Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

refren

Użytkownik
  • Zawartość

    3895
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To jest element iluzji/autosugestii pod wpływem nerwicy. Jedna z najtrudniejszych rzeczy w nerwicy, dopóki się nie przejrzy, że to właśnie iluzja.
  2. To wszystko jest niezależne od Ciebie, męczysz się z tym bardzo i gdybyś tylko była w stanie, to byś unikała kompulsywnych zachowań. Bóg jest z Tobą w tym doświadczeniu, nie ma do Ciebie żadnego żalu i nigdy się Tobą nie zmęczy. Nie robisz nic złego, tylko jesteś w sidłach nerwicy i działasz pod wpływem silnego lęku. Nie rzucaj monetą, ani nie traktuj każdego ataku nerwicy jako porażki/winy. Równie dobrze mogłabyś się obwiniać o to, że masz kaszel albo lęk wysokości.
  3. refren

    Powołanie...?

    Przez takie gadanie niejedna osoba już miała natręctwa. Takie zdarzenie nijak się ma do Twojego powołania. To Ty je rozpoznajesz, a nie osoby z zewnątrz, które kierują się swoim widzi mi się, pozorami, skojarzeniami i schematami. Nigdy nie słyszałam, że w rozpoznawaniu swojego powołania należy się kierować uwagami księdza, babci, sąsiadki, cioci. Należy rozpoznawać własne chęci, pragnienia, talenty i możliwości.Tak jak pisałam wcześniej, powołanie jest jak wybór kierunku studiów czy wybór zawodu, jeśli przypadkowa osoba Ci powie "idź na fizykę" lub "zapisz się na balet", a Ty nie masz na to chęci, to chyba nie jest specjalnie cenne i wiążące dla Ciebie, co ona powiedziała? I jeśli nie masz zdolności ani zainteresowań matematycznych, to nie pójdziesz studiować matematyki dlatego, że np. miałeś sen, w którym zmarła prababcia tak Ci kazała. Do kwestii zostania księdzem należy podchodzić tak jak do każdego innego wyboru, czyli żeby nim zostać muszą się pojawić takie chęci, pragnienia, poczucie sensu z tym związane, poczucie, że byłoby się na właściwym miejscu, że ma się do tego jakieś predyspozycje. Tylko że w tym wypadku wokół słowa "powołanie" narosły jakieś mity, które wprowadzają poczucie determinizmu, jakby to powołanie bardziej niż inne odbywało się na zewnątrz człowieka, w jakiś magiczny sposób, a człowiek dostawał tylko wyrok i nakaz egzekucji. Gdyby ludzie tak samo traktowali powołanie do małżeństwa, to ktoś by mógł mieć np. pomysł, że jakaś dziewczyna powinna zostać jego żoną, bo akurat siedziała przed nim w kościele, kiedy było czytanie o małżeństwie. Absurdalne. To co przeżywasz nie ma nic wspólnego z powołaniem, wpadłeś w magiczne, deterministyczne myślenie, które wywołuje u Ciebie ciężką nerwicę.
  4. refren

    Help

    To jest klasyczne natręctwo, myśl od której ciężko się uwolnić przeciwstawna temu, co naprawdę czujesz i czego pragniesz, powodująca lęk. Widziałam tego już masę. Podobają Ci się chłopcy, pragniesz związku z chłopakiem i widzisz w tym szczęście, niepokoi Cię, że mogłoby to być niemożliwe. Nie podobają Ci się dziewczyny, jeśli masz takie wrażenie, to powstaje ono z samego lęku przed tym. To że uważasz jakąś dziewczynę za ładną nie oznacza, że czujesz do niej pociąg seksualny. Kobiecie może się podobać kobieta pod względem urody, to normalne. Bieganie za chłopakami nie sprawi, że uznają Cię za atrakcyjną. Teraz pewnie byś chciała być z kimś, żeby udowodnić sobie, że jesteś heteroseksualna, ale nie da się znaleźć szczęścia i wartościowej relacji na zawołanie. Nie musisz sobie tego udowadniać, tylko zrozumieć, że to lęk powoduje natrętne myśli. Rozwijaj zainteresowania, szukaj wartościowych przyjaźni a głowa się zajmie czymś innym.
  5. Masz dobrą intuicję, bo nie można wymagać od kogoś czegoś, co nie przekracza jego możliwości. Może ten artykuł trochę pomoże. Wklejałam też już Ci kiedyś specjalny rachunek sumienia dla skrupulatów (teraz nie mogę go znaleźć) https://misyjne.pl/przerwa-artykul/kiedy-sumienie-oskarza-za-bardzo-praktyczny-przewodnik-po-skrupulactwie/?fbclid=IwAR0IZkZF7OJAfABMLb1pznc6bbOX5kipXGMz7-FAeicBAubJtTLm74CDIcM
  6. Uwolnienie od własnego ego to jedna z lepszych rzeczy wynalezionych przez chrześcijaństwo. Pragnienie mocy i dążenia wielkościowe zniewalają. Poza tym człowiek jest marnością, ale kochaną przez Boga, który jest wszystkim i kochaną we wszystkim, w całej swojej unikalności.Chrześcijanin nie żyje w piętnie grzechu, bo wie, że Jezus odkupił jego winy, Bóg jest miłosierny i katolik może korzystać ze spowiedzi. Raczej ludzie dotknięci przez chrześcijaństwo, ale bez żywej wiary żyją z piętnem grzechu, bo wiedzą że grzech istnieje, ale nie ufają Bogu, że ich zbawi. "Owieczkowo-gołąbkowa tożsamość" to Twoja interpretacja (czy raczej uprzedzenie), więc ciężko się do tego odnieść. Z tym że jeżeli uważasz, że chrześcijanin żyje z piętnem grzechu, a jednocześnie, że jest bezrefleksyjny i prosty jak owieczka oraz żyje lekko jak gołąbek, to jest w tym sprzeczność. Owieczki i gołąbki nie żyją z piętnem, jak mi się wydaje.
  7. Strach już pójść do terapeuty w dzisiejszych czasach.
  8. @mark123 Nie ma dojrzałych cywilizacji, bo ludzie są zawsze tacy sami, nie można zmienić ludzkiej natury, poza tym dojrzałe cywilizacje gnuśnieją z dobrobytu, a ludzie w nich bardziej boją się walki niż w dzikich cywilizacjach, więc dzikie podbijały dojrzałe.To co mówisz, to utopia, oby ludzkość znowu krwi nie przelewała w intencji wiecznego pokoju.
  9. refren

