depresja po zdradzie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez Hans 17 gru 2014, 17:33
Ja bym to rozegrał tak - ją kopnął w dupę i życzył krzyża na drogę, a jemu kupił flaszkę i podziękował za to, że pokazał Ci z kim masz do czynienia.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 gru 2014, 18:36
przemeks123, dlatego albo musisz to przepracowac jak napisal INTEL 1, albo sie rozstac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

depresja po zdradzie

przez MadGregor 17 gru 2014, 19:24
przemeks123 napisał(a):Miała do mnie pretensje już, że ja się tym podzieliłem z moimi najbliższymi przyjaciółmi i już było, że rozmazuje nasze problemy po ludziach.

No pewnie. Dzielenie się problemami nie jest w porządku, ale dzielenie się dziewczyną już tak!
Hans napisał(a):Ja bym to rozegrał tak - ją kopnął w dupę i życzył krzyża na drogę, a jemu kupił flaszkę i podziękował za to, że pokazał Ci z kim masz do czynienia.

No prawie, flaszkę należałoby rozbić na jego głowie za cały ten spisek za plecami. Związek się sypie? Nie jest już tak namiętnie jak przedtem? Można rozstać się kulturalnie, a nie suplementować romansem braki łóżkowe i liczyć, że się nie wyda. Zadrwiła z ciebie, a punktem zwrotnym była jej reakcja na groźbę rozstania. Zastanów się czy nie jest z tobą dla wygody i czy nie zmieniła podejścia jedynie dlatego, że udaremniłeś jej skok w bok.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

depresja po zdradzie

przez przemeks123 18 gru 2014, 02:25
Dziękuję za waszą aktywność i rady. :) Nie powiem, bo pomogło mi to trochę w zrozumieniu tej całej sytuacji.

Generalnie tutaj oczywiste jest to, że to jest patowa sytuacja bo dziewczyna ewidentnie pokazała swoje drugie oblicze i nie jest wykluczone, że skoro raz tak zrobiła, to zrobi to przy najbliższej okazji kiedy znowu coś się posypie. Nie znałem tego oblicza, i myślę, że gdyby zrobiła to po pół roku naszego związku a nie po 2 latach, to po prostu bym to skończył i tyle. Pobeczałbym 2 miechy i zaczął życie 'od nowa'.
Mógłbym to teraz skończyć, i miałem takie myśli, ale ja w tym wszystkim widzę nadal potencjał, nawet teraz po paru już nieudanych próbach zapomnienia tego wszystkiego. Widzę w tej dziewczynie jeszcze zapał do tego związku, już nie taki jak kiedyś, ale rozumiem to bo trudno żeby dziewczyna była w 100% zaangażowana kiedy jest z kolesiem, który kiedyś błyszczał energią i wigorem, a uśmiech z twarzy nigdy mu nie schodził.
Teraz jestem cichych mrukiem, stresuje się szczególnie kiedy mamy tą ciszę kiedy kończymy dany temat i na chwile urywa się rozmowa. Dopada mnie smutek, kiedy widzę że coś chociaż troszeczkę się nam nie układa. Mam momenty takie momenty jak rozchwiana nastolatka, kiedy jestem wesoły, robię sobie żarty 'po staremu', a nagle w momencie smutnieje bo wszystko mi się przypomina, albo widzę że jej telefon jest w torbie, więc od razu rzucają się podejrzenia że pewnie go przede mną ukrywa bo on do niej piszę.
Myślę, że nie było by też tak dużego kłopotu ze mną, gdyby nie to, że ona widuje go codziennie na uczelni i ma z nim wiele zajęć. Nie znam tej całej paczki, bo nie miałem jakoś okazji ich poznać (może nie miałem na to ochoty? może miałem to kiedyś w d***e?), a teraz już trochę za późno na to, bo przecież nie pójdę na jedną imprezę z nią, z jej znajomymi których nie znam, i z tym kolesiem. 2-3 razy w miesiącu chodzą tą swoją uczelnianą ekipą na jakieś imprezy, i wtedy oczywiście pojawia się strach, że znów to wszystko między nimi może uderzyć ze zdwojoną siłą (bo widzi, że jej facet nie zachowuje się tak jak kiedyś). Nakręcam się niesamowicie, mając świadomość że najcześciej nie mam nawet do tego podstaw, ale to jest tak od automatu. Nie mogę nad tym zapanować i najpierw mnie to denerwowało a teraz już zaczyna mnie dołować.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 gru 2014, 04:41

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 18 gru 2014, 08:36
Przykro Mi Strasznie, Gdy Czytam Twoje Posty... Obwiniasz Siebie Za To, że Twoja Ukochana Zaliczyła Skok W Bok - To Naprawdę Przykre, Bo Choćby Nie Wiem Jak źle Działo Się W Związku, Nikt Nie Ma Prawa Tak RanIć...

