Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kazashi

Użytkownik
  • Zawartość

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ostatnio utworzyłem kilka profili na jednym portalu randkowym okazało się, że tak naprawdę sporo zależy od tego jakie dodamy tam zdjęcia i w jaki sposób będziemy zagadywali do płci przeciwnej. Wszędzie dodane moje zdjęcia 2-3 na profilu. Zdziwiło mnie to, że zdjęcia telefonem na wysokim iso z dużymi szumami miały lepsze oceny od tych robionych lustrzanką, gdzie na moje oko prezentowałem się lepiej, ale to tylko widocznie moja opinia. I tak mało kto odpisał, jednak sama ocena strasznie mnie zdziwiła. Kiedyś więcej dziewczyn było chętnych do rozmów online albo po prostu się starzeje i jest to na tyle widoczne. Głupiemu łatwiej i to mnie boli, bo ja siedzę i myślę, a inni po prostu działają... Chociaż u mnie to może wina tylko tego, że jestem perfekcjonistą w złym tego słowa znaczeniu. Zawsze boję się porażki więc dopiero kiedy jestem pewien sukcesu to wtedy zaczynam działać. Przez co tracę masakrycznie dużo czasu na bezsensowne przemyślenia.
  2. Ja przez gry poznałem wiele dziewczyn, a z trzema z nich poznałem się również na żywo mimo sporych odległości. Z 2 z nich widzieliśmy się nawet wiele razy czy na domówkach czy czymś podobnym, fakt ostatnia taka sytuacja miała miejsce 4 lata temu, ale to znaczy, że jednak da się. Najwięcej dziewczyn spotykałem w LoL-u jednak wyjątki trafiały się również w Fps-ach. Podobno sporo dziewczyn do dziś gra w metina czego nie było mi dane sprawdzić nie rajcują mnie tego typu gry, a ostatnio w sumie mam coraz to mniejszą ochotę na grę w cokolwiek. Może to już starość??? XD Ja za to zawsze preferowałem gry online, rywalizacja i chęć aby być w czymś jeszcze lepszym dawała mi sporo frajdy, dziś się tym jakby stresuję.
  3. kazashi

    Samotność

    Niestety masz racje. Kiedyś na takich portalach po chwili udawało mi się znaleźć dziewczynę która odpisywała, teraz to prawie nie realne. Fakt sporo też zależy od portalu są takie na których przypada 10 facetów na jedną kobietę i takie gdzie facetów jest jeszcze znacznie więcej. Czytałem ostatnio książkę w której właśnie dostawali ćwiczenia aby podchodzić do kobiet i to najpierw nie na imprezach, a po prostu w sklepach czy na ulicach. Podobno jest znacznie większa szansa na choćby namiastkę rozmowy i ewentualne późniejsze utrzymanie kontaktu. Na imprezie trzeba być już w tym dobrym raczej imprezowiczki nie zwracają uwagi na kogoś kto nie ma gadane. Rozmowę mieli zaczynać w banalny sposób i z tego co opisywali to po prostu z czasem zaczynało działać. Wiadomo nie każda osoba jest zainteresowana rozmową. Jednak kiedy podejdziemy do dziewczyny wybierającej przyprawy i zagadamy coś na temat gotowania nikt nam w twarz nie da. Wiem łatwo o tym pisać czy czytać trudniej zrobić. Ja jeszcze się nie odważyłem xd Do tego w klubach warto mieć przygotowane już jakieś "sztuczki" inaczej ciężko o to aby ktoś nas zapamiętał będąc już pod wpływem lub po prostu musimy się czymś wyróżnić z tłumu co na imprezie jest trudniejsze. Jeśli na początku chcesz być bardziej anonimowy polecam fora tematyczne, blogi itp. Ewentualnie jeśli masz konkretne zainteresowania to na fb też da się jednak ja ostatnio nie potrafię nawiązać z nikim nowym kontaktu. Nie wiem czy to moja wina czy co.
  4. kazashi

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Jeszcze nie jest tak źle, pewnie dopiero się zacznie, a jutro 10 godzin w pracy... Więc pewnie panika dopiero mnie dopadnie.
  5. kazashi

