"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Tak bardzo jest mi zle...:( Toksyczny zwiazek...

Avatar użytkownika
przez K. 11 wrz 2008, 20:26
Nie, to nie o to chodzi, że masz wszystko rzucać i poświęcać się dla miłości - nawet w niej są pewne granice. Ale .. ale jakoś to wszystko razem omówić ? Ustalić ? Jakieś wspólne cele, to pomaga.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez K. 11 wrz 2008, 20:28
Hej, a po co ta głodówka, jak już schudłaś ? Skorzystaj z końca ciepłych dni i leć do sklepu po ciepły płaszczyk - na jesień ;)
Jesienne dni ? Trzeba się do nich przyzwyczaić, a i teraz masz coś innego na głowie, niż smutne myśli.
Głowa do góry, zdasz te prawo ! :mrgreen:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Tornado 11 wrz 2008, 20:53
Chciałabym zniknąć. Przestać istnieć. Trzyma mnie tu tylko to, co człowiecze, czyli to co najwstrętniejsze.

...niemożliwością jest niebyt, więc i niemożliwe osiągnięcie spokoju...

NIENAWIDZĘ ŚWIATA I ŻYCIA W NIM
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 11 wrz 2008, 21:12
To co napisałaś Tornado strasznie przypomina mi teksty Tetmajera..
Nie potrafię myśleć pozytywnie o egzaminie.. Chcę wreszcie wyjechać z placu i mieć to z głowy ,nie męczyć się z tym.
Głodówka jest moim kaprysem.. może chce zniknąć .
Dzisiaj jem tak jak zwykle .
Chyba pójdę się położyć na książkach ,w moim pięknym 'nieładzie artystycznym' w pokoju.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Tak bardzo jest mi zle...:( Toksyczny zwiazek...

przez anyway 11 wrz 2008, 21:36
Rozmawialam z nim o tym,chcialam cos ustalic,ale on nic nie daje od siebie, ciagle mowi tylko ze w Pl nie ma takich zarobkow, w kolko i to samo ,spytalam co znami , czy ma jakies propozycje, bo ja nie widze w tym przyszlosci... nie wiedzial jak sie wytlumaczyc , zmeczony rozmowa , rozlaczyl sie i przez tydzien nie odzywa sie, pisze do niego , bez odbioru. Wystraszyl sie? Najgorsze jest to czekanie, nie wiem nic, i to tak nagle, moze sie zastanawia.. NIe wiem jak sobie z tym wszystkim poradzic, nie wytrzymuje psychicznie tej niepewnosci, nie umiem sie na niczym skupic, a w przelyku jakbym miala jaks kamien. Jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ze to moze sie skonczyc, z jednej strony nie moge nie wytrzymuje takiej sytuacji i takiego zwiazku na odleglosc, a z drugiej rozstanie przygniotloby mnie do ziemi... Dotychczas zylam mysla ze on jest , MY jestesmy, ze mam na kogo czekac , ze przyjedzie, i to dawalo mi jakos przetrwac, rozmowy, skype, pomagaly. Teraz jak pomysle ze nas juz moze nie byc....
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Re: Tak bardzo jest mi zle...:( Toksyczny zwiazek...

Avatar użytkownika
przez K. 11 wrz 2008, 23:39
Wiesz, nie jestem w stanie go ocenic, nawet nie moge. Jednak z tego co piszesz, moge wywnioskowac, ze jemu nie zalezy na tym zwiazku tak samo jak Tobie.
Ale czy nie pomyslalas, ze moglo sie cos stac i dlatego sie nie odzywa ?
Myslisz, ze bylby zdolny ranic Ciebie az tak bolesnie ? Przeciez kiedys byliscie szczesliwi ...
Wyglada na to, ze wybral zycie za granica, nawet nie stara sie Ciebie przekonac o tym, ze mozecie je sobie tam lepiej ulozyc wspólna przyszlosc. Jasne, ze masz szkole - nie musialabys sie godzic na to, ale przynajmniej jako kobieta wiedzialabys, ze o Tobie mysli, o Waszej wspólnej przyszlosci.
Ja teraz radzilabym Tobie abys postarala sie skupic przede wszystkim na nauce, na tym co dla Twojej przyszlosci najwazniejsze.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

