Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez snaefridur 06 sty 2008, 04:28
anand22 napisał(a):
Zadawanie takich pytań na forum, gdzie obowiązuje rejestracja, jest bezsensowne. Myślisz, że jakaś użytkowniczka zaryzykuje napisanie prawdy: "tak, trzeba to mieć"? W takim przypadku zostałaby uznana za pustą, bezwartościową szmatę.


Tak,trzeba mieć. 8)
snaefridur
Offline

przez Tromgenn 06 sty 2008, 08:07
He he. Ludzie bądzcie realistami. Oczywiste jest ze nie trzeba mieć samochodu i kasy żeby mić laske. Wiadomo, można, to niczemu nie przeszkadza, ba pomaga bardzo. Ale wrunkiem niezbędnym nie jest.

Bo tu się kwestia rozchodzi o jakim wieku / przedziale wy mówicie. Żeby zarwać studentke to i tramwajem mozna jechać. Ale na 30 letnia szefową koncernu to lepiej mieć porszaka pod ręką, heh.

To tyle a propos takich zagadnien :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 sty 2008, 11:04
Anand22, zgodnie z Twoją radą/prośbą postarałem się wczuć w rolę kobiety na randce (mam nadzieję, ze nie dostanę rozdwojenia jaźni) :lol:
Istotnie wariant pierwszy nie jest zbyt pociągający. Ale też zdaję sobie sprawę, że jest nieco przejaskrawiony. Choćby i z tego powodu, że wspólnie można spędzać czas nie tylko w lokalach/multipleksach itd.

Wariant drugi: zirytowal by mnie ten brak inwencji faceta. Bo co to za sztuka iść z kimś do nawet najbardziej ekskluzywnego lokalu, w którym przypuszczalnie ten sam gość był wielokrotnie z innymi kobietami ? Biorąc pod uwagę, że (niemal ?) każda kobieta chce się czuć wyjątkowo w towarzystwie faceta, to jak ma się poczuć skoro jest kolejną "zdobyczą" w tym samym lokalu "zdobywana" w ten sam sposób ?

Trochę wąsko pojmujesz męską zaradność.
Teraz ja Ci proponuję test (oby nie skończyło się na licytowaniu się testami :lol: ).
Zamiast iść ze swoją nową dziewczyną do najlepszej restauracji w okolicy, sam urządź np. kolację przy świecach. Sam zadbaj o aranżację wnętrza, o przygotowanie potraw, o zapach, atmosferę, strój itp. [Sam czerwonego lub białego wina nie musisz "pędzić", czy własnoręcznie szyć "stroju wieczorowego", odpuszczam :P ]
A później porównaj po której randce zyskałeś więcej w oczach kobiety: po sztampowej (jakby nie było) ekskluzywnej restauracji, czy pokazując zaradność w aranżacji całości randki ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 06 sty 2008, 11:08
Hmm....jezeli bedzie Cie uczciwie kochala to nie bedzie sie liczylo dla niej czy masz samochod czy nie. Ale mowilem juz wczesniej takich kobiet jest tak malo ze bardzo ciezko na taka trafic.

Nie oszukujmy sie samochod i pieniadze bardzo ulatwiaja sprawe....Takie jest zycie i jak jestes biedakiem to szanse na kobitke bardzo maleja :( Kiedys wierzylem w prawdziwa milosc ale wiare ta stracilem.

Bedziesz mial porsche to bedzie mial 99% lasek.....ale 99% lasek pustych lecacych na kase...a z takimi laskami trzeba krotko i sie nie patyczkowac.

Ja szukam tej jedynej, tej ktora bedzie mnie kochala nie za moj samochod i moje pieniadze, czy wyglad, ale za to jaki jestem w srodku......ale szukaj igly w stogu siana. Sam nie wiem czy jeszcze takie kobiety istnieja.

Prosty przyklad z ostatniej imprezy.....bawie sie z laska..jestem mily i wogole, staram sie. I co wystarczylo ze podszedl do niej prawnik (zaczal bajerowac) i juz wymiekla (widac bylo jak szybko na niego poleciala)....:) Takie sa realia zycia, nie masz pieniedzy to jestes nikim :( Smutne ale prawdziwe.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 sty 2008, 11:36
Jeśliby jedynymi wykładnikami wartości faceta (czy ogólnie: człowieka) w oczach kobiety (lub mężczyzny) miały by być: pieniądze, samochód itp. to wg mnie jest to patologia.
A mówiąc dosadnie i brutalnie: to taka zawoalowana prostytucja. Tyle tylko, że takie relacje z prostytutką są o tyle "szczersze", że tu od początku mowa jest o płatności za seks. :?

Dlatego wg mnie pieniądze i wogóle zamożność mogą (ale nie muszą) być wręcz przeszkodą w poznaniu szczerości intencji osoby, która twierdzi, że kocha. Tym bardziej, gdy to osoba zamożna cierpi na depresję i ma nieco zaburzone postrzeganie rzeczywistości. :roll:

