Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 17 lis 2012, 22:42
ta, w warszawie to chyba norma
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

przez Monar 17 lis 2012, 22:45
Nie mogłam zasnąc do jakiejś 5.00. Zasnęłam, pobudka o 6.00. Wstałam o 6.30. Zrobiłam sobie herbatę, zadbałam o higienę, ponieważ do szkoły się nie maluję, więc bez perfect make up udałam się o 7.30 na autobus. O 8.00 zabiegi kosmetyczne, okazało się, że połączyli dwie klasy i trochę było dziś... Ciasno. Mimo to... Usłyszałam parę fajnych słów od Pani prowadzącej zajęcia :105: I to mnie tak jeszcze bardziej uniosło ponad normalnie wszystkich i wszystko. :D
Potem trochę ta radość opadła, gdy była już 13.00, a my już od dwóch godzin na zajęciach z teorii... Trochę przysnęło mi się na zajęciach, okazało się, że za tydzień mamy dwa egzaminy (anatomia i kosmetyka, nie wiem, jak to dam radę ogarnąć :P) i na sam koniec dzisiejszych zajęc mieliśmy sprawdzenie naszej wiedzy, razem z 2 koleżankami dałyśmy radę, choc strasznie nam szło... Mimo wszystko usłyszałyśmy dobre słowa od Pani prowadzącej zajęcia. :shock: Jakiś tydzień pochwał. :105: Potem szłam na pieszo do domu, 30min. Byłam o 17.00 w domu, zrobiłam sobie "obiad" w postaci 3 naleśników, zjadłam, umyłam gary, pomalowałam się :D Musiałam poczekać na matkę, aż wróci z domu. Było już trochę po 18.00, przyszła po mnie przyjaciółka, wyrzuciłam śmieci, poszłam z przyjaciółką do przyjaciela z Irlandii. Pogadaliśmy. Pośmialiśmy się. Może trochę mniej powygłupialiśmy niż wczoraj :P I tak zleciał mi cały dzień... No. Wróciłam o jakiejś 21.00, zjadłam "obiad", przygotowałam ziemniaki na następny dzień, by był na jutro obiad, jak wrócę ze szkoły (może ktoś w końcu zrobi... :roll: ) no i tak właśnie sobie było. Taka zalatana jestem, ale i tak matka zdążyła już mnie wkurzyć trochę... Wiecie, sobota...! Ot co.
Ale i tak jest ok.
Tylko padam na pysk.
A mam tak wiele do zrobienia...
Jak sobie pomyślę jeszcze o tym, co mnie czeka - nauka w tygodniu, a mam parę innych planów, a mamy zajęcia 3 dni w tygodniu... Nie wytrzymam. Przez to wszystko stoi sprawa z matką... I ze szkołą AF. Bo nie będę miała kiedy, co i jak. Poza tym teraz ta wyprowadzka - nie wiem, kiedy się spakuję, nie wiem, kiedy się przeprowadzę... Haha życzcie mi powodzenia. Jak zwykle wszystko jest na wariackich papierach.
Rozpisałam się.
Ups. :oops:
Pewnie i tak nikt nie czytnie, za długie.
Monar
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 lis 2012, 22:46
secretladykkk, jak babcie w kapcie, jak wracałam dziś z ostatniego spacerku (SAMA), to myślałam o Tobie (bez podtekstów)

-- 17 lis 2012, 22:47 --

Mushroom, czy ja wiem....szuje są chyba wszędzie

-- 17 lis 2012, 22:53 --

Monar, wariacki dzień, ale dałaś radę :brawo:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 lis 2012, 22:57
secretladykkk, mój psychiatra mnie pytał o partnera. Powiedziałam, że leży w szafie i czeka na wymianę baterii :hide:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 17 lis 2012, 23:03
Mushroom, czy ja wiem....szuje są chyba wszędzie

to na pewno , ale "warszafka" ma swoją opinię. Podobno wszyscy co chcą zrobić karierę po trupach do celu lgną do warszawy, więc nic dziwnego że tam największe zagęszczenie zjebów na metr kwadratowy,

-- 17 lis 2012, 23:03 --

omeeena napisał(a):secretladykkk, mój psychiatra mnie pytał o partnera. Powiedziałam, że leży w szafie i czeka na wymianę baterii :hide:

