Kompleks niższości...

Inne zaburzenia.

Kompleks niższości...

Avatar użytkownika
przez Merdianna 20 kwi 2011, 20:53
ja również od urodzenia...
Planowałam jutro, a zaskoczyło mnie dziś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2011, 22:07
Lokalizacja
Śląsk

Problem z samym sobą

przez Saturas 15 sie 2011, 21:56
Witam!
Mój problem polega na tym że ciągle porównuję się z innymi. Gdy jadę autobusem zastanawiam się czy facet stojący koło mnie jest ode mnie przystojniejszy gdy uznam go za przystojniejszego ogarnia mnie złość i zniechęcenie. Najśmieszniejsze jest to że ciągle słyszę komplementy na temat swojej urody od rodziny , sąsiadów, nauczycieli , dziewczyny się z mną oglądają a ja mimo to patrzę w lustro i nie widzę w sobie tego... Ten sam problem dotyczy "sfery intelektualnej" nauczyciele mówili że mogę mieć same piątki ,znajomi zachwycają się moją inteligencją , miałem badanie psychologiczne (dysortografia) i psycholog też powiedział mi że jestem bardzo mądry a mimo wszystko mam ogromne kompleksy na tym punkcie. Jeżeli ktoś ze znajomych idze na ten sam kierunek jak ja to czuję się zagrożony i od razu przychodzi mi do głowy że on może radzić sobie lepiej ode mnie itp a gdy słyszę że sobie nie radzi to czuję taką wyższość ale to traw krótko bo zaraz znajdę inną osobę która według mnie jest ode mnie lepsza i znowu jestem zły na siebie.
Ostatnio edytowano 15 sie 2011, 22:02 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono ze względu na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 sie 2011, 21:28

Problem z samym sobą

przez Im_Back 15 sie 2011, 22:00
Saturas,
leczysz się ? Jakaś terapia ?
Bo faktycznie takie zachowanie pewnie przeszkadza Ci w codziennym życiu
i chyba bardzo meczy i psychicznie i fizycznie ,nie?
Im_Back
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kompleks niższości...

przez Noopii 16 sie 2011, 11:05
saturas to masz karuzelę mozna zwariować porozmawiaj o swoim problemie z psychologiem bo sie zamęczysz :roll:
Noopii
Offline

Kompleks niższości...

przez leon21 21 sie 2011, 20:14
Też tak mam gdy widzę takich facetów przystojniejszych, inteligentnych to czuje lęk...
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Kompleks niższości...

przez oohwowlovely 29 mar 2013, 17:03
ten temat dotyczy tez mnie. zawsze czuje sie gorsza od innych, brzydsza, gorzej ubrana, gorsza z charakteru.
oohwowlovely
Offline

Kompleks niższości...