Wiem, że Możecie Mnie Teraz Bardzo Negatywnie Ocenić, Ale Trudno; Myślę, że Dla AutorA Postu Moje Wyznanie Może Być Przydatne.
Mojego Pierwszego Chłopaka Poznałam, Gdy Miałam 16 Lat. Był Skończonym Dupkiem, Ale Nie Ważne. Po 4 Latach Byłam Nim Tak Znudzona, że Nie Mogłam Wręcz Na Niego Patrzeć. Poznałam Wtedy Kolesia, z Którym Bardzo Miło Mi Się Rozmawiało... Reszty Chyba Każdy Się Domyśla. Ta Relacja Trwała Kilka Tygodni. Mój ówczesny Chłopak Oczywiście O Wszystkim Się Dowiedział. Przestraszyłam Się I Błagałam Go, żeby Mi Wybaczył. Dlaczego? Nie Wiem. On W Ogóle Się Mną Nie Interesował, Nadużywał Alkoholu, W Tajemnicy Przede Mną Brał Jakieś Anabole I Pakowal Na Siłowni... Nie Był Wart uwagi Po Prostu. Ale Ja Zachowałam Się Jak Ostatnia świnia I Nic Tego Nie Usprawiedliwia.

Wróciliśmy Do Siebie, Wybaczył Mi, Ja PrzysięgLam Szczerość I Wierność. Tylko że Nigdy Nie żałowałaM Tego, Co Zrobiłam! Jeszcze Długo Potem Na Wspomnienie Kochanka Przechodziły Mnie Dreszcze. Myślami Wracałam Często Do Chwil Spędzonych Razem.

Mój Związek Trwał Jeszcze Dwa Lata. Nie Zdradziłam Już Nigdy, Ale Nigdy Też Nie żałowałam Tamtej Zdrady. Wstyd Mi, że Tak PoStapilam Bo Nawet Ten Samolubny Alkoholik Nie Zasługiwał Na Coś Takiego...

-- 18 gru 2014, 08:40 --

Każdy W życiu Popełnia Błędy; Być Może Twoja Dziewczyna Naprawdę żałuje I Chciałaby To Naprawić. Zgodzę Się Jednak Z Przedmówcami, że Ciagotki Do Odreagowywania Na Boku Problemów W Związku Czasem Pozostają...
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 gru 2014, 09:50
cheiloskopia, ale dziewczyna przemeks123 nie zdradziła go fizycznie, tylko flirtowała. Ogólnie jak czytam w jakiego on wpadł doła, to jest to dla mnie kompletnie niewymierne do skali tego, co sie stało. Co najmniej jakby po 20 latach małzenstwa dowiedział sie, ze dzieci sa nie jego, tylko od 5 kochanków /bez obrazy.

przemeks123, jak długo dziewczyna bedzie jeszcze studiowac ? bo rozumiem że denerwuje Cie tylko fakt, ze ma kontakt z tym kolesiem z roku.

Każdy W życiu Popełnia Błędy; Być Może Twoja Dziewczyna Naprawdę żałuje I Chciałaby To Naprawić. Zgodzę Się Jednak Z Przedmówcami, że Ciagotki Do Odreagowywania Na Boku Problemów W Związku Czasem Pozostają...
tzn u Ciebie zostały ? jak to sie objawia ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

depresja po zdradzie

przez Saraid 18 gru 2014, 09:54
przemeks123, Nie warto z nikim utrzymywać kontaktów za wszelką cenę.Jeśli ktoś nas krzywdzi,tutaj piszesz o flircie to ta relacja stała się chora skoro wkradła się w nią taka'' zdrada''.Potrzebujesz czasu by się z tym oswoić ,zrozumieć i zapytać samego siebie czy potrafiłbyś być nadal z osobą która Cię oszukała??Kwestia zaufania w związku jest bardzo ważna.Daj sobie trochę czasu aby emocje opadły a potem podejmij jakąś decyzje.Ty ją kochasz rozumiem,a Ona ciebie?właśnie..
Saraid
Offline

