jestem przy wsparciu terapeuty o bardzo, dużo mi pomógł zobaczyć z innej strony , obecnie jestem u nowego terapeuty i ostatnio usłyszałam przeoraszam najszczersze ( zadała za szybko ko pytanie w nie taki sposób ) ale czuję ogromne zaangażowanie w naszą wspólną godzinę 🙂
  3. Megii33

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jest mi źle , ostatnie 2 tyg miałam sesje 2 razy w tygodniu , ciężkie sesje ... Po wczorajszej mam poczucie winy ciągle chce przepraszać , wymiotuje i mam bardzo dużo retrospekcji .... Jestem jak bańka mydlana ... A tylko czytałam formy autoagresji swojej , tylko" rozebrałam" się przed nią a czuje się jakbym zdradziła tajemnice
  4. Megii33

    Najgorsze skutki traumy to...

    Jedno i drugie a jeszcze bym dodała odtwarzanie traumy . Gorsze są koszmary ... Nie wiem czy to się dzieje tu i teraz
  5. Megii33

    Najgorsze skutki traumy to...

    Dla mnie najgorsze jest ponowne przeżywanie traumy , brak granic w kontaktach z innymi ,
  6. Czytam was i otwieram oczy ze zdziwienia , miałam praktyki na oddziałach psychiatrycznych (kliniczne i NZOZ ) te kliniczne zupełnie inaczej funkcjonują .( Pasy zagrożenie dla siebie lub otoczenia i osoby z zaburzeniami odżywiania po posiłkach na określony czas) Osobiście miałam pobyt (ptsd ) w prywatnym ośrodku z refundacja z NFZ i ta opcja była super bo 5 godzin terapii grupowej dziennie i ja 2 godziny indywidualnej tygodniowo. Obecnie terapia prywatna (po 10 latach zmiana ) na lepsze :) po kilku latach wróciłam na leki czego się bałam po wcześniejszych doświadczeniach i skomplikowanej sytuacji zdrowotnej , od jakiegoś czasu ludzie się pytają co się zmieniło u mnie bo jestem radośniejsza ... bylam w piekle, ale siłą życia wygrała .
  7. Megii33

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jestem po 8sesji u T , operacja na żywym organizmie , tak się spinam że mam zakwasy i siniaki na rękach , drży ciało podczas , wracają wspomnienia , ja zapominam oddychać i uciekam od tego wszystkiego ...
  8. Megii33

    Complex PTSD

    Dzięki za wcześniejszy wpis o różnicowaniu , chętnie bym popisała tylko nie publicznie ,przechodzę różne zagmatwane stany tego badziewia ...
  9. Megii33

