Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Mam urlop, narazie siedzę w domu, piję kawę, zrobiłam sobie śniadanie, zdrowe śniadanie: kaszę jaglaną z rodzynkami, suszonymi truskawkami, pestkami dyni i słonecznika oraz z nektarynkami.

Coś pysznego!

Na 15-tą mam sesję.

A potem....zobaczę...chcę pojść się poopalać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia ja już była nad morzem :D Remocik też może przynieść dużo satysfakcji.

 

-- 01 sie 2011, 13:04 --

 

dziś powrót do domu. boję się. i kiepsko się czuję fizycznie

 

Dominiko dasz radę. Powroty są zawsze łagodniejsze w objawach...

My mother said to get things done.

You'd better not mess with Major Tom...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic mi się nie chce, nawet jechać gdzieś dalej powalczyć z lękami. Pojechałem tylko nad takie jezioro w mojej dzielnicy, posiedziałem, zapaliłem, wróciłem. Lęki były, zawsze są, ale może w końcu znikną.

Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się -->

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałem o 2 w nocy i trochę już mnie spanie bierze, ale przynajmniej pozałatwiałem wszystko co miałem załatwić na mieście. Jak nie musicie to nie przyjeżdżajcie do Częstochowy w innych celach niż piwko ze mną. Poruszanie się po tym mieście powoduje rozwój nerwicy.

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia ja już była nad morzem :D Remocik też może przynieść dużo satysfakcji.

Eeeee...no to Ty już jesteś zrestartowana :lol:

 

Korba, Kasia :nono: , dałaś radę.

Czas na odpoczynek i zrehabilitowanie siebie!

 

A ja wrócilam z terapii, następną mam 1.09.

Hura! Miesiąc przerwy! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, jestem teraz w zawieszeniu, już nie w pracy, jeszcze nie tam. i znowu mi się chce wyć. cholera złapałam jakiegoś wyjącego wirusa!

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam pod Pomnikiem Powstanca, zostawiłam biało/czerwone mieczyki,

potem spiewałam pieśni powstańcze na rynku nowego miasta i plakałam....

strasznie mi szkoda tych wszytskich bohaterkich dzieciaków :(

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam pod Pomnikiem Powstanca, zostawiłam biało/czerwone mieczyki,

potem spiewałam pieśni powstańcze na rynku nowego miasta i plakałam....

strasznie mi szkoda tych wszytskich bohaterkich dzieciaków :(

U mnie w pracyjutro impreza .Przychodzą obrońcy mojego zakładu pracy( w czasie powstania był redutą) ale niestety zostało ich już tylko pięcioro a pamiętam jak przychodziło wiele lat temu około 50 :(

Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune powstanie to drażliwy temat. Straszna historia, o której pamiętam w kontekście wielkiej porażki naszych władz. Kwiat polskiej młodzieży został unicestwiony w ciągu tygodni. W konsekwencji nie było komu walczyć z nadciągającą komuną. Lata musiały minąć, żeby zrodziło się nowe, walczące pokolenie. Miłosz był zawsze bardzo przeciwny powstaniu warszawskiemu. Namawiał Baczyńskiego i Gajcego, żeby nie wracali do Warszawy. Oni wrócili i zginęli.

A Miłosz do końca życia przeklinał 1 sierpnia...

My mother said to get things done.

You'd better not mess with Major Tom...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj beznadziejny dzień.

Pojechałam z mamą do babci już w jakimś nabuzowanym humorze, a na miejscu dostałam w ogóle jakiegoś ataku szału i histerii.

Najpierw chodziłam wściekła, że miałam ochotę coś rozwalić, to w końcu zaczęłam się bić po nogach, rękach, twarzy.

A potem z tej wściekłości zaczęłam płakać.

Nadal jestem jakaś podminowana.

Kurczę, nigdy nie miałam takich ataków złości...

Co to może być...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem rozstrzęsiona.Brat przyszedl narąbany w trzy dupy.Krzyknełam na niego i wyszłam.Uderzył w coś mocno i wpadł do mnie chyba z zamiarem pobicia tylko,że jego kolega jeszcze byl i się opanowałał.

Kurwa mam siostrzenice pod opieką,a on kurwa co wyrabia,nachla się i wariuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mielismy dzis wrocic do domu ale chyba jestem chora..nie dalam rady..pytanie czy jutro nie bedzie gorzej...zle mi fizycznie i psychicznie..chce do domu..a jednoczesnie czuje sie jak trup i nie mam sily na podroz..co ja mam zrobic :why::why:

 

-- 01 sie 2011, 22:31 --

 

jutro bedzie gorzej jeszcze dostane okresu i bedzie mnie bolec ;( chce byc w domu.......;( nie dotre do niego :why::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halenore, tak...wiem to...oni wierzyli ze coś zmienią...padli ofiarą układów...bo wszyscy nas sprzedali i zdradzili...tak jest od setek lat i tak jest nadal... :( Najpierw Katyn potem POwstanie....i kto został....konformisci...moj dziadek zginął w Katyniu...poszedl na wojnę jak babcia była w 8 mies ciązy...nigdy nie zobaczył mojego taty.... :( A mój dziadek był taki piękny....zostało po nim jedno zdjęcie....z legitymacji....

 

 

autsajder, żaden zryw...robię to co roku...a 1 wrzesnia na powązki...17 tez zawsze wywieszam flagę na domu

 

 

Dariusz_wawa, sporo było staruszków...i patrzyli z taka radoscią na młodych ludzi z malutkimi dziećmi...smutne to wszytko okropnie...historia naszego wiecznie zdradzanego narodu...ktory sam ze sobą nie potrafi sie dogadac....eh

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u swojego psychiatry sprzed lat... Powiedział, że przepisze mi znowu leki ale najpierw chce, żebym poszedł na terapię, bo to już trzeci nawrót i bez niej sobie nie poradzę... Poza tym, podobno lepiej, żebym na pierwsze spotkania poszedł "na sucho", czyli w takim stanie, w jakim jestem bez leków. A wyganiał mnie na nią już poprzednim razem ale oczywiście byłem mądrzejszy. No nic, trzeba się zebrać i iść, leki muszę mieć bo już ledwo żyję.

Nauczyłem się umierać w sobie, nauczyłem się ukrywać cały strach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

autsajder, uważam ze to co nas ksztaltuje to pamięć i szacunek....jeżeli zapomnimy o swojej toższamości...zaleje nas popcorn, hamburgery i sajgonki :( przeraziłam sie kiedys uliczna sondą...młodzież licealna nie wiedziała kiedy dokonał sie mord Katynski....mowili ze chyba w czasie II wś .... w taki sposób...rozdziobia nas kruki i wrony :(

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×