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 18 gru 2014, 12:41
bittersweet napisał(a):cheiloskopia, ale dziewczyna przemeks123 nie zdradziła go fizycznie, tylko flirtowała. Ogólnie jak czytam w jakiego on wpadł doła, to jest to dla mnie kompletnie niewymierne do skali tego, co sie stało. Co najmniej jakby po 20 latach małzenstwa dowiedział sie, ze dzieci sa nie jego, tylko od 5 kochanków /bez obrazy.

przemeks123, jak długo dziewczyna bedzie jeszcze studiowac ? bo rozumiem że denerwuje Cie tylko fakt, ze ma kontakt z tym kolesiem z roku.

Każdy W życiu Popełnia Błędy; Być Może Twoja Dziewczyna Naprawdę żałuje I Chciałaby To Naprawić. Zgodzę Się Jednak Z Przedmówcami, że Ciagotki Do Odreagowywania Na Boku Problemów W Związku Czasem Pozostają...
tzn u Ciebie zostały ? jak to sie objawia ?


Kiedy byłam w poprzednim związku cały czas miałam ochotę na jakiś flirt, na umówienie sie z kimś innym - z kimś normalnym, przy kim czułabym się fajnie. Od swojego chlopaka nie dostawałam za grosz zainteresowania i bardzo mi tego brakowało. Choć nigdy już potem go nie oszukiwałam, z tęsknotą wspominałam, jak fajnie bylo z tamtym chlopakiem - chociażby napić się coli, posmiać i pogadać o głupotach...
Kiedy rozpoczęłam drugi związek z kolegą z gimnazjum nie brakowało mi niczego - czułam się ważna, kochana, potrzebna, fajna... Nawet przez myśl nigdy mi nie przeszło, żeby flirtować z kimkolwiek. Był dla mnie czuły i dobry, nie potrzebowalam niczego szukac na boku.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

depresja po zdradzie

przez Saraid 18 gru 2014, 13:05
cheiloskopia, Własnie to miałam na mysli jeżeli związek jest solidny raczej takie zachowania nie mają miejsca.Widocznie tutaj czegoś brakowało skoro panna zaczęła sobie tak poczynać warto by się nad tym zastanowić i pogadać o tym skąd jej zachowanie takie?czego jej brakuje w związku przemeks123,
Saraid
Offline

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 18 gru 2014, 13:18
Każdy powód do zdrady jest dobry ,,, i zawsze się znajdzie , a to nuda , a to zbyt mało seksu, to seks za krótki , a to znowu bo ten drugi jest atrakcyjniejszy , ciekawszy , lepiej sie z nim rozmawia , etc etc . Ja tam tej dziewczyny nie potępiam , nie była Jego Żoną , ani nie ślubowała mu do końca życia przed Ołtarzem . Nudziło się jej , brakowało jej tego i tamtego ,słowem zwykłych i tanich atrakcji ,,, a ten wracał z roboty i przycinał komara , bo wiadomo ,że był zmęczony i miał prawo . No bo co miał tańczyć dla niej na rurze , wozić ją co weekend nad morze , serwować romantyczne obiadki w barze mlecznym , a potem w domu przy świeczkach uprawiać tantryczny seks i dawać jej morze nieziemskich orgazmów ?Kobiece potrzeby ., haha , puki dupa młoda to jeszcze sssobie może kobitka przebierać , puki dupa młoda i niepomarszczona .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

depresja po zdradzie

przez przemeks123 18 gru 2014, 16:39
bittersweet Zostało jej jeszcze długo, bo ma rok w plecy a ciśnie ją strasznie na mgr. Jest na drugim roku.
Co mam powiedzieć? Wiem, że skala mojego doła jest kompletnie niewymierna do tego wszystkiego. Ja na prawdę zdaję sobie z tego sprawę. Ale dowcip polega na tym, że nie potrafię SOBIE przetłumaczyć "gościu, jeśli chcesz żeby ten związek kiedykolwiek wrócił do normy, to na miłość boską PRZESTAŃ to wszystko przypominać".
Mój mózg jakby się zaciął nad tym wszystkim, i teraz jest tak straszliwie przewrażliwiony na punkcie zdrady i wyłapywania jej wyimaginowanych objawów, że ma miejsce taka prosta sytuacja z telefonem o której pisałem wcześniej, że Moja nie ma go 'na widoku', to mnie już łapią nerwy i strach, bo pewnie coś znowu się dzieje złego. Albo nie wiem, wchodzę na profil tego typa na FB i widzę utwór jaki udostępnił na swojej tablicy, który to również lubi moja kobieta i już to w jakiś sposób ze sobą zgrywam i pojawia się wk-urw i smutek.

white Lily Ale czy te 3 miesiące to już nie jest wystarczający czas, żeby coś już w miarę zaczęło się normować?

