Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Megii33

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Megii33

    uzależnienie od masturbacji

    Jestem na głodzie, myślę tylko o tym gdzie i co zrobić, czekam na koniec dnia, bym wolała wytrwać ale nie wiem czy nikogo przy okazji nie rozszarpie... Tydzien abstynencji od masturbacji autoagresywnej... 😓Jest mi źle..
  2. To choletstwo zrzera mnie od środka, powoduje ból dziecka które chce krzyczeć a nie umie, zjazd za zjazdem, wyć mi się chce z bólu, wbijam paznokcie w nędzne cialo aby tylko coś poczuć... Autentycznego tu i teraz
  3. Megii33

    Rozpoczynanie kolejnej psychoterapii

    Tak nadal jestem, pracujemy nad problemami osoby dorosłej, asertywność, zagrożenie opanowanie leku, autoagresja seksualna, seksualizacja znajomości. W życiu nie płakałam tak dużo jak u tej T. I tak otwarte rozmowy o seksie... Wspiera mnie i daje inne możliwości(,moge usiąść na kanapie z podwinietymi nogami, albo skulona, mam zawsze poduszkę która utrzymuje mnie na powierzchni...
  4. Megii33

    Rozpoczynanie kolejnej psychoterapii

    Ja miałam ogromne opory. 1, poprzedni terapeuta od 12 lat 2.wiek, płeć, nurt 3. Kto to ma być, terapeuta uzależnień. Seksuolog, psychoterapeuta.. 4. Musiało być to coś... Przeszlam 3 konsultacje 1. Młody mężczyzna, psychoterapeuta, wydał się ok. Ale on nie podjął się terapii że mną twierdząc że poglebi traume i jeśli jestem heteroseksualna kobieta będzie lepsza. 2. Starsza kobieta, terapeuta uzależnień, nie było tego czegoś, po wyjściu wiedziałam że to nie ona. 3. Młoda kobieta z którą złapałam kontakt na dzien dobry, nieszablonowe otwarta, nie chciałam pracować nad tym co było, a wyszło że przerobiłem więcej i szybciej przez pół roku... Bardzo obawiałem się zmiany, ja nie ufna lekliwa... Budując zamki z piasku, ale wiedziałam że potrzebuję jeszcze pomocy aby pójść do przodu... Nie żałuję decyzji. Był ko iec czegoś aby mógł nastac nowy początek.
  5. Megii33

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Wczorajsza sesja ja w letargu, milcząca, odplywajaca... Nie byłam wstanie być tam i konfrontowac się z lekiem i bólem, boję się bo za 2 tyg dopiero kolejna terapia. A na święta jadę tam gdzie muszę być, i ni chcą abym była... Powrót do piekła. Paro.-jak do tej pory największy syf jaki brałam, chodziłam jak galaretka, trzesly mi się ręce, sucho w ustach, zamglone o podwójne widzenie, spłatanie myślowe..., 2 tyg dałam radę.
  6. Megii33

    Początki psychoterapii

    Śmieszne, bo ja 5 lat milczał lub byłam obok siebie , mogłam rozmasiC jedynie o problemach obecnych jak praca , zdrowie . Po drugie mial bardzo bliski kontakt z terapeutka meile i tel o każdej porze , wiedzialam dużo o jej życiu prywatnym bardzo dużo , ale nie wiązało mnie to do śmierć ( a mam ostre ptsd ) przed zmianą blokowało m od tylko że nikomu nie zaufam , nikomu nic nie powiem aż nastał czas kiedy dorosłam do zmiany aby pracować zupełnie inaczej . Czy jestem zakochana w terapii , nie ale to miejsce o osoba przy której mogę powiedzieć,iść najbardziej ciemne zakątki mojego ja .
  7. Megii33