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    Od jakiegoś czasu tak nie raz sobie myślę, dlaczego znowu ja? Nie raz kiedy coś robię i mam lepszy dzień to nie jest źle jednak kiedy mnie coś dopada to zaczynam myśleć dlaczego co i jak. Dlatego kiedy mam neutralne samopoczucie to długo się zastanawiam zanim zacznę działać obawiając się właśnie konsekwencji.
  6. kazashi

    Samotność

    Ja jestem alergikiem i mimo, że lekarze o tym wiedzą to wiele razy nawet w szpitalu dostawałem leki na które jestem uczulony bo miałem wpisaną nazwę antybiotyku, a że inny ma ten sam składnik to po co to sprawdzić. Nie obwiniam lekarzy bo na oddziałach SOR itd jest ich po prostu zbyt mało i nie da się wszystkiego kontrolować. To samo z zębami każdy ma inne podejście i pomysł na leczenie, a mam z tym problemy ze względu na alergie nie trzymają się ani kanałówki ani większość leków-uczulenia. W końcu tracę coraz to kolejne zęby, ale mało kto leczy tym sposobem który był sprawdzony chcą to robić po swojemu bo tak "jest lepiej". Przez 3 pierwsze wizyty na SOR byłem leczony na neuralgie żebrową np poltramem, dopiero za 4 razem Pani stażystka zasugerowała żołądek i stan zapalny przełyku itd. Po badaniach okazało się, że miała racje. Co z tego wynika? Kiedyś zdradzał ktoś kogoś, a teraz każdy każdego po czym wraca do początku. Mimo wszystko trzeba brać się za siebie i próbować coś zmienić inaczej nie damy sobie nawet szansy, a ja nie chce do końca życia siedzieć w samotności. Od kilku dni znów mam lekką poprawę samopoczucia, ale mimo to szukanie kogoś normalnego do rozmowy przez internet to ciężka sprawa.
  7. kazashi

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    Dziś mam mega kiepski dzień, jeden z gorszych w ostatnim czasie. Kiepsko się czuje do tego mój kochany żołądek boli, mdli i wszystko co może na raz, a od jutra cały tydzień pracy. Czuje się jakby przejechała po mnie ciężarówka, a już było tak fajnie i wszystko zaczynało się układać. Nawet odnowiłem kilka starych kontaktów, ale jak widać jednak mam siedzieć w domu i pracować wszystko poza tym kończy się "karą". Do tego czuje się jakby wypalony wewnątrz i brak mi chęci do czegokolwiek. Może to jednak pewien rodzaj depresji? Tylko lekarz tego nie zauważa, a może to ja na tyle dobrze to maskuje przed innymi ?
  8. kazashi

    Samotność

    Przeczytaj moje 2 poprzednie posty dosłownie kilka postów nad Twoim. Ja odczuwam samotność prawie cały czas i znajomi czy rodzina nie potrafią tego zmienić. Mamy głupie czasy i ludzie patrzą tylko na $$$ i na to jak się popisać przed innymi. Związki czysto z miłości są w zasadzie nie spotykane. Większość związków to związki z "rozsądku" szeroko pojętego. Przykład dla części facetów to opłacalne pod względem popędu, a dla kobiet pod względem finansowym. Nie sądzę, że każdy związek się na tym opiera lecz jest ich coraz to więcej. Nie raz słyszy się teksty "jestem z Nim do czasu aż nie spotkam lepszego, bogatszego czy przystojniejszego". Wiadomo nigdy nie mam na myśli stu procent, ale spotyka się to coraz częściej. Myślę, że ma to też wpływ na ilość rozwodów w ostatnim czasie. Kiedyś z miłości ludzie żyli ze sobą faktycznie na dobre i na złe teraz kiedy przestają dostrzegać korzyści zaczynają się skoki w bok czy po prostu poszukiwania nowych korzystniejszych "związków". Co do wpływu witamin i tarczycy na depresje to moja mama była leczona na depresje przez ponad rok po czym okazało się, że ma problemy z tarczyca. Kilka tygodni po podaniu leków na tarczyce problemy zniknęły i nie powróciły od kilku lat.
  9. kazashi

