Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

refren

Użytkownik
  • Zawartość

    3836
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Agnieszka1988, z tego co piszesz wynika moim zdaniem, że Twoja zdrada wynikała z niedowartościowania przez męża. Z pewnością jego stan zasługuje na współczucie, ale jeśli przeżywa Twoją zdradę, to może uświadomi sobie, że mu na Tobie zależy. W rozmowach z nim skupiłabym się na tym, czego Ci brakowało w związku - z podkreślaniem, że nie zależało Ci konkretnie na tamtym facecie, ale np. na tym, żeby ktoś Ci poświęcił uwagę i że wolałabyś to dostać od swojego męża. Unikaj natomiast oczywiście porównań, opowiadania o tamtym, o szczegółach Waszej znajomości czy seksu. Jeżeli wybierasz męża, to tamten musi się stać nikim.
  2. Zwróciłaś właśnie moją uwagę na to, że miłość nie jest celem, który można zaplanować i osiągnąć jak zrobienie prawa jazdy, znalezienie pracy, zmiana mieszkania. Jest w tym niewiadoma, tajemnica, niespodzianka i wolność. To piękne.
  3. Żeby się wyleczyć, trzeba eksperymentować na sobie, nikt za Ciebie tego nie zrobi. Z kolei jeśli widzisz/czujesz, że coś nie jest dla Ciebie dobre, szkodzi Ci, to wiesz i już. Nie robisz tego.
  4. Ok, będę dawać tyle kontekstu, ile się tylko zmieści.
  5. Gdy uświadamiasz sobie, że się niepotrzebnie czepiasz, że chcesz decydować za innych, co jest słuszne, chcesz usunąć swój wpis, ale już się nie da edytować.... Cóż, wszyscy jesteśmy zaburzeni.
  6. To nie jest temat o Twoich potrzebach. Tak tylko przypomnę. Jak każdy zacznie dawać koncert życzeń, co powinna "mieć kobieta", to się LostStar zupełnie zakręci, a nie chodzi o to, żeby się podobać wszystkim (co jest niemożliwe), ale żeby trafić na właściwą osobę, którą się będzie czymś przyciągać. Jedni lubią spokojne kobiety inni temperamentne itd, nie uogólniajcie swoich gustów.
  7. Spróbuj terapii innego rodzaju niż psychodynamiczna, a zobaczysz różnicę. W Twoim wypadku terapeuta powinien być z pewnością życzliwy, wspierający, nawiązujący kontakt, rzucać tematy do rozmowy kiedy Ty ich nie masz i powinien dawać jakieś konkretne wskazówki życiowe, psychodynamiczny terapeuta tego wszystkiego nie robi, jeśli się ściśle trzyma metody.
  8. LostStar, jestem pod wrażeniem, świetne osiągnięcie pójść w te miejsca. Nigdy w życiu bym się nie odważyła pójść na boks. Zazdroszczę nastawienia na cel i determinacji. Ale nie zrażaj się po jednej próbie, to nie działa tak, że gdzieś pójdziesz i od razu kogoś poznasz. Każda grupa przechodzi proces integracji, a poznać kogoś, gdzie się nikogo nie zna, nie jest łatwo. Trzeba się trochę wciągnąć w daną aktywność, pochodzić jakiś czas, być kimś znanym z widzenia, pogadać o czymkolwiek, zaprzyjaźnić. A także mieć trochę fartu, na to nie masz wpływu, ale im więcej prób, tym większa szansa wygranej. Nie oczekuj cudów, bo potem przeżywasz zawód. W miejscach, w których byłaś, zapewne można kogoś poznać, ale to nie szybkie randki, nie przejdziesz od razu do rzeczy. Najpierw szukaj znajomych. Pierwszym krokiem jest obserwacja, to normalne, co robiłaś, nie ma co wyć z rozpaczy. Dobry kierunek. Może najpierw się przysiądź do ludzi, którzy już w coś grają.
  9. refren

    Nerwica a związek

    Jeśli coś nie wyjdzie, to z pewnością się zdążysz tym zmartwić, ale możesz nie zdążyć z cieszeniem się tym, co jest teraz. Jeśli coś ma się zepsuć, to się zepsuje bez Twojego martwienia się. Stres szkodzi zdrowiu.
  10. To był moment, który miał Cię skłonić do refleksji mniej więcej w stylu "szukaj wiatru w polu", "nie odnajdę wszystkich niedopałków, nie policzę kropel oceanu", "nie wiem kędy wiatr wieje, dokąd zmierza mrówka i pyły, które strząsam, nie policzę włosów na swojej głowie i nie dopędzę mojego peta" itp. Ale przegapiłaś sens kluczowej sceny w tym filmie.
  11. Słusznie, bierze tyle za godzinę, że nie byłoby moralne, gdyby miał lekką pracę.
  12. Rozumiem, ale z drugiej strony ciężko mieć siłę do walki, jeśli toksyczna atmosfera ciągle pochłania Twoją energię. Dobrze chociaż, żebyś jak najczęściej wychodziła gdzieś z domu.
  13. Może dobra dla Ciebie byłaby terapia na oddziale dziennym? Ma dużo zalet, jest darmowa, wyrywa z izolacji, można poznać przyjaciół, są zróżnicowane zajęcia, które dają różne doświadczenia i inspiracje, jest dużo czasu, aby się otworzyć. Podstawowym Twoim celem powinno być, żebyś się wyrwała z tego domu, wyprowadziła. Inaczej nie będzie dobrze. Musisz zawalczyć o siebie i warto wziąć byle jaką pracę, żeby to zrobić. Może są jakieś fundacje, schroniska, pokoje dla ludzi z trudnych domów, może jakieś mieszkanie za opiekę nad kimś, cokolwiek.
×