problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez brolly 01 cze 2014, 22:12
witam wszystkich
na początku chciał bym powiedzieć że mam bardzo podobny problem jak tutaj brak-dziewczyny-kastracja-t34236.html ale bez przesady bo nie myślę o kastracji :E
więc ....

w listopadzie stuknie mi 21 lat a ja NIGDY nie miałem dziewczyny ani nie byłem w żadnym związku , dziewczynami interesuje się jakoś od 15-16 roku życia i z roku na rok to zainteresowanie rośnie ...
na dzisiejsze "standardy" jestem dziwakiem : w ogóle nie piję , nie palę , nie mam żadnych innych używek jak na faceta jestem dość kulturalny (pomijam to jak się zdenerwuję - wtedy wychodzę "drugi ja" ale to się tyczy facetów) i mam szacunek do dziewczyn , jestem spokojny i trochę nieśmiały ale w rozmowach z dziewczynami nie mam problemów (najgorsze jest "zagadać")

momentami mam ochotę się rozpłakać jak dziecko patrząc na wszystko dookoła , dzisiejszym światem żądzą pieniądze krew mnie zalewa jak widzę ogłoszenia towarzyskie super dziewczyn które się sprzedają pomijam to że jest dużo ogłoszeń 18 latek ! o.O nie rozumiem czy one są tak zdesperowane życiową sytuacją czy co bo na pewno wszystkie nie są typowymi ku**** to samo tyczy się związków facet z kasą jest zawsze wyżej niż ten który ma jej mało lub wcale

nie uważam się specjalnie za atrakcyjnego w dodatku jestem niski mam 175 cm tak dobrze słyszycie jestem NISKI jak nie masz 180+ to nie licz że kobieta w ogóle zwróci uwagę , w dodatku mam wrażenie że wyglądam jak dzieciak (chodzi o twarz) jak widzę kolesi młodszych ode mnie którzy wyglądają "na swój wiek" albo co gorsza starszych to jeszcze bardziej się pogrążam , jedynym plusem jest to że chodzę na siłownie i pracuję nad sylwetką bo trochę się zapuściłem (wysoki kortyzol na pewno temu sprzyja), z charakteru jestem strasznie wygadany (gaduła 1 klasa) i uwielbiam się śmiać co podobno jest dużym plusem u faceta

brakuje mi takich podstawowych rzeczy jak przytulić się do dziewczyn czy ją pocałować , nawet jak przechodzę koło jakiejś pary i widzę że się czule tulą to mam ochotę roztrzaskać się z rozpędu o ścianę , pomijam już popęd seksualny który jest łagodnie mówiąc duży nie rozumiem co jest złego że chcę pobawić się z dziewczyną nie mówię tutaj koniecznie o spaniu ze sobą , gdy mijam np dwie dziewczyny na ławce po czym za plecami słyszę śmiech mam ochotę zapaść się pod ziemię , gwoździem do trumny jest to jak widzę mega atrakcyjne dziewczyny z "biberami w rurkach" którzy mają chudsze nogi od tych dziewczyn tutaj bez obrazu dla osób noszących rurki ale każdy wie o co chodzi słysząc "pedał w rurkach" , gdy uśmiecham się do kogoś kto mnie mija to widzę albo ignorancję albo brak reakcji albo grymas że tak powiem , ja po prostu nie rozumiem jakim prawem ja facet z krwi i kości jestem nikomu niepotrzebnym śmieciem !! jestem tak uczuciowy czy wrażliwy że np osobie która zrobiła by coś mojej dziewczyny z miejsca bym wyrwał nogi z 4 liter , gardzę ścierwem które wykorzystują dziewczyny i traktuje je jak śmiecie albo zabawki i nie rozumiem dlaczego kobiety są z takimi ludźmi nie uczą się na błędach ?

