depresja a wiek

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja a wiek

Avatar użytkownika
przez Róża 01 lut 2007, 10:17
Spróbuję w miarę jasno i sensownie ten problem opisać.Jest nas tu bardzo niewiele,ale jednak.Chciałam zapytać jak duży wpływ na depresyjne samopoczucie ma u was wiek?Nie wiem może dlatego,że nie przywiązywałam zbytniej uwagi do sumy swoich lat(coś na zasadzie-nie liczę godzin i lat...)i przeważnie przebywałam w środowisku ludzi młodych(np.w pracy),zachowywałam się jak osoba młoda i nie przeszkadzało mi to.Pod wpływem jednak różnych niekorzystnych zdarzeń,zauważyłam,że źle,a przynajmniej z mieszanymi uczuciami jest odbierane takie zachowanie(czyli wesołe i pełne humoru i "młodzieńczej"energii)I doszłam do wniosku,że oczekuje się od takich jak ja,poważnego i godnego jak na mój wiek-zachowania.I na pewno jest w tym dużo racji.A przynajmniej nasze społeczeństwo tego wymaga i oczekuje.Miłość,namiętność,jakieś fajne plany-już nam nie przystoją i nie pasują do nas.Odbierane jest to jak jakieś fanaberie,oznaki zboczenia czy dziecinada.Mało kto jest w stanie zrozumieć,że w głębi duszy nadal jesteśmy ludźmi chcącymi żyć pełnią życia,bawiącymi się i cieszącymi sie tym życiem.Spycha nas się w jakieś getto-jak mamy się bawić to tylko na dansingach,jak ubierać,to tylko w stroje bez wyrazu i koloru,jak makijaż-to niewidoczny.Nieszczęściem jest wręcz,gdy ktoś z nas nie dał się przytłamsić takim wymogom i nadal próbuje być sobą bez podporządkowywania się wyobrażeniom większości społeczeństwa.Ale to jest chyba niemożliwe.Musimy predzej czy później wtłoczyć się w ten schemat,czy nam się to podoba czy nie.
Dlatego napisałam ten dziwnie brzmiący post,że moje istnienie to była tylko iluzja.Bo czułam się młoda i wesoła,a okazało się,że nawet nie wypada mi taką się czuć.Wiem,że nawet nie wypada aby taka osoba wchodzila na jakiekolwiek fora,chyba,że dla geriatryków,bo nie ma tak naprawdę dla niej już miejsca w młodszej części społeczeństwa.
Dlatego też napisałam,że jestem w mega dole,z którego nie da się już wyjść,bo przecież będę coraz starsza.
Wiem,że dla większości ludzi z forum ten temat jest po prostu egzotyczny,ale jeśli ktoś w przyblizeniu mojego wieku chciałby coś napisać na ten temat,to bardzo proszę.
Zachęcam tez młodych do wypowiedzenia sie na ten temat-jak odbieracie np.swoje mamy,czy tylko jako stare upierdliwe baby,czy również jako kobiety,które powinny miec tez własne zycie,zainteresowania,pragnienia.Czy powinny kontaktować sie z wami tylko na zasadzie-nieomylnych,doświadczonych wychowawców, znękanych i zmęczonych życiem,czy bardziej na zasadzie kogoś,kto doskonale pamieta jak był młody i z cierpliwością i zrozumieniem,a nierzadko z dozą "młodzienczego"humoru podchodzi do waszych problemów?
Ostatnio edytowano 01 lut 2007, 10:44 przez Róża, łącznie edytowano 1 raz
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gina 01 lut 2007, 10:39
Różo!!! Witaj!!! cieszę się,że jesteś!!!! Temat broń boże nie jest egzotyczny,ale mnie osobiście bardzo,bardzo bliski.. Kochana,mam 39 lat,fakt,że to jeszcze nie czterdziecha,ale już prawie...i nie zgadzam się z Tobą. Bo cóż to jest za wiek? Ehhhh!! nigdy bym się nie zamieniła z 18 latką,marnie wspominam czasy kiedy byłam jeszcze bardzo młodą osóbką..Teraz dopiero jestem w stanie brać z życia wszystko pełnymi garściami... to najpiękniejszy wiek w życiu kobiety, uwierz mi.. dojrzałość jest ekscytująca,fakt,że zachowywanie się jak nastolatka jest trochę nie na miejscu, ale to się przecież już nam nie zdarza, prawda? Nie ma schematow,Różo, daj sobie powiedzieć,nikt nas nie wciska na siłę w garsonki i nie prowadzi na dansingi...Kocham być 40-chą!!! Ty też tak zrób!!! otwiera się przed nami tyle drzwi, o których małolatom sie nie śniło!!! Jesteś fantastyczna Różo i doskonale o tym wiesz,wykorzystaj to!!! pozdrawiam i ściskam gina
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez Róża 01 lut 2007, 10:51
Gino-po pierwsze,strasznie mnie zaskoczyłaś,w życiu nie dałabym ci 39 lat-co najwyzej 25-28!!Bardzo dziekuję ci za odpowiedź,myslałam,że mój post spotka sie z głuchym przemilczeniem tematu.Oczywiście,że nie zachowuję się jak nastolatka,jestem po prostu wesoła,gadatliwa,lubie zespoły,których słuchaja moi synowie,lubię przebywać w towarzystwie młodych ludzi.ale niektórzy twierdzą,że to jest niepoważne i że po prostu nie wypada.Strasznie mnie to zdołowalo.Jeśli na każdym kroku bedę się zastanawiać,czy zachowuję się właściwie,to przeciez w końcu zwariuję.A moze inni mają rację,że na wszystko jest odpowiedni czas i należy się tego trzymać?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 10:56
Różo..hmm,smutne to co napisałaś,i nieumiem Cie pocieszyc ,bo mimo tego iz jestem zupełnie inny rocznik sama czasem myslę w ten sposób,ale sa dni że naprawdę myslę że to chore.
