Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 21 sie 2015, 16:31
irek 77 Wielkie gratulacje !! :smile: widzę, że się zawziąłeś i dałeś radę :uklon: 28 lat szmat czasu, tym większy szacun..Ja brałem 14 lat, głównie Clonazepam, ale i Alprazolam, Cloranxen + takie specyfiki jak Stilnox, Imovane, we wrześniu minie 7 lat jak jestem wolny od tych środków..pozdrawiam!
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez ambiwalentna 21 sie 2015, 19:54
Przemek_44
Dziękuję za odpowiedź.
Owszem samowolka zaczęła się u mnie bardzo szybko (choć nadal do końca nie byłam świadoma konsekwencji (tudzież psychiatra nie wspomniał)) i jako nastolatce zależało mi już tylko na tym by zdać szkoły. Mija 4 tydzień od odstawienia 0,25 xanaxu, a lęk w ciele wciąż się utrzymuję, to niedobrze, chciałam pójsć dalej póki wakacje.. Uzależnienie psychiczne na pewno nie jest duże (tzn często zapominam o lekach etc) jednak teraz jest już gorzej, gdyż np dopada mnie obawa gdy wezmę już ostatnią dawkę na noc jak przetrwam naście godzin do kolejnej (a nie dobieram i koniec).
Powiedz mi jeszcze jak zadziałała na Twoją agorę terapia poznawczo-behawioralna? Cenię sobie psychodynamiczną lecz myślę, że będzie skuteczniejsza kiedyś, gdy skupię sie tylko na problemach w relacjach etc. Nie mam siły dłużej się w tym grzebać ;P

charakterny
Gratuluję i popieram. W swojej walce, która jeszcze nieco potrwa również uwzględniłam zdrowy styl życia, co by czuć się chociażby lżej i aby dodatkowo nie obciążać organizmu. Faktycznie tylko gdy kilka dni pod rząd trenowałam i byłam napowerowana endorfinami - odstawiałam łatwo kolejną dawkę, nie bałam się tego. Później byłam konsekwentna, choć czasem o sport było już ciężej, gdyż nie umiałam tak łatwo opuścić domu czy nawet wyprostować się z powodu skurczów brzucha, gdzie "umiejscawia się" mój lęk. Suplementuję. Nie liczę, że to zniesie moje uzależnienie, ale przecież gdy jest się zdeterminowanym (a jak widać nie każdy jest) to próbuje się wszystkiego. Pomaga. Kierowałam się w tym względzie choćby poradami z podręczników na temat nerwicy lękowej. Stosuję zdrowy tryb życia, a kiełki są super ;) ;) Możesz napisać mi czy stosujesz coś specjalnego prócz zwyczajnie zdrowego stylu życia. Mimo wszystko wsparcie ze strony psychologicznej to myślę potęga.

achino napisał(a):No ok. Właśnie czytam sobie Ciebie, zajadając się bromazepamem :)

Smacznego :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2014, 22:22
Lokalizacja
Dziki Zachód

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 sie 2015, 22:27
Obnażam tylko bzdury.
Równie dobrze można napisać że chleb jest rakotwórczy.
Zapytaj kogokolwiek kto umiera na raka czy jadł kiedykolwiek chleb...
Każdy powie że tak. Tak więc chleb jest rakotwórczy.

A tak na marginesie- wyzbywanie się "toksycznych" mebli i spożywanie "ekologicznej" żywności na niewiele się zda.
Podobnie jak unikanie dentystów :D
Są jeszcze chemiczne środki trujące rozsiewane codziennie przez samoloty czyli chemtrails
https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Tak więc wszelakie zabiegi zmierzające do zdrowego trybu życia są bezsensowne.
No chyba że żyjesz w namiocie tlenowym jak Michael Jackson.
Ale jemu w końcu odpadł nos, tak więc trzeba mieć się na baczności :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 22 sie 2015, 00:16
ambiwalentna napisal(a)
Możesz napisać mi czy stosujesz coś specjalnego prócz zwyczajnie zdrowego stylu życia. Mimo wszystko wsparcie ze strony psychologicznej to myślę potęga.