nie mam wielu znajomych , kilku kumpli z osiedla których znam od małego ale oni chodzą na domówki i lubią wypić więc nie chodzę z nimi wtedy , nie mam żadnej koleżanki
jedyną osobą która mnie rozumie jest mój najlepszy kumpel który ma bardzo podobne spojrzenie na to wszystko , też nie lubi domówek czy klubów itd ogólnie ma lepszą sytuację ode mnie jeśli chodzi o wygląd jest wyższy i ma "azjatycką" urodę co moim zdaniem działa na kobiety , co do popędu seksualnego ktoś napiszę że mógł bym iść za kasę w wiadome miejsce ale po 1 nie mam kasy po 2 dla mnie to nie jest wyjście w dodatku mój kumpel sam się o tym przekonał był 2-3 i stwierdził że częściowo szkoda kasy bo to nie to samo co kochająca osoba

ostatni tydzień doprowadził mnie na skraj depresji , po dwóch latach na portalach randkowych w końcu pewna dziewczyna się zainteresowała (dla mnie stał się cud)
w ten sam dzień się spotkaliśmy na spacer , gadaliśmy 2 godziny i przez ten czas dowiedziałem się wszystko co chciałem , jestem wstanie rzec że jest to mój damski odpowiednik po prostu nie mogłem w to uwierzyć miała poukładane w głowie , wygląd też był bardzo fajny tak samo jak ja gaduła 1 klasa ciągle się śmiała , też była samotna no może nie tak jak ja , nawet mamy tą samą historie życiową w pewnej sprawie ale nie będę o tym pisał , pod koniec spotkania dała dać sobie buziaka i powiedziała że widzimy się po jutrze i w jednym momencie z nikomu niepotrzebnym śmieciem stałem się człowiekiem z chęciami do życia i pewnym siebie , pisaliśmy non stop sms-y nie spotkaliśmy drugi raz bo była zajęta szkołą itd mogłem normalnie spać i wstawałem pełny energii nawet na siłowni bardziej się zmotywowałem potem dostałem info że na weekend jedzie do mamy za miasto i w sobotę wieczorem kontakt się urwał , myślałem że coś się jej stało pisałem wszędzie gdzie się da i zero odzewu nawet chciałem iść na policję zgłosić zaginięcie i na drugi dzień dostałem sms : "nie mogę teraz rozmawiać wróciłam do byłego odezwę się później obiecuję" przysięgam w życiu nie czułem się tak źle jak chwilę po tym gdy to przeczytałem , wziąłem leki na uspokojenie bo chyba zaczął bym się witać z "tamtym światem" jak bym tego nie zrobił , poczułem się jak by ktoś wbił mi nóż w plecy dostałem palpitacji serca i drgawek nie wiedziałem co się dzieje , poczułem się jeszcze bardziej nikomu niepotrzebnym śmieciem frajerem i dnem znów moje poczucie to dno straciłem wszelką nadzieję i myślę " Boże co nie tak zrobiłem ? "

że musiała akurat wtedy pojechać do mamy ..... złe miejsce w złym czasie , to wszystko stało się tak szybko że mam wrażenie że były ją czymś szantażuje jeśli to prawda to niech ręka Boska mnie chroni żebym go nie spotkał

jeśli jutro coś napiszę powiem jej wszystko co czuję oraz myślę może zrozumie co straciła , tym czasem piszcie co o tym myślicie
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 cze 2014, 20:39

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 cze 2014, 22:30
brolly, przeczytalam cały post. Moze zaczne od tego, ze dziewczyny niestety tak maja jak i faceci, ze gadaja z innymi a pozniej wracaja do bylych, szczegolnie mlode osoby i niedojrzale. Kazdy musi sam dojrzec do odejscia, bo inaczej nigdy sie nie uwolni od dawnego uczucia. Ty nie mysl o tym ze byly ja szantazuje tylko ze laska zrobila z Ciebie odskocznie, czy chcialbys byc z dziewczyna ktora mysli o bylym kiedy jest z Toba? Watpie. Natomiast to ze dala Ci buziaka po 1 spotkaniu dla mnie to juz drugi minus...w kazdym razie leci do bylego a caluje tych z ktorymi randkuje :mrgreen: Olej i zapomnij, to tez nauczka. Jak nie chodzisz na dyskoteki, to nie masz gdzie poznac dziewczyny, tego typu zdanie ze wszytskie sa taki czy inne przekreslasz szanse na spotkanie. Jakos ja widze wokol siebie duzo fajnych mlodych osob ktore nie leca na kase czy na wysoki wzrost. Moze sprobuj zapisac sie na taniec..na taki dla mlodych osob - na takie tance przychodza mlode dziewczyny, na pewno mile moze nie beda miec partnerow...i zapoznasz i bedziesz w zwiazku, a jak nie, to tez poczekaj, w koncu trafisz na te jedyna, fajna.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez J-23 01 cze 2014, 22:31
stary, jesteś jakiś rozchwiany emocjonalnie - piszesz: jestem spoko, a za moment szukasz dziury w całym. Dobrze, że dostrzegasz u siebie cechy pozytywne i negatywne tylko Ty za bardzo koncentrujesz się na tym co negatywne i stąd te twoje doły. Swoją samoocenę buduj na sobie, a nie na tym jak Cię postrzegają inni. Również nie piję, nie palę, nie mam żadnych używek i nie czuję się dziwakiem, co do wzrostu - he he też nie jestem wysoki, ale inny rozmiar ma znaczenie :twisted:. Masz 21 lat i całe życie przed tobą, więc wyluzuj! Trochę wiary w siebie i będzie git.
J-23
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez jazzowa 01 cze 2014, 22:56
z twarzy dzieciak <3 :great:

