Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nvm

Użytkownik
  • Zawartość

    1904
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

1526 wyświetleń profilu
  1. nvm

    Oświecenie

    Ta cała zabawa z oświeceniem...głównie kanał SnowDev...było dużo różnych szaleństw, fajnych stanów... Ale ostatecznie...paradoksalnie...doprowadziło...doprowadza mnie to do zneutralizowania oświeceniowym szaleństwem wrodzonego obłąkania... Tak naprawdę...to staję się po prostu coraz bardziej normalsem, coraz bardziej zwyczajny :) W przypadku schizo pewnie z zabawą z oświeceniem może być kłopotliwie i ryzykownie. Nie wiem, nie znam się na schizo. Ale wygląda na to, że rozluźnienie uścisku ego jest dokładnie tym, czego potrzeba w przypadku Osobowości Obsesyjno-Kompulsyjnej...?
  2. nvm

    Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

    Do siebie: miałeś, chamie, złoty róg!
  3. Jaka dieta jest najlepsza dla (zwłaszcza: nadwrażliwego i słabego) układu nerwowego?
  4. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Nie, nie umiem tego zbytnio opisać...poproszę o pytania pomocnicze...
  5. Według wielu badaczy najzdrowszą dietą jest właśnie pescowegetarianizm, czyli dieta opierająca się na wegetarianizmie, ale włączająca od czasu do czasu mięso ryb. Z przeprowadzonych do tej pory badań wynika, że pescowegetarianie żyją nie tylko dłużej niż mięsożercy, ale też dłużej niż wegetarianie i weganie. To własnie moja obecna dieta! I chwalę ją sobie! http://pomajamu.pl/pescowegetarianizm/
  6. Mówi się, że osoby na diecie wegetariańskiej powinny suplementować witaminę B12. Ale czy na pewno jest to konieczne? http://www.vegepolska.pl/witamina-b12/ "W przypadku diety wegańskiej zapotrzebowanie na witaminę B12 nie może zostać pokryte poprzez spożywanie zwykłych produktów czysto roślinnych." Jednakże: "Lakto-(ovo-)wegetarianie mogą pokryć zapotrzebowanie na witaminę B12 poprzez spożywanie mleka, produktów mlecznych i jaj." :)
  7. nvm

    Nasze Sny

    Śniły mi się jakieś chore rzeczy - związane m.in. z seksualnością, a budzące mój niesmak: Jakaś kobieta, chyba lekarka czy coś w tym stylu, ze słabo skrywanym aspektem erotycznym chciała mi zajrzeć do odbytu ("dla mojego dobra"). W pewnym momencie zaczęła kierować strumień z węża prysznicowego na moje krocze (a byłem w ubraniu) - to powodowało u mnie erekcję, zaś ona stwierdziła, że jestem "napalony". Znajomy ze szkoły skarżył się (w telewizji?) właśnie na ów lekarkę, że dał jej się nabrać i przez to mu wypadł odbyt na zewnątrz (były pokazane obrazki). Kąpałem się w wannie, leżałem nago, a tu jakiś (ubrany) gość (fuj), trochę świrnięty w stylu "Telemaniaka" (moje alter-ego?), chciał mnie uwieść. Wiem, chore sny. W dodatku się ich wstydzę. Nie, nie kręci mnie homoseksualizm. Tak, kręci mnie bycie uwodzonym. Tak, mam skłonność do lgnięcia do eksperymentów myślowych, aby pozbyć się poczucia niepewności. Dodatkowo wydawało mi się, że miałem w pewnym momencie polucję nocną (trochę później, po wymienionych snach, nie pamiętam dokładnie przy jakiej okazji, może coś z wodą i nagością?), ale jednak nie. To dobrze, bo marznę a to jest moja najcieplejsza piżama :)
  8. nvm

    Wątek do wykrzyczenia się

    Możesz to potraktować jako komplement, że udało Ci się wzbudzić u mnie silne emocje :)
  9. A żebyś wiedział. Dla mnie fabuła jest najistotniejsza. Mam swoje podświadome skrypty/scenariusze, które mnie ekscytują i to one się liczą przede wszystkim. Bywa też inaczej: masz wytrysk = rozluźniasz się, pozbywasz się bycia spiętym, rozluźniasz się. Wytrysk jest tak czy owak - podczas polucji nocnych :) Z reguły moim zdaniem polucje nocne są dobrym miejscem na wytrysk, choć orgazm na jawie może być w pewnych sytuacjach lepszym.
  10. nvm

    Wyraź siebie poprzez obrazek.

    @Mireadh, @SarkastyczneSerce, @Liber8, Lubię to
  11. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    LSD to nie środek odurzający - to środek terapeutyczny, służący do zwiększenia jasności umysłu.
  12. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Ile razy mam pisać, że już zakwalifikowałem się na terapię (wydaje mi się, że w jednym z najlepszych dostępnych miejsc) i jestem na etapie oczekiwania? Długo się czeka, bo na NFZ. Na prywatną terapię nie mam obecnie forsy. Dodatkowo w międzyczasie zapisałem się w innym miejscu, bo czytałem że tam się krócej czeka. Początkowo pani psychiatra skierowała mnie na badanie osobowości. Zapisałem się, mieli dać znać w ciągu 2 miesięcy. Jednocześnie miałem się udać w 3 miejsca i rozeznać się, gdzie można zdiagnozować Zespół Aspergera u osoby dorosłej (zrobiłem ten rekonesans). Czekałem na to badanie ponad 2 miesiące - brak sygnału. W międzyczasie i tak przeżywałem różne lęki, wątpliwości,, blokady i konflikty wewnętrzne związane z tym, że się w ogóle zapisałem. Po tych ponad 2 miesiącach udałem się osobiście, by zapytać o co kaman. Okazało się, że ta pani już tam nie pracuje i badanie nieaktualne, bo nikt inny takiego tam nie przeprowadza. I miałem się zastanowić, czy chcę się przenieść razem z nią w inne miejsce, czy tutaj do kogoś innego. Stwierdziłem, że wolę do kogoś innego u nich (tamta i tak zrobiła na mnie nienajlepsze wrażenie). Wczoraj chciałem się tam ponownie zapisać, ale miałem dużo wrażeń i nie miałem jasnego umysłu, więc się z tym jeszcze wstrzymałem. Poszedłem dzisiaj. I co się okazało? Że na razie rejestracja jest wstrzymana, żeby przyjść pod koniec roku. A dodam, że dla mnie każdorazowe takie pójście się zapisać czy pchnąć sprawę w stronę terapii, to jest dla mnie wielkie i trudne wydarzenie, napełniające mnie wątpliwościami, lękami i niepokojem. A jako, że jestem wewnętrznie podzielony, to jest to szczególnie dotkliwe dla mnie przy tego typu ważnych wydarzeniach. U mnie zaburzony jest sam w ogóle proces podejmowania decyzji wszelakich. No wybaczcie, że nie jestem okazem zdrowia psychicznego.
  13. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Dziękuję! W końcu ktoś mnie rozumie! Dałbym Ci plusa, gdyby była taka opcja na forum Szukam pomocy, a nie mądralińskich, którzy będą mnie zawstydzać i na mnie najeżdżać :)
×