Nastawienie do samobójców...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 kwi 2012, 22:40
Absinthe, Napisz skargę do ordynatora.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nastawienie do samobójców...

przez Laima 21 kwi 2012, 22:59
Ja jak leżałam na intensywnej terapii po próbie s to lekarka mi dała zapalić bo "ja taka biedna".Chwytały mnie za ręce,pogłaskali.Czułam się jak księżniczka.Potem ordynator się tłumaczył,że nie może mnie odwieźć karetką do domu jak dowiedział się,że będę wracać autobusem.Niestety tylko mamusia kazała mi wracać 4 km pieszo po kilku dniach spędzonych na intensywnym,ale to mniejsza z tym.Lekarze-cudnie.
Laima
Offline

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 kwi 2012, 23:36
Laima, dobrze trafiłaś,Kasiu.Dobrze wiedzieć,że nie wszędzie jest tak,jak np. u mnie w rodzinnym mieście.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nastawienie do samobójców...

przez Laima 22 kwi 2012, 10:09
W szpitalu psychiatrycznym podczas mojego pierwszego pobytu tłukłam kubki,szklane butelki,cięłam się,odmawiałam jedzenia i wiele innych co mi podsunęli inni pacjenci .Taki manifest by tylko zwrócić na siebie uwagę i wymusić opiekę,troskę,współczucie.Dziecinne,ale miałam wtedy 15-16 lat.Pielęgniarz na odchodne przy wypisie powiedział w twarz mnie i mojej mamie,że mam wredny charakter,że to nie choroba tylko jestem wredna.Bardzo przykro mi się wtedy zrobiło,bardzo niesprawiedliwie czułam się potraktowana bo autentycznie mój stan był bardzo ciężki,ale lekarze mnie wypuścili tylko dlatego,że już nie widzieli możliwości pomocy.
Laima
Offline

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez linka 22 kwi 2012, 11:43
dominika92 napisał(a): lekarz powiedzial mi ze przeze mnie teraz ktos umiera bo oni sa tu zamiast go ratowac...


Absinthe napisał(a): dominika92, bez jaj...to kwalifikuje do podania do sądu czy złożenia skargi...powiedziałaś komuś o tym?


No tylko z drugiej strony sprawa nie wygląda już tak ciekawie, u mnie w mieście prawie zmarł noworodek, bo karetka pojechała na wezwanie do babki z atakiem paniki :-| a dzieciątko miało zapaść - zdążyli w ostatniej chwili....
Natomiast sam komentarz był zbędny........... albo mógł dać ci zastrzyk z uspokajacza i zawieźć do szpitala co by się "karetka" nie zmarnowała.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez Absinthe 22 kwi 2012, 22:15
Laima, takich lekarzy to ja znam niewielu...miałaś szczęście...
linka, moim zdaniem to leży w interesie służby zdrowia,żeby mieć wystarczającą ilość potrzebnych środków...poza tym dyspozytor chyba wie,do czego ma wysłać P(podstawową)a do czego S(specjalistyczną) a to ważna różnica,jak chociaż by taka że zespoły obu karetek są inne.I do takiego biednego dzieciaczka raczej wysyła co innego,jak do transportu...a w dużym mieście mieszkasz?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez kite 23 kwi 2012, 13:05
Ja gdy wychodziłam z Sobieskiego i szłam do Komorowa to ordynatorka kazała mnie odwieźć kartką. a byłam już z wypisem więc oficjalnie nie ich pacjentką. miłe to było bo Ja średnio Warszawę znam.
za to gadałam ze znajomą która studiuje o ile się nie mylę psychologię społeczną. i u niej na uniwerku profesorowie mówią o takich jak my 'psychole, patole'. podobno inaczej nie powiedzą..
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Nastawienie do samobójców...

przez stomilka 25 lut 2015, 23:47
Nie bardzo wiem w jakim dziale umiescic ten temat. Duzo slyszy sie o próbach samobójczych, ale zawsze zastanawiało mnie jakie są ich konsekwencje. Kiedy taki nieudolny samobojca trafia do szpitala- czy rodzina jest informowana/ wzywana? Czy zawsze trafia się później na leczenie psychiatryczne? Kiedys ktos z moich znajomych dokonał takiej proby i rzekomo ingerowała w to policja (!) Która przeszukała jego telefon i komputer. Mnie ta historia zszokowala i zastanawiam sie czy nie jest bo bajka wyssana z palca.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2014, 15:19

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez Argish 26 lut 2015, 00:26
stomilka, niestety często jest tak, że policja interweniuje wszczyna dochodzenie czy do próby nie przyczyniły się osoby trzecie (namawianie, szykanowanie itp) Do szpitala psychiatrycznego zawsze się zawozi i nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem żeby ktoś po próbie i wyleczeniu na zwykłym oddziale poszedł sobie zwyczajnie do domu.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Nastawienie do samobójców...

przez stomilka 26 lut 2015, 01:17
Naprawdę ? Dla mnie było to wielkie zaskoczenie.Wiem że proba samobojcza to nie błahostka, ale nie sadziłam ze policja ingeruje. A jak jest z rodziną?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2014, 15:19

Nastawienie do samobójców...

Avatar użytkownika
przez Argish 26 lut 2015, 01:19
stomilka, zależy z tą policją bo nie zawsze. Jeśli jest to osoba nieletnia to z tego co wiem interweniują. Muszą sprawdzić wszystko tak jak napisałam wyżej. Co do rodziny nie wiem, szpital pewnie powiadamia.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do