Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

brolly

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ogólnie zaraz ludzie mnie pewnie zmieszają z błotem bo jestem z trójmiasta więc jak tutaj może nie być dobrej pracy ? a no może ....na fb jestem chyba na 5 grupach z ogłoszeniami o pracę i wiecie co ? może łącznie jedno ogłoszenie z tych 5 grup raz na tydzień jest warte uwagi i zawsze albo ktoś jest szybszy , ale jest zero odzewu itd to jest śmieszne żeby nie było w trójmieście pracy za chociaż za 3 tyś netto (przy 170h miesięcznie przy umówie o pracę , gardzę niewolnictwem w pracy i pracą na zleceniu ) która nie wymaga jakiś specjalnych kwalifikacji , owszem widziałem takie ogłoszenia że na magazyniera dawali 3 tyś netto ale na jakimś zadupiu , trzeba było mieć prawo jazdy , uprawnienia na wózki widłowe i 2 lata doświadczenia no bez jaj .... szkoda że jeszcze nie chcieli 3 języków obcych w stopniu zaawansowanym 2 dni temu znalazłem jakieś sensowne ogłoszenie ale i tak jest to praca tymczasowa bo na zleceniu i dają 20 zł netto/h tylko że wyrabiam aktualnie książeczkę sanepidu i najszybciej będę ją miał w środę a widziałem że na to ogłoszenie rzuciło się stado ludzi przepraszam za wulgaryzmy ale kurwa mać ja nie jestem w stanie pracować za mniej niż 2,5 tyś bo to jest dla mnie poniżenie jako człowieka , nie będę tyrał jak debil za miskę ryżu żyć mi się nie chcę momentami przez tą pracę , ludzie w moim wieku mają firmy , mieszkania , rodziny a ja mam nawet problem z wzięciem jebanego telefonu na raty to jest jakiś matrix dla mnie też dołuje mnie dodatkowo że wstyd mi przed własną dziewczyną , fakt ona sama nie zarabia wiele ale ja jako facet mimo wszystko powinienem zarabiać więcej , były tak słabe chwile że momentami miałem czarne myśli na jakieś lewe interesy ale wybiłem sobie to z głowy bo jestem bardzo moralnym i sumiennym człowiekiem
  2. Witam Nie wiem od czego mam zacząć ale postaram się żeby było jakoś na temat. Coraz częściej miewam stany depresyjne i różne dziwactwa z tym związane (tak zwany " brain fog " ucisk ala ból do okoła głowy ze stresu , wyczerpanie psycho fizyczne) a dlaczego ? Otóż mam 25 lat a nie jestem w stanie znaleść sobie stałej (dobrze płatnej) pracy. Ostatnio pracowałem miesiąc przy remoncie mieszkania skończyło się na tym że majster mi podziękował bo robiłem wszystko za wolno albo coś zapominałem. Non stop chodzę jakiś wystraszony zdekoncentrowany normalnie jak bym miał zespół stresu pourazowego. Coś huknie albo ktoś krzyknie a ja mam prawie zawał. Nie mam żadnego wykształcenia Dziadek z ojcem zmarli jak miałem 16 lat więc nie miał mnie kto nauczyć czegoś pożytecznego. SzcZytem mojego zarobku było 2,5k netto z czego połowę oddałem na długi gdzie i tak to są małe pieniądze żeby żyć na jakimś poziomie. Nie mam na razie pomysłu co dalej napisać więc czekam na odzew z waszej strony.