Nie, nie stosuje nic specjalnego. Psychiatrow i psychologow omijam raczej "wielkim lukiem", chociaz nie bardzo mnie to wychodzi, bo w rodzinie mam psychologa (siostra)ktora naszczescie widze raz na pol roku,bo mieszka w innym miescie.

Poza tym, to sporty wytrzymalosciowe,glownie kolarstwo, plywanie, na silownie chodze od swieta;)

Jazda na rowerze jest najlepszym "lekarstwem" na le`ki i pozbycie sie wszelkich toxyn z organizmu,nalezy tylko pamietac o uzupelnianiu plynow (elektrolitow). Sporty wytrzymalosciowe przywracaja ogolna rownowage w organizmie, hormonalna i nie tylko..

Po za tym,wybierajac sie na taka wycieczke rowerowa (wiadomo,ze najlepiej jest zaczac malymi kroczkami z czasem coraz dalej i dalej ...) robimy sobie jedna z najnowszych i najbardziej skutecznych terapi, ktora stosuje sie w agorafobi,zespole le`ku napodowego ..innych. tzw;VT (Verhaltenstherapie) i co najwazniejsze, ta terapie robimy sami.
(chodzi o pozostanie jak najdluzej jest to mozliwe w sytuacji, miejscu w ktorym dopadl nas le`k)

Zanim pozbylem sie swoich le`kow, pamietam trwalo to okolo 7-10 miesiecy, zdarzalo sie jeszcze i pozniej, ze miewalem lekkie napady, ale mialem je na tyle pod kontrola,ze nie musialem z nimi specjalnie walczyc, po prostu wiedzialem ze za chwile przejda...(mozna bylo to porownac do nadchodzacej fali, ktora za chwile miala odplynac)

Spotykalem w zyciu roznych ludzi z roznymi le`kami, kazdy z nich uwazal ze jego le`k jest najsilniejszy, ze tak silnych le`kow napewno nikt inny nie ma i ze bez lekow to nawet nie ma mowy zeby w miare normalnie funkcjonowac ...

Rozumiem tych wszystkich ludzi, tak samo kiedys myslalem, tez bralem rozne leki, mialem dwie zapasci serca, atak padaczki po odstawieniu lekow, bylem na odtruciu itd..itd ... Nie rozumiem tylko jednego,skoro przez to wszytko przeszedlem i ani leki ani zaden psycholog, ani bioenergoterapeuta, ani akupunktura, ani szereg innych terapi ktore robilem nie pomogly, to co powstrzymuje tych wszytkich wierzacych w "pigulke cud "od ktorej wiekszosc jest juz dawno uzalezniona, aby sprobowac tego o czym tutaj napisalem .


Nie wiem dokladnie jakie mysli i objawy towarzysza innym zanim wpadna w ta spirale le`ku,ale podejrzewam ze wiekszosc ma takie same; ze za chwile bedzie zawal,utrata przytomnosci,omdlenie,palpitacja serca itp

Atak le`ku czy tez paniki, to przede wszystkim przyspieszone bicie serca,tego sie pewnie kazdy najbardziej boi:) co dodatkowo uruchamia cala ta spirale le`ku...

Jezdzac regularnie na rowerze, zauwazyelem pewien zwiazek pomiedzy "zdrowym" przyspieszonym biciem serca a "chorym" przyspieszonym w trakcie ataku paniki. Po jakims czasie zaczelem w ogole to wszystko inaczej nterpretowac i to byl wlasnie przelom,bo jesli dopadl mnie wtedy jakis le`k, to potrafilem wszystkie te objawy inaczej interpretowac,powiedzmy tak jakbym krecil rowerem pod gore ;) W ten wlasnie spoosb z czasem, pozbylem sie calkowicie wszystkich lekow.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 22 sie 2015, 00:50
Dla ciekawych link ; ..na ile mozna na tyle trzeba omijac niepotrzbnych toxyn i alergenow , im mniej ich w naszym organizmie, tym lepiej. Nie wszyscy moze to rozumieja , ale sa wlasnie i tacy , malorozumni i niereformowalni.