przez cos 30 mar 2013, 23:50
Heh,widzę ,że samooceną piszących tu jest faktycznie zaniżona i związana właśnie z subiektywną oceną samego siebie.
Ja mam troszkę inaczej niż wy.
OSOBIŚCIE nic do siebie nie mam,lubię siebie,swój wygląd ,charakter,nawet zachowanie. Uważam ,że moja samoocena jest w normie. Oczywiście są cechy,zachowanie ,które chciałabym zmienić ,bo jednak no.. mam pewne problemy psychiczne ,jak większość tu i wolałabym się ich pozbyć.
Sprawa wygląda jednak nieco inaczej,jeżeli chodzi o obiektywną ocenę samej siebie,a dokładniej mojego wyglądu.
Jestem brzydka. I nie ,nie piszę tego,bo nie podobam się sobie,nie mogę na siebie patrzeć itp.,wręcz przeciwnie. Siebie oceniam jako osobę bez zarzutu ,co pewnie jest wynikiem tego ,że nie mam zbyt wielkich wymagań w większości sfer życia (nawet osoby powszechnie uznawane za brzydkie dla mnie są albo normalne ,albo ładne,nie pamiętam ,żebym kogoś kiedyś nazwała brzydalem,no chyba,że "zbrzydł mi" przez swój charakter). Czemu więc twierdzę,że jestem brzydka ? Otóż ,jest to ocena obiektywna. Z taki twierdzeniem spotykałam się od dzieciństwa ze strony zwłaszcza mężczyzn. Cóż... niestety muszę przyznać,że obiektywnie to faktycznie nie grzeszę urodą. Najbardziej cierpi na tym moja twarz ,która wgl. nie mieści się w dzisiejszym kanonie piękna. Nie będę więc nikomu wmawiać,że jestem ładna,bo nie jestem. Nie raz miałam sytuacje ,że pisałam z facetem przez neta i męczył mnie o zdjęcie uparcie twierdząc,że "na pewno jestem śliczna". Zazwyczaj po przesłaniu zdjęcia przestali się odzywać do mnie ,w skrajnych przypadkach ktoś napisał mi,że faktycznie jestem brzydka. Nidy nie miałam chłopaka,ani żadnych pozytywnych relacji z mężczyznami,nie mam żadnych kolegów i absolutnie żadnego doświadczenia z tą płcią. Dla siebie mogę zostać ładna lub normalna,ale po cholerę mam się oszukiwać ,że jestem taka też w normalnym ,obiektywnym świecie ,dla ludzi itp. ? Jestem realistką i odróżniam fikcję od prawdy. To tak jak na przykładzie np. sukienki. Komuś podoba się dziurawa,brudna,stara sukienka ale ma tę realną świadomość,że dla większości to tylko kawałek szmaty.
cos
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 lut 2013, 23:37

Kompleks niższości...

Avatar użytkownika
przez Pieprz 31 mar 2013, 00:08
Saturas, jak myślisz z czego wynika to porównywanie się? Dlaczego aż tak Ci zależy żeby być najlepszym, najpiękniejszym?
Nie zazdroszczę Ci. Sam jestem okej z wyglądu, i wcale nie jakoś bardzo inteligentny, a nie zamieniłbym się z Tobą.

-- 31 mar 2013, 00:12 --

cos, brzydcy ludzie też mogą i są w związkach często gęsto. Nawet jeśli brzydka jesteś to nie znaczy że się komuś nie spodobasz. Po prostu masz mniejsze szanse ale nic nie jest przesądzone. A tak z ciekawości, ile masz lat?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Kompleks niższości...

przez cos 31 mar 2013, 12:32
Mushroom Teoretycznie masz rację i praktycznie też. Ale dolicz do tego również problemy emocjonalne oraz mój,że tak to nazwę .. męski charakter. Zresztą wiele genów przejęłam po ojcu ,przez to wyglądam trochę jak facet i zachowuje się tak. Ja nie twierdzę,że nigdy nikogo nie znajdę ,ale zapewne taki związek długo nie potrwa. Mam żal do facetów i traktuję ich wyjątkowo oschle i nie tyle przez te wszystkie wyzwiska ,co raczej przez osoby,które rzekomo się we mnie bujały,a tak naprawdę chodziło im o coś innego. Tak łącznie to 4 chłopaków chciało ze mną być (nie licząc oczywiście debili z internetu,którzy jak już pisałam-przestali się odzywać po przesłaniu zdjęcia) z czego 1 chciał być dla samego bycia ,żeby mieć dziewczynę,drugi to samo i przy okazji stwierdził (czego nigdy nie zapomnę) ,że powinniśmy być razem bo "obaj jesteśmy brzydcy". No czy tak mówi osoba,która cię kocha ? Lub,której na tobie zależy ? Trzeci chłopak chciał mnie krótko mówiąc przelecieć (nienawidzę tego słowa ale cóż) ,a 4 ledwo mnie poznał ,a już chciał ze mną być i jak się okazało-też dla samego bycia ,bo ciągle (do dziś) mi gada i się wypytuje czy znam jakieś fajne laski,a wgl. pamiętam też taką akcję ,że ten chłopak powiedział mi,że mu się podobam i,że chciałby ze mną być ,w ten sam dzień zaprosiłam go do nas ,żeby poznał moją rodzinę i jak zobaczył moją siostrzenicę (ona jest jedną z najładniejszych lasek w swoje szkole,nie znam chłopaka,któremu by się nie podobała) to zaczął bezczelnie mnie wypytywać o jej numer,czy ma chłopaka itp. Już go nie obchodziło to,co przed chwilą mi powiedział,oczywiście,że nie .. przecież ładna laska przyćmiła mu umysł. I taka prawda,jak sobie kogoś znajdę to mam wręcz pewność,że zostawi mnie dla jakieś ładnej i chętnej. Niestety na pewne rzeczy człowiek nie ma wpływu, trzeba się z nimi pogodzić ,bo świata nie zmienisz.
Aha i mam 19 lat.
cos
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 lut 2013, 23:37