a serio, wiem że to trudne, ale kobiety lubią pewnych siebie facetów
trzeba ci zrobić jakąś metamorfozę ;>
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez tahela 01 cze 2014, 23:35
Pierdzielisz młody, mi sie wydajesz fajny, jak bym była młodsza to był bys kandydatem na faceta, którego mozna pokochac, wzrost tez masz fajny, nie lubie za wysokich bo dziwnie sie czuje przy nich, sama mam 1,62 i dla mnie taki jak ty jest w sam raz.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez brolly 02 cze 2014, 00:02
na początku pozdrawiam osoby które dotrwały do końca 1 posta :brawo:

nie chcę was martwić ale powiedzieliście praktycznie to samo co ja już słyszałem od innych osób
mówiąc szczerze mam dość specyficzne gusta jeśli chodzi o kobiecą urodę więc i tak ciężko nawet taką spotkać a jak już spotkam czy widzę tą epicką urodę to jestem zamurowany i lipa , wzrost chyba obojętny zależy od reszty
jazzowa heh no nie wiem na 100% może tak mi się tylko wydaję
tahela miło to słyszeć , widać że jesteś starsza po takiej wypowiedzi pewnie masz z 25 lat a piszesz tak jak byś miała nie wiadomo ile haha :silence:

nie wiem może jutro wstawię zdjęcie to zobaczymy czy nie jestem jakiś krzywy , jest tu gdzieś na forum miejsce gdzie macie swoje zdjęcia ? wydaje mi się że widziałem taki temat ale nie pamiętam gdzie
Ostatnio edytowano 02 cze 2014, 00:07 przez brolly, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 cze 2014, 20:39

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez tahela 02 cze 2014, 00:05
brolly,
stara nie jestem ,ale jestes za młody na zwiazek ze mna jednak , mam wiecej niz 25 ;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez J-23 02 cze 2014, 00:09
zaraz zaraz, zdaje się, że kiedyś jeden z forumowiczów (owsik ???) miał podobny problem...
J-23
Offline

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez brolly 02 cze 2014, 00:10
no ja czasem chciał bym być starszy bo podobają mi się takie nawet 10 lat starsze jak są fajne :8):
co poradzisz heh
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 cze 2014, 20:39

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez tahela 02 cze 2014, 00:27
no wiesz głowa do góry, bedzie dobrze, musisz w swojej kategorii wiekowej szukac :D
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez brolly 02 cze 2014, 00:29
sory za post pod postem ale nie mogę już edytować
piszcie co byście zrobili na moim miejscu wszelkie posty mile widziane , chodzę tak zestresowany (samopoczucie 1-/10) że jak bym zrobił poziom kortyzolu i poszedł do lekarza to stwierdził by pewnie że mam chorobę nadnerczy bo nie da się tak stresować chyba mało rzeczy widział :(
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 cze 2014, 20:39

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 cze 2014, 00:56
brolly napisał(a): jest tu gdzieś na forum miejsce gdzie macie swoje zdjęcia ? wydaje mi się że widziałem taki temat ale nie pamiętam gdzie


ludzie-z-forum-t455-1260.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

przez Lenka30 02 cze 2014, 01:06
brolly, Jakbym była na twoim miejscu tzn. miała te 20 lat, byłabym chłopakiem i miała poukładane w głowie tak jak ty masz to kurcze, bujałabym się po ulicach z uśmiechem na twarzy. Masz tam pewne niedociągnięcia w tym swoim umysłowym porządku, np wzrost 175 jest całkowicie doskonały i dla kobiety, która się w tobie zakocha będzie idealny więc ten problem możesz od razu wykreślić. Podobnie azjatyckie rysy twojego kolegi tobie nie są do niczego potrzebne, bo masz swoje autentyczne, prawdziwe, pasujące do reszty. Jestem ciekawa czy byłeś kiedyś zakochany? Wróżę ci, że twoja dziewczyna będzie tak piękna jak dobra, tak dobra jak mądra, tak mądra jak piękna i dlatego warto czekać;-)
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

problem czyli brak bliskości z dziewczynami jest coraz gorze

Avatar użytkownika
przez refren 02 cze 2014, 01:40
brolly napisał(a):witam wszystkich
w listopadzie stuknie mi 21 lat a ja NIGDY nie miałem dziewczyny ani nie byłem w żadnym związku ,

