Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 15 lis 2014, 16:05
(przepraszam Cię AddictGirl21, ale Twój wpis w wątku o alkoholu rozwalił mnie totalnie z tym Gienkiem.Wiem,wiem,że nie powinienem tego napisać, ale wiesz co było najgorsze,że to co zrobiłaś,zrobiłaś z wyrachowania, a nie z upojenia alkoholowego,


Każdy MUSI osiągnąć swoje dno, żeby zauważyć jakie to spustoszenie szerzy. (Chyba, że kocha Gienka ;) )
Też jestem za tym, że najpierw musi odejść alko. Benzo ma ten plus, że w przypadku uzależnienia i odstawki. nie jest raczej problemem nadmiar czasu, bo nie jest to środek który zapewnia nam jakieś tripy i spędzanie czasu, tylko ''normalne'' funkcjonowanie'', tak w przypadku innych substancjii jak chociażby alko, problemem jest zagospodarowanie czasu i to gubi. Ciśnienie psychiczne prędzej dopadnie. Nuda... Pustka...
Sam mam problem z ....( no takie tam) i najbardziej boli mnie nuda, czuję jakby wyrwano cząstke mnie i za wszelką cenę szukam dziury by ją zapełnić. Porównałbym to do silnego zakochania i natychmiastowego odcięcia od obiektu uczuć. Nie jest to przyjemne, ale wraca do normy.
Mój umysł ciągle szuka zamiennika (ale jako doświadczony innymi uzależniami, więm że to normalne i póki co radzę sobie) Oczywiście nie są to zdrowe poszukiwania (ala sport itd...) tylko sposób na znieczulenie się innymi środkami. Nie robię tego póki co, ale zaorany umysł ciągle mi coś podsuwa... Póki co jestem silniejszy i liczę, że z biegiem czasu wejdzie mi to w nawyk i przechodzenie koło apteki, nie będzie wzbudzać żadnych emocji.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 16 lis 2014, 15:40
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 16 lis 2014, 15:49
buraczek58, pozdrawiam

https://www.youtube.com/watch?v=zU8vJ35p-20

-- 16 lis 2014, 16:04 --

https://www.youtube.com/watch?v=cKuU9fGqrQ8

-- 16 lis 2014, 16:08 --

jak już pić, to tylko w domu :!: :yeah:

https://www.youtube.com/watch?v=sXGdLiBId64

-- 16 lis 2014, 16:11 --

https://www.youtube.com/watch?v=TT1ziEV_-Lo

-- 16 lis 2014, 16:18 --

https://www.youtube.com/watch?v=c8z-VqmaMV4
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 16 lis 2014, 21:04
andrzej57, Andrzeju, było, minęło. Jeżeli chodzi o alkohol od tamtej pory nie wzięłam kropli do ust. I teraz dobra wiadomość jeżeli chodzi o benzo. Do przedwczoraj byłam na dawce 4,5mg, aktualnie zeszłam do 3mg. Jak dla mnie to wielki sukces. I wcale nie jest tak źle jakby się mogło wydawać - mało uboków < aczkolwiek nie powiem, że żadnych nie ma > ale spodziewałam się gorszej wersji. Więc cóż, jest git. Za tydzień zmniejszę dawkę o 0,5mg i będę na 2,5mg. Wierzę, że mi się uda a to chyba najważniejsze :great:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez sulpiryd34 16 lis 2014, 23:00
Ja zażywałem elenium przez 4 miesiące - zero problemów z odstawieniem. Później przerwa i czas na Tranxene, które zażywałem 2 miesiące. Też zero problemów z odstawieniem. Obecnie biorę clonazepam i myślę, że też problemów z uzależnieniem nie będę miał. Myślę, że sporo zależy od organizmu i psychiki.
Fluoksetyna 20 mg
Wenlafaksyna 37,5 mg
Olanzapina 5 mg
Clonazepam 6 mg
Convulex 300 mg
Baclofen 100 mg
Disulfiram 250 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
14 lis 2014, 14:59
Lokalizacja
kujawsko - pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 lis 2014, 23:06
sulpiryd34, widzę, że "górnik" do nas zawitał :mrgreen: Witamy serdecznie w gronie benzyniarzy :P My tu żyjemy jak jedna wielka rodzina, w takim kołchozie.

