Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

MMPI-2 jest czasochłonnym testem, może dlatego.

Na jazdach łuk prawie nigdy mi nie wychodził... za to jakimś cudem wychodził na wszystkich egzaminach.

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.12.2018 o 21:24, kazashi napisał:

Może załóż taki temat na forum? Też o tym myślałem :}

Kolejny kiepski dzień, w piątek wieczorem złapała mnie grypa żołądkowa dostałem 3 dni L4 i jutro mam wrócić do pracy, ale nadal mój żołądek jest w kiepskim stanie... Jestem mega osłabiony, biję się z myślami czy iść do pracy, czy dam sobie radę, czy może iść dalej do lekarza...  Jak zawsze ze stresu mam aż szumy w głowie i zawroty głowy. Jednak mimo to wszystko psychiatra sądzi, że nic mi nie jest i sam się tak nakręcam. Tylko nie do końca się z tym zgadzam bo skoro nie daję sobie z tym rady to chyba coś jest nie tak? Dziś czeka mnie kolejna nie przespana noc, a atarax raczej nie pomaga może minimalnie zamula, ale i tak nie uspokaja ani nie usypia. Coraz częściej zastanawiam się nad depresją, bo przy lekarzu kiedy jest ok to pewnie stwarzam takie wrażenie, ale najgorsze są wieczory. Ostatnio często też mam myśli o śmierci itd co raczej nie jest normalne. Wydaje mi się, że na wszystko ma ogromny wpływ stan zdrowia bo kiedy byłem zdrowy było wszystko ok, ledwo zachorowałem to się zaczęło...

Kazashi czy chodzisz na terapie? Twoje objawy sa typowo nerwicowe.tylko terapia moze pomoc tym batdziej ze masz mysli s.

chciałabym byc spokojna jak woda w jeziorze, tymczasem jestem jak wzburzone fale....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.12.2018 o 15:01, Pretoria napisał:

Strasznie boje sie grypy żoładkowej. Skad jestes?  Gdzie teraz panuje?  Najgorzej jesli masz prace fizyczna lub taka z ktorej nie mozna w dowolnym momencie wyjsc...

Ja też mam już przed tym lęk normalnie. Tym razem nie było tak źle, ale już kilka razy przeleżałem noc na sor. Mam też problemy z żołądkiem i jest masakra wtedy. Ja z okolicy poznania, sporo osób chorowało, ale nie było tak źle jak czasami.

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, shira123 napisał:

Kazashi czy chodzisz na terapie? Twoje objawy sa typowo nerwicowe.tylko terapia moze pomoc tym batdziej ze masz mysli s.

Chodzę do psychologa, ale nie wiem czy można to nazwać terapią. Tam też mimo, że wydrukowałem kilka moich postów z forum uznali, że to tylko kwestia mojego nastawienia i w sumie to tyle. Nie wiem czy tam sprawiam inne wrażenie, ale w pracy niby też mnie dobrze odbierają. Ja często widzę to inaczej i przejmuje się bzdurami co jest najgorsze. Wczoraj przed wyjazdem na miasto ze znajomymi była masakra myślałem wręcz, że mam gorączkę nie licząc innych objawów.

Edytowane przez kazashi

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przegrałam życie. Nie byłam na swojej studniówce, bo nie miałam partnera do tańca. Teraz żałuję, że tak wyszło. Moje życie mogło zupełnie inaczej wyglądać. Sylwestra też nie mam z kim spędzić.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w remisji. Zaczynam nową pracę. Boję się, że znowu popadnę w depresję. 

http://www.pearlsvision.blogspot.com stary blog ;)

***

sulpiryd 200 mg, trazodon 

terapia poznawczo-behawioralna zakończona w 2018, obecnie terapia somatic experiencing

remisja 06.2017-05.2018, 08.2018 - 03.06.2022 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 10.12.2018 o 00:28, kazashi napisał:

Chodzę do psychologa, ale nie wiem czy można to nazwać terapią. Tam też mimo, że wydrukowałem kilka moich postów z forum uznali, że to tylko kwestia mojego nastawienia i w sumie to tyle. Nie wiem czy tam sprawiam inne wrażenie, ale w pracy niby też mnie dobrze odbierają. Ja często widzę to inaczej i przejmuje się bzdurami co jest najgorsze. Wczoraj przed wyjazdem na miasto ze znajomymi była masakra myślałem wręcz, że mam gorączkę nie licząc innych objawów.

no to taki psycholog jest bez sensu...jesli chcesz sobie pomoc,idz do dobrego psychoterapeuty/z dobrymi opiniami/ nawet za pieniadze,nie szkoda kasy bo to inwestycja w ciebie.

powiem ci ze mialam podobnie, bole,glowy,brzucha,mdlosci b silne-ze stresu.chodze na terapie i z czasem minelo niemal zupelnie.powodzenia! to wszystko sa objawy somatyczne od stresu/leku.

chciałabym byc spokojna jak woda w jeziorze, tymczasem jestem jak wzburzone fale....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź, wiesz mam o tyle fajnie, że mieszkam blisko dużego miasta i jest w kim wybierać jednak opinie na necie są bardzo różne. Zastanawiam się nad zmianą, ale chyba jeszcze kilka wizyt spróbuję tutaj i zobaczymy. Teraz nie czuje się źle to też inaczej na to patrzę, ale najgorsze są te złe momenty których się obawiam bo właśnie wtedy mam różne głupie myśli co w połączeniu ze stresem itd daje połączenie które wręcz odbiera mi logiczne myślenie.

