inteligencja a psychika

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

inteligencja a psychika

przez oohwowlovely 24 mar 2013, 14:22
wysłowiona, oo nie wiedzialam o tym :D pocieszylo mnie to :D
oohwowlovely
Offline

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez mark123 24 mar 2013, 14:30
bittersweet napisał(a):Imho sama inteligencja nie pomoże nikomu, jeśli brak stosownych cech osobowości. Jeśli ktoś jest inteligentnym pesymistą, to znajdzie sobie 100 wytłumaczeń, czemu świat jest do d.upy i nie warto się wysilać. Inteligentny optymista znajdzie za to 100 sposobów, żeby zrealizować swój cel.

A do mnie chyba pasuje jakiś pseudointeligentny pesymizm.
Ja chyba od zawsze jestem pesymistą, tylko że kiedyś w mniejszym stopniu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

inteligencja a psychika

przez zmienny 24 mar 2013, 15:09
Hans napisał(a):Staram się być realistą, ale sens istnienia naszego gatunku leży tylko w rozmnażaniu, jako ogół nie mamy innego celu, no może poza genami to jeszcze przekazywanie memów się liczy.


jezeli nie istnieje transcendencja, to nie istnieje zaden obiektywny sens i przekazywanie genow, czy memow sie nie liczy, a po prostu sie dzieje.


wracajac do tematu, to do dzis nie wiem czy jestem inteligentny czy glupi. :/
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 24 mar 2013, 15:43
wracajac do tematu, to do dzis nie wiem czy jestem inteligentny czy glupi. :/


Napisał zmienny ^_^
Co się stało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

inteligencja a psychika

przez zmienny 24 mar 2013, 15:47
wysłowiona, nic sie nie stalo ;) po prostu trudno mi to ustalic, ale chyba jestem wlasnie jednym z tych roztargnionych jak oohwowlovely, :D
zmienny
Offline

inteligencja a psychika

przez niecierpliwy 24 mar 2013, 16:02
rozwala mnie Wasza rozkminka. Doszliście do jakichs wnioskow ? :twisted:
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
01 sty 2013, 22:27

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez Hans 24 mar 2013, 16:51
wysłowiona napisał(a):
Staram się być realistą, ale sens istnienia naszego gatunku leży tylko w rozmnażaniu, jako ogół nie mamy innego celu, no może poza genami to jeszcze przekazywanie memów się liczy.


Ja mam pytanie. Naprawdę myślisz, że filozoficzne rozterki (nie bagatelizuję ich znaczenia, sama zajmuję się filozofią), są przyczyną Twojego nastroju? To nie jest tak, że szczęśliwi ludzie nie widzą, że życie jest w gruncie rzeczy bezcelowe. Szczęśliwi ludzie znajdują po prostu wystarczające uzasadnienie dla życia w ciągłym osiąganiu celów na trochę niższym poziomie. Twoje wyjaśnienie sobie, dlaczego masz zły nastrój jest o tyle niezbyt korzystnym rozwiązaniem, że prowadzi Cię do przekonania "nigdy nie będę szczęśliwy". A przecież rzeczywiście nie będziesz, póki nie pozbędziesz się tej blokady.

Spróbuj się zastanowić ilu było naprawdę inteligentnych i oczytanych filozofów, którzy rozumieli dokładnie istotę Twoich problemów, ale mimo wszystko nadal nie mieli depresji. Myślę, że cała sztuczka polega na tym, żeby wyznaczać sobie cele po drodze i w momencie, kiedy je osiągasz po kolei, traktować je jako uzasadnienie tego, że nic nie poszło na marne.