-- 16 lis 2014, 22:35 --

buraczek58, nudzi Ci się w domu :shock: ??? Sorry, ale ten filmik to jest najgorsza rzecz, jaką w życiu widziałam :hide:

AddictGirl21, nie znałam tej historii z Gienkiem, ale z ciekawości poszukałam. Przyznaję, że lekko byłam zszokowana, ale nie znaczy to wcale, że teraz zmienię do Ciebie stosunek. Każdemu zdarzają się wpadki. Dla mnie to trochę taki "inny" świat, seks z przygodnym kolesiem po pijaku, ale w sumie gorszych rzeczy naczytałam się na forum. Poza tym domyślam się, że mając taką wybuchową mieszankę jak alko + benzo nawet inteligentny człowiek nie bardzo wie, co robi. Najważniejsze, żeby wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość.

sulpiryd34, tylko pamiętaj, że z tych 3 benzo Clon jest najsilniejszy i ma największy potencjał uzależniający :idea:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 lis 2014, 00:23
AddictGirl21 napisał(a):Ja pierdykam. Nie wiem co się dzieje, Miałam zrobić detoks i zamiast tego pochłaniam jeszcze większe ilości benzo. Przykładowo dziś wstałam i miałam wziąć moją codzienną dawkę poranną 1,5mg....wzięłam ale niestety było za mało więc dołożyłam jeszcze 0,5mg klona.


AddictGirl21 Trochę to może jest taki (może) jak z rzucaniem fajek, mówisz sobie od dzisiaj nie palę, choćby nie wiem co..wywalasz ostatnią paczkę do kosza na śmieci lub kibla i co (?!) wtedy dopiero dopada Cię "chcica" , żeby sobie zapalić :)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 17 lis 2014, 00:27
AddictGirl21, :lol: oj dobre są takie wiadomości i pewnie każdy będzie Cię tu wspierał, bo potrzebujesz takowego wsparcia, biorąc aż taki mix leków, powoli kochana,nie spiesz się i zmniejszaj a na pewno wygrasz - łatwo nie będzie, będą lepsze, gorsze dni - ale zawsze jakieś słoneczko zaświeci w tym młodym Twoim życiu i przy tak miłej aparycji. Każdy różnie i w różnych momentach dojrzewa do podjęcia pewnych decyzji i proszę Cię wytrwaj,potrwa to jakiś długi czas, ale bądź konsekwentna :!: Będę trzymał kciuki :D
sulpiryd34, następny chwali się benzo, a popatrz jaki mix leków do tych benzo masz, ale dobrze,że nie wpadłeś jeszcze w uzależnienie i nie życzę Ci tego :!:
Arasha, nasz forumowy skowronek skacze po forum,aż kogoś wyśledzi(nawet nocą) i wyśledziła sulpiryd34, :lol: A co Cię takie filmiki gorszą :?: Toż to samo życie, które toczy się wokół nas :?:
Arasha, każdy w życiu ma wpadki,mniejsze,większe, ale ważne,że wyciąga wnioski z nich, a jesteśmy tylko ludźmi. A też nie wszystko powinno się pisać tutaj ( sprawy intymne ), bo forumowicze mogą różny mieć odbiór czytając dany wpis, aczkolwiek AddictGirl21, życie całe przed Tobą i masz prawo błądzić, ale pomyśl, że za 2-3 lata będziesz już żyła innym, wesołym życiem. I ta myśl niech Cię trzyma podczas odstawiania :!:
Pozdrawiam WSZYSTKICH. Andrzej :papa:
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 lis 2014, 00:37
andrzej57, dziękuję za posta. Poprawiłeś mi humor tą wołgą. Tak, tak ... to rzeczywiście byłam ja :mrgreen:
Wiesz co, nie gorszą mnie zbytnio takie filmiki, tylko nie bardzo kumam ich sens :bezradny: A sulpiryda34, nie musiałam długo szukać, bo już go zdążyłam zapoznać :lol: I wiem, że ma jakieś kopalniane fetysze.

Przemek_44, przeszedłeś samego siebie w długości posta, ale znam powód i dlatego nie robię wymówek, Słoneczko :lol:

AddictGirl21, przepraszam Cię złotko za mój niewyparzony dziób :uklon: , ale cóż ja poradzę, że mnie seks ... przeraża :zonk:

Zaraz tu wstawię taki filmik, że Wam gały zbieleją :shock:

-- 17 lis 2014, 00:17 --

Macie kurczaki obiecany filmik :lol: Tylko niech mi ktoś powie, że mu się nie podoba :nono: ( skoro takie poczucie humoru macie )
Komentarze mile widziane.

