Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nvm

Użytkownik
  • Zawartość

    2174
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez nvm

  1. nvm

    Czego pragnie kobieta? Czego pragnie mężczyzna?

    Generalnie takie rzeczy za bardzo mnie nie ruszają, mam inne sprawy na głowie. Ale ekscytuje mnie w jakimś stopniu bycie "atraktorem".
  2. Obecnie robię coś takiego: gdy pojawia się trudna emocja...to zdaję sobie sprawę, że to nie ona jest trudna, lecz mój stosunek do niej. Zmieniam go więc i przyjmuję emocję z otwartymi ramionami, mówiąc jej: dziękuję.
  3. nvm

    Co wiesz o wierze i dlaczego ją negujesz?

    Że najprawdopodobniej nie negują wiary, lecz coś innego :) Dla mnie wiara to ufność w rezonans.
  4. (Nie wiem czy to najwłaściwszy dział - w razie czego proszę o przeniesienie) Ja zacznę: Tego, że się wewnętrznie spinam Tego, że się wewnętrznie blokuję Tego, że mam ciągłe wątpliwości Swoich wewnętrznych konfliktów Swoich wewnętrznych tarć
  5. Hej, Jak wygląda u was podejmowanie decyzji? Ja mam tak, że jest sobie moja wewnętrzna spontaniczność, która ma ochotę coś zrobić. Ale często pojawiają się lęki/obawy/wątpliwości, że mogę przez to stracić coś cennego. I wówczas mam 2 albo 3 opcje do wyboru: Zaufać mimo wszystko intuicji, wybrać flow, ignorując lęki i wątpliwości; jest wówczas poczucie niepewności i pójścia w nieznane...jest lęk związany z ryzykiem, ale jest też poczucie lekkości, świeżości, spontaniczności; jest poczucie braku kontroli nad swoim życiem, ale z drugiej strony jest lżejsze samopoczucie i zarazem - jakimś dziwnym trafem - "los" się jakby do mnie wówczas bardziej uśmiecha, pojawiają się znienacka ludzie i sytuacje, które dodają do mojego życia coś dobrego Błagać i żebrać swój umysł o aprobatę, poprzez analizowanie, czy aby na pewno to jest dobra decyzja; wówczas opuszcza mnie radość życia, wszystkiego mi się odechciewa, tracę kontakt ze swoją wewnętrzną spontanicznością, moją duszę spowija mrok, a ja staję się coraz bardziej zlękniony i zamknięty w sobie, kiszący się w smrodzie swoich wątpliwości i obaw Zastygnąć w bezruchu; efekt podobny jak powyżej Wynaleźć sobie jakąś inną czynność, zamiast tej, którą na prawdę chciałem zrobić; efekt podobny jak powyżej, choć może w mniejszym stopniu Czy jestem w tym sam? Czy tylko ja tak mam? Czy ktoś czuje tak jak ja? Czy to nerwica natręctw?
  6. nvm

    Emocje - dziękuję

    A czy akceptujesz to, że chcesz się ich pozbyć?
  7. nvm

    Śmierć - czy jest coś dalej?

    A czym jest pamięć?
  8. nvm

    Emocje - dziękuję

    Wydaje mi się, że w takim razie najlepszym rozwiązaniem jest prawdopodobnie zaczęcie od zaakceptowania swoich automatycznych mechanizmów :)
  9. nvm

    Mizoginia - dlaczego mężczyźni nienawidzą kobiet?

    Miło mi :) Jak widać, nie zawsze wymagają, czasem sobie trochę błaznuję Co do mizoginii, mizoandrii czy mizantropii, problemu bym się doszukiwał po prostu w ego (związane genetycznie z przetrwaniem + ew. duchowe siły tzw. "zła" (czyli zorientowanie na służbę samemu sobie kosztem innych)). Z jednej strony mamy chęć wyższości nad innymi, a z drugiej obawę przed niższością wobec innych. I to się może przejawiać w najróżniejsze sposoby.
  10. nvm

    Mizoginia - dlaczego mężczyźni nienawidzą kobiet?