:P :P
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 lis 2012, 23:06
Mushroom, jeśli już liczyć zagęszczenie gnid, to śmiało mogę podejrzewać, że wszystkie ulokowały się właśnie w mojej firmie
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 17 lis 2012, 23:07
nie zazdroszczę. Ja mam u siebie świetną atmosferę i ludzi. Normalnie się czuję tam jakbym sam był szefem. :smile:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ina86 17 lis 2012, 23:12
Moje dni nadzwyczaj udane (odpukać)! Matko, jak cudnie jest nie czuć ucisku i kłucia w klatce piersiowej. :yeah:
W czwartek byłam na pierwszej lekcji pływania. Zachęcili mnie na tyle, że dzisiaj zakupiłam czepek pływacki i okularki i zamierzam iść na kolejne lekcje! Jestem z siebie dumna.
Dzisiejszy dzień zleciał mi niesamowicie szybko. Cały spędzony z moim lubym. Wyspaliśmy się, posprzątaliśmy mieszkanie, poszliśmy na zakupy, na obiad, pograliśmy w gry planszowe.
I nawet smak mi wrócił! Jutro zamierzam zrobić przepyszny obiad. Muszę kuć żelazo póki gorące, bo nie wiadomo kiedy znów nadejdzie okres niemożności tknięcia chociażby kęsa.

A podejmując temat pracy - z powodu "zagęszczenia szuj na metr kwadratowy" zmieniłam robotę na pracę w domu.
Cital 30mg
Miansec 30mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
10 lis 2012, 21:25
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 lis 2012, 23:21
Mushroom, na początku firma się mieściła w 2 budynkach. Oba niezależne. W moim 12 osób, w tym drugim ze 30. U nas było, jak w kochającej się rodzinie. Tam gniazdo żmij. No i niestety zmieniliśmy lokalizację łącząc się.
Tylko w bajkach dobro wygrywa, nas tamci wchłonęli. Jednostki zostały ludźmi, a reszta.....ech....
45 lat żyję i nigdy, przenigdy nie spotkałam na swojej drodze takich istot. Jestem zdecydowanie z innego świata
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ina86 17 lis 2012, 23:25
secretladykkk napisał(a):Ina86, a jaki lek teraz bierzesz?


Nic nie biorę. Pramolan leży wykupiony, ale nie wzięłam ani jednej tabletki. Na razie samo przeszło, bo unikam sytuacji stresowej. A na terapii mam nadzieję nauczyć się, jak sobie radzić z sytuacją wywołującą lęk, bo tej niestety nie uniknę w przyszłości. Na razie staram się optymistycznie podchodzić do tego, że się uda.
Cital 30mg
Miansec 30mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
10 lis 2012, 21:25
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 lis 2012, 23:42
Ina86, ja się obawiam, że przy obecnym bezrobociu w stolicy będę musiała wrócić na stare śmieci :why:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 17 lis 2012, 23:44
Kurde! Poprzez ten epizod z dnia mierze teraz jak opętany puls, mierze ciśnienie i ciśnienie mam 120/75 ale puls 48-55 :| Do tego wszyscy moi wspólokatorzy gdzieś się ulotnili ://// I sobie wkrecam że jak mi serce stanie to kogo zawołam :( :( :(
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gemma89 18 lis 2012, 08:03
ja mam nerwicę lękowa głównie lęk przed zakrztuszeniem się, dlatego problemy z piciem i jedzeniem, do tego bulimie(chociaż teraz przynajmniej nie wymiotuje) i ogólne lęki przed ludźmi wyjściem z domu itd
gemma89
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
31 sty 2012, 14:23
Lokalizacja
Tychy

Mój dzisiejszy dzień

przez emi 1402 18 lis 2012, 10:35
Ina86 napisał(a):Moje dni nadzwyczaj udane (odpukać)! Matko, jak cudnie jest nie czuć ucisku i kłucia w klatce piersiowej. :yeah:
W czwartek byłam na pierwszej lekcji pływania. Zachęcili mnie na tyle, że dzisiaj zakupiłam czepek pływacki i okularki i zamierzam iść na kolejne lekcje! Jestem z siebie dumna.
Dzisiejszy dzień zleciał mi niesamowicie szybko. Cały spędzony z moim lubym. Wyspaliśmy się, posprzątaliśmy mieszkanie, poszliśmy na zakupy, na obiad, pograliśmy w gry planszowe.
I nawet smak mi wrócił! Jutro zamierzam zrobić przepyszny obiad. Muszę kuć żelazo póki gorące, bo nie wiadomo kiedy znów nadejdzie okres niemożności tknięcia chociażby kęsa.

A podejmując temat pracy - z powodu "zagęszczenia szuj na metr kwadratowy" zmieniłam robotę na pracę w domu.

fajnie ze ten dzien byl dla ciebie super aby kazdy kolejny był lepszy od poprzedniego tego ci zycze.u mnie dzis niejest zle ale tez jest ciezko niemam checi na nic caly czas mysle o kapieli taka mam opsesje na tym punkcie najlepiej lubie jak jest wieczor i juz idzie sie spac jest ciezko ale było jeszcze gorzej pocieszam sie tym ze moze wychodze z tej nerwicy
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do