nienawidzę swojego ciała

Inne zaburzenia.

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez brida 02 lut 2011, 15:57
Od dawna noszę się z zamiarem poruszenia tego tematu, ale jakoś brakowało mi odwagi. Może się to wydawać śmiesznym, absurdalnym problemem, ale przysparza mi wielu zmartwień.

Myślę, że każda kobieta miewa większe lub mniejsze kompleksy, mnie one także nie ominęły. Kiedy chorowałam na anoreksję, wszystkie negatywne uczucia skupiłam na swojej sylwetce, myślałam, że kiedy będę szczuplejsza, zacznę choć trochę akceptować siebie, że nabiorę w swoich oczach jakiejś wartości. Niestety, w miarę odchudzania było coraz gorzej. Gdy patrzyłam w lustro, chciało mi się płakać, krzyczeć, rwać włosy z głowy. Obecnie, już "zdrowa", pogodziłam się jakoś ze swoją figurą, nawet ją polubiłam. Natomiast nie mogę patrzeć na swoją twarz. W dużej mierze jest to przyczyna kłopotów z trądzikiem, który co prawda leczę, ale jest bardzo uciążliwy. Znowu omijam lustra, zbiera mi się na płacz, kiedy w nie spojrzę. Czasami chętnie chwyciłabym jakiś skalpel i zdarła sobie skórę. Nie rozumiem tego, co się ze mną dzieje. Jakiekolwiek komplementy odbijają się ode mnie. Nawet, kiedy zorientuje się, że podobam się jakiemuś chłopakowi, nie dociera do mnie, że to możliwe. Zresztą, choć mój chłopak zapewnia mnie, że jestem piękna, wydaje mi się to chore. Bo przecież WIEM, że nie jestem. To wszystko sprawia, że czuję się paskudnie. Bywają dni, kiedy nie wychodzę z domu, bo czuję się, przepraszam za wyrażenie, jak gówno.

Dbam o siebie, staram się ubierać kobieco, niektórzy postrzegają mnie jako atrakcyjną. A ja z każdym dniem coraz bardziej nienawidzę swojego wyglądu i nie wiem już, co robić. Bardzo proszę o jakąkolwiek radę, bo ta sytuacja zaczyna mnie przerastać...
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

nienawidzę swojego ciała

przez ewaryst7 02 lut 2011, 18:29
witaj.myślę ,że sama wiesz najlepiej , że może Ci pomoc tylko specjalista..może masz nawrot choroby?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez Ahmed 03 lut 2011, 11:44
brida, A ja uważam że powinnaś jednak posłuchać tez odrobinke otoczenia.
Skoro ono mówi że jesteś piękna , że jestes atrakcyjna to zapewne tak jest. Trądziki w róznych odmianach są uleczalne wiec zapewne za jakiś nie długi czas bedzie po problemie. Obawiam się natomiast że z Twoim nastawieniem i psychiką (nie dokońca poprawnie funkcjonującą) znajdziesz sobie jakiś nowy powód do nienawidzenia swojego ciała czy obwiniania się. Dlatego tak jak napisała ewaryst17przydałaby sie porzadna konsultacja z psychologiem.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez _asia_ 03 lut 2011, 14:04
brida, zdecydowanie powinnaś pójść do psychologa. czytając o Twoich objawach nasuwa mi się pewna myśl... to nawet ciekawe, bo dziś czytałam o tym schorzeniu...
chodzi o to, że możesz (choć nie musisz) mieć dysmorfobię. to obsesja na punkcie swojego wyglądu, człowiek widzi się w lustrze zupełnie inaczej niż jest postrzegany przez otoczenie, czuje się bardzo nieatrakcyjny, inny niż wszyscy. tu możesz więcej o tym poczytać: http://nasze-choroby.pl/?act=statki&statek=1043
trzymaj się i koniecznie udaj się do psychologa/psychoterapeuty/psychiatry i porozmawiaj z nim szczerze, on postawi diagnozę i zaproponuje odpowiednie leczenie.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez brida 07 lut 2011, 00:03
Podejrzewam, że mam dysmorfobię, a w każdym razie na pewno miałam - w trakcie anoreksji. Chodzę do psychoterapeutki, na regularną terapię, ale jej zdaniem moje kompleksy mają swoje podłoże w relacji z ojcem, który "nie dawał mi wystarczająco dużo miłości" i "nie dostrzegał rodzącej się we mnie kobiecości". A według mnie to nie do końca prawda, bo choć z pierwszym stwierdzeniem muszę się zgodzić (wiele lat nadużywał alkoholu) to jednak zauważył, kiedy dorosłam. Może nie powiedział mi wprost czegoś w stylu "mam piękną córkę", ale nie wydaje mi się, żeby to, że teraz nie mogę na siebie patrzeć, było wyłącznie jego winą.