My nerwusy przywiązujemy wielką wage do wszystkiego,myslimy nad sobą ,co nam wypada,czego nie....
Kto oczekuje od NAs powaznego zachowania Różo?Zgorzkniali i dziwni ludzie a najbardziej chyba My sami...bo zawsze myslimy że cos z Nami nie tak...
Różo moja matka ma 56 lat,fakt,czasem sama dziwnie na Nia patrzłam (przyznaje się),ale to chyba była lekka zazdrośc...ma werwy tyle co niejedna 18-tka,zyje pelną gębą....nie wszystkim sie to podoba,oczywiscie,ale ona sie nie przejmuje,a ja ją podziwiam.
Sama niestety tak nie potrafie ,ale myslę że nie jest to moja wina...
Powiem szczerze że sama niejednokrotnie tutaj czułam sie conajmniej "dziwnie" ,tak ,tak bylo...ale własnie dlaczego?
Różo ,kazda kobieta mysli o czasie ,który przemija...taka kolej rzeczy ,ale to wcale nieprawda że ze wszystkiego trzeba rezygnowac...wiesz co trzeba?Trzeba życ tak ,aby bylo Nam dobrze...a ludzie?Oni zawsze do czegos sie przyczepią...
No cholera..u mnie była odwrotna troszke sytuacja...była?JEst!!!(jeszcze).
Wszystkie znajome się bawiły ,zyły,a ja poza domem ,dzieckiem i mężem nie widziałam nic.Doslownie nic.
Dlatego od "dziś"postanawiam to zmienic...tak Różo,od tego popada sie w takie doly że szok!!!
Zawsze włąsnie matka powtarzała mi .....tak....poświęcaj się...siedź na dupie....a ja pukałam sie w czolo.."Co Ty kobieto mówisz?"
I co Rózo?Dzisiaj ja łażę po psychiatrach ,psychologach....a ona jeździ po świecie.
Cos w tym jest myslę..także nie zadreczaj się tym ile masz lat ..bedzie ich przybywalo..i co z tego?
Jesteś super babką i niejedna osoba juz to stwierdziła...Żyj Różo i nie mysl o tym co Tobie wypada a czego nie.
Wszystko Ci wypada ,czy to sie komus podoba czy też nie.
.....ech....namieszałam trochę pewnie,ale sie wkurzyłam,wybacz.
Glowa do góry Różo....pamietaj--bądź sobą!!!!!!!!!!!!
A spoleczeństwo????Jak mu sie podoba to niech sie starzeje...
Pozdrawiam cieplo :*
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Róża 01 lut 2007, 11:24
Gusiu-bardzo ci dziękuję za odpowiedź :D Masz rację,że nerwuski zbyt mocno do siebie wszystko biorą.
Wiesz,ja też byłam taką idealną żoną i matką,ale wydaje mi się,że twoja mama miała trochę racji.Oczywiście,że bycie matką i żoną wymaga trochę poświęcenia,ale trzeba koniecznie znaleźć w tym wszystkim trochę miejsca dla siebie.To nawet dobrze wpłynie na relacje rodzinne.Gdy człowiek jest przytłoczony samymi obowiązkami i problemami dnia codziennego,prędzej czy później odbije sie to na wszystkim.Zresztą,co ja ci będę truła-sama już to wiesz.
