Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 22 wrz 2012, 16:20
dominika92, wiem, że to nie jest proste...te wszystkie dolegliwości, myśli, które towarzyszą naszym "zadaniom"są wyczerpujące. Ja też pracuję.
Moje zadanie przed spotkaniem w środę najbliższą to zakaz wychodzenia przez 2 dni, co paradoksalnie może pomóc /???/. Mam zapisywać wszystkie uczucia i myśli temu towarzyszące. Myślę o poniedziałku i wtorku. Jestem ciekawa, co z tego wyniknie????
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 22 wrz 2012, 16:58
Natenczas dzień udany, poszedłem na siłowanie - zmęczyłem solidnie organizm tak jak lubię, wróciłem i oczywiście się nażarłem jak świniak :D dostrzegam po postach, że któraś z użytkowniczek tegoż forum studiuje polonistykę na trzecim roku, powiedz mi jakim cudem wytrzymałaś tam tak długo? :p ja po roku zrezygnowałem i zostałem socjologiem :P
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

przez Skamander 22 wrz 2012, 18:29
Dzień kończy się średnio - z jakimś lękiem i ciężarem w brzuchu, ale z dobrymi myslami na wieczór. :/
Skamander
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 wrz 2012, 18:35
jasaw, Rozumiem ten paradoks ;) Nie będziesz się stresowała, przeżywała ,że musisz wyjść , bo masz zakaz. Z mojego najgorszego okresu pamiętam jak mi "dobrze" było w deszcz czy śnieżycę, bo wiedziałam ,że nie muszę wychodzić,.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 22 wrz 2012, 18:57
*Wiola* napisał(a): Z mojego najgorszego okresu pamiętam jak mi "dobrze" było w deszcz czy śnieżycę, bo wiedziałam ,że nie muszę wychodzić,.

Ja miałam problem z nauką,z zabraniem się za nią,ale z przyjemnością odrabiałam lekcje w piątek.Okazało się,że to stres mnie "odstraszam" gdy na spokojnie bez presji,chciało mi się uczyć.

Stresuję się bo za tydzień będę już w szkole.W nowym miejscu będę nocować.Boję isę rozłąki z psiakami i poczucia osamotnienia które na wyjeździe zagłuszam jedzeniem np. 1 litrem lodów,a do tego biszkopty xxl paczka :oops:
Boję się dziewczyn z grupy.nowych obowiązków.
O dziwo,ale nie boję się kursu który zaczyna się w środę,ani stażu choć praca to zupełna nowość.
A tam boję się wszystkiego zwłaszcza tych dziewczyn.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez idle 22 wrz 2012, 19:50
Stopniowo zaczynam się pakować. Spakowałam już dokumenty, książki do języków, kilka książek na teraz, ulubione kubki i pluszaki ... nie nadaję się do wyprowadzek :lol:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 wrz 2012, 20:58
wykonałam zadanie. Stresu było, ale dałam jakimś cudem radę. :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 22 wrz 2012, 21:04
Skamander napisał(a):W międzyczasie myślę też o historii sztuki lub filmoznawstwie, ale raczej zostanę na tym kierunku.

Rób drugi kierunek. Szkoda czasu. Pozdrawiam! :D
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 22 wrz 2012, 21:16
halenore,
poloniści tez są potrzebni,w Polsce w ogóle jest ciezko z pracą
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 22 wrz 2012, 21:25
tahela, ależ jestem podobnego zdania. Rada udzielona prosto z serca. Ja po prostu żałuję, że po drugim roku FP nie złożyłam papierów na drugi kierunek. Filolog i historyk bądź filolog i filmoznawca - idealne połączenie.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 22 wrz 2012, 21:37
halenore,
bez kształcenia specjalistów w danym języku w dzisisiejszym swiecie dany jezyk wyginie, a wazne jest by byli specjalisci, którzy znają hitorię języka i literatury danego jezyka, pewnie kiedyś znikna z mapy wszystkie państwa, które obecnie znamy, ,ale zostaną archiwa i pamiec i to ,że istniało takie państwo jak Polska i było czescia tego co skłąda sie na cywilizacje ludzkosci budowana przez pokolenia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 wrz 2012, 22:22
skalamax napisał(a):Cześć, Kasiątko, cześć Moniś, witajcie, cała reszto :))))
Mój dzień już jest lepszy :)

-- 22 wrz 2012, 10:43 --

A, Bigfish :)) Też cześć:)))

Cześć maleńka, co u Ciebie? Nic nie napisałaś. Mam nadzieję, że dobrze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez papiaxxxx 22 wrz 2012, 22:47
Hej :) dawno mnie u was nie było :)
I co, znalazłam przyczynę mojej hipo (no w sumie skoro jest przyczyna to hipo nie było) :/
Mam kandydozę, paskudstwo może doprowadzić nawet do sepsy.
Muszę trzymać dietę-zero cukru, normalnego chleba, nabiału, ziemniaków. I wgl jest mała lista produktów, które mogę jeść :/
Wczoraj byłam na urodzinach, jadłam jajka, kiszone ogórki i bigos :mrgreen: chociaż nie wiem czy go mogę jeść, bo inni mówią, że nie, drudzy że tak...
Dzisiaj jedząc obiadek zastosowałam dietę rozdzielną (węglowodany osobno, białko osobno z pół godzinną przerwą)
I zadziałało :) po dwóch godzinach byłam strasznie głodna. I co? siostra sobie pizzę kupiła. Zjadłam a nie mogę :/
Jutro chyba zrobię sobie oczyszczanie - woda + warzywa przez cały dzień (niby to się robi dłużej, ale drugiego dnia nie wytrzymam na bank). Schudłam oczywiście. Przy wzroście 156 ważę 43-44kg, waha się i wyglądam prawie jak chodząca anoreksja :( nie chcę! Dla mniej przejście na tę dietę to prawdziwa katorga :/ :-|
papiaxxxx
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Skamander 22 wrz 2012, 23:27
halenore, tahela, to wszystko prawda, co obie mówicie, jednak ja coraz bardziej (obserwując, czym zajmują się niektórzy z wykładowców) skłaniam się ku twierdzeniu, że polonistyka, jeśli studiuje się na serio, a nie dla samego studiowania/zabicia czasu ("umiem mówić po polsku, więc idę na polonistykę"), jest bardzo szerokim kierunkiem. I są u mnie wykładowcy, którzy zajmują się i literaturą powojenną i np. kinem artystycznym albo robią doktorat z architektury baroku, wykładając poezję romantyczną.
Skamander
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Purpurowy i 13 gości

Przeskocz do