    Zniszcz życzenie

    Nowe mieszkanie jest ładne i komfortowe, urządzasz wszystko po swojemu i cieszysz się życiem. Tylko dach trochę przecieka i robi się zaciek na ścianie. Innym mieszkańcom to nie przeszkadza, mówią że to problem tego, kto mieszka na najwyższym piętrze. W nocy słychać dziwny mechaniczny dźwięk, nie wiesz co to, ale wibracja jest tak wkurzająca, że nie da się przy tym spać. Masz nadzieję, że to tylko jedna noc, ale w kolejną jest to samo. W sobotę słyszysz dudnienie, które trzęsie okolicą. To tylko impreza w pobliskiej knajpie. W tygodniu jest cicho. W łazience woda trochę wolno spływa, po godzinie woda wreszcie znika z wanny. Spłuczka wydaje dziwny dźwięk. Po deszczu widać, że okolica jest nieco błotnista. Zalewa najbliższą ulicę i robi się z niej rzeka. Idziesz na zakupy do najbliższego marketu i widzisz byłego narzeczonego z żoną i dziećmi na zakupach. Przed domem zagadujesz do sąsiadki, znajomość intensywnie się rozwija i kobieta zaczyna wpadać do Ciebie bez uprzedzenia. Jest starsza i samotna, więc głupio ją zbywać, wpuszczasz na herbatę i siedzi godzinami. Chcę pojechać na urlop w urokliwe miejsce nad polskie morze.
  10. Introwertyzm to nazwa jednego z typów osobowości, określenie popularne, bez dokładnej definicji. Ludzie się różnią, co nie znaczy, że introwertyk to gorsza osobowość czy zaburzenie. Jest potencjałem rozwojowym różniącym się nieco od potencjału ekstrawertyków. Nie wszyscy rozwijają się w tych samych dziedzinach. Od jakiegoś czasu widzę modę, aby robić z introwertyzmu wyjaśnienie problemów w kontaktach z ludźmi. Introwertyzmem nazywa się błędnie różne zahamowania i zaburzenia, jak np. fobię społeczną. No to czytam: " Osoba introwertyczna charakteryzuje się przede wszystkim tym, że energię czerpie ze swojego wnętrza, a nie środowiska." Więc domyślnie mniej cierpi z powodu samotności niż ekstrawertyczna. " Kiedy introwertyk wchodzi w kontakty z innymi – wybiera mniejsze kręgi znajomych, oddaje się rozmyślaniom, a także woli słuchać, niż aktywnie udzielać się w dyskusji. Przyjemnością dla niego może być głęboka dyskusja i długie debatowanie nad różnymi kwestiami." To jest zaprzeczenie tego, co robi @frajer na portalach randkowych, bo jemu się nie chce słuchać ani prowadzić z nikim głębokich dyskusji. Introwertyk dobrze czuje się w kontakcie 1 na 1, skupia się na wybranej osobie i oczekuje tego samego, a nie wysyła wszystkim takiej samej wiadomości. Introwertyk posiada wewnętrzny świat i przemyślenia, co nie jest czymś, co przebija się w powierzchownych kontaktach śród ludzi, czy na imprezie, ale kiedy znajdzie odpowiedniego rozmówcę, to ma o czym z nim rozmawiać i czasem może godzinami roztrząsać różne problemy. Introwertycy mają przyjaciół i nawiązują głębokie relacje, tylko nie przebijają się w grupie czy na imprezie (chyba że impreza wejdzie w fazę rozmów o życiu i stanie świata).