Kompleks niższości...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 mar 2013, 12:38
cos, nie pozostaje nic innego jak jakiś make up, ciuchy odpowiednie, operacja plastyczna jeśli jest aż tak źle, ale w sumie 4 jako tako zainteresowanych jak na 19 latkę to sporo, ja jestem po 30-ce i niby przeciętnej urody jestem i miałem w życiu podobną ilość zainteresowanych mną kobiet no ale u facetów jest trochę inaczej. W moim wieku to teraz mi sie 80% 19- latek podoba przynajmniej fizycznie, więc może u starszych masz szansę :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17067
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Kompleks niższości...

przez zmienny 31 mar 2013, 13:16
cos, czyli nie masz kompleksu, a po prostu chlodna ocene, jak nie masz wygladu to faktycznie pod gorke w zwiazkach, wszystko zalezy na ile jak to piszesz jestes 'brzydka'. ja sie znam na urodach kobiet, mozesz sprawdzic w temacie 'najatrakcyjniejsze' jakie fotki wklejalem, tak wiec jak chcesz oceny fachowca, a nie jakichs mlokosow ze szkoly, to wyslij mi foto na priv, bede szczery ale jednoczesnie delikatny. :)
zmienny
Offline

Kompleks niższości...

Avatar użytkownika
przez Pieprz 31 mar 2013, 13:33
cos, lol po takich akcjach się nie dziwię że masz niskie mniemanie o mężczyznach :D
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Kompleks niższości...

przez cos 31 mar 2013, 14:46
carlosbueno Make-up'u nie nakładam (nie chcę sobie cery niszczyć) ,chyba ,że sporadycznie tusz na rzęsy (rzęsy akurat mam długie i nawet bez tuszu wszyscy myślą,że mam makijaż) ,ubieram się ładnie aczkolwiek niezbyt kobieco. Nie noszę spódniczek i szpilek ,ani żadnych kobiecych butów. Jedyne co zakładam na siebie z kobiecych ubrań to bluzki ,długie ,z modnym krojem ,do tego spodnie rurki i trampki bądź adidasy. Cuchy umiem akurat dobrać do siebie ,z tym nie mam problemu. Na operację plastyczną mnie nie stać ,a poza tym podobam się sama sobie. Jedyne co chciałabym czasem zmienić to płeć ,bo moja absolutnie nie pasuje do mojego charakteru i sposobu bycia. Wiem,że u starszych jakieś tam powodzenie bym miała ,bo na portalach randkowych jak zakładałam konto to głównie tacy pisali do mnie ,jednak ja lepiej dogaduję się z rówieśnikami : )