Nie uważam, żeby 21 lat zasługiwało na pisanie "nigdy" dużymi literami. To jest DOPIERO 21 lat, choć całe Twoje życie. Jesteś młodziutki i jeszcze prawdopodobnie będziesz miał wiele dziewczyn, bo dopiero, że tak powiem, wchodzisz na rynek. W Twoim wieku też miałam zero doświadczeń, a uwierz, że potem się to zmieniło i dużo się działo.

brolly napisał(a):momentami mam ochotę się rozpłakać jak dziecko patrząc na wszystko dookoła , dzisiejszym światem żądzą pieniądze

Ja czasem też, obejrzę wiadomości i ręce mi opadają.

brolly napisał(a):nie uważam się specjalnie za atrakcyjnego w dodatku jestem niski mam 175 cm tak dobrze słyszycie jestem NISKI jak nie masz 180+ to nie licz że kobieta w ogóle zwróci uwagę

Co za bzdury, mam 163 wzrostu i dla mnie facet 180 jest za wysoki, żadne łał, 170-175 jest dla mnie akurat.

brolly napisał(a):w dodatku mam wrażenie że wyglądam jak dzieciak (chodzi o twarz)

Wyglądasz tak, bo jesteś (bez obrazy) jeszcze dzieciakiem, chciałbyś w wieku 21 lat wyglądać jak sterany życiem kombatant ?

brolly napisał(a):jak widzę kolesi młodszych ode mnie którzy wyglądają "na swój wiek" albo co gorsza starszych to jeszcze bardziej się pogrążam

Coś za łatwo jest Cię pogrążyć. Ty się lepiej tak nie dołuj byle czym, bo dołączysz do naszego zacnego grona z poszarpanymi nerwami.

brolly napisał(a):ja po prostu nie rozumiem jakim prawem ja facet z krwi i kości jestem nikomu niepotrzebnym śmieciem !!

To że nie masz dziewczyny, to nie powód, żebyś tak o sobie myślał. Każdy, kto nikogo nie ma, jest śmieciem?

brolly napisał(a):jedyną osobą która mnie rozumie jest mój najlepszy kumpel który ma bardzo podobne spojrzenie na to wszystko , też nie lubi domówek czy klubów itd ogólnie ma lepszą sytuację ode mnie jeśli chodzi o wygląd jest wyższy i ma "azjatycką" urodę co moim zdaniem działa na kobiety

Za bardzo się koncentrujesz na sprawach związanych z wyglądem, tu wzrost, tu brak azjatyckiej urody, nie jesteś daniem u chińczyka, żebyś musiał być azjatycki, ani sznurkiem, żeby Cię kupować na centymetry. Osobowość, zachowanie, sposób bycia- tym można wszystko zdziałać, co się chce, albo większość.

brolly napisał(a):i w jednym momencie z nikomu niepotrzebnym śmieciem stałem się człowiekiem z chęciami do życia i pewnym siebie

Jesteś człowiekiem bez względu na to, czy jakaś laska Cię chce czy nie. Nie stajesz się kimś innym w zależności od tego, czy komuś się podobasz czy nie.

Ogólnie jesteś podejrzanie rozchwiany, depresyjny, to że nie masz dziewczyny nie jest powodem, by tak się zadręczać w tak młodym wieku. W Twoim myśleniu są jakieś błędy i musisz jest znaleźć, żeby stać się bardziej stabilny, nie zwalaj wszystkiego na zły świat, brak dziewczyny, niski wzrost, musisz dla swojego dobra coś w swoim myśleniu przeprogramować, znaleźć jakieś trwałe podstawy do poczucia własnej wartości, niezależne od czyjegoś widzimisię, bo skończysz z zaburzeniami psychicznymi, a uwierz, że szkoda na to życia, które może być piękne.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do