http://www.alergikus.pl/alergia-na-meble-formaldehyd/
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez warrior11 22 sie 2015, 08:48
charakterny,
Myślę,że wielu ludzi tutaj uprawia sport i zdrowo się odżywia,mimo to nie są w stanie pokonać
uzależnień,czy zaburzeń lękowych,więc może są jeszcze jakieś inne czynniki,które Ci pomogły?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1000
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 22 sie 2015, 10:00
charakterny napisał(a):Wszystkie benzodiazepiny ( jak i inne leki psychotropowe ) silnie uzalezniaja, zarowno psychicznie jak i fizycznie, nie ma na to mocnych. Jesli komus tam udalo sie je na tydzien odstawic i uwaza ze nie jest uzalezniony, bo bierze przy tym inne "zamulacze" to jest w bledzie, niech tylko odstawi wszystko a objawy abstyneckie bardzo szybko dadza znac o sobie. Po co to swinstwo w ogole brac? , jak to nie leczy a pomaga jedynie doraznie przy atakach paniki, kosztem wlasnie uzaleznienia i tym samym dodatkowego problemu, przy czym glowny problem " ataki paniki" pozostaje nierozwiazany. Wiecej o lekach psychotropowych i ich dzialaniu wypowiada sie znany chemik - Shane Ellison. Moge sie tylko pod tym podpisac co powiedzial, w zyciu probowalem roznych lekow, ale wyzdrowialem dopiero wtedy gdy je wszystkie odstawilem i zaczelem trenowac rozne sporty i stosowac odpowiednia diete. Mysle ze to byla i jest jedyna sluszna droga,

https://www.youtube.com/watch?v=BS0nPZfbtHU


Zgadzam sie w większości z tym co napisałeś. Odstawienie na tydzień dwa nawet miesiąc to nic bo "to" wraca. Fizyczne objawy też da się przeżyć gorzej z psychiką. Po co brać? No właśnie w większości ludzie są nieświadomi, lekarz przepisze jest fajnie przykre objawy mijają to czemu nie brać? Ty, ja i wielu z nas wiemy już jak to działa ale na własnej skórze trzeba się było przekonać. Ludzie pojęcia nie mają co połykają. Zdrowy tryb zycia jest na pewno pomocny ale nie jedyny i nie najważniejszy. Ważne jest żeby sobie uświadomić w głowie problem i chcieć być WOLNYM. Bo mozna brać do końca życia i ciagle być niewolnikiem. Sa ludzie którzy wolą być zniewoleni nawet za dużą cenę, albo nie mają dość siły żeby powiedzieć koniec tu ja rządzę. Także nie jedna droga prowadzi do celu - ważne żeby chcieć być wolnym, być panem siebie to już połowa sukcesu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 22 sie 2015, 11:06
warrior11 napisał(a):charakterny,
Myślę,że wielu ludzi tutaj uprawia sport i zdrowo się odżywia,mimo to nie są w stanie pokonać
uzależnień,czy zaburzeń lękowych,więc może są jeszcze jakieś inne czynniki,które Ci pomogły?


Wazne jest zeby uprawiac sport regularnie, mowa o sporcie wytrzymalosciowym. Niestety z tabletkami nie idzie tego sportu w ogole kontynuowac.Kazdy sam moze ocenic w jakiej obecnie kondycji znajduje sie jego organizm, wystarczy wsiasc na rower przejechac te "pare " kilometrow. To ze dieta ma duzy wplyw na nasze zdrowie, tego chyba nie trzeba nikomu tlumaczyc.

Ps; Zanim moglem cokolwiek zaczac, musialem odstawic wszystkie leki (zrobilem to sam, stopniowo), jesli mnie sie to udalo, to inni tez moga.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 22 sie 2015, 18:34
Prosze czytac dalej i nie przeklinac...

" Mózg jest bardzo wrażliwy na niedotlenienie i niedożywienie, jak również na działanie leków i toksyn ze środowiska np. zanieczyszczenia powietrza, dodatki do żywności, nawozy sztuczne, detergenty domowe.