Dziewczyna tłumaczyła ten flirt, brakiem flirtu w naszym związku i mało wyszukanymi rozmowami, że nie gadaliśmy na żadne ciekawe tematy. No ale trudno gadać zawsze na ultra interesujace tematy, po 2,5 roku związku :D Przynajmniej ja miałem z tym problem. W jakiś sposób te argumenty do mnie trafiają, ale z brakiem flirtu troche przesadziła, chyba że sposoby na jakie to robiłem może trochę jej się znudziło, ot co.


Cóż mogę wam jeszcze powiedzieć?
Generalnie dziewczyna z niej przez ponad 2 lata na prawdę była świetna. To ona była tą stroną delikatnie bardziej zaangażowaną w związek, nie ja. Dostawałem od niej tyle miłości, że po prostu bardziej spodziewałbym się końca świata, niż tego że skoczy w bok. Wiedziałem, że jestem dla niej wszystkim i nigdy mnie nie zostawi. Może to mnie zgubiło? Właśnie to zaskoczenie w tym wszystkim było najgorsze. W tamtej chwili gdy to wszystko przeczytałem i dowiedziałem się o jej flircie, poczułem jakbym stracił bezpowrotnie to wszystko co dawało mi tą niesamowitą radość przez ponad 2 lata. W chwilę, w tę parę sekund. Kompletnie na to nie byłem nastawiony. To spowodowało u mnie taki szok i traumę aż do teraz.


PS.
Ktoś tu jeszcze coś pisał, jakbyśmy mieszkali razem. Mieszkamy obydwoje jeszcze z rodzicami. Dopiero w następnym roku planowaliśmy wspólne zamieszkanie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 gru 2014, 04:41

depresja po zdradzie

przez Saraid 18 gru 2014, 16:51
przemeks123, Zbytnia pewność siebie w związku nie popłaca trzeba o niego dbać jak o ogród inaczej wyrastają chwasty. ;) Czasami tak niewiele trzeba by jednak urozmaicić swój związek pod warunkiem ,że obie strony wspólnie się starają rozmawiać o problemach i je niwelować.
Saraid
Offline

depresja po zdradzie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 19 gru 2014, 23:00
bittersweet napisał(a):
"k****, jak Ty mogłaś w taki sposób spieprzyć nam taki fajny związek ?".
ten zwiazek juz nie był dla niej fajny, inaczej by nie lazła do drugiego kolesia 8) i mówiła Ci o tym, a Ty jak sam stwierdziłes, zbagatelizowales to. Wiec wina lezy po dwóch stronach.
ona sprawia wrażenie jakby zamknęła tamtą sprawę i kompletnie nie chciała do niej wracać. Denerwuje i bardzo deprymuje ją to, kiedy do tego wracam, upewniam się, że nie ma z nim kontaktu itd.
I ma racje, zamkniecie tamtej sprawy bezpowrotnie to jedyny sposób, zebyscie wrócili do normalnosci. Inaczej tamten trzeci cały czas bedzie stał miedzy Wami /oczywiscie w przenosni/. Jesli tego nie chcesz, to nie zapraszaj go do waszego życia ; bo za kazdym razem gdy wracasz myslami czy słowami do tego niby-romansu, tak własnie robisz.

Zwiazek na stałe to ciezka , mozolna praca, wiele rzeczy trzeba nauczyc sie odpuszczać. Oczywiscie nie ma obowiązku odpuszczac, można sie rozejsć... ale bez umiejetnosci kompromisów możesz bardzo czesto zmieniac partnerki, bo kazda predzej czy później da jakas plamę.

ja nic zamiast mu powiedzieć co jej nie pasi to się pcha jakiemuś ........ do łóżka
ale nieeeeeeeeeeeeeeee po obu stronach wina tak najłatwiej powiedzieć
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do