Aha ... filmik przedstawia codzienne życie Arashki ( do zmiany !!! ) :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=eCKzNkW5GMI
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 17 lis 2014, 13:22
Arasha, Twój problem, to brak dystansu do otaczającego świata. Jest, jaki jest, czasem straszno, czasem śmieszno. Mój filmik pokazał mi mój syn, Matko Bosko Częstochowsko, toż to film o mnie. Ja , może aż tak kwieciście nigdy nie idełam", ale jak pierdolnęłam kiedyś (bardzo dawno temu) dupą na chodnik i nijak nie mogłam wstać, to ludzie pytali, czy mi pomóc, bo myśleli , że zasłabłam. Musiałam się tłumaczyć, że stawy mnie, kurna bolą, odpocznę i wstanę. I co, okazało się, że wśród tych ludzi był ktoś, kto znał mojego małżowinka, przedryndał, i małżowinek zebrał mnie z ulicy. Mogłabym sporo takich kawałków opowiedzieć, mieszkam w małej mieścinie , gdzie wszyscy się znają, i własciwie, to powinnam chodzić w torbie na łbie, żeby ewentualnie się nie wstydzić. Ale ja mam to głęboko w dupie, chodzę z podniesioną głową, zawsze zadbana, ładna, elegancka. I lubię siebie, ba, nawet kocham, bo nie jest ważne, co zrobiłam durnego po alko, ale to, ile dobrego zrobiłam dla innych , a było tego dużo. I, o dziwo, ludzie mnie szanują, choć wiedza o mojej rozpaczliwej przeszłości.
Twój filmik, Arashka nie rozśmieszył mnie, niestety. Choć mózg imponujący :D

-- 17 lis 2014, 13:37 --

AddictGirl21, Twoja historia mnie nie poruszyła. Ja bardzo dobrze wiem jak działa mieszanka benzo z alko i jeszcze antydepresantem. Człowiek przestaje być sobą, siada cały układ hamulcowy, robi się rzeczy , których na trzeźwo nigdy by się nie zrobiło. Ja wprawdzie zawsze spierdzielałam w podskokach od napalonych chłopów, ale też mam nieco grzeszków na sumieniu, chociaż innego kalibru.
Posłuchaj, za szybko schodzisz z benzo, o ile piszesz prawdę. Tak się nie da. Najpierw definitywnie rzuć w pizdu alko, (piwo, to też alko). A potem z wielkim rozsądkiem odstawiaj tabsy, ale pomalutku. Bo dziś np odwaliłaś spory kawał, a jutro będziesz musiała brać dwa razy więcej.

-- 17 lis 2014, 23:46 --

AddictGirl21, tak myślałam dziś o Tobie i odnoszę wrażenie, że wkręcasz nas w trąbę, kompletnie nie wierzę, że z dnia na dzień zrzuciłaś 1,5 benzo,, a którego niby,: alpro, czy klona, bo ostatnio dowalałaś oba. Tym mniej wierzę, , ze podbijałaś dawki alko. To jest wręcz nierealne, żebyś tak szybciutko zeszła ,chyba że wierzy się w cuda, no ale nie aż takie. Tak sobie myślę, ze akurat w tej chwili siedzisz zasmarkana pod wpływem benzo i alko, i całkiem możliwe, ze dobrze się czujesz (na ten moment, bo rano znów będzie zjazd i wielkie gówno) A w ten popierdolony ranek, no cóż, powiesz, ze masz nasilone lęki i walniesz konkretną kolejną porcję benzo, a może i piwa.
Dziewczyno, a właściwie kobieto, nas możesz próbować oszukiwać, ale siebie nie. Swojego chorego organizmu nie omamisz. Odnoszę wrażenie, że masz nieźle pokiereszowany mózg, zero samokrytyki i schrzaniony ogląd rzeczywistości. Strasznie się miotasz, jesteś niestabilna emocjonalnie, gdzieś Ci się zapodziały uczucia wyższe, Twój stosunek do cierpiącej matki mnie rozwala. Nie wiem, czy osiągnęłaś swoje dno, myślę, ze jeszcze nie. Dnem będzie, kiedy Twoja matka Cie naprawdę wypierdoli z chaty i pozostanie Ci dworzec. I, szczerze Ci tego życzę.

-- 18 lis 2014, 00:31 --

andrzeju57, ja chyba wspominałam, ze zalogowałam się dla Ciebie, żebyś, kochany, nie leczył się alko przed pójściem do pracy, miałeś wtedy mały mętlik w głowie akurat. Bardzo mnie cieszy, ze wyciągnąłeś fajne wnioski. A tak, nawiasem, jesteś bardzo dobrym Człowiekiem :mrgreen:
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lis 2014, 14:44
buraczek58 napisał(a):Arasha, Twój problem, to brak dystansu do otaczającego świata.