Aby możliwe było prawidłowe przekazywanie impulsów w mózgu, konieczna jest produkcja substancji zwanych neuroprzekaźnikami (neurotransmitery). Rolą neuroprzekaźników jest przekazywanie impulsów nerwowych z jednej komórki nerwowej do drugiej. Podstawowe neuroprzekaźniki to: ...... "

Zrodlo ;

http://polki.pl/we-dwoje/mozg;-;chronmy ... 26984.html

To tez warto przeczytac ...

https://kefir2010.wordpress.com/2012/03 ... dobojstwa/
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 23 sie 2015, 11:04
Nagralem filmik wczoraj dla Was,moze to Was troche zmotywuje :) Zaczynalem przed laty od zera,tak jak tutaj niektorzy pewnie dzisiaj, od odstawienia lekow, od odtrucia organizmu...

Pamietam jak balem sie wstac z lozka, nie wychodzilem z domu latami, wlasnie przez leki!,to one zrobily mnie chorym,nie moje le`ki, bo le`ki mozna jak widac pokonac bez lekow i zachowac przy tym co najwazniejsze swietne zdrowie fizyczne.

Mam prawie 50 lat, czuje sie na 20 scia, z lekami psychotropowymi czulem sie dziadkiem, fizycznie i psychicznie.

Po amitriptilinie przelezalem w delirium, skurczach przez pare miesiecy w wanie, patrzac w sufit i trzesac sie od rana do wieczora jak galareta. Po sulpirydzie musialem niezle krecic na rowerze aby zrzucic kaudun ktory mnie wyrosl. Po relanium i innych konczacych sie na "zepam" o malo nie stracilem zycia... nie chce nawet o tym pisac.

Takze moi "kochani psychiatrzy dziekuje wam bardzo". "Wasze" leki mam gleboko w powazaniu, nie polecam sie nigdy wiecej na przyszlosc :)

Dzisiaj moge robic wszystko, zawdzieczam to tylko i wylacznie sobie, zadnym lekom, zadnemu psychiatrze, psychologowi.

Wam jak sie to uda, to tez bedziecie to zawdzieczac tylko i wylacznie sobie.

Nie wierzcie w zadne leki, one tylko zatruwaja i niszcza organizm, zapomnijcie o nich.Ile chcecie jeszcze zmarnowac lat swojej mlodosci, aby zrozumic ze nie tedy droga ?

Nie jestescie robotami, zeby jakas tabletka sterowala waszymi myslami, kto zna lepiej od Was wasze mysli ?, tabletka, psychiatra, czy Wy ? Jestescie w stanie pomoc sobie sami, ja to zrobilem, to i Wy tez mozecie.

I prosze nie piszcie tutaj wiecej chamskich postow, nie probujcie walczyc na slowa, ja na slowa nie walcze, wy tez nie powiniscie, bo to nie ma sensu. Czujecie sie silni?, to odstawcie lekki i walczcie na rowerze,biegajcie, plywajcie...
z pewnoscia wam to wyjdzie na zdrowie :)

Nie nazywajcie mnie "kozakiem" prosze,bo nim nie jestem,czuje sie bardziej ofiara jak kozakiem. Nie szukam tu zadnego poklasku, znam swoja wartosc, przyszedlem podzielic sie swoimi przykrymi doswiadczeniami z przed lat, to wszystko.

Pozdr..
https://www.youtube.com/watch?v=m45k_wusjmo
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez warrior11 23 sie 2015, 11:46
charakterny,
Zgadzam się,że psychotropy zatruwają organizm.A ile czasu potrzebował twój organizm,żeby
wrócić do pełnej sprawności po tym wszystkim?Wystarczyły na to miesiące,czy może lata?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1000
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 23 sie 2015, 12:24
Sluszne pytanie, na odtrucie organizmu potrzebowalem kilku miesiecy, mozna to zrobic szybciej w szpitalu , w miesiac czasu pamietam, w zyciu bym tam jednak nie poszedl drugi raz.
Po odtruciu ,fizycznie czulem sie powoli coraz lepiej, na pelny powrot do zdrowia , "przepracowanie" swoich lekow , tak zeby calkowicie o nich zapomniec, potrzebowalem troche wiecej czasu.
Po poltorej roku pamietam czulem sie na tyle dobrze, ze nie musialem uciekac przed swoimi le`kami, nauczylem sie z nimi sobie radzic. Z czasem zapomnialem o nich calkowicie.Tego nieda zrobic sie w jeden dzien, to jest dosc dlugi maraton, cegielka do cegielki .
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 23 sie 2015, 17:49
ambiwalentna napisał(a):Przemek_44
Owszem samowolka zaczęła się u mnie bardzo szybko (choć nadal do końca nie byłam świadoma konsekwencji (tudzież psychiatra nie wspomniał)) i jako nastolatce zależało mi już tylko na tym by zdać szkoły.