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore, przytulam Cię mocno. Wiem, jak jest ciężko, zwłaszcza teraz, gdy wszystko dookoła ocieka radością i miłością. Ale wierzę, że jesteś dzielna i to przetrwasz. Lecisz do rodziny, może zmiana otoczenia dobrze Ci zrobi? Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdałam egzamin, ale ocena z najważniejszego przedmiotu ever to jakiś żart albo moja nieudolność.

Chyba bardziej od tej durnej oceny bolą nieprzemyślane komentarze. Jeśli decyduje się na swiadome odpuszczenie sobie czegoś, czy to w kwestii egzaminów, czy jakiejkolwiek innej, to widocznie mam ku temu powód. Nie oczekuję pocieszania i głaskania po głowie, ale powstrzymania się od prześmiewczej krytyki i udzielania złotych rad. Ech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wk*rwia mnie to już. Piszesz dla klienta prawie 3 miesiące stronę, z przestojami bo jeszcze część robiłeś na stażu a nie w oparciu o UoP, projekt został wyceniony o biedahajs, a dzisiaj 30 minut po północy (i to w święta!) dostajesz wiadomość "no strona jest niekompletna muszę porozmawiać z twoim szefem". To jest najgorszy rok ze wszystkich...

Ale nie, to nie kwestia moja, tylko braku kontaktu z kolesiem bo nie znam się na tej dziedzinie której dotyczy strona więc oczekiwałem pomocy. Z drugiej strony on widzi to, co widzi - a strona dostała masę poprawek które są nie widoczne pierwszym rzutem oka i to widać po historii commitów, typu poprawki w backendzie i fixy bugów w JS'ie.

Napisałem do guru co o tym myślę i mam nadzieję że rozwiążę ten problem. Zresztą on też uważa że typ jest nie halo.

Super święta >_>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym roku nie jadę do ojca na święta, posiedzę sobie w domku z rodziną, 1 dzień pracuję, 

Musiałam się widzieć na wigili z tymi którymi nie za bardzo  chciałam, ale trudno, 

Dobrze że mam pracę, rodzinę, stały dopływ pieniędzy - jakie to jest ważne,  spodziewam się kilku fajnych rzeczy na mojej drodze jeszcze, właściwie to wierzę w szczęście, mój ojciec i jego cała rodzina zawsze mi źle życzyli, ale ja wierzyłam w dobro, że jeśli człowiek mocno czegoś pragnie z całych sił, to musi się spełnić, i rzeczywiście wszystko co najlepsze mam, nigdy nie ma na mnie wpływu zło które wychodzi od innych ludzi, jedna kobieta złorzeczyła mi bo czegoś jej odmówiłam, a ja pomyślałam że wiem czemu jest taka nieszczęśliwa bo to co od niej wychodzi to do niej wraca, i w konsekwencji spełnia jej się to co innym życzy, a ja zadowalam się tym co mam, nie chcę mieć jak najwięcej, oby tak było jak jest, 

Może to haotyczne, ale to nic, wszystko dla mnie jest wartością, wszystko jest wartością, wszystko ma sens, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj jedną rzecz zrozumiałam tak snując się w moim miejscu pracy, że te prace poprzednie, z których zrezygnowałam, to nie był czas zmarnowany czy stracony, bo w każdej pracy czegoś się nauczyłam, z każdej coś wyniosłam, jakąś naukę, lekcje, nauczyłam się relacji koleżeńskiej między innymi,i dlatego teraz tak dobrze mi się pracuje w obecnej pracy, tak dobrze sobie radzę, 

Jak dobrze że mam tą pracę, tak chodzę sobie w pracy jak jestem sama,i ręce w pięści ściskam i szeptem mówię,, boże jak dobrze że mam tą pracę'' 

Jak ja bym żyła jak bym tej pracy nie miała, kiedy nie pracowałam i siedziałam w domu, to mnie to psychicznie wykańczało,zabijało, pomimo że byłam piękną wysportowaną dziewczyną,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odświeżyłam konto w pewnym miejscu, mimo mnóstwa wsparcia od 2 osób trafiło się coś, co powoduje, że spać nie mogę :( mam Super Środek na takie okazje, ale nie chcę brać. Jakie to wszystko beznadziejne...

Plus było i ciągle jest mi przykro, za wypieprzenie moich postów z tematu o pasji/hobby/czymkolwiek to zwał stąd do kosza. Poczułam się jak troll, a same posty jak gówno wnoszące i gówno warte gównoproblemy dziecka 2 letniego. Nawet nie mam gdzie tego wyrzucić z siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem małą dziewczynką do je*ania. Jestem bezużyteczna. Jestem beznadziejna. Nie nadaje się do niczego. Nic w życiu nie osiągnę. Nikt nigdy mnie nie kochał bezwarunkowo. Nikt nie chciał mi pomóc, kiedy działy się te wszystkie rzeczy, przez te wszystkie lata. Nikt nigdy mnie nie pokocha. Na wszystko trzeba sobie zasłużyć. Jestem jak brudna ścierka. Już zostałam zużyta. Nikomu więcej się nie przydam. Nie zasługuję na szacunek. 

Well I have brittle bones it seems
I bite my tongue and torch my dreams
Have a little voice to speak with
And a mind of thoughts and secrecy
Things cannot be reversed, we learn from the times we are cursed
Things cannot be reversed, learn from the ones we fear the worst
And learn from the ones we hate the most

how to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×