Kochana, ja przez ostatnie parę miesięcy takiego dystansu nabrałam, że aż sama nieraz się dziwię :mrgreen: A filmik nie jest dla mnie śmieszny, bo osobiście znam jednego lekarza, znajomego mamy, który przez wiele lat był uzależniony od alko, nieraz widywałam go, jak w klapkach chodził po alko do najbliższego sklepu, a następnego dnia przyjmował pacjentów, mimo że czuć było na km w jakim stanie jest. Całe szczęście gościu w końcu się ogarnął ( wiem, że chodził na mityngi AA ) i teraz zadaje szyku :P Bardzo mnie to cieszy, bo to bardzo inteligentny człowiek, żal było patrzeć, jak po raz setny sięgał po te cholerne małpki :(

buraczek58 napisał(a):Ale ja mam to głęboko w dupie, chodzę z podniesioną głową, zawsze zadbana, ładna, elegancka. I lubię siebie, ba, nawet kocham, bo nie jest ważne, co zrobiłam durnego po alko, ale to, ile dobrego zrobiłam dla innych , a było tego dużo.

I bardzo dobrze :P Tak trzymaj :great: Ja też się coraz bardziej uczę swojej wartości, mimo że nie jestem idealna :bezradny: I coraz więcej rzeczy olewam, a przynajmniej staram się. Trochę mi w tym jeszcze przeszkadza wrodzona wrażliwość i empatia ...

buraczek58 napisał(a):Twój filmik, Arashka nie rozśmieszył mnie, niestety. Choć mózg imponujący :D

Mnie też nie rozśmieszył, ale byłam ciekawa reakcji innych osób ( ja dostałam tego linka od koleżanki z forum ). Generalnie w tym filmiku 2 rzeczy są istotne ... apatia i powolność działania tego móżgostworka, która niestety ilustruje moją obecną rzeczywistość :why: I druga sprawa - ja mam właśnie taki wielki łeb :lol:

-- 18 lis 2014, 13:54 --

buraczek58, powoli zaczynam być lekko zdezorientowana. Raz głaskasz Addict po główce ( tak naleciałaś na resilienta, a koleś nie miał nic złego na myśli ) i dedykujesz jej piosenki, a później życzysz wywalenia z chałupy :shock: ? I na dodatek mówisz o emocjonalnym niezrównoważeniu ... Czy to ma być kopniak motywacyjny ?

Widzę, że też sobie z Andrzejem popisujecie :D Nic dziwnego, podobne doświadczenia i prawie żeście są rówieśnicy. A mnie czyjś wiek w ogóle nie przeszkadza. Nawet sądzę, że z doświadczonymi ludźmi prędzej można się dogadać :D
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lis 2014, 15:24
buraczek58, Buraczku, piszę prawdę. Teraz sobie pobędę na tych 3mg z kilka dni jeszcze a później znów zmniejszę. No i zero alkoholu rzecz jasna. I tak masz rację mieszanka prochów z alkoholem robi z człowieka kogoś niepoczytalnego. Eh. Szkoda gadać. Arasha, Nie przepraszaj. Moja historia z Gienkiem sama mnie przeraża jak teraz o tym myślę, na trzeźwo ;) andrzej57, Dziękuję Andrzejku :D Wsparcie - to potężna sprawa. Bardzo go potrzebuję więc serduszko dla Ciebie za dobre słowo.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 18 lis 2014, 15:27
Nareszcie znalazłem odpowiedni avatar dla siebie ..ehh :mrgreen: , no i jak..podoba się?? :D
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lis 2014, 15:31
Ktoś tu nieźle na mnie najechał. Tylko nie wiem kto. Ten ktoś nie wierzy, że zeszłam 1,5mg z dnia na dzień. Jest mi przykro. Bardzo przykro. Piszę prawdę i za to dostaję kopniaki. Przecież powinniśmy się tu wspierać a nie życzyć sobie jak najgorzej. Ty, który/która to napisałeś zastanów się najpierw zanim napiszesz coś takiego. Ja sama wiem, że jestem emocjonalnie niestabilna dlatego też jestem na forum. Jeżeli Ty natomiast uważasz się za wszechwiedzącego człowieka to co tu robisz. Boże, naprawdę jest mi bardzo przykro. Nie spodziewałam się takich słów od kogoś tu na forum. Tym bardziej , że teraz schodzę z benzo i jest mi jeszcze ciężej...
Buraczku, te słowa były w Twoim poście ale aż nie dowierzam, że to Ty mogłaś napisać....
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do