Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuje się dziwnie wśród swoich..

przez potas 27 lut 2007, 18:13
Witam wszystkich ;) Ostatnio przyszedłem na szkołę wieczorem ponieważ bo miałem ochotę uspokoić nerwy związane z myślami, które przychodziły do głowy gdy sam siedziałem w domu. Wszedłem na boisko i już zobaczyłem pare znajomych twarzy, rozmawialiśmy normalnie, było miło i nagle usłyszałem głos ziomka mówiący "kto ma zadzwonić.. bo trzeba coś ogarnąć"
Nie wytrzymałem napięcia pożegnałem się ze wszystkimi i poszedłem do domu, bo bałem się że jak tam zostanę to znów zapale, wracając do domu łzy mi ciekły z oczu i myślałem że jak moi przyjaciele palą na codziennie, to na co dzień nie mam przyjaciół..:( przykro mi z tego powodu bo z niektórymi utrzymuje znajomość 9-11lat.. i martwię się o nich nie wiem co zrobić by ich nakłonić do niepalenia. Kiedyś przychodziliśmy na boisko grać w piłkę a pare lat później też potrafiliśmy spędzać całe dnie na boisku szkoda że bez piłki..:(
Coraz mniej mi się podoba to trzeźwe życie chociaż je zacząłem pare dni temu, nie wiem co mam robić? proszę was o pomoc.. bo chyba mam juz tylko was :* z góry wam dziękuje ;). potas
"Co imponuje dzisiaj ludziom młodym łatwe kobiety, narkotyki, samochody powody dla których wielu traci głowy, miałem w tym udział goniłem to widmo, to życie mi zbrzydło bo tak wielu znikło odeszli tak młodo odeszli tak szybko.."-Włodi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2007, 07:37
Lokalizacja
Sopot Dolny

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2007, 19:07
Ciężka sprawa... mam kilku znajomych, z którymi jak się spotkam to zazwyczaj przy alkoholu... i przez to rzadko się z nimi widuję - więc mamy ten sam problem... ale myślę, że da się im wytłumaczyć, żeby Cię nie namawiali - a co sami będą robić to ich sprawa

a może uda Ci się ich nakłonić do gry... o innej porze - niech sobie spędzają wieczory jak chcą, a po południu na przykład na piłkę - może tak się dogadacie
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Wiem jak to jest:(

przez Natala 27 lut 2007, 21:18
Chodź jestem dziewczyną wiem jak to jest kiedy na kimś ci zależy a jednak piją pala a ty tego nie chcesz.. Tu gdzie ja mieszkam jest wiele takich przypadków. Sama należałam do takiej grupki i zawsze byłam ta najgorsza, zawsze mówili ze pożadna się znalazła ale ja wiedizałam swoje. Martwiłam sie tym bo w końcu byłam inna od nich i człam się nie sowjo. Po pewnym czasie ja zaczełam się sprzeciwiać i im uświadamiać co tak naprwde robia ze swoim zyciem jedni skończyli z nałogami a reszta do dziś siedzi w więzieniu:( A ty nie przyejmuj się znajdz moze inną grupke albo spotykaj się z nimi wtedy kiedy nie piją , palą itp. :roll:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez potas 27 lut 2007, 23:47
Cześć Wam..:) Chodzi o to że oni mnie nie namawiają.. ja po prostu musiałem wtedy opuścić boisko bo wiem że mam słabą wole i wiedziałem o tym że zapale z nimi.. miałem problem bo się bałem, że się skusze jak tam
zostanę. Byłem uzależniony od tego przez ponad 2 lata a od kilku dni nie pale
i to raczej nie są najszczęśliwsze dni mojego życia.., od tamtej pory nie bylem na boisku ale myślę że to dlatego bo jestem za słaby, nawet jakbyśmy
się ustawiali za dnia wątpię by ktoś nie palił rano.. szkoda że tak się dzieje
ale mimo wszystko nie umiem nie kochać tych ludzi bo zawsze byli ze mną..
zawsze się nawzajem wspieraliśmy, a teraz nie jest już tak jak kiedyś bo już pale tego syfu i nie jestem na tyle silny by przebywać wśród tych ludzi trzeźwy:( . Nie wiem co mam robić...:( ? może ktoś miał podobnie i by mógł coś poradzić.. z góry dziękuje:*
"Co imponuje dzisiaj ludziom młodym łatwe kobiety, narkotyki, samochody powody dla których wielu traci głowy, miałem w tym udział goniłem to widmo, to życie mi zbrzydło bo tak wielu znikło odeszli tak młodo odeszli tak szybko.."-Włodi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2007, 07:37
Lokalizacja
Sopot Dolny