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Bardzo kiepsko i fizycznie i psychicznie. Znów żołądek daje o sobie znać co pogarsza jeszcze stres przed kolejnym tygodniem pełnym pracy. Zobaczymy jak i czy dam sobie radę.
  10. Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie jednak śledząc temat o samotności zauważyłem, że 90% osób tak robi. Sam często się do tego ograniczam jednak kiedy czuje się lepiej fizycznie staram się przełamać i nie raz się udaje. Mam nadzieje, że w końcu przyniesie to jakieś skutki. Wiesz fit nie znaczy, że masz mieć samą skórę i kości. Ty tak to odbierasz, ale jednak w moim otoczeniu jest większość osób która ma wagę w normie i żyje w związkach. To raczej te osoby odstające od normy mają problem ze znalezieniem drugiej połówki. Zwróć uwagę, że faceci po znalezieniu drugiej połówki bardzo szybko tyją, ale kiedy zaczynają swój związek wyglądają zupełnie inaczej. To też efekt lenistwa o którym pisałem wyżej. Co nie zmienia faktu, że każdy ma szanse na spotkanie swojego ukochanego/ukochanej i każdy z nas jest inny i ma inne oczekiwania. Ja piszę tylko o tym co z mojej perspektywy jest przy tym pomocne, ale nie koniecznie gwarantuje nagły sukces. Raz pójdę na trening i jutro kogoś spotkam albo odezwę się głośno i wyraźnie wśród znajomych w pubie i dziewczyny same do mnie przybiegną tak to nie działa. Długotrwałe wcielenie odpowiednich nawyków i przyzwyczajeń jednak może przynieść efekt który np wpłynie na naszą pewność siebie, a kiedy już zdecydujemy się zagadać może dziewczyna dzięki temu się nami zainteresuje? To tak jak z treningiem po kilku dniach nie masz efektów jednak po roku zaczyna się coś dziać.
  11. kazashi

    Samotność

    Ja też i mimo, że upłynęło kilka lat od rozstania nadal tęsknie, ale bez wahania zwiąże się kolejny raz. Ludzie to stadne istoty i tak po prostu jest. Ja strasznie tęsknie nie koniecznie za Nią{chociaż to też} co za długimi rozmowami przed snem, przytulaniem czy zwykłymi wygłupami. Według mnie człowiek musi się zakochać żeby w pełni się przed kimś otworzyć. Ja dopiero kiedy byłem przy Niej przestawałem odczuwać samotność.
  12. Zawsze są wyjątki i to, że jesteś "fit" nie oznacza, że dziewczyna znajdzie się sama albo, że kobiety będą się za Tobą uganiać. To po prostu dodaje pewności siebie. Tak samo z dykcją czy mówieniem po cichu itd. To tylko pomaga i nie gwarantuje sukcesu. Tak naprawdę sporo zależy od szczęścia sytuacji oraz chwili w której spotkamy tą drugą osobę. Czasami może mieć kiepski humor i oleje Ciebie bo ma tylko ochotę iść do domu i odpocząć albo ktoś wkurzył Ją w pracy. Jednak kiedy nie spróbujesz to nic się nie zmieni, a ludzie są leniwi i większość z nas bez pracy nad sobą zmienia się na gorsze. W badania tego typu nie wierzę większość takich badań jest sponsorowana. Nawet wyniki wydajności procesorów czy kart graficznych podawane przez znane portale mimo tej samej metodologii potrafią się znacznie od siebie różnić. Na sto procent nie polecam siedzenia w domu i czekania aż nagle kogoś spotkamy. W domu to chyba mało prawdopodobne?
  13. kazashi

