"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 09 kwi 2015, 13:47
casablanca napisał(a):
min3maks20 napisał(a):Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!

Same shit.


High five. :papa:
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez poem 09 kwi 2015, 16:52
Nienawidzę lekarzy! Nic nie potrafią oprócz przepisania leków przeciwbólowych i zwolnienia z pracy :cry: Zero badań, pokierowania do specjalisty czy choćby wskazania co robić. Może panikuję, może lekka hipochondria rzuca mi się na mózg, ale czuję się olana, a nie mam siły wybrać się do przychodni kolejny raz, bo ból kręgosłupa uniemożliwia mi sprawne chodzenie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 09 kwi 2015, 17:11
Już drugi dzień trzyma mnie poczucie totalnej pustki, aż ściska mnie w dołku. Zupełnie nie wiem co mam robić żeby się tego pozbyć. Za wcześnie dziś wstałam, dzień cholernie się dłuży.
min3maks20
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Yvaine 09 kwi 2015, 18:05
Nie mam siły. Kiedy tylko zbuduję w sobie jakieś poczucie wartości okazuje się, że byle głupota może je zniszczyć i zmieszać mnie z błotem. Czuję się beznadziejnie beznadziejna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 09 kwi 2015, 23:35
Rozsypałam się. To naprawdę był dobry dzień, a jeden durny sms totalnie go zniszczył. Nieważne, jak bardzo staram się pozbyć przeszłości, ona nie da o sobie zapomnieć, nigdy się od niej nie uwolnię. Mam totalnie spaprany mózg, jestem naprawdę nienormalna, już nawet nie umiem nazwać tego, co to cholerstwo ze mną robi.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 10 kwi 2015, 09:59
veronique,
Czemu chcesz się pozbyć przeszłości i czemu uważasz,że jesteś nienormalna?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zmór dostatni 10 kwi 2015, 10:05
nie mam już marzeń, pierwsze najważniejsze się nie spełni więc inne z automatu przestają istnieć
zmór dostatni
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 10 kwi 2015, 11:35
warrior11, chcę się pozbyć przeszłości, bo ciągnie się za mną jak cień i nie pozwala ruszyć naprzód. Nie wiem czy chcę zapomnieć, czy zrozumieć, wybaczyć, nie umiem się pogodzić z tym co było, z decyzjami jakie podjęłam i jakie zostały podjęte za mnie. Chcę sie od tego uwolnić, bo z tymi wspomnieniami nie umiem żyć.

-- 10 kwi 2015, 10:39 --

A jestem nienormalna, bo człowiek, który jest w dużej mierze odpowiedzialny za mój stan, jest tym, którego jak chciałam uratować, którego chcialam zmienić. Wyszedł na prostą ściągając mnie w dół i odbijając sie ode mnie. Pozwoliłam na to, to jest nienormalne.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 10 kwi 2015, 12:30
veronique,
To,że chciałaś komuś pomóc a ten ktoś tego nie docenił,tylko jeszcze Tobie zaszkodził
nie oznacza,że to Ty jesteś nienormalna,to raczej ta osoba ma problem,albo jest nie w porządku
względem Ciebie.
A przeszłości i tak nie zmienisz,możesz próbować nie wracać,możesz próbować przebaczyć
sobie i innym,możesz próbować żyć dniem dzisiejszym i mieć nadzieję,że czas uleczy twoje rany.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moment 10 kwi 2015, 14:33
Zycie jest cholerne mam dość, raz jest dobrze, a za chwilę jest tragicznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 mar 2015, 13:10
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 10 kwi 2015, 16:40
warrior11, ale dzisiaj to on jest szczęśliwy, a ja nie. Najgorsze jest to, że ja nie umiem/nie chcę wybaczyć, jestem tak wściekła, że wydaje mi się, że usatysfakcjonowałoby mnie jego nieszczęście, a z drugiej strony cieszę się, że mu się udało. Może nie umiem się pogodzić z tym, że to nie dla mnie się zmienił, że ja walczyłam, a kto inny teraz z tego korzysta.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 10 kwi 2015, 17:35
veronique,
Przyjdzie czas,że ty też będziesz szczęśliwa,nie martw się tak..za jakiś czas zrozumiesz,
że to,co się stało było dobre i tak naprawdę nie masz,czego żałować;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moment 11 kwi 2015, 14:35
Czy takie życie jakie teraz mam i prowadzę będzie wyglądało do końca moich dni czy coś się zmieni?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 mar 2015, 13:10
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter88 11 kwi 2015, 22:58
No...to ja się też pożalę, jak baba trochę ale co mi tam, po ot jest ten temat...
Ogarnia mnie wszechobecna beznadzieja i co chwila nachodzą mnie podobne-okresowe refleksje.Ten wpis będzie nie co chaotyczny-chodzi o to, że odczuwam dziś jakiś bliżej nieokreślony niepokój, ot chodzi za mną od piątku. Taki spjerdolony wisielczy nastrój. Żeby było ciekawiej tydzień temu dowiedziałem się o śmierci brata mojego znajomego z dawnych lat.A w ten weekend wiadomość o kolejnej śmierci młodej osoby z mojego miasta-samobójstwo. /cenzura/, żesz jego mać, ja ich wcale nie znałem a odbieram to jako tragedia w gronie bliskich znajomych. Bo to jest /cenzura/ pojebane w jakich mi czasach przyszło żyć...ktoś umarł, życie idzie dalej, ludzie z pogrzebu wrócą, włączą tv, zeżrą kebaba a za tydzień impreza. To wszystko idzie w jakim posranym kierunku, jeszcze to straszenie wojną, pjerdole gdzie ja się musiałem urodzić, w czasach cywilizacji zagłady chyba....A jeszcze z 10 lat temu wszystko było takie fajne, weekend był przyjemnością a nie męczarnią, ludzie nieco inaczej nastawieni, głupie wypicie piwa na otwartym powietrzu dawało człowiekowi frajdę, a teraz?, nawet napić mi się nie chce bo zaraz gadka schodzi na temat pracy i kasy, co się z tym narodem dzieje?...jasne, że to pytanie retoryczne. Sądzę, że nie jestem osamotniony w tym odczuciu. Generalnie temat nieco głębszy ale już za długo siedzę przed matrycą, nie chce mi się klepać.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do