Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Megii33

Użytkownik
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Megii33

    Blokady w psychoterapii

    Autoagresja na tle seksualna i przekroczenie granic na tym samym tle... Ograniczam do minimum spotkania rodzinne to była komunia chrzesniaka... Uczę się bronić i wyrażać swoje nie..., ale.. To takie nie ciche... Niknace
  2. Megii33

    Blokady w psychoterapii

    Wydarzyło się za dużo, jak zawsze moje granice zostały zniszczone. Nikt z rodziny nie wie że jestem w terapii, (TK jest lepiej, nie mam za wiele z nimi wspólnego) Ten tydzien był... W poniedziałek masakra... W środę plywalam płytko po różnych tematach żadnym konkretnie... W czwartek wybuch, znajoma urodziła dziecko a ja cóż kiedyś... I mam to nie przeoracoeane... Autoagresja level Master...
  3. Megii33

    Blokady w psychoterapii

    Tak, rozmawiałam i czas, czas, moge milczeć tyle ile potrzeboję. Zamknięcie nastąpiło po spotkaniu rodzinnym i be, pośrednio nie łączymy tego z samą terapią. Najgorsze jest zapadnie się . Odwołanie sesji w moim przypadku zamyka mnie bardziej. Sesje mam pon, sr, i te pon zawsze są trudniejsze...
  4. Megii33

    Blokady w psychoterapii

    Dzień dobry, mam problem chodzę na terapię 2 razy w tygodniu od 3 tyg, zamknęłam się, mam problem z wypowiadanem myśli a emocje mnie wciągają w otchłań (dysocjuje) to że walkę czy odpuśc sesje i poczekać aż minie czy mimo wszystko chodzic tam i niech mnie wciska w fotel... Zaczęłam nagrywać aby coś Przynajmniej wynieść za te 100 zł
  5. Jestem na głodzie, myślę tylko o tym gdzie i co zrobić, czekam na koniec dnia, bym wolała wytrwać ale nie wiem czy nikogo przy okazji nie rozszarpie... Tydzien abstynencji od masturbacji autoagresywnej... Jest mi źle..
  6. To choletstwo zrzera mnie od środka, powoduje ból dziecka które chce krzyczeć a nie umie, zjazd za zjazdem, wyć mi się chce z bólu, wbijam paznokcie w nędzne cialo aby tylko coś poczuć... Autentycznego tu i teraz
  7. Tak nadal jestem, pracujemy nad problemami osoby dorosłej, asertywność, zagrożenie opanowanie leku, autoagresja seksualna, seksualizacja znajomości. W życiu nie płakałam tak dużo jak u tej T. I tak otwarte rozmowy o seksie... Wspiera mnie i daje inne możliwości(,moge usiąść na kanapie z podwinietymi nogami, albo skulona, mam zawsze poduszkę która utrzymuje mnie na powierzchni...
  8. Ja miałam ogromne opory. 1, poprzedni terapeuta od 12 lat 2.wiek, płeć, nurt 3. Kto to ma być, terapeuta uzależnień. Seksuolog, psychoterapeuta.. 4. Musiało być to coś... Przeszlam 3 konsultacje 1. Młody mężczyzna, psychoterapeuta, wydał się ok. Ale on nie podjął się terapii że mną twierdząc że poglebi traume i jeśli jestem heteroseksualna kobieta będzie lepsza. 2. Starsza kobieta, terapeuta uzależnień, nie było tego czegoś, po wyjściu wiedziałam że to nie ona. 3. Młoda kobieta z którą złapałam kontakt na dzien dobry, nieszablonowe otwarta, nie chciałam pracować nad tym co było, a wyszło że przerobiłem więcej i szybciej przez pół roku... Bardzo obawiałem się zmiany, ja nie ufna lekliwa... Budując zamki z piasku, ale wiedziałam że potrzebuję jeszcze pomocy aby pójść do przodu... Nie żałuję decyzji. Był ko iec czegoś aby mógł nastac nowy początek.
  9. Wczorajsza sesja ja w letargu, milcząca, odplywajaca... Nie byłam wstanie być tam i konfrontowac się z lekiem i bólem, boję się bo za 2 tyg dopiero kolejna terapia. A na święta jadę tam gdzie muszę być, i ni chcą abym była... Powrót do piekła. Paro.-jak do tej pory największy syf jaki brałam, chodziłam jak galaretka, trzesly mi się ręce, sucho w ustach, zamglone o podwójne widzenie, spłatanie myślowe..., 2 tyg dałam radę.
  10. Megii33

    Początki psychoterapii

    Śmieszne, bo ja 5 lat milczał lub byłam obok siebie , mogłam rozmasiC jedynie o problemach obecnych jak praca , zdrowie . Po drugie mial bardzo bliski kontakt z terapeutka meile i tel o każdej porze , wiedzialam dużo o jej życiu prywatnym bardzo dużo , ale nie wiązało mnie to do śmierć ( a mam ostre ptsd ) przed zmianą blokowało m od tylko że nikomu nie zaufam , nikomu nic nie powiem aż nastał czas kiedy dorosłam do zmiany aby pracować zupełnie inaczej . Czy jestem zakochana w terapii , nie ale to miejsce o osoba przy której mogę powiedzieć,iść najbardziej ciemne zakątki mojego ja .
  11. Megii33

    Początki psychoterapii

    Mało kiedy zabieram głos , jestem po ponad 10 letniej terapii u jednej osoby ( tak długo o granice się zatarły ) o nigdy nie uważałam się za kogoś oszukanego, zmanipulowane go , czy zdradzonego .. na powiem nawet że jestem tu gdzie jestem przy wsparciu terapeuty o bardzo, dużo mi pomógł zobaczyć z innej strony , obecnie jestem u nowego terapeuty i ostatnio usłyszałam przeoraszam najszczersze ( zadała za szybko ko pytanie w nie taki sposób ) ale czuję ogromne zaangażowanie w naszą wspólną godzinę
  12. Jest mi źle , ostatnie 2 tyg miałam sesje 2 razy w tygodniu , ciężkie sesje ... Po wczorajszej mam poczucie winy ciągle chce przepraszać , wymiotuje i mam bardzo dużo retrospekcji .... Jestem jak bańka mydlana ... A tylko czytałam formy autoagresji swojej , tylko" rozebrałam" się przed nią a czuje się jakbym zdradziła tajemnice
  13. Jedno i drugie a jeszcze bym dodała odtwarzanie traumy . Gorsze są koszmary ... Nie wiem czy to się dzieje tu i teraz
  14. Dla mnie najgorsze jest ponowne przeżywanie traumy , brak granic w kontaktach z innymi ,
  15. Czytam was i otwieram oczy ze zdziwienia , miałam praktyki na oddziałach psychiatrycznych (kliniczne i NZOZ ) te kliniczne zupełnie inaczej funkcjonują .( Pasy zagrożenie dla siebie lub otoczenia i osoby z zaburzeniami odżywiania po posiłkach na określony czas) Osobiście miałam pobyt (ptsd ) w prywatnym ośrodku z refundacja z NFZ i ta opcja była super bo 5 godzin terapii grupowej dziennie i ja 2 godziny indywidualnej tygodniowo. Obecnie terapia prywatna (po 10 latach zmiana ) na lepsze :) po kilku latach wróciłam na leki czego się bałam po wcześniejszych doświadczeniach i skomplikowanej sytuacji zdrowotnej , od jakiegoś czasu ludzie się pytają co się zmieniło u mnie bo jestem radośniejsza ... bylam w piekle, ale siłą życia wygrała .
×