  3. nie wiem będę próbował w domu ćwiczyć samemu jak nikogo nie będzie to włączę muze i będę świrował może coś ze mnie będzie przynajmniej mam taką nadzieję
  4. Witam to jest chyba jakaś nowość bo nawet po wpisaniu w google nie znalazłem nic podobnego Otóż zmagam się z dość męczącym problemem mianowicie chodzi o tatuaże , zawsze gdy widzę osobę z tatuażem patrzę na niego z pogardą jak na dziwaka jest w nich coś co mnie odrzuca po prostu. Temat założyłem ponieważ w ostatnim czasie zaczął dotyczyć bezpośrednio mnie , moja dziewczyna chce zrobić sobie tatuaż do tego stopnia że nie wybije jej go z głowy bo to niby jej marzenie . Prosiłem wręcz błagałem żeby go nie robiła i rozmawiałem z nią wielokrotnie na ten temat , powiedziała że nie zrobi ale i tak będzie o tym mówić co jakiś czas , każda rozmowa kończy się aferą i płaczem a ja jestem na skraju wyczerpania psychicznego. Boje się okropnie że jak się zgodzę to nie będę już na nią patrzył tak jak wtedy zanim zrobiła tatuaż , ten strach jest tak męczący że czasem nie mogę spać w nocy .... napiszcie co o tym sądzicie bo mi ręce opadają
  5. mówiłem jej to wiele razy jeszcze długo przed weselem że broń Boże nie chodzi o to , nawet jej siostra próbowała mnie wyciągnąć do tańca ale nie dało rady
  6. dokładnie tak samo się zachowywałem może czasem sam coś powiedziałem , powiem wprost najbardziej mnie boli to że ja człowiek mający dwie zdrowe nogi nie potrafi się bawić a moja dziewczyna która jest na wózku czerpie jak najwięcej przyjemności z zabawy nawet na swój sposób , tym bardziej zasmuca mnie fakt mojej "blokady" bo z nią jest zatańczyć o wiele łatwiej
  7. w sumie to nikt mi nie przygadywał z tego powodu po prostu w pewnym momencie stwierdziłem że czas coś z tym zrobić bo będę się czuł lepiej. cytat z wiki z fobii społecznej : "Najbardziej typowymi objawami fobii społecznej są uporczywy lęk (obawa przed nienormalnym zachowaniem się wśród ludzi, ośmieszeniem lub kompromitacją)" i po tym cytacie są wymienione są typowe nerwicowe objawy , tyle ze u mnie występuje wyłącznie lęk w postaci "blokady" bez objawowo , w dodatku tyczy się to tylko określonych rzeczy . co do wesela to właśnie tak można by to wytłumaczyć , część osób tańczyła "po swojemu" ale ja i tak "widziałem" że będę to robił najgorzej ze wszystkich i będzie ośmieszenie i kompromitacja , skupienie całej uwagi na mnie
  8. tak myśląc nad tym wszystkim doszedłem do pewnego przemyślenia , czy to możliwe że gdzieś podświadomie czasem w pewnych momentach może mi się wydawać że nadal wyglądam źle i jestem gruby ? (rok temu ważyłem + 25 kg) może w tym jest problem ? esencją mojego problemu jest to że jestem strasznie "sztywny" nie potrafię się wyluzować w towarzystwie , nie wiem że zrobię/powiem coś głupiego (z góry zakładam zawsze najgorszą możliwość / scenariusz)
  9. czasem np w urzędzie ale to tylko lekko się denerwuję jak czegoś nie wiem , trochę boję się iść do pracy bo nigdy nie miałem takiej "stałej" ale tak ogólnie to funkcjonuję normalnie
  10. Witam Kieruje się do was z pytaniem abyście mi powiedzieli czy jestem najbardziej nieśmiałym człowiekiem na świecie czy to już jest fobia społeczna. Przytoczę wam sytuację z tego weekendu gdzie byłem na weselu z dziewczyną. Czy można być tak nieśmiałym że przez całe wesele nie można przemóc się do tańca nawet po wypiciu ? Jestem mega nieśmiały szczególnie w nowym towarzystwie (teraz to była rodzina dziewczyny 70 % osób mnie nie znało) na weselu byłem 1 raz w życiu , nie chodzę na domówki , do klubów , do pubów itd również