Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 07 wrz 2010, 10:24
Mój instynkt, jak widzę zadziałał wczoraj niezawodnie, spokój umysłu trwa do teraz, to oczywiście jakaś tam chwilowa ulga, ale dobre i to.
Panna_Modliszka rober6666
dzięki za potwierdzenie :)
Słońce wróciło na swoje miejsce..no nie, właśnie się schowało... Anyway, spokój umysłu trwa, choć trudne pytania jak zwykle się pojawiły-żeby nie było zbyt przyjemnie.. I śniło mi się dzisiaj, że mam intensywnie i zabójczo (choć trochę nienaturalnie) zielone oczy.
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 07 wrz 2010, 10:34
Jeszcze mnie jakieś przeziębienie dorwało :( a wieczorem 1 trening... jak ja sobie poradze ??
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 07 wrz 2010, 10:57
Jeszcze 3h w pracy. Lekka derealka, mięśnie napiętę. Już prawie podjęłam decyzję, że rzucę tą robotę z końcem października i tak też zrobię. Koniecznie.
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 07 wrz 2010, 11:30
Albo mi się wydaje, albo z tego tematu zrobiła się 'Jęczarnia' :-|
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 07 wrz 2010, 12:23
Balbina^^, może ludzie mają teraz gorsze dni, przynajmniej ja mam i wiem, że jęczę bardziej niż kiedyś.

Mój dzień - standardowe spóźnienie do pracy. Ostatnio nie mogę powiedzieć, że się przepracowywuję, ale w piątek będę omawiać nowy projekt, więc może znowu coś się zacznie dziać...
Rozmyślam sobie od wczoraj o tym, jak rozmawiać z lekarką w czwartek, jak jej dać coś więcej niż suche wyliczenie objawów, żeby zrozumiała, że coś naprawdę jest niedobrego ze mną. Ja wielu stanów nie potrafię opisać. Wzięłam dzisiaj połowę dawki Citabaxu, bo mi się kończy, jutro też tak wezmę, a w czwartek w ogóle. Może mi w czwartek odstawi jedno i drugie (velafax) i da coś zupełnie nowego.... I jazda się zacznie od nowa uuuhuuuu.....
Przyglądam się też swoim finansom i zastanawiam się jak wprowadzić jakiś program oszczędnościowy, bo życie od wypłaty do wypłaty nie jest zbyt rozsądne.
Bierze mnie chyba jakaś grypa, kichałam dzisiaj rano chyba ze 40 razy - bez ściemy... Zrobiłam sobie pyszniutką herbatkę z miodem i cytrynką.
Jeszcze parę godzin i do domku.

Hania dzisiaj miała chyba iść załatwiać coś na uczelni, mam nadzieję, że wszystko jej dobrze pójdzie...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 07 wrz 2010, 12:53
Balbina^^, chyba to ta podgoda :roll: (przynajmniej u mnie)

Ułamki i procenty na jutrzejszą rozmowę o pracę przypomniane, gołąbki zrobione, sie wybieram do biblioteki i po dziecia do przedszkola
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 07 wrz 2010, 12:55
Mam za dużo na głowie ostatnio. Myślę tylko o cyfrach, jak nie o cyfrach to o szkole, dziś rusza moja firma a tu tyle jeszcze do zrobienia. Fakt, to też jest jęczenie :-|
Muszę jechać dzisiaj do banku, a potem zobaczymy... Spięty kark i głowa nie pomagają w tym bynajmniej.
Poza tym dzień zapowiada się dość nudnie i standardowo, ale kto wie.

Trzymajcie się.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 07 wrz 2010, 13:54
Balbina^^, ruszaj z tym sklepem ruszaj-juz nie mogè siè doczekac. :D
Dzien jak codzien czyli pracowity.Wrocilam ze szkoly,dzis mam wolne od pracy jednakze czeka mnie duzo zakuwania 8) Wieczorem wyskoczè na basen bo czujè,ze stres mnie lapie.ale dam radè :yeah: U mnie pièkna pogoda,22° chociaz w nocy jest bardzo zimno.
Hej baby co Wy takie niemrawe co?? Roberrrto, sport bardzo pomaga,tylko ttrochè chèci trzeba.Dobra organizacja dnia,zeby nie siedziec z tylkiem w domu,tez baaaardzo dobrze wplywa.Chyba nie ma nic gorszego jak zaszyc sie w domu przed kompem.To nawet normalny czlowiek by zwariowal a co dopiero juz znewricowany? :roll: :pirate: jak juz zaczniesz cos robic ,to powoli siè wciagniesz.Przerobilam to i wyszlo mi to na dobre.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 07 wrz 2010, 15:53
Krwiopij napisał(a):Dzień dobry!
Czy jest tu możę moja Ziuta z Babów? :D


Hanka no jacha że jest :mrgreen:
przyszłaś wreszcie muuuaaaa :**
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 07 wrz 2010, 16:13
Kochanie, ale udało Ci się wszystko załatwić? Jak się czułaś?

Haniu - ciężko jest przede wszystkim wyjść z domu, dla mnie to jest najtrudniejsze do przeskoczenia, ten poranny lęk i poczucie bezsensu, okrutne spięcie i zmęczenie. Jak już tu dotrę, to są dni gorsze i lepsze, ale da się wytrzymać. Najlepiej jest jak mam coś ciekawego do wykonania i się w to zaangażuje. To zaangażowanie pomaga przetrwać dzień i przede wszystkim osłabia poczucie własnej beznadziejności.

Dlatego wydaje mi się, że jak zaczniesz robić to, co lubisz, to Ci to wynagrodzi trudne chwile.
Będzie dobrze Słoneczko, zobaczysz.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 07 wrz 2010, 16:30
Hania, nie wiem, czy to Cię pocieszy czy nie, ale jak już jestem w pracy, nie na studiach, to wiele się nie zmieniło. Począwszy od porannych spotkań w windzie i grzecznościowych rozmów o pogodzie <rzygam>, po grupowe opowieści o dzieciach i członkach rodzin <rzygam>, po kobiecych rozmowach o farbie do włosów i ploteczkach o tym co u kogo <rzygam>.
Niestety na tym to polega, ale jak widzisz łażę jeszcze do tej pracy i nikogo jeszcze nie zamordowałam.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 07 wrz 2010, 17:04
wovacuum dzięki :)
Sport to jest takie słowo, które mnie jakoś przeraża. Bo mi się kojarzy z wyczynowym chyba.. Narazie sobie pomogłem swoim marszem dookoła miasta. Myślę od jakiegoś czasu o bieganiu, ale leń jestem. No ale myślę, może nawet wymyślę, a już wymyślę to zaczne. :)
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korat 07 wrz 2010, 19:00
Krwiopij, co jak co ale ty tego na pewno nie masz :)
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 07 wrz 2010, 19:02
Kurde... Teraz nie wiem czy czasem nie mam lub miałem zespół serotoninowy :why:

Szczegóły napisałem w tym wątku - zespo-serotoninowy-t8672.html
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości

Przeskocz do