"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 27 lip 2010, 19:34
Tylko że w Płocku takiego nie ma.
Znając życie to matka mnie umówi na jutro do kogokolwiek, bo ona wariuje. Boi się chyba, że coś sobie zrobię, chyba tak samo jak ja, nie wiem kto się gorzej boi.
Chciałabym coś zjeść, ale nie mogę, ojezu, znowu, jak ja dawno tego nie czułam w tak czystej postaci.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 27 lip 2010, 19:39
chojrakowa, To trzeba poszukac jakiegokolwiek z dobrymi referencjami,co sie Tobą zajmie i skieruje Cię na sensowną terapię.Na pewno ktos kompetentny w Plocku jest.
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 27 lip 2010, 19:59
Shadowmere, jestem umowiona na 17.30 do jakiejs, nawet nie wiem jakiej, podobno dobrej, zobaczymy co z tego będzie
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 27 lip 2010, 20:03
chojrakowa, bardzo dobrze.będę 3mala kciuki,żeby bylo ok.
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez pingwin 27 lip 2010, 20:08
kurczę! nie poszłam do psych chociaż powinnam, miałam napad bulimiczny chociaż nie powinnam, wino jest otwarte na stole, a za godzinę przyjdzie nie-ten. bo jednego kocham, z drugim kręcę, a trzeci przychodzi. mam ochotę strzelić sobie między oczy.:(
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lip 2010, 16:46

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 27 lip 2010, 20:11
pingwin, ja mam w drugą stronę konkretnie - wyrzuty sumienia bo zjadłam jogurt, znów pomiar wagi dziesięć razy dziennie i ktoś w mojej głowie, nie wiem jeszcze kto, ale ktoś mnie dręczy, chociaż spotykam się tylko z jednym
Bulimia to chaos, sama widzisz, wiem jak to smakuje.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 27 lip 2010, 21:02
a ja sobie właśnie obiecałam, że przeczekam te dwa tygodnie i zrobię wszystko żeby mi się nie pogorszyło, macie jakieś sposoby jak walczyć z depresją bez leków? teraz jest bardzo źle, muszę się naprawdę bardzo zmuszać żeby wstać, wcześniej też się zmuszałam, ale mniej mnie to kosztowało, nie chcę żeby do wizyty pogorszyło mi się jeszcze bardziej, afirmacje i treningi autogenne, nie bardzo działają, bo z myślami jakoś sama walczę, ale nie mogę wygrać z bezsennością, z tym że nie kontaktuje, z brakiem pamięci i z tym lękiem, a jest naprawdę coraz gorzej, nie chcę, żeby do wizyty jeszcze się to pogorszyło, może dziurawiec, nie wiem może jakieś inne zioła? omega 3 za bardzo nie działa, nie wiem jak z tym walczyć
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 27 lip 2010, 21:35
galazka_jabloni, dobrze jest zająć czymś myśli, jakąś banalną sprawą, np. oglądaniem telewizji... w moim przypadku to skutkowało, zajęłam się czymś, czym w sumie byłam w stanie się zająć, bo to nie kosztowało zbyt dużo wysiłku intelektualnego, a odwracało uwagę od tego ciągłego bólu... i trochę lepiej jest, kiedy uprawia się sport
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lip 2010, 22:09
galazka_jabloni, juz pisałam.....walczyć poprzez terapię.

Ja jak byłam w stanie leżącej, zlęknionej istoty z myślami egzystencjonalnymi to uczęszczałam dwa razy w tygodniu na terapię.
POza tym nie było mnie stać nawet na to,żeby się ubrać, nie mowiąc juz o wyjsciu z domu.
Terapeutka powiedziała,że mam zmuszać siena początku do jakiś 3 zajęć w domu,żeby coś zrobić.
Było ciężko. Wszystko czego bym się nie dotknęła wiązało siez określeniem "to bez sensu".
Wstań rano, zrób toaletę włącz tv, zaparz sobie zioła.....melisę albo dziurawiec, są herbaty antydepresyjne, popytaj. Zażywaj regularnie magnez i omega, nawet jeśi Ci się zdaje,ze nie ma reultatów.
Wiem,że ma sie niechęć do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, ale zmuś się do paru, naprawdę paru minutek ćwiczeń.
Możesz np. zaczac zapisywać w zeszycie swoje notatki, przemyślenia. Napisz list do kogoś, do kogo masz zal-przelej to na papier, nie musisz wysyłać.
Maluj, rysuj, sprzątaj, wyjdź z domu ,żeby się przewietrzyć.
Rozwiaż dziennie jedną krzyżówkę.
Zrób porządek z ubraniami w szafie.
Ugotuj sobie coś smacznego.

Z tą terapią powinnaś naprawdę nie zwlekac.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 27 lip 2010, 22:43
Dobra, dooobra.
Oficjalnie się przyznaję, mam zasrane ed. Wyrzuty sumienia i natrętne myśli z powodu kanapki. Może nie tak natrętne jak te codzienne, te drugie ale są. Pięknie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 27 lip 2010, 23:20
no właśnie ja się zmuszam do wszystkiego bo nie mam wyjścia, więc robię nie tylko trzy zajęcia dziennie, ale nawet więcej, nawet wieczorem wychodzę na rower, fakt, że to taki wysiłek, że masakra, ja po prostu to wszystko tłumię i mam już mało sił, ale mi raczej chodzi o to, żebym zaczęła jakoś kontaktować, pamiętać, spać, wiedzieć co się dzieje, bo ja się zmuszam i często nawet specjalnie szukam zajęcia, ale sobie z niczym nie radzę, nie mam kasy iść prywatnie, więc muszę czekać do tego 12 sierpnia
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Izuś 28 lip 2010, 12:06
galazka_jabloni co u Ciebie :?: :?: :?: Jak się czujesz :?: :?: :?: Dobry pomysł z szukanie sobie zajęcia :) Odezwij sie :)
Pozdrawiam .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 28 lip 2010, 12:30
wiesz Izuś, ja muszę się trzymać i panować nad swoją depresją bo nikt jej nie rozumie, nawet w nią nie wierzy, więc nad nią staram się panować, a zajęcie w domu zawsze się jakieś znajdzie, tylko coraz mniej mam na to sił, właśnie wróciłam z apteki kupiłam paskudne krople melisowe i takie same paskudne z dziurawca, mam nadzieję, że będą dobrze działały, zobaczymy, żeby mi się nie pogorszyło do wizyty, a jak Ty się czujesz? pewnie dotarłoby do nich jakbym sobie coś zrobiła, ale nie zrobię, właśnie dlatego, że mam świadomość tego jakie to głupie.
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Izuś 28 lip 2010, 14:03
galazka_jabloni może w domu nikt Cie nie rozumie ale za to tutaj wszyscy :D Mnie niby mąż rozumie, ale bardzo się ciesze że tu trafiłam :lol:
U mnie na razie spokój :D teściowa chwilowo odpuściła , ciekawe na jak długo :cry: aż się boje co będzie jak mnie wkurzy , pewnie powtorka z rozrywki , a wole nie myslec .
Mam zamiar też odwiedzić mojego lekarza , chce zmienić leki (choc nie wiem czy tak mozna) , bo nie moge wrócić do figury sprzed ciąży i właśnie tu wyczytałam że to wina tabletek które biorę . Jestem na doksepinie .
Podoba mi sie to zdanie "pewnie dotarłoby do nich jakbym sobie coś zrobiła, ale nie zrobię, właśnie dlatego, że mam świadomość tego jakie to głupie." tak trzymaj :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do