Dziwne pobudzenie. Skąd?

przez Michu 04 mar 2007, 17:25
Od kilku dni dreczy mnie lekkie a czasami nasilajace sie pobudzenie. Czuje sie jakbym mial zaraz eksplodowac ,ciezko mi jest zasnac , nie wiem co ze soba zrobic , nie moge wysiedziec na miejscu :? a do tego czasami jeszcze dreszcze ktore ida przez cale cialo :? i jeszcze taki wewnetrzny niepokuj. :? Miał ktos kiedys taki obiaw przy nerwicy lub depresji ?
Mam depresje ... Przechodzilem juz przez wiele stanow . Ale na ten stan jakos nie mam recepty. Przechodzil ktos z was juz kiedys taki stan?

Dzieki. Pozdrawiam. ;)
Michu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 sty 2007, 19:56

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 mar 2007, 17:49
Ha i o to jest pytanie. A moze wczoraj był jakis drink?? Bo to na drugi dzień pobudza. W pierwszym momencie wspaniale uspakaja ale na drugi dzień jestes jak wulkan, Pogoda ma tez swoje znaczenie - metereopaci!!!!
Ja to tez miewam. Okropne. jest w tej chwili zmiana pogody i ciśnienia - to ma znaczenie .Trzymaj sie ciepło.[/b]
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez Michu 04 mar 2007, 21:58
No drinka nie bylo Ci powiem ... :smile: nie pije od czasu gdy dopadla mnie depresja :roll: . A pogoda ehm .. ! Faktycznie dzis okropnie sie zmieniala ... Deszcz , pochmurno , slonce itd. Mieszkam w Irlandi a tu jest bardzo zmienna pogoda ... Dzieki ... ! Ulzylo mi :) bo myslalem ,ze tylko ja miewam takie obiawy. A chcialem jeszcze dodac ... jak do tego przyjdzie jeszcze lęk ... to ohoho ... :? totalna burza w glowie. Ale spoko ... ! Trzeba dac rade ! no nie ? :smile: Wkoncu depresja jest uleczalna i wierze ze kiedys z tego wyjde!
Jeszcze jedno ... A macie moze obiaw .. hmm jak to nazwac : takiej "stlumionej agresji." nie okazujacej w otoczeniu ,ktora sie dzieje tylko w glowie? Bo tez czasami miewam takie chwile.

Dzieki. Pozdrawiam.
Michu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 sty 2007, 19:56

przez pasqda 05 mar 2007, 12:37
Hej.Ja mam czasami podobnie jak Ty z tym pobudzeniem, nazwalabym to stanem dziwnej euforii.Z tym ze ja czuje wtedy ze mam wiecej energii niz zwykle (tym bardziej ze kontrastuje to z przewazajacymi jednak dolkami).Czesto zdarza sie to wieczorem, kiedy trzeba klasc sie spac, a ja czuje sie jak na pigule, doslownie, mam w sobie duzo energii i ochote zeby zrobic cos, cokolwiek, a najlepiej cos dziwnego, cos czego jeszcze w zyciu nie robilam.Meczy mnie to poniewaz najczescxiej w takim stanie musze po prostu siedziec w domu, a wewnetrznie czuje sie rozdarta, chcialabym powiedzmy "poszalec" a nie moge.Po jakims czasie tak jakby wypalam sie i znowu przez dluzszy czas jest dol, tak jakbym przez ten czas zbierala sily na nastepne.
A co do agresji to nie wiem, u mnie zlosc czy smutek ujawnia sie w postaci autoagresji :(
Pozdrawiam.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:49
Lokalizacja
Wrocław/Zamość

przez Michu 05 mar 2007, 13:36
Taa stan dziwnej eufori "dobre okreslenie". Własnie mnie tez to łapie czesto wieczorem :? Wczoraj czulem sie taki przez caly dzien. a ok. 18:00 pojawil sie straszny lęk. Czulem sie okropnie mysli mialem takie ciezkie nie wiedzialem co mam zrobic totalny kołchoz :shock: w glowie . Swiat wydawal mi sie taki nierealny. Miałem poczucie jakbym zaraz mial stracic panowanie nad soba ,dziwne.