W każdym razie dziękuję Wam bardzo i przepraszam, że piszę tu z takim opóźnieniem, ale inne problemy mi się ostatnio nawarstwiły i musiałam odłożyć to na później. Jak zwykle.
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 lut 2011, 01:52
_asia_, podziwiam Cię, że tyle informacji znajdujesz w necie.

Ja w sumie też nie znoszę swojego ciała, o ile w ubraniu jako tako się prezentuję, tak nago..... porażka. Nienawidzę siebie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez _asia_ 07 lut 2011, 08:57
Paranoja, no moja terapeutka mówi, że niezły ze mnie internetowiec. :twisted: :lol: Ale to nie jest aż takie pozytywne, bo ja się tak często "edukuję", żeby "zagiąć" swoją terapeutkę i udowodnić jej, że np. nie ma racji, że coś dawno wiem itd. To samo z lekarzami. Sprawia mi jakąś dziwną przyjemność "zaginanie" ich, pokazywanie, że są niedoedukowani. :hide: Echhh... :pirate:

brida, bo dysmorfobia to tylko nazwa i... hmmm... płytsza diagnoza. Jej problem tkwi zapewne gdzieś głębiej, być może właśnie w relacjach z ojcem.
jak długo chodzisz na terapię?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

nienawidzę swojego ciała

przez Zenonek 07 lut 2011, 15:26
Paranoja,

Dlaczego nienawidzisz swojego ciala ?

Cwiczenia aerobowe + ujedrniajace potrafia zdzialac cuda. Tyle, ze troche to trwa.

ALe mozna sie tez wysmuklic uprawiajac cwiczenia wyciagajece kregoslup. Odpowiednimi cwiczeniami np na profilaktorze mozna sobie dodac 5-7 cm wzrostu poprzez wydluzenie kregoslupa.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez Badziak 07 lut 2011, 16:15
_asia_ napisał(a):brida, bo dysmorfobia to tylko nazwa i... hmmm... płytsza diagnoza.

Dysmorfofobia
dysmorfia (gr. brzydota) + fobia
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez _asia_ 07 lut 2011, 17:20
Badziak, dzięki, "machnęłam się". ;) Już nawet wiem dlaczego, czytałam wywiad z pacjentką cierpiącą na tę przypadłość i autor artykułu napisał przez pomyłkę "dysmorfobia" a mi się to utrwaliło. ;) :pirate:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

nienawidzę swojego ciała

przez scroll 07 lut 2011, 21:46
Brida, wg mnie to dysmorfofobia.
Witaj w klubie :]
Pocieszę Cię, że skoro masz chłopaka, to z twoją urodą nie jest źle. Gorzej jakbyś nie miała i nie byłoby żadnego chętnego.
scroll
Offline

nienawidzę swojego ciała

Avatar użytkownika
przez brida 07 lut 2011, 23:24
Nie mam raczej problemów z chłopakami, nie z tymi, którzy mnie interesują. Ale taki stan trwa od roku, wcześniej byłam głównie obiektem kpin.

Właśnie dzisiaj ktoś zabawiał się na fejsie kosztem moich kompleksów.
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

nienawidzę swojego ciała

przez niespokojny 28 maja 2011, 17:15
brida napisał(a): Nawet, kiedy zorientuje się, że podobam się jakiemuś chłopakowi, nie dociera do mnie, że to możliwe. Zresztą, choć mój chłopak zapewnia mnie, że jestem piękna, wydaje mi się to chore. Bo przecież WIEM, że nie jestem.


Trochę nie rozumiem tej wypowiedzi :shock: Uważasz, że Twój chłopak kłamie? Ale po co miałby to robić? Gdybyś mu się nie podobała, to by nie został Twoim chłopakiem. No chyba, że jesteś bogata i uważasz, że chłopak jest z Tobą tylko po to, żeby przejąć Twoje pieniądze?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 maja 2011, 15:04

nienawidzę swojego ciała

przez Agasaya 28 maja 2011, 19:00
Ja też nie znoszę swojego ciała w całości... Od rysów twarzy przez rozmiar piersi aż po długość palców u stóp...
Kiedy ktoś mi mówi że jestem ładna, atrakcyjna itp. to nie to że myślę że kłamie ale po prostu nie przyjmuję tego do wiadomości, tak jakbym tego nie brała na poważnie... Ciężko to nazwać ale rozumiem co autorka ma na myśli.
Być może to dysmorfofobia faktycznie.
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do