Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

przez reirei 22 lut 2006, 19:16
Witaj na forum i cierpliwości :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Mysli samobojcze!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 26 lut 2006, 01:30
Witam!
Ja rowniez miewalam i jeszcze czasem ,ale bardzo zadko miewam mysli ,ze np. wezme nuz i sie potne albo cos sobie innego zrobie,powiem szczeze ,ze mysli mnie takie nachodzily pare razy .Ale zaraz sie sama uspokajalam mowiac sobie Dzasti przeciez ty tak bardzo chcesz zyc niemozesz myslec o takich rzeczych, a po drugie jestem po smierci klinicznej ,gdzie mnie ledwie odratowaii poweim szczeze jesli czlowiek to przezyje to nie miala bym odwagi zrobic to jeszcze raz ,bob wiem ze nastepnej szansy od Boga juz niedostane.A zycie jakie mam ,moze nna bakier ze zdrowiem ,to i tak musze je jakos zaczac doceniac.Bo powem wam jak odratowali mnie i wyszlam ze szpitala to niemoglam sie nacieszyc swiatem i nie ze mam na mysli ,ze balowalam czy cos ,tylko docenialam wszystko czego przewanie ludzie przychodza i nawet uwagi niezwracaja.ZE drzewko puszcza listki ,a tam motyleksobie przelecial jaki ladny no i takie mniejwiecej rzeczy .Gdzie czlowiek ciagle zapracowany lata szybko niema na nic czasu nawet niezauwazy jakiegos tam motyle ,a ....nieraz zauwazy!Dlatego tez mysle ze nigdy nie targne sie juz na swoje zycie :cry: :cry:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lut 2006, 10:14
jak miałam 18 lat......ciełam się , sznytowałam. mam teraz brzydkie przedramię :(
czy żałuję?
wtedy....wtakich sytuacjach w jakich byłam....nie umiałam znaleśc innego wyjscia. to było rozładowanie moich emocji, tej agrasji która we mnie siedziała. nie umiałam krzyczeć, rozwalić czegoś, umiałam tylko płakać,
i z płaczem robiłam kolejne kreski na ręce. na początku cyrklem, potem nożyczkami, kiegyś nawet zapałką....a na końcu żyletką
moment siedzenia i masochicznego znęcania sie nad moją biedną ręką był bardzo uroczysty. to nie mógł być przypadkowy cyrkiel, przypadkowe miejsce, wszysko było w tym samym momencie przy takiej samej muzyce. do tej pory jak słucham sisters of mercy to pamiętam smak łez, czuję zapach swiecy i rodzą się we mnie tamte emocje.
nie widziałam wyjścia.
nikt o tym nie wiedział
biedne, samotne ,zagubione dziecko....
nie chciałam żeby rodzice o tym wiedzieli, chodź kumple wiedzieli. duzo osób robiło to samo. ale to nie była moda. to były emocje pojedyńczego osobnika. nie wiem .
mineło 16 lat od tamtego momentu.
gdybym miała wrócić do tamtych czasów i tamtych emocji to prawdopodobnie zrobiłabym to samo.
w mojej głowie były mysli samobójcze.
nie lękałam się smierci.
było mi wszysko jedno

dobrze ze ten okres minął
nie wiem jak w tamtym czasie mógłby mi ktoś pomóc.
i nie wiem jak pomóc twraz osobom , które są właśnie w takiej sytuacji
wiem że to są skrywane emocje...które cięzko jest nam odreagować. wiem że rozmowa z psychologami mi nie pomagała. jeszcze mnie wtedy dobijała, bo robili ze mnie wariatkę.
a ja nie szukałam pomocy....było mi dobrze w takiej atmosferze zniszczenia, własnej degradacji.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasiek 26 lut 2006, 10:34
Bibi,,kochana,ja też słuchałam sister of mercy i do tej pory ich bardzo lubie.Jeżdziłam na zloty Depeche mode i dawałam tam czadu.Nie przejmowałam sie wcale swoim organizmem.Tak odreagowywałam złe emocje.Ale tego akurat wcale dziś nie żałuje!Pozdrawiam Bibi :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lut 2006, 10:52
dzięki Kasieńko!
ja się bałam jeździć gdziekolwiek. bałam się tłumu.
nosze okulary, a młodzież często mi je zrzucała z noska.
żadna frajda. jak słuchałam psychodelicznej muzyki to byłam jakby na bezdechu , przybita do ziemii , nie byłam w stanie sie podnieść, oddychać, tylko płakałam, myślę że już wtedy miałam depresję.
potem jak zaczełam słuchac punka to było weselej , ale tez bardziej niebezpiecznie. nigdy nie byłam na jakimś zlocie czy koncercie gdzieś poza swoim miastem
a tu jak coś sie działo ,to siedziałam w bezpiecznym miejscu.


co do tego co napisałaś niżej

ale to musisz zebrac naprawdę sporą grupę ludzi, ja bez obstawy nigdzie nie jadę :D:D. resztę ci napisz na gg :*
Ostatnio edytowano 26 lut 2006, 11:12 przez bibi, łącznie edytowano 1 raz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez kasiek 26 lut 2006, 10:59
bibi,to ja dawałam tak czadu,ze nie wiem jakim cudem żyje.Ale widocznie tak musiało być.Poznawałam wtedy fantastycznych ludzi,było fajnie.Choc wiem równiez ze pózniej musiałam nadrabiac nauke i poszłam troche pózniej na studia,ale w koncu skonczyłam.Leoiej pózno niz wcale.
Bibi,obiecuje Ci,ze kiedyś wyciągne Cie na jakiś dobry koncert.....moze sistersów....byłoby fajnie!!!!!! :lol: :lol: :lol:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez arielka 30 mar 2006, 19:52
Witam...to ja...przepraszam że tak długo mnie nie było....
Dużo się wydarzyło...
Zerwałam z chłopakiem...który zrobił mi krzywdę...byłam z nim trzy lata...komputer był jego, więc go zabrał...ale neta mi nie zabrał ;) i musiałam tylko postarac się o kompa...dlatego mnie nie było...może zapomnieliście już o mnie...nie wiem...
Wstyd mi trochę o tym mówic...ale miałam, próbę samobójczą...czwartą już...9 marca...również dlatego się nie odzywałam...teraz walczę z chęcią zabicia się....
Pozdrawiam tych, którzy o mnie pamiętali oraz tych, którzy zapomnieli ;)
Arielka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

przez snaefridur 30 mar 2006, 20:02
Ja pamiętałam (może Ty też mnie kojarzysz ;)) i cieszę się,że próba pozostała tylko próbą Arielka.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez arielka 30 mar 2006, 20:05
Pamiętam Cię...jak mogłabym zapomniec...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez Hollow 30 mar 2006, 20:22
Arielko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Magda-27 31 mar 2006, 09:47
Arielko nie próbuj już więcej :cry: szkoda takiej fajnej dziewczyny :D
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Poetka 31 mar 2006, 20:52
:* .
Ja o Tobie pamiętam. I nie zapomnę.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez bibi 31 mar 2006, 22:35
arielko!! jak możesz myśleć coś takiego!! :shock:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do