Dzieki. Pozdrawiam.
Michu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 sty 2007, 19:56

przez pasqda 05 mar 2007, 13:47
Jak tak piszesz to czuje jakbym czytala o sobie,dokladnie tak samo mam czasami.A bierzesz jakies leki np?
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:49
Lokalizacja
Wrocław/Zamość

przez Michu 05 mar 2007, 13:54
Bralem przez 1,5 tyg. Fluoksetyne ale jakos sie dziwnie po niej czulem i odstawilem ja 5 dni temu . I od czasu do czasu w razie silnego stresu biore Xanax 0,25. Strasznie sie bronilem przed lekami ponad 4 miesiace. I nadal nie jestem przekonany do nich. Ciezko przyjmuje leki .Fluoksetyne odstawilem bo wydawalo mi sie ze obiawy sie nasilily. A po Xanax-ie czuje sie dobrze.
Michu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 sty 2007, 19:56

przez smutasek43 05 mar 2007, 18:04
Witam,
Nic nie pisałam na forum przez dłuższy czas nie mogłam się przemóc... a poza tym pojawiły się myśli, że nie powinnam pisać i zabierać głos na forum i że nie mam prawa pisać o moich problemach, gdyż nie są one ważne..... Dzisiaj jakoś to pokonałam, nadal nie jest ze mną dobrze, a w zasadzie to jest coraz gorzej. Na wizyte u lekarza się niestety nie zdecydowałam, chociaż wiem że tylko to mi może w jakiś sposób pomóc. Coraz częściej chodze smutna i mam wszystkiego dosyć, odpycham od siebie ludzi ostatnio jak kolega pytał się w pracy co mi jest to powiedziałam mu żeby zostawił mnie w spokoju, on powtórzył to wszystkim z którymi pracuje i teraz wszyscy są wobec mnie zupełni inni, przestali zwracać na mnie jakąkolwiek uwage, czuje się teraz tam zupełnie obco i dziwnie. W piątek miałam ochote uciec stamtąd i nigdy nie wrócić, już nic nie będzie tak jak dawniej teraz mają mnie za dziwaka i pewnie mają racje........... :(
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 mar 2007, 18:26
smutasek43 napisał(a):a poza tym pojawiły się myśli, że nie powinnam pisać i zabierać głos na forum i że nie mam prawa pisać o moich problemach, gdyż nie są one ważne.....

Twoje problemy są równie ważne jak problemy innych.
smutasek43 napisał(a):ostatnio jak kolega pytał się w pracy co mi jest to powiedziałam mu żeby zostawił mnie w spokoju, on powtórzył to wszystkim z którymi pracuje i teraz wszyscy są wobec mnie zupełni inni

Przeproś kolegę, wytłumacz sprawę. Na pewno to też się rozniesie, ale w ten sposób ludzie Ciebie może zrozumieją. Chociaż wiadomo, że mówienie o depresji też ma swoje wady. Musisz wybrać co lepsze - szansa na zrozumienie i ryzyko na gorsze niezrozumienie niż teraz, czy takie coś jak teraz jest.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutasek43 05 mar 2007, 18:43
Pytałam się go na drugi dzień czy jest zły na mnie za wczoraj? powiedział że nie, ale wiem że jest inaczej zmnienił się w stosunku do mnie, przecież takie rzeczy się czuje.... a przeproszenie go, powinnam zrobić to w piątek a teraz czuje że jest za późno, tylko był problem jego dziewczyna z nami wtedy pracowała a on gdy ona jest w pobliżu to mało rozmawia i unika mnie.... tak jak zresztą pozostałe dziewczyny. a o mojej chorobie nie potrafie powiedzieć czuje że i tak by tego nie zrozumiał i rozpowiedział wszystkim tak jak przedtem....
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do