  11. @frajer, przeczytałam Twoje wypowiedzi i sądzę, że masz zespół Aspergera albo autyzm. Ta wypowiedź mnie w tym utwierdziła. Twoim niezawinionym problemem jest to, że nie rozumiesz sytuacji społecznych, Twój mózg działa inaczej niż mózg większości ludzi. Większość ludzi nie ma problemu z luźną rozmową, zrozumieniem innych, natomiast dla kogoś z zespołem Aspergera relacje, rozmowy wydają się dziwną grą albo loterią. Introwertyzm tego nie tłumaczy i nie powoduje aż takich problemów. Ten pomysł, aby zrobić bota, który wyśle wiadomość na wszystkie konta na portalu jest bardzo aspergerowski. I moim zdaniem świadczy o tym, że zawodowo masz przyszłość. Jeśli chodzi o to, że nie możesz znaleźć pracy - nie znam się na branży informatycznej, ale wydaje mi się, że informatycy są poszukiwani. Być może problemem nie jest Twój brak doświadczenia, ale jakieś podstawowe błędy, które robisz przy aplikowaniu. Więc: po pierwsze: pokaż swoje cv komuś, kto rozumie społeczne sprawy, wie coś o rekrutacji, nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Niech Ci je sprawdzi. Po drugie poproś kogoś, aby sprawdzał treść maila, jaką wysyłasz przy aplikacji. Może wysyłając cv robisz podobnie jak na portalu randkowym, nie starasz się go dostosować do konkretnej oferty, tylko wysyłasz jak automat. Lub robisz jakieś inne podstawowe błędy. Zależy Ci na założeniu rodziny i na znalezieniu pracy. Jeżeli się chce mieć coś cennego, to trzeba temu poświęcić trochę uwagi, a nie robić na odwal się. Czyli poświęcić uwagę potencjalnym kandydatkom. Zaczynie znajomości od pytania "czy chcesz się poznać" jest słabe i nie przyniesie efektów. Jak słusznie już ktoś napisał, skąd dziewczyna ma wiedzieć, czy chce Cię poznać, skoro nic o Tobie nie wie? Ta luźna rozmowa, z którą masz problem służy temu, żeby się poznać i wstępnie ocenić czy jest się zainteresowanym. Dlatego nie pójdziesz dalej bez tego etapu. Ale przede wszystkim potrzebujesz diagnozy i terapii. Diagnoza jest potrzebna, żeby mieć dostęp do bezpłatnego leczenia, różnych programów dla osób z Aspergerem. Terapia powinna być nakierowana ściśle na Twój problem, jeżeli diagnoza Aspergera się potwierdzi. Musisz się niestety nauczyć rzeczy, które inni mają dane z natury czyli zachowań społecznych i rozumienia zachowań innych ludzi, angażując w to swoją inteligencję. Ale ktoś Ci musi w tym pomóc. Musisz na podstawowym poziomie opanować kod, którym się porozumiewają ludzie. Twoją nagrodą i rekompensatą od losu są uzdolnienia, których przeciętni ludzie nie mają. Może skorzystaj z rad, jakie tu padły, co zrobić, aby zaistnieć w zawodzie.
  12. To znaczy wcześniej je już brałaś?
  13. To było akurat 17 lat temu, więc niezbyt aktualne.
  14. Jesiennywieczór Najpierw wydawało Ci się, że jesteś aseksualna, teraz fantazjujesz na całego, tylko na temat starszych panów. Jesteś jeszcze bardzo młoda. Jak dla mnie oznacza to, że po prostu szukasz jeszcze swojej seksualności. Skoro wydawało Ci się, że jesteś aseksualna, to widocznie byłaś pod tym względem trochę przyblokowana. Być może Twoi rówieśnicy, póki co, nie mają dla Ciebie wystarczająco silnych męskich cech, a musiałaś znaleźć jakieś wyraziste wzorce męskości, żeby się przebić przez swoją blokadę. Może popkultura młodych ludzi również nie obfituje we wzorce męskości, w dodatku mam wrażenie, że istnieje jakaś moda na aseksualność. Kiedy miałam 20 lat odczuwałam silny pociąg do mężczyzny w wieku 40 lat. Też się wychowywałam bez ojca, więc może coś w tym jest. Ale potem się zakochałam w kimś w odpowiednim dla mnie wieku. Ważne, żebyś z powodu swoich poszukiwań odpowiednika ojca nie wdała się w jakieś relacje ze starymi dziadkami, bo z pewnością wielu chętnie by wykorzystało Twój pociąg seksualny.
×