"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 10 sty 2012, 19:38
Uczyć się pół nocy,nauczyć się,iśc na koło i napisać na 2.Bezcenne.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 10 sty 2012, 19:55
( Dean )^2, ja dzisiaj nie poszedłem na egzamin, miałem podkłady ale prof. podpisywała kartki :evil: ściągać się nie dało... obstawa. Niefajnie.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 10 sty 2012, 19:58
Transfuse, naprawdę nie ma czym się chwalić... :?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 10 sty 2012, 20:17
Kiya, nie widzę celu w uczeniu się norm na pamięć albo przepisów prawnych "słowo w słowo". Przecież wszystko jest ogólnie dostępne. Nie raz jest tak, że ten kto się uczy oblewa, a ktoś kto dobrze się wyspał dostaje pozytywną ocenę.
Ty nigdy nie kombinowałaś ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 10 sty 2012, 20:35
Transfuse, w podstawówce, po czym zdałam sobie sprawę, że oszukiwanie jest złe... Jakkolwiek by go nie tłumaczyć... Tak, wiem, że Ty na swoim podejściu lepiej w życiu wyjdziesz...

-- 10 sty 2012, 20:48 --

A nie, przepraszam, potem jeszcze zdarzało mi się ściągać wzory na fizyce i chemii. Ale byłam w klasie humanistycznej... Studia wybiera się samemu...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 10 sty 2012, 20:56
Kiya, Problem też tkwi w tym, że szkolnictwo i program jest bardzo niezorganizowany i bez sensu. W szkole nawet głębsze myślenie jest uznawane za błąd...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 10 sty 2012, 20:59
Transfuse, a propos głębszego myślenia. Byłam swego czasu na filozofii. Pomyślałam sobie, że nawet może być ciekawie, lubię sobie tak porozmyślać o świecie. Byłam naprawdę pozytywnie nastawiona. Okazało się, że nawet tam liczy się wyłącznie trafienie w klucz odpowiedzi... :?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 10 sty 2012, 21:01
Kiya, klucz, magiczne słowo ;) no i jak tu nie kombinować.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 10 sty 2012, 21:22
Transfuse napisał(a):( Dean )^2, ja dzisiaj nie poszedłem na egzamin, miałem podkłady ale prof. podpisywała kartki :evil: ściągać się nie dało... obstawa. Niefajnie.

No tyle że ja naprawde umiałem ;)
To już nie pierwszy raz jak zdarza mi się umieć wszystko i napisać na nic albo prawie nic;/jak tylko na czymś się zatne to od razu panika i siada mi myślenie,zamiast rozwiązywać staram się ugasić emocje które mną telepią,jak sie uspokoje to już jest po czasie.

Ogólnie mam fatalny dzień dziś,nie tylko ta dwója,ale w ogóle cały czas słucham chyba najbardziej dołującej piosenki jaką znam,szklany człowiek myslovitza,to takie o mnie,piosenka na najgorsze momenty.Myślę o tym jak wiele mi w życiu brakuje,jakie kolosalne błędy popełniłem,jak wiele wciąż popełniam,boję się że nigdy sie nie zmienie i nigdy nie będę szczęśliwy.Czuję że cały ten ból to moja wina,gdybym był kims lepszym ,nie takim nieudacznikiem to byłbym szczęśliwy.
Te wersy z myslovitza są jakby wyjęte z mojej głowy:"nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart,a czerwień mojej krwi to tylko jakiś zart i zapominać chce tak często jak się da że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart''.Swoją drogą Rojek powinien się zacząć lczyć na depresje,bo niektóre jego piosenki są niebezpiecznie bliskie moim najbardziej depresyjnym myślom.Smutno mi bo nawet nie mam komu powiedzieć że jest mi tak źle,nic z tym nie zrobie,bede sam dalej pchał to marne życie do przodu.Powiedziałbym że jak syzyf ale bardziej jak żuk kupę gnoju to bardziej adekwatny opis.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Aria 10 sty 2012, 23:28
( Dean )^2 napisał(a):Uczyć się pół nocy,nauczyć się,iśc na koło i napisać na 2.Bezcenne.


Nie martw się, ja też tak miałam. Stres potrafi zniszczyć wszystko.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 11 sty 2012, 17:54
chce zejść z tego świata
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 sty 2012, 18:03
Nie martw się, ja też tak miałam. Stres potrafi zniszczyć wszystko.


Wiem,tylko że to nie pierwszy raz jak mi się coś takiego zdarza,naprawde jestem tym załamany,tracę wiarę w siebie.

Ogólnie mam kolejny naprawde straszny dzień.Jestem samotny,biedny,nie mam przyjaciół za to mam depresje,ucze się bardzo dużo a mam słabe stopnie i do tego po prostu łysieje.Na prawde żyć się odechciewa.Jestem już zmęczony tym wszystkim.Mam dość.Jeszcze....możecie powiedzieć że jestem zazdrosny bo tak jestem cholernie zazdrosny.Mieszkam teraz z kumplem z lo,studiujemy razem teraz.I jak patrze na jego zycie a potem na moje....boże.On ma dziewczyne,paczkę przyjaciół,jest bogaty,nie łysieje,mam dobre stopnie,częśc przepisanych z pokrewnego kierunku,nie musi się niczym martwić,ma życie jakiego ja nigdy nie będę miał.
Boże gdy dwa lata temu się roztawaliśmy nie myślełem że kiedyś będę tak żałosny w stosunku do niego.

Leki pomagają i tak dalej,ale nie zmienią jednego,jestem wadliwy,jestem nieudacznikiem i tyle.Dokładnie jak mój ojciec,na każdym polu ponosze klęskę.Za równo w nauce jak i w związkach z ludzmi jestem po prostu beznadziejny.Tak bardzo bym chciał zrozumieć czemu mi nic nie wychodzi a wszyskim innym tak.Co jest we mnie złego,w czym popełniam ciągle błąd.

Wspaniałą ilustracją tego jak żałosny jestem jest to że zamiast żalić się przyjacielowi czy dziewczynie,żalę się na forum,na którym nikogo mój los nie obchodzi i w sumie mało kto czyta takie przydługie posty.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 sty 2012, 18:39
jakby mnie coś rozrywało od środka...
na terapii dobrnęłam do pewnego momentu i koniec...rozryczałam się...siedziałam tam i wyłam ponad połowę sesji...nie dałam rady kompletnie nic więcej powiedzieć...zaczęłam się bujać i nie było ze mną kontaktu...słyszałam,co moja terapeutka do mnie mówi,ale nie byłam w stanie się odezwać...dopiero pod koniec ledwo udało mi się na nią spojrzeć,bo o to prosiła...bez sensu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Laima 11 sty 2012, 18:48
Bellatrix, u mnie bywa podobnie z tą różnicą,że ja na sesji nie płaczę,duszę w sobie łzy.Myślę,że to dobrze,że potrafisz płakać na sesji,komuś na tyle zaufać....
Myślisz,że to bez sensu?Ja tak nie myślę.
Laima
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do