ambiwalentna No niestety mi psychiatra także nic nie powiedział

ambiwalentna napisał(a):Uzależnienie psychiczne na pewno nie jest duże (tzn często zapominam o lekach etc)

Jakbyś miała się tak zastanowić na tu i na teraz i odpowiedzieć, czy potrafisz wyobrazić sobie życie, funkcjonowanie bez grama alprazolamu? Lub jakiejkolwiek innej benzodiazepiny? To co być odpowiedziała?
ambiwalentna napisał(a):Powiedz mi jeszcze jak zadziałała na Twoją agorę terapia poznawczo-behawioralna? Cenię sobie psychodynamiczną lecz myślę, że będzie skuteczniejsza kiedyś, gdy skupię sie tylko na problemach w relacjach etc. Nie mam siły dłużej się w tym grzebać ;P

ambiwalentna Zanim odpowiem, chciałbym zapytać, czego Ty się tak naprawdę boisz w tej agorafobii? Agorafobia z tego co wiem może mieć różne podłoże i różne przyczyny..Boisz się że wyjdziesz i gdzieś na zewnątrz dopadnie Cię lęk, panika i nie będziesz w stanie wrócić i ..
bardziej, że
a) nikt Ci nie pomoże, zasłabniesz, zemdlejesz, umrzesz, po prostu zakończysz żywot
czy
b) dopadnie Cię lęk, panika, zasłabniesz, zemdlejesz i się skompromitujesz, bo wszystko na oczach ludzi, przyjdzie powiedzmy karetka i okaże się że to TYLKO NERWICA, no i obciach, uznają Cię powiedzmy za wariatkę i się ośmieszysz?
Pytam, bo ja podchodzę pod punkt b) i moja agorafobia bardziej podchodzi pod fobię społeczną, tzn tak naprawdę główną moją przypadłością jest fobia S., a agorafobia jest od niej wtórna, lecz tak naprawdę, to przez pierwsze dwa lata od odstawienia benzo czułem tylko agorafobię, która jakby maskowała fobię S. (taki myk psychiki)
[/quote]
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 23 sie 2015, 18:05
kaja123 napisał(a): Zdrowy tryb zycia jest na pewno pomocny ale nie jedyny i nie najważniejszy.


kaja123 Zgadzam się w 100%, zdrowy tryb życia jest nie tylko pomocny, ale i zalecany dla ludzi uzależnionych na każdej terapii odwykowej, sport to już w ogóle bezdyskusyjnie..
Sam od jakiegoś czasu zacząłem jeździć na rowerze po mieście, a cierpię na fobię S i agorafobię..Jest to z jednej strony dla mnie frajda, a z drugiej element, punkt terapii, uzgodniony z terapeutą, który mam wykonywać regularnie, systematycznie..
Oswajam w ten sposób lęki, robię "coś dla ciała", a jak wiadomo w zdrowym ciele zdrowy duch, jednak sam sport i zdrowy styl życia w wielu przypadkach jest czynnikiem potrzebnym, ale nie wystarczającym, bo pewne sprawy trzeba najpierw przepracować z psychologiem, terapeutą (uświadomienie pewnych wewnętrznych konfliktów, zmiana fałszywych przekonań, błędnych wzorców myślowych), ponieważ nie wszystko się da "rozjeździć" rowerem albo wypocić na siłowni, a może nawet stać się formą ucieczki od problemu, czyli "tabletką", tyle,że zdrowszą
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do