Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rysieq

Użytkownik
  • Zawartość

    63
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Rysieq

    Najgorszy rok w moim życiu

    Update: ogółem jest lepiej! Wróciłem na treningi, a przy tym do zdrowszego (i tańszego odżywiania). Ostatnio zaniedbałem trochę naukę, ale wracam. W pracy ogółem też lepiej, ale dzisiaj zrobiłem mega duży błąd i muszę wziąć na siebie winę i to poprawić. Nie uciekam od tego. Mam kilka zobowiązań i strasznych telefonów do wykonania. Przekładam to z dnia na dzień, ale chyba w końcu to załatwię. Ogółem jest lepiej. Nie jest to moje niebo, to dopiero początek mojej drogi do lepszego życia, ale kreska na wykresie idzie w górę, a nie w dół! 🙂
  2. Rysieq

    Sport a depresja,nerwica,fobia itp

    Rozumiem CIę, ale nawet bez żadnych problemów czasami ciężko robi się te rzeczy. Ja lata ćwiczyłem trójbój siłowy, potem złamałem stopę i miałem wypadek samochodowy + depresja... Kilka tyg temu wróciłem na treningi - BOŻE, jak cudnie. Stary, najciężej jest nam robić codziennie te małe rzeczy, które jednak mają znaczenie. Mi też się nie chce codziennie zmywać, myć zębów po 2-3x, albo uczyć się i kłaść spać wcześnie, ale tylko utrzymanie tego porządku da nam lepsze życie.
  3. Rysieq

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Ciężko jest być zdyscyplinowanym non stop. Dzisiaj kompletna klapa w pracy. Morale spadły strasznie... Staram się otrzepać z kurzu, przeładować broń i iść dalej.
  4. Rysieq

    Problemy w pracy z koleżanką

    @Makku błagam, przestań. Naszym celem nie jest chronienie białoczarnej. Ona ma być odważniejsza. Skąd Wam się wzięło to nastawienie, że świat to ma być bezpieczne miejsce?? Życie samo w sobie nie jest bezpieczne. Poziom ucywilizowania niemal wszędzie można poddać wątpliwościom. Jak się wychowuje dziecko, to też - nie chroni się go od całego zła na tym świecie, bo potem mamy dorosłe dzieci. Dzieci zamiast być chronione, mają się stać odważniejsze pod naszymi skrzydłami. @Białoczarna dalekooo mi psychologa i aż się dziwię sam sobie, ale muszę zadać to pytanie: Jakie było twoje dzieciństwo? Czy miałaś sporo kontaktu z rówieśnikami? Czy może jednak zazwyczaj chowałaś się za kolanami mamy i wolałaś siedzieć w bezpiecznym miejscu? Pytam na strzał, nic nie sugeruję. Może "spierdalaj" to dla Ciebie za ostro, ale sama się przekonasz, że z niektórymi tak trzeba. I ja nie żartuję z tymi sztukami walki. Serio, zapisz się. Poznasz mega fajnych ludzi z pasją i od razu pewność siebie odbije w górę. Widzę, że jesteś bardzo emocjonalną i delikatną osobą. To też spore plusy, ale tylko wśród ludzi, którzy potrafią to docenić. Niestety, nie wszyscy tacy są. Nie zmieniaj się z charakteru, ale stań się po prostu silniejsza. Zauważ, że cokolwiek byśmy nie robili, to nie te rzeczy stają się łatwiejsze - my stajemy się lepsi. Obejrzyj sobie https://www.youtube.com/watch?v=ERl8SjgePX0&list=PLRgB5oA_fm4-stSVt4DiF_9YtSphVgdET&index=11
  5. Rysieq

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    @EntroPiaa Co się stało? 😕
  6. Rysieq

    Problemy w pracy z koleżanką

    @Białoczarna pytasz jak? Poza terapią szuraj na trening Jiu Jitsu. Nie chodzi mi o to żebyś biła paniusie z pracy, ale żebyś wreszcie zyskała pewność siebie. Jestem tu, aby pomóc, więc nie obrażaj się, ale wydaje mi się, że jesteś leniwa i jedyne co robisz to pytasz "jak?" zamiast eksperymentować i działać. Po pierwsze terapia, ja na twoim miejscu miałbym tak bardzo w dupie, co sobie jakieś siksy w pracy mówią. Jeśli zaczną za bardzo pyskować, to mówisz krótko i zwięźle "spierdalaj, nie mam czasu dla takiej idiotki. Skoro Ty mnie nie szanujesz, to ja Ciebie tym bardziej". Wtedy albo zamknie się na amen, albo będzie (lekko w szoku) grać dalej. Robisz tak aż do skutku. Albo szukasz nowej pracy. Wszystkie te opcje są lepsze niż bycie ciągle poniżanym lub co gorsza wparowanie kiedyś do pracy z pistoletem 😛 Ty nic nie zmieniasz, bo obecne piekło jest Ci znajome i nawet jakoś sobie tam uwiłaś gniazdko. Nie chcesz się ruszyć i tyle. "Lepszy znajomy diabeł, niż ten w worku" - czy jakoś tak 😛 < (sama idea cytatu to sarkazm oczywiście). Dalej nie mówisz skąd jesteś, ja serio mam ochotę Tobą potrząsnąć, a potem całym tym biurem gdzie pracujesz. Ehhh Był kiedyś taki film o kobiecie maltretowanej w domu, co nauczyła się od jakiegoś wojownika walki wręcz i potem wymiatała wszędzie. Ty tego potrzebujesz.
  7. Rysieq

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    @Aylen90 co robisz zawodowo?
  8. Rysieq