    Nasze wewnętrzne dzieci

    Wewnętrzne dziecko , 2 sesje za mną z nim i rośnie napięcie , nie chcę go w sobie , nie chcę przytulać, patrzeć , boję się go...Trudno nazwać mi je po imieniu , boję się ze mnie to przerośnie ... Boli jej istnienie ...
  10. Pierwszy raz spotkałam ludzi którzy wiedzą czemu to robię , rozumieją te mechanizmy , byłam u psychiatry ląduję na 2 lekach przeciwdepresyjnych aby wyciszyć napięcie i aby spać ....na razie recepta lezy obok mnie...strasznie się boję tych leków (nexpram , trittico cr . po wtorkowym zjeździe w tamtym tygodniu , trudno wrocić mi do czujących ludzi , chodzę do pracy funkcjonuję ale trochę tak obok siebie , o dziwo jestem 4 dzien bez autodestrukcji, autoagresji , no może nie wiem skąd odrzuciło mnie od jedzenia jak coś zjem to zbiera mi się na wymioty...a to podobno też forma autodestrukcji Czy może to przesilenie wiosenne ;/ ??
  11. Myślałam , że tutaj troszkę wspieracie się w dołkach i w dolinach a okazuje się że jednak nie ...
  12. przepraszam jeśli piszę w nieodpowiednim wątku , ale muszę napisać bo mnie zadusi Mam 4 spotkania za sobą z nowym terapeutą to takie poznawanie się i budowanie zaufania i....jutro kolejne i duży strach .... WE wtorek wpadłam w otchłań- mój najsilniejszy wyzwalacz czyli zapach smaru ściągnął mnie w czarną dziurę był, płacz , obrazy, trzęsłam się realny ból , uczucie jakby to się działo . Zafundowałam sobie masturbację tak silną że znalazłam się w piekle , poczucie winy ,zbrukana , brudna pomogło cięcie w tym rejonie , wspomnienia na chwilę ucichły , wylądowałam w gorącej wodzie aby zmyć to cholerstwo z siebie , wymioty , szloch , pustka .... poczułam się zgwałcona , masakra ,silne wymioty i jedno słowo PRZEGRAŁAM , środa był dniem pustki , zostało po mnie opakowanie , miałam ochotę siebie ukarać ,ale najzwyczajniej ból dnia wcześniejszego nie dał o sobie zapomnieć , puściłam to wszystko co dobijało się , wymioty, utrata sil , ścięło mnie z nóg , kolejne dni nie wiem jak przeżyłam .... Wiedziałam ze lada moment powrót do piekła zwanego "domem " te same ściany, obrazy,osoby a ja czująca wilka pustkę w sobie ....niestety zostałam wciągnięta w to .... 'Nie wiem co się stało czuję no własnie strach , ból , zamroziło mnie .... I wiem że przesadziłam ....umówiłam się po miesiącu na wymaganą konsultację psychiatryczną , jak ja nie chcę już nikomu mówić w cztery oczy jak bardzo do du..y jest moje życie , jak sama stałam się KATEM dla siebie , czy ktoś zrozumie że ból fizyczny musi być silniejszy od tego w tedy ....
  13. trudne to bo chciałam odciąć się od tego co było a skupić na tym co teraz , przy nowym terapeucie wydawało mi się to wykonalne , ale rzeczywistość okazała się inna , aby poznać mechanizmy muszę sięgnąć w głąb ... o dziwo na razie się nie zapadam tylko trzymam się na powierzchni ... Ale święta lada chwila i znowu to samo miejsce , te same osoby i boję się ze otworzę szafę pełną demonów ... potwory czekają aby tylko złapać mnie za kostki i wciągnąć w mrok ;( ... Jedno jest pewne po ponad 10 lat terapii u jednej osoby widzę że zmiana była potrzebna aby spojrzeć na mnie jak na dorosłą seksualną osobę ,a nie tylko ofiarę ....
  14. Myślałam ,że tylko ja jestem tak poplątana w tym , dla mnie to lek przed przyjemnością ( zawsze kiedy jestem u progu przyjemności odpływam) bliskością , porzuceniem ... Bo jak daje ciało to tylko ciało ,a ten ktoś jest . Każda nowa znajomość sekdualizuje i kac morderca że ciągnie się to jak smród po gaciach już tyle lat , a ja po mimo lat w terapii przegrywam z własną seksualnością i jestem kątem swoim ... Dziś w nocy doszłam do stwierdzenia że jestem taka jak Oni .... Wyłam w poduszkę że mam dość ranienia siebie ...widoku krwi na udzie ... To takie ....
  15. cześć , jestem tutaj nowa ,PTSD to mój cień który towarzyszy mi od 13 lat raz to potwor który wyrasta spod ziemi innym razem dziecko wciągające do ciemnej szafy pełnej wspomnień ,sprzeczności i bólu. Mam za sobą ponad 10 lat próby oswojenia PTSD od terapii indywidualnej ,farmakologii, Biofeedback, EMDR , terapii stacjonarnej .... Az po latach u jednego terapeuty stwierdziłam że moja droga prowadzi gdzie indziej niż jej .... W tych kilku punktach na początku wątku na większość odpowiedziałam tak, oprócz anoreksji seksualnej. Niestety u mnie to poszło w drugą stronę od 20 lat regulator emocji masturbacja , prześladuje mnie do dziś raniąc siebie odwzorowuję ból, przypadkowe kontakty seksualne i chyba najgorsze z tego wszystkiego ja to tylko ciało -ciało = sex =ból , Podjęłam pracę u nowego psychologa nad tym , ale jak by to powiedzieć na dzień dobry trudno się mówi o autoagresji w strefie seksualnej , ... Czy ktoś z was też tak ma
×