    Ja tam Cię lubię, @Lilith
  11. nvm

    Nauka skrobania marchewki

    O obieraczce.
  12. nvm

    Twoje sny to Ty?

    Czuję się wówczas ograniczony, jakbym się właśnie skurczył do roli człowieka, został zamknięty w ludzkim ciele.
  13. nvm

    Twoje sny to Ty?

    Śni mi się, że jestem człowiekiem.
  14. nvm

    "Molestowanie" religijne a "molestowanie" ateistyczne

    Bo chcę grzeszyć i pójść do piekła.
  15. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Wkurza mnie ta moja nawykowa potrzeba chronienia swojego ego. Wygląda na to, że jestem niezdolny do autentycznej pokory. Rodzi się we mnie wówczas wstyd i trudno mi jest go zaakceptować. Odruchowo się bronię.
  16. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Nieszczęśliwy, przygnębiony, zaniepokojony, zdenerwowany, zestresowany, trochę roztrzęsiony, trochę otępiały, zmęczony, ospały, trochę apatyczny (trochę mdło), wyciszony, trochę senny, spokojny, pogodny, odprężony, może trochę nostalgiczny, pogodny, trochę zirytowany, trochę bojowy, trochę wkurzony. :)
  17. Waszym zdaniem lepiej jest kierować się głębszą czy płytszą częścią siebie (w przypadku sporu między nimi)? Dlaczego? Czy potraficie wyczuć, rozróżnić te części i ten spór między nimi?
  18. @Lilith, @anemon Płytsza część, to powierzchowne myśli, emocje, lęki, presje. Taka impulsywna, gwałtowna, kierująca się stresem, lękiem, chcąca już szybko teraz pozbyć się czegoś co uważa za niewygodne. Na przykład akcje spadają: "Szybko, szybko , sprzedawaj!". Wyraża się jako nerwowość. Głębsza część jest spokojna, stoicka. Nie chce kierować się lękiem. Nie chce ulegać presji. Ufa dobremu samopoczuciu jako ocenie, że jest dobrze. Płytsza część mnie jest nerwowa, rozedrgana, impulsywna. Głęboka część pozostaje spokojna i pogodna, niczym mędrzec, niczym Budda. Wyraża się jako akceptacja, przyzwolenie, spokój, poddanie, radość, entuzjazm, holistyczna ekscytacja. Płytsza część nalega na wejście w stan porwania emocjonalnego. Wywiera presję, naciska. Głęboka część pozostaje spokojna i inspiruje do ufności. Z drugiej strony, prawdopodobnie jest też tak: Płytka część chce się powstrzymywać przed odważnym działaniem, chce zachować status quo. Głęboka część mnie ufa swojej inspiracji i chce - kierując się holistyczną ekscytacją - odkrywać nowe lądy, rozwijać się dzięki nowym doświadczeniom. Jest ciekawa, podekscytowana nowością, co też nowego może się okazać (na przykład jakie to wiadomości na mnie czekają). Prawdopodobnie płytka mówi: "Lepiej nie sprawdzaj, bo jeszcze wzbudzisz u siebie w ten sposób zamęt emocjonalny, a może nie warto tego robić."
  19. Na chwilę obecną są tylko angielskie napisy: Co o tym myślicie?
  20. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    @anemon, zanurkuj, o ile masz dobre (dla mnie) intencje.
  21. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    @anemon, to zależy czy mogę Ci zaufać...
  22. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    @anemon, dziękuję, choć to siedzi we mnie głęboko.
  23. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Ja też czuję lęk, ale uczę się do niego przyzwyczajać, uczę się go lubić :) W końcu będzie mi towarzyszył przecież przez całe życie a i pewnie dłużej :) Nawet robi się całkiem przyjemny, gdy się go już zaakceptuje :)
  24. nvm

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Mam poczucie, że jestem beznadziejny, że zawaliłem sprawę. I wstydzę się o tym powiedzieć innym na głos. I wstydzę się swojego wstydu, tego że się wstydzę.
×