Jednak daleki jestem od generalizowania, że każdy związek osoby zamożnej z mniej zamożną, to prostytucja :!: :!: :!:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez gasmask 06 sty 2008, 12:11
Co za marazm... Ludzie- wy naprawdę wierzycie w to co piszecie? Nie chcę nikogo obrażać ani pogrążać, ale w pewien sposób sami jesteście sobie winni jeśli nie możecie znaleźć swojej "połówki". Gadanie o tym, że kobiety lecą na bogatych, faceci na ładne, a ja nie mam ani tego, ani tego, jest pozbawione sensu.
To jest trochę taka samospełniająca się przepowiednia. Jeśli wmówisz sobie, że nie masz szans bo nie masz ładnej buzi ani super wózka, to stawiasz się na przegranej pozycji, albo przynajmniej ograniczasz swoje szanse zawojowania czyjegoś serca. Trochę wiary w siebie! :) Każda osoba która ma rozeznanie w temacie, wie że od dóbr materialnych podczas "podrywu" liczy się bardziej wygadanie, umiejętność zainteresowania rozmówcy. A to się da wyćwiczyć.
Nie mam samochodu, a pieniądze omijają mnie szerokim łukiem. Nie jestem szczególnie przystojny ani przypakowany, ale nie mogę powiedzieć, że miałem dotąd jakieś szczególne problemy ze znajdywaniem partnerek. Ot- zwyczajny żywot wiodę. O co mi chodzi? A no o to, że podczas kontaktów z płcią przeciwną, ważne jest, by pokazać to co w nas cenne, a nie to co czego nam brak. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę trochę optymizmu :)
The best you can is good enough.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 sty 2008, 11:53

Avatar użytkownika
przez anonim 06 sty 2008, 12:49
Dobrze gada! Wódki mu!
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 13:02
A jeśli chłopak ma 18 lat, dopiero wkracza w dorosłość i żyje z Rodzicami ?
Co, może mi powiesz, że polskie realia są tak zajebiste, że każdy, nawet najgorszy głąb może wyjść z domu i znaleźć pracę, ot tak sobie ?

Ok, praca pracą, jeśli chce to gdzieś zakombinuje i tak będzie miał na to kino, na pizzę, czy na dyskotekę.
Tu nie chodzi o samochód, pieniądze, tu chodzi o zaradność.

Nie wymagajmy też od młodych chłopaków bóg wie jakiej fury i czego tam jeszcze ..

Ja powtarzam, jako kobieta potrzebuję - i mam - mężczyznę, który jest zaradny. Bo co mi po takim, który będzie miał od Rodziców wszystko ?
Nic. Wolę jego skromny samochód, mieszkanie i dwie pary dżinsów.

To jest tylko przykład.
A poza tym - ja SAMA mam rączki i sama mogę mieć auto i pieniądze, na co mi jego ?
To chore myślenie.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez TylkoJa1 06 sty 2008, 13:10
Feromony Chikara albo Pheromax działają i oprócz tego dodają pewności , stymulują . Jak się psiknołem pheromaxem to przez cały dzień miałem czerwone uszy :D
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez gasmask 06 sty 2008, 13:23
K.- na czyjego posta odpowiadasz? Dyskusja jest ciekawa, ale się pogubiłem trochę w gąszczu postów :)
The best you can is good enough.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 sty 2008, 11:53

Avatar użytkownika
przez VTEC 06 sty 2008, 14:08
Oczywistym jest fakt , że nikt nie wymaga od młodych ludzi (celuję tu w grupę wiekową 18-25lat) fury , skóry itd ... jest taki czas w życiu gdy człowiek się dorabia i w zależności od wielu rzeczy zdobywa dobra materialne po jakimś czasie . Świat jest na tyle różnorodny , że każdy jest inny i każdy szuka czego innego , dlatego to nie jest zasadą ... Własny samochód wiele ułatwia , własne mieszkanko oszczędza nam urzerania się z właścielem stancji , pięniadze dają wolność i poczucie bezpieczeństwa to normalne .

czlowiek nerwica :
co do Twego pytania : " co , gdzie , jak" zacząłbym od budowania pewności siebie , własnej wartości na solidnych fundamentach .. postaraj się zmienić choć trochę swój wygląd , spraw byś czuł się dobrze we własnym ciele , to podstawa . Nie wyganiam Cie na solarium ;) ale nikomu by sie nic nie stało gdybyś zaczął uprawiać jakieś sporty , zmienił uczesanie ... wygląd wbrew pozorom jest w dzisiejszych czasach narzędziem , dzięki któremu łatwiej zdobędziemy pracę , szybciej awansujemy ... a jeśli popatrzysz w lustro i będziesz lubił ten widok , wszystko pójdzie łatwiej .
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez pyzia1 06 sty 2008, 14:18
anand22, zakładam, że Twoje teorie są stworzone na podstawie Twoich doświadczeń, więc współczuję. Zastanów się, czy dalej chcesz obracać się w towarzystwie takich dziewczyn, jakie tu opisujesz. Latka Ci lecą i może kiedyś będziesz chciał się związać na stałe. A do tego będziesz potrzebował jednak kogoś bardziej wartościowego.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 06 sty 2008, 15:04
czlowiek nerwica piszesz ze brat jest inny- ty tez moze ztaki byc ,mimo ze wygladasz inaczej niz on - chatakter zmien i juz bedzie duzy plus

mowisz starym ze sie umowiles na dicho ze masz juz 20 lat i bedziesz w nocy zeby sienie martwili nie pytasz o pozwolenie poprostu idziesz i mowisz gdzie
albo z bratem idziesz i wtedy chyba bedze to fer w stosunku do swoich synow ze sa rowno traktowani i wychodza razem- jak nei to klotnia ze dlaczego jestem traktowany gorzej niz brat

jak sam nie czaniesz sobie zmiensz zycia nic nie zmieni sie samo na lepsze bo to ty kierujesz zyciem i pokazujesz jak ma ono wygladac

anad- zabardzo przerysowujesz te przyklady ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do