    Samotność

    Głupio mi się było pokazać bez niczego, więc się zapożyczyłem na prezenty. Wiem, że głupota, ale czułem, że muszę to zrobić. Paradoksalnie cała rodzina znów mi udowodniła, że nic z tych rzeczy nie jest ważne, oprócz wspólnie spędzonego czasu. Szczerze mówiąc pozytywnie się zaskoczyłem. Bałem się zaś o sylwestra, bo nie miałem planów, a nie chciałem za bardzo się wpraszać do współlokatorów (jeszcze mieli gości z rodziny), jednakże mam szczęście mieć świetnych przyjaciół i razem się super bawiliśmy. Ostatecznie wszystko wyszło lepiej aniżeli się spodziewałem. Ja póki co wykorzystam obecny stan samotności na więcej pracy i przede wszystkim na wyjście z długów. @Aylen90 co do tego bólu nawet fizycznego, czuję to czasami. Paskudne uczucie. I to nawet nie jest tak, że nie mam tutaj w ogóle znajomych. Mam, ale jednak wszyscy mają np. już swoje rodziny lub planują ślub. Moi współlokatorzy są moimi przyjaciółmi, ale 75% czasu spędzam sam. Samotnie jem, robię zakupy, jeżdżę samochodem i oglądam filmy. To boli. Zwłaszcza kiedy widzę co tracę na przykładzie związków moich przyjaciół. Czasami próbowałem randkować i nie mam z tym problemu, nie jestem jakiś bardzo introwertyczny, ale po prostu moja sytuacja życiowa (długi, non stop praca, poprzez złamanie stopy i wypadku samochodowego zmniejszone morale, wygląd zewnętrzny na minus itd..) nie pozwala mi na dzielenie tak chujowego życia z kimś innym. Dlatego w 2019 roku ogarniam wszystko. Oddam co mam oddać, wracam na systematyczne treningi siłowe i dietę, wracam do systematycznej nauki, rzucam nałogi alkohol i papierosy i przede wszystkim postaram się mówić prawdę lub przynajmniej nie kłamać.
  9. Rysieq

    Problemy w pracy z koleżanką

    @Białoczarna skąd jesteś?Bo chyba ktoś musi Tobą potrząsnąć i pokazać jak się robi z osobami, które Cię prześladują. Sory, ale nie wszystko zawsze trzeba w sobie zmieniać, ale czasami trzeba też innym pokazać gdzie ich miejsce. Chociaż to i tak pikuś. Ty jesteś tchórzem, jesteś rozemocjonowana. Nie mówię tego aby Ci sprawić przykrość, robię tak, bo musisz znać prawdę. Ludzie w pracy potrafią tak samo znęcać się nad rówieśnikami, jak dzieciaki w szkole. Nie możesz tak się dawać! No cholera, nie namawiam Cię do rzucania segregatorem w inne pracownice, ale przestań się przejmować się ich debilnymi uwagami, rób swoje, a jeśli któraś z nich zdecydowanie przekroczy granicę, to oddaj. Pokaż im, że Tobie też się szacunek należy. Ja już dawno nie miałem takiej sytuacji, bo nie pozwalam na takie traktowanie siebie.
  10. Rysieq

    Mam dość

    Chyba pora na trudną, szczerą rozmowę z rodzicami. Wyjaśnij im jak się czujesz, dlaczego i zaproponuj rozwiązanie dla wszystkich korzystne.
  11. Rysieq

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Mam wrażenie, że jestem zawsze w innym miejscu niż inni. Czuję się jakby wszyscy wykonywali prawidłowe czynności, a ja zaś ciągle robię coś źle. Chwilowo jakoś nie panikuję. Ciągle walczę z długami. Jutro mam wigilię firmową i już słyszę pytania od koleżanek z pracy "dlaczego nie tańczysz?" - bo nie mam kurwa ochoty! Za każdym razem kiedy tu coś piszę czuję się trochę podle, bo wylewam swoje żale, a rzadko kiedy czytam posty innych... wybaczcie
  12. Rysieq

    Pomocy potrzebuje

    To napisz dokładnie co się stało i kiedy zauważyłaś, że zaczynasz spadać w dół. Musimy znać przyczynę, aby przeciwdziałać. Podstawą będzie tu ułożenie jakiejś rutyny/planu dnia, abyś wiedziała co masz robić. Ne chodzi mi tu o bycie tyranem dla samej siebie, ale o zaczęcie tip topem, aż dojdziemy do samej góry. Wiem, że nie jest to forum o długach, ale domyślam się, że tak jak w moim przypadku jest to główny powód depresji. Będziesz musiała rozpisać też swoje długi, wierzycieli i okresy na spłatę. Możesz to zrobić tutaj (i być potem dla innych przykładem) lub dla samej siebie na kartce, albo napisz do mnie prywatną wiadomość. Warto już dzisiaj pomyśleć o wysyłaniu CV.
  13. Rysieq

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    ale jaką ulgę musiałeś poczuć 🙂
  14. Rysieq

    Pomocy potrzebuje

    O cholera, rozumiem Cię. Ja mam długu na jakieś 50 tys. miałem połamane kości, a potem wypadek samochodowy i nie miałem jak pracować a mam DG. Masz nadal pracę? Możemy tu ustalić plan działania. Wiem jak to jest mieć tę pętlę na szyi.
  15. Rysieq

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    @wkuuporr Powodzenia, we wszystkim. Szukasz pracy aktywnie? Ja zaś zacząłem znów palić. Wmawiam sobie, że to redukuje stres, ale jest na odwrót.
×