praktycznie w ogóle nie piję alkoholu , z góry zakładam że nie umiem tańczyć bo nigdy tego nie robiłem , miałem wrażenie że jak wyjdę na parkiet to mnie wyśmieją i zabiją ta blokada w głowie była tak silna że nawet po wypiciu nie dałem rady , dodam że nie miałem przy tym objawów nerwicy czyli potów , kołatania itd po prostu ta blokada w głowie jest straszna bo widziałem że mojej dziewczynie było przykro bo liczyła do końca wesela że chociaż raz z nią zatańczę , potem było mi tak głupio że nie mogłem spać jak to bolało że mimo wszystkich sił i chęci ja nie dałem rady się przełamać ... kieruję się z tym do was bo sam nie dam rady a obiecałem jej ze następnym razem dam radę się przełamać dodam że nie miałem dużych problemów w rozmowie z ludźmi może lekko ale nie tak że zaczynałem się jąkać jeśli to istotne mam 21 lat
  11. pozwolę sobie odświeżyć temat powiedzmy że trochę podbudowałem się na duchu , kolejne 4 kg mniej lecz jeszcze trochę przede mną z ciekawości założyłem konto na badoo , takie połączenie portalu randkowego i społecznościowego na pewno niektórzy z was kojarzą trochę się zdziwiłem bo średnia ocena moich zdjęć to 8.5/10 o.O tylko szkoda że wszystkie fajne dziewczyny które oceniały są z innych miast daleko co do tematu nadal nie czuję się wystarczająco atrakcyjny , wydaje mi się że jest to spowodowane tym że widzę siebie jako nudziarza co poradzę na to że wolał bym iść z dziewczyną w jakieś ustronne miejsce gdzie jest mało ludzi i pobyć z nią praktycznie samemu albo w domowym zaciszu np oglądając jakiś film chyba jestem trudnym przypadkiem :'>
  12. załóżmy że są dwie sytuacje , w oby dwóch mówi coś podobnego jak pisałem wyżej czyli wprost że mu się spodobałaś i chciał by cię poznać masz dobry humor i ci się podoba masz dobry humor i ci się nie podoba co odpowiadasz lub proponujesz ? zastanawiam się po prostu czego się spodziewać dlatego pytam
  13. i co myślisz o takich facetach ? desperat czy zależy od sytuacji ? po prostu jak na to reagujesz
  14. no właśnie to jest najbardziej przesrane bo najwięcej takich okazji jest przeważnie jak gdzieś idę czy coś zastanawiam się czy prostota mogła by zadziałać : "cześć , podobasz mi się już od jakiegoś czasu chciał bym cię poznać jestem :imię:" podchodzisz uśmiechnięty , wyprostowany (bez przesady) i cały czas kontakt wzrokowy
  15. pod twoim postem oraz na poprzedniej stronie ;p -- 08 cze 2014, 12:18 -- można powiedzieć że ostatnie dwa dni mnie zdołowały jeszcze bardziej zdołowały , bylem z moimi dwoma "normalnymi" kumplami w Sopocie gdzie ruch teraz jest ogromny szczególnie późniejszymi godzinami (okolice mola , "monciak") nie widziałem ani razu dziewczyny która była z niższym chłopakiem ale mniej "atrakcyjnym" , 90% tych wysokich była po prostu mało atrakcyjna ale oczywiście co tam ważne żeby miał 185 + nawet jak kobieta ma 165 cm czułem się jak karzeł , już nie wspomnę że ci faceci wyglądali jak by im nie brakowało kasy że tak powiem pomijam już fakt że nie widziałem ani razu dziewczyn bez pary , czasem się zdarzyło po 4-5 dziewczyn w grupie wiem że pewnie zrzędzę ale postawcie się w mojej sytuacji -- 09 cze 2014, 21:10 -- pytanie do doświadczonych osób (bez trolowania proszę) trochę odchodzące od tematu ostatnio często mijam pewną dziewczynę na osiedlu nie powiem wpadła mi w oko (mało powiedziane) tylko że jak zwykle jest problem "jak zagadać" żeby nie wyjść na wariata za każdym razem jestem zamurowany i to dosłownie a nie chciał bym spieprzyć sprawy po raz kolejny i mieć pretensje że znów nic nie powiedziałem ....
×