Avatar użytkownika
przez whisper 12 wrz 2008, 15:03
Już to przerabiałam dziesiątki razy, w kółko i w kółko, jest źle, po co to wszystko, czemu nie może być lepiej? Niech ktoś odpowie na pytanie tytułowe... Proszę...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

Avatar użytkownika
przez nienormalna. 12 wrz 2008, 15:13
Odpowiedź jest bardzo prosta - nie przejmować sie tym wszystkim.
żeby to jeszcze było takie proste..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2008, 11:36

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

przez Misiek 12 wrz 2008, 15:16
Dokładnie... żeby to jeszcze było takie proste..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

przez ewaryst7 12 wrz 2008, 16:37
whisper, ale dopóki boli , to znaczy , że żyjemy!!!! A ja CHCĘ ŻYĆ! I ty pewnie też...Tak samo jak ty , przeżywam każdą porązkę , choć z drugiej strony wiem , że przeżywają je wszyscy! Każdy , zaznaczam KAŻDY ma lepsze i gorsze dni...Ale my mamy wątpliwy talent , rozpamiętywania tych złych..Dzisiaj wiem , że nie jestem doskonała , ale KTO JEST??? Mam prawo do błędów, ale KTO ich mie popełnia??Nie wszyscy muszą mnie lubić , bo KOGO lubią wszyscy????
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

przez sogamw 12 wrz 2008, 16:46
może sobie po pierwsze sama odpowiedz na pytanie dlaczego Cię zycie tak boli?? i potem znajdz sposob zeby sie odstresowac od tego wszystkiego:) moze np pojscie do zoo czy ze znajomymi do kina sprawfia ze poczujesz się lepiej:))a jak ta depresja jest taka silna pamiętaj ze tylko Ty sama mozesz jej przeciwdziałac tylko Ty mozesz ja zwalczyć ...zadne leki Ci w tym nie pomogą wszystko zalezy od Ciebie:) zycie wcale nie jest takie złe tylko trzeba sie na nie otworzyc:) pozdrawiam cieplutko i walczcie z tym:)

---- EDIT ----

znaczy miałam na mysli leki mogą tylko pomóc ale nie wylecza całkowicie trzeba samemu zawalczyc o zdrowie:)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

Avatar użytkownika
przez samotna_zagubiona 12 wrz 2008, 19:15
sogamw napisał(a):może sobie po pierwsze sama odpowiedz na pytanie dlaczego Cię zycie tak boli?? i potem znajdz sposob zeby sie odstresowac od tego wszystkiego:)

ja np wiem dlaczego mnie tak boli. przez samotnosc. i co z tym zrobie? nie zmusze nikogo by zechcial wiecznie ze mna spedzac czas tym bardziej ze wszyscy znajomi z ktorymi sie dogaduje sa spoza miasta....
"and I don't want the world to see me, coz' I don’t think that they’d Understand ... "

a thousand broken hearts carried by a thousand broken wings
Posty
119
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:06

Re: Tak bardzo jest mi zle...:( Toksyczny zwiazek...

przez sogamw 12 wrz 2008, 19:34
http://www.kobieceserca.pl/czytelnia-uz ... .html.html moze przeczytaj ten artykuł:) mi ontrochę pomógł drukuje go i zaraz w poniedziałek ide do psychologa:)) nie mozna sie meczyc w jakis toksycznych zwiazkach! albo nieudanych miłościach bo takim sposobem nigdy nie bedziemy szczesliwe...
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: Co zrobić żeby życie tak nie bolało?

przez sogamw 12 wrz 2008, 19:39
no ja tez mam w całej polsce znajomych i daleko ze studiów a nwet Ci z liceum ale napewno masz choc jedna kolezanke!:)albo wyciagnij siostrę czy brata a jak nie to sama gdzies na impreze to napewno kogos poznasz:>
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do