zmienny No chłodną to mam,masz rację. Na ile jestem brzydka ? No cóż.. w mojej ocenie jestem no normalna ... Nie jestem gruba,nie mam pryszczy, brzydkich włosów. Mimo to się nie podobam i nie jedna osoba mówiła mi (osobiście albo przez kogoś),że jestem brzydka. Co ja mogę mieć takiego w twarzy ,że innych odstrasza... Noszę okulary (ale to chyba nie problem bo dużo osób nosi), mam krzaczaste brwi (wyrywam je). Sądzę,że mam po prostu coś takiego w twarzy ,nie wiem , jej kształt (okrągła), cienkie ,nieproporcjonalne usta do reszty narządów, no nie wiem .. Coś jest,bo nawet ja sama potrafię ocenić,że różnię się od typowej dziewczyny. Ogólnie to jest dziwne ,bo resztę ciała ,figurę ,piersi mam dość ładne. Jestem niska ale zgrabna ,nie mam krzywych nóg,ani szerokiego tyłka. Tylko ta nieszczęsna twarz ,w której "coś" jest xd
Mogę ci wysłać ale musisz mi obiecać ,że nie użyjesz tego zdjęcia w żadnych celach (typu kwejki,wiochy itp.).
Ogólnie jak tak patrzę na dziewczyny z mojej szkoły ,zwłaszcza na te z największym powodzeniem to mogę stworzyć profil "idealnej dziewczyny dla dzisiejszych chłopaków". Zazwyczaj jest to : dziewczyna wysoka lub średnio-wysoka ,ma ciemne oczy, długie ciemno-brązowe włosy lub jasno-brązowe,lekki makijaż i ubiór.. zawsze mają identyczny ubiór. Te dziewczyny noszą : jasno brązowe buty na obcasie lub korku (każdy chyba wie o co chodzi,nie umiem ich opisać,takie botki czy coś) ,jasne spodnie tego typu : http://idolo.pl/i/galeria/364/28/s2_123756.jpg (takie materiałowe,teraz też są w modzie) oraz bluzkę w kwiatki. U mnie w szkole jakieś 2/4 dziewczyn tak wygląda (reszta to zwykłe laski albo te z subkultur) i o dziwo-one mają największe powodzenie. Ja nie zacznę się tak ubierać ,bo nie mam w zwyczaju podążać za modą i grupą (jestem indywidualistką i noszę tylko to,co mi się podoba) tylko zastanawia mnie fenomen tych dziewczyn... Wyglądają niemal identycznie ,a i tak chłopcy będą się do nich ślinić. Jeżeli są tu jacyś panowie (a są,nawet mi odpowiedzieli na wpis:) ) to byłabym wdzięczna za wytłumaczenie mi tego,dlaczego tak bardzo podobają się wam dziewczyny ślepo podążające za modą i ryzykujące swoją indywidualność na rzecz grupy ,takie zacierające własną tożsamość,sprawiające ,że wyglądają jak reszta innych dziewczyn ? A jeżeli wy macie inne gusty ,to może na przykładzie waszych znajomych potrafilibyście wytłumaczyć ten fenomen ?

Mushroom Owszem. Ale teraz i tak jest dobrze,bo jakoś tak nagle,sama z siebie uleciała mi ochota na związki, kontakty między płciowe itp. Kiedyś to była masakra,jakieś 2 lata temu jeszcze popadłam w depresję (zdiagnozowaną) i sądzę ,że brak bliskiej osoby mógł być tym powodem ,bo w tamtym okresie o niczym innym nie myślałam.
cos
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 lut 2013, 23:37

Kompleks niższości...

przez zmienny 31 mar 2013, 14:55
cos, wyslij prosze, obiecuje, ze nie wysle nikomu ani nigdzie do neta. po prostu zzera mnie ciekawosc. :)

ja Ci powiem, ze dla mnie kompletnie nie ma znaczenia czy kobieta podaza za moda, ciuchy to jest 1% gora. :)

i chyba masz do siebie odpowiedni stosunek, skoro sie lubisz pomimo, ze dla otoczenia jestes brzydka, a to dobrze.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do