Aż mi trudno uwierzyć,że tutaj odnalazłam tyle przychylnych mi osób.Jeśli trochę nie będę sie odzywać,to dlatego,że jest aż mi głupio,że mnie tak lubicie,bo czymże ja sobie na to mogłam zasłużyć(no i gadaj tu z taką :lol: ).Strasznie się wzruszyłam waszymi słowami i mega dół tak jakby odrobinę się zmniejszył.Dziękuję:*
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez hyte 01 lut 2007, 13:36
Dziewczyny wyczerpaly temat, ja dodam ,ze mlodego ducha to tylko pozazdrocic i sie dziwie ,ze tak na to patrzysz, bo dla mnie to jest teraz bardzo modne zachowanie ,kazdy chce sie teraz odmladzac czy to z wygladu ,czy z wewnetrznie !Powinnas byc dumna z tego ,ze u ciebie przychodzi to naturalnie! ;)
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez Yantar 01 lut 2007, 17:20
Do tego stosuje sie jedna dobra maksyme "Kiedy umiera w nas dziecko, zaczyna sie starosc", nie warto pozwalac by w nas umarlo albo by ktos w nas je zabil. Nie ma absolutnie nic zlego, w ludziach zachowujacych sie jak mlodsze pokolenie (no moze odrobine mniej szalenstwa, wiek zobowiazuje ;)), dzieki temu powstaje lacznik pomiedzy dwoma pokoleniami. Inaczej po prostu nie bylo by mozliwosci porozumienia.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez 331ania 01 lut 2007, 19:21
och Różo chyba nikt Cie nie zrozumie tak dobrze jak ja-bo Twoje odczucia sa moimi w 100%.Pozdrawiam Cie cieplo i tylko tyle powiem bo tylko my wiemy o czym mowimy:( :cry: :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Róża 01 lut 2007, 20:33
Oj tak Aniu-wiemy,wiemy. :(
Ale tak na rozweselenie-spotkałam dziś w mieście moje koleżanki z byłej pracy(jedna ma 26 lat,druga-29).Ucieszyły się ogromnie na mój widok,wycałowały i od razu zaczęły mnie ciągnąć do pubu.Mówię wam-laski,a po kiego wam stara baba do towarzystwa?A te do mnie-chyba głupia a nie stara,nie zaczynaj swojej śpiewki.No i jak ja mam się czuć?Chyba jak stara i głupia :lol: :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 22:54
Róża napisał(a):No i jak ja mam się czuć?


Jak świetna,cudowna kobieta :P
Głowa do góry.....
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Faunik 01 lut 2007, 23:15
Cholera jasna ,wściekam się przez łzy :evil: :cry: i zakazuje komukolwiek mówić :Tobie to nie wypada , nie wolno Ci bo co ludzie pomyślą , zachowuj się poważnie jak przystało na Twój wiek ,granica przyzwoitości też Ciebie dotyczy. Ale niestety będziemy to słyszeć jeszcze nie raz .Zaraz walnę pięścią w stół .Przez takich ludzi wyrobiłem w sobie takie nawyki ,które są wemnie i ciężko mi się ich pozbyć i wolę żyć sobie w swoim małym świecie gdzie czuję się dobrze .Choć chciałbym coś w nim zmienić ,zrobić w nim miejsce dla kogoś ,tylko nie umiem.
Różo chcę się cieszyć razem z Tobą i zakrzyczeć na całe gardło : Pozwólcie mi czuć się wolnym! Nie patrzcie mi w metrykę ,nie szufladkujcie mnie ! Pozwólcie mi zarażać się radością ,aż do szaleństwa i sami się nią zarazcie.Tylko nie potrafiłbym tak krzyczeć otoczony przez tych uprzedzonych ignorantów z klapkami na oczach trzymających się jakichś sztywnych ,chorych regół bo najpierw filtrowałyby to moje myśli i zamiast kierować się sercem stchórzyłbym i posłucheł się rozumu .Nie umiem tak jak moja mama ,która ma 59 lat - podobnie jak Twoja Gusiu ,robić i mówić to co myśli i podpowiada jej serce ,ale cieszę się ,że ona tak potrafi i też bym tak chciał .Co z tego ,że różni nas parę lat Różo ( zresztą ja i tak sie czuję już jak stary kapieć ) ,ja nawet o tym nie myślę ( o jakiejś różnicy wieku ) wyczuwam między nami jakiś kontakt i porozumienie ( ale to chyba płynie tylko z mojej strony ) ,ale to nic bo najwżniejsze dla mnie jest byś akceptowała się od góry do dołu i wzdłuż i wszerz i od środka i wogóle była z siebie zadowolona .
Pisałbym częściej bo wolnego czasu mam dużo ( aż za dużo ) ,ale chociaż jestem tu codziennie to nie zawsze potrafię napisać coś w miarę mądrego i jeszcze te moje kłębiące myśli .Aaachh dobra już .
Ostatnio edytowano 02 lut 2007, 21:32 przez Faunik, łącznie edytowano 1 raz
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez Róża 02 lut 2007, 10:30
Faunik,to porozumienie płynie z mojej strony również :D Czuje do ciebie bardzo,bardzo dużo ciepła,jak promyk słońca i przesyłam ci je żeby rozgrzać twoje zmarznięte serduszko:*
Gusiu-i wszyscy moi kochani,jest mi wstyd,że zaczęłam ten temat,ale tylu ciepłych i miłych słów nigdy w życiu mnie nie podbudowało.Aniu-do dzieła!Będziemy sie martwic za 20 lat,a co tam!! :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gina 02 lut 2007, 10:40
Brawo Róża!!!! to jest to, co chciałam usłyszeć!!! Jesteś wyjątkowa :D :D :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez Róża 02 lut 2007, 10:59
:D :oops:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do