    Początki psychoterapii

    Mało kiedy zabieram głos , jestem po ponad 10 letniej terapii u jednej osoby ( tak długo o granice się zatarły ) o nigdy nie uważałam się za kogoś oszukanego, zmanipulowane go , czy zdradzonego .. na powiem nawet że jestem tu gdzie jestem przy wsparciu terapeuty o bardzo, dużo mi pomógł zobaczyć z innej strony , obecnie jestem u nowego terapeuty i ostatnio usłyszałam przeoraszam najszczersze ( zadała za szybko ko pytanie w nie taki sposób ) ale czuję ogromne zaangażowanie w naszą wspólną godzinę 🙂
  8. Megii33

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jest mi źle , ostatnie 2 tyg miałam sesje 2 razy w tygodniu , ciężkie sesje ... Po wczorajszej mam poczucie winy ciągle chce przepraszać , wymiotuje i mam bardzo dużo retrospekcji .... Jestem jak bańka mydlana ... A tylko czytałam formy autoagresji swojej , tylko" rozebrałam" się przed nią a czuje się jakbym zdradziła tajemnice
  9. Megii33

    Najgorsze skutki traumy to...

    Jedno i drugie a jeszcze bym dodała odtwarzanie traumy . Gorsze są koszmary ... Nie wiem czy to się dzieje tu i teraz
  10. Megii33

    Najgorsze skutki traumy to...

    Dla mnie najgorsze jest ponowne przeżywanie traumy , brak granic w kontaktach z innymi ,
  11. Czytam was i otwieram oczy ze zdziwienia , miałam praktyki na oddziałach psychiatrycznych (kliniczne i NZOZ ) te kliniczne zupełnie inaczej funkcjonują .( Pasy zagrożenie dla siebie lub otoczenia i osoby z zaburzeniami odżywiania po posiłkach na określony czas) Osobiście miałam pobyt (ptsd ) w prywatnym ośrodku z refundacja z NFZ i ta opcja była super bo 5 godzin terapii grupowej dziennie i ja 2 godziny indywidualnej tygodniowo. Obecnie terapia prywatna (po 10 latach zmiana ) na lepsze :) po kilku latach wróciłam na leki czego się bałam po wcześniejszych doświadczeniach i skomplikowanej sytuacji zdrowotnej , od jakiegoś czasu ludzie się pytają co się zmieniło u mnie bo jestem radośniejsza ... bylam w piekle, ale siłą życia wygrała .
  12. Megii33

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jestem po 8sesji u T , operacja na żywym organizmie , tak się spinam że mam zakwasy i siniaki na rękach , drży ciało podczas , wracają wspomnienia , ja zapominam oddychać i uciekam od tego wszystkiego ...
  13. Megii33

    Complex PTSD

    Dzięki za wcześniejszy wpis o różnicowaniu , chętnie bym popisała tylko nie publicznie ,przechodzę różne zagmatwane stany tego badziewia ...
  14. Megii33

    Nasze wewnętrzne dzieci

    Wewnętrzne dziecko , 2 sesje za mną z nim i rośnie napięcie , nie chcę go w sobie , nie chcę przytulać, patrzeć , boję się go...Trudno nazwać mi je po imieniu , boję się ze mnie to przerośnie ... Boli jej istnienie ...
  15. Pierwszy raz spotkałam ludzi którzy wiedzą czemu to robię , rozumieją te mechanizmy , byłam u psychiatry ląduję na 2 lekach przeciwdepresyjnych aby wyciszyć napięcie i aby spać ....na razie recepta lezy obok mnie...strasznie się boję tych leków (nexpram , trittico cr . po wtorkowym zjeździe w tamtym tygodniu , trudno wrocić mi do czujących ludzi , chodzę do pracy funkcjonuję ale trochę tak obok siebie , o dziwo jestem 4 dzien bez autodestrukcji, autoagresji , no może nie wiem skąd odrzuciło mnie od jedzenia jak coś zjem to zbiera mi się na wymioty...a to podobno też forma autodestrukcji Czy może to przesilenie wiosenne ;/ ??
×