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    W teorii moja praca nie jest stresująca, wiadomo praca to praca, ale nie jestem odpowiedzialny za miliony czy innych ludzi. Zdaje sobie z tego sprawę lecz stres nasila się jakby sam często bez konkretnego powodu. To jest właśnie mega dziwna sprawa niby wiem o tym, że daje sobie w pracy radę to coś mnie wewnątrz i tak męczy i dopiero w pracy w miarę potrafię się uspokoić najgorsze jest to oczekiwanie i nigdy do końca nie wiesz co w pracy może Ciebie spotkać.
  14. Ja niestety nie wiem jakie mam iq jednak wiele razy słyszałem od lekarzy czy rodzinnego czy pulmo, że zbyt wiele wiem o swoich chorobach dlatego się niepotrzebnie stresuję, jednak gdyby nie to wiele razy dostałbym leki na które jestem uczulony. Po ostatnim wstrząsie anafilaktycznym pielęgniarka podająca mi leki też powiedziała, że zbyt dużo o tym wiem i przez to wstrząs był silniejszy i szybciej postępował bo dodatkowo się zdenerwowałem jak... Też masz wrażenie, że osoby które mniej wiedzą o tym co dzieje się wokół nich mają lżejsze życie? Ja nie raz chciałbym być właśnie taki jak inni i mieć wszystko głęboko gdzieś i nie zauważać problemów czy niebezpieczeństw związanych z tym co robimy. W moim przypadku może to tylko wysokie mniemanie i też nie mi to oceniać jednak wydaje mi się, że sporo osób jest po prostu "ślepa". Nie zauważałem tego tak do czasu kiedy zacząłem prace jako doradca klienta oszczędzę szczegółów jednak od tego czasu zmieniłem opinie o naszym społeczeństwie. Mój lekarz uznał, że nic konkretnego prawdopodobnie mi nie dolega i po prostu jestem nieśmiały i mam taki charakter jednak nad tym trzeba pracować i mimo, że tak myślałem od lat to nie potrafię się przełamać i zbyt łatwo się poddaję... Motywacją w zasadzie jedyną jest to, że nie chce być do końca życia sam i chciałbym kogoś poznać tylko dlatego nadal próbuję się zmienić i pracować nad sobą.
  15. Kobiety również zwracają uwagę na to jak wyglądasz, jak się poruszasz. Dykcja no jednak sporo nieśmiałych facetów mówi nie wyraźnie i odwraca głowę przez co nie da się ich zrozumieć, a to raczej ma negatywny wpływ na odbiór takiej osoby w otoczeniu. Kiedy wiesz, że ćwiczysz i jakoś wyglądasz, nie musisz być kulturystą ważne, że nie masz piwnego brzucha i nie wyglądasz jak pinokio to sam z siebie nabierasz pewności siebie. Kiedy masz brzuch i kiepską dykcję na pewno nie pomaga to w zdobywaniu pewności siebie. Jak nabrać pewności siebie? Są poradniki nawet na yt chociaż tam trzeba na to patrzeć z przymrużeniem oka. Można czytać o tym książki chodzić na terapie itd. Nic się nie zmieni kiedy nie robi się nic poza czekaniem. Trzeba właśnie próbować i robić coś aby nadeszła zmiana. Zresztą krótko i zwięźle na te pytania odpisał bakus. Miałem w życiu kilka sytuacji w których właśnie tak postąpiłem. Nawet jakiś czas temu o tym pisałem. Kiedy rozmawiałem z dziewczyną przez neta czat głosowy czy pisaliśmy było fajnie i rozmowy trwały godzinami do 5 rano. Kiedy się spotkaliśmy zaniemówiłem bo uznałem, że jest sto razy ładniejsza niż na zdjęciach i rozmowy przestały się kleić. Po pewnym okresie znajomości zapytała nawet mojego znajomego dlaczego od czasu kiedy się spotykamy jakoś inaczej się zachowuje i uznała, że pewnie mi się nie podoba. Co było bzdurą, ale nie miałem odwagi by to zmienić. Oczywiście nie wiem czy coś by z tego mogło być jednak sam fakt tego, że w pewnym sensie odstraszyła mnie właśnie tym, że była zbyt ładna i uznałem na starcie, że nie mam żadnych szans, a może jednak miałem? Teraz za późno jednak żałuję, a kontakt i tak w zasadzie po jakimś czasie się urwał.
×