A wyznaczania celów to naprawdę można się nauczyć ;)


Moje rozterki są skutkiem mojego nastroju lub on je nasila. Przyczyna jest splotem czynników zewnętrznych i kilku nieprzemyślanych decyzji. Szczerze, to zanim po raz pierwszy zetknąłem się ze świadomą depresją, byłem pozytywistą logicznym (wtedy o tym nie wiedziałem, doszedłem do tego potem). Nie dyskutowałem z samym sobą o takich problemach jak istnienie boga, początki Wszechświata (dwa problemy pierwsze z brzegu), gdyż przy zbyt małej ilości danych uznawałem takie myślenie za bezsensowne. Przyjąłem, że pierwszego nie ma, jak powstał i czym jest drugi za bardzo mnie nie obchodziło, chciałem dobrze zjeść, mieć dach nad głową. Interesowałem się rzeczami, dla których dowód można rozpisać równaniem empirycznym lub których dane znajdują odzwierciedlenie w równaniu teoretycznym. Potem, po pierwszym ataku otwarły mi się oczy i powiedzmy wzbogaciła się moja sfera niezwiązania z zaspokajaniem głodu i ogrzewania ciała itp. potrzeb. Choć może i gdzieś tliły się we mnie takie rozważania, ale się ich wstydziłem.

Znam człowieka, który żył na złość innym i zrobił jedną z największych karier spośród bliskich znajomych.

zmienny, coś co w naszym małym układzie będzie celem, poza nim może nie mieć żadnego znaczenia. Co nas obchodzi śmierć mrówki w odległym lesie? :)

-- 24 Mar 2013, 16:11 --

Teraz na ludzkość patrzę w sposób w jaki to opisałaś, małe cele, dążenia, wszystko to możemy zamknąć w olbrzymim równaniu, którego nie da się objąć rozumem, jednak biorę je w nawias, a tam jest już tylko "x0". ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

inteligencja a psychika

przez zmienny 24 mar 2013, 17:13
sens zycia moze byc tylko subiektywny, o ile przyjac swiatopoglad, ze rzeczywistosc jest objetna, a skoro subiektywny, to sa rozne a nie tylko rozmnazanie.
zmienny
Offline

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 24 mar 2013, 17:33
zmienny, coś co w naszym małym układzie będzie celem, poza nim może nie mieć żadnego znaczenia.


Ale to jest poza naszym układem ;) Jakiś znany fizyk kiedyś obrazowo przedstawił jakie mamy znaczenie w historii wszechświata. Wyobraź sobie kalendarz, w styczniu powstaje świat, potem przez wiele, wiele miesięcy nic się nie dzieje i istnienie ludzkości można osadzić w ostatniej sekundzie ostatniego dnia grudnia. Jakby opierać się na tym, nie znaczymy nic, kompletnie. Dobrze, że sens to tak naprawdę konstrukt mający opisywać coś, co jest dla nas ważne w tym momencie;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

inteligencja a psychika

przez zmienny 24 mar 2013, 17:38
chocbysmy trwali 10 000 razy dluzej to tak samo nic nie znaczymy, jezeli przyjac ze rzeczywistosc jest obojetna.
zmienny
Offline

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 24 mar 2013, 17:42
Wiem, ale tak jest obrazowo!
A tak poważnie, to oczywiście, przecież to tylko pojęcia. Gdyby świadomość nie wyewoluowała, nigdy by nie powstały.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

inteligencja a psychika

przez zmienny 24 mar 2013, 17:43
wysłowiona, true :pirate:
zmienny
Offline

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 24 mar 2013, 17:46
Wyolbrzymiacie znaczenie Ziemi w obliczu wszechswiata. Gdyby jutro Ziemia miala zniknac to jej trwanie mozna by zobrazowac jakims ulamkami sekundy ...podniesionymi do potęgi -50000 i wiecej:D. Wszechswiat ma 100 mld lat swietlnych srednicy (szacowane) a 1 rok świetlny to 90 bilionow km.(ciagle sie poszerza). Wlasciwie to tez nic nie znaczymy biorac pod uwage skale zjawisk jakie w nim zachodza.:)


Gdzies tam daleko zyja takie cywilizacje ktorym nie do pomyslenia byloby zyc tak jak my tu na Ziemi:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez Hans 24 mar 2013, 17:48
wysłowiona napisał(a):Wiem, ale tak jest obrazowo!
A tak poważnie, to oczywiście, przecież to tylko pojęcia. Gdyby świadomość nie wyewoluowała, nigdy by nie powstały.


To z kolei gdybologia. ;-)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do