"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 18:00
sebastian86, nie jesteś ciemny, tylko nigdy się nad tym nie zastanawiałeś.
Czego np. nie umiesz rozgraniczyć?
Przpuśćmy....za 2 miesiące masz egzamin z prawa jazdy. Przejmujesz się.Jeśli będziesz się uczył, to co możesz zmienić? Na inne sprawy nie masz wpływu np. humor egzaminatora.
Masz wpływ tylko na naukę, a to czy w tym dniu np. zachorujesz na grypę, na to nie masz wpływu....bo nie wiesz.
Więc po co się nad tym zastanawiać.
Może głupi przykład, ale chciałam Tobie unaocznić ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 maja 2011, 18:03
Sean1 napisał(a):( Dean )^2 bardzo często piszesz o studiowaniu budownictwa. Może twoja depresja w dużej mierze się bierze z tego że nie studiujesz wymarzonego kierunku, że nie czujesz się spełniony przez to. Problem może wydawać się błahy nawet dla ciebie, ale naprawdę nie wiedząc o tym drażni cię to bez przerwy i zniechęca. Lipne, frustrujące i wkurzające uczucie jak czegoś bardzo brakuje w życiu, jak czuje się jakiś niedosyt, jak nie idzie po myśli, tylko trochę inaczej. Zmierzam do tego, że jestem pewien że to nie jedyny twój problem, ale może on mieć większe negatywne znaczenie niż myślisz. Może za bardzo gloryfikujesz ten kierunek studiów i zbyt idealistycznie do tego podchodzisz. Spróbuj zostać na starych studiach, ale jak naprawdę będziesz czuł że to nie to, to może jednak zaryzykuj z budownictwem. Chociaż pamiętaj że na tym kierunku ludzi są raczej konkretni, często cwani i ty jako lękowiec możesz mieć czuć się kiepsko w takim towarzystwie. Chyba że dzięki temu odżyjesz i to podziała na ciebie terapeutycznie. Ten post dotyczy tylko studiów, o szpitalu się nie wypowiem, bo nie wiem co doradzić z nim.

Cóż często o tym pisze,może za często bo rzucenie tych studiów to dla mnie życiowa porażka.Myślę że masz trochę racji w tym co piszesz.Może nie tyle dołuje mnie nie studiowanie budownictwa.Raczej powoduje to że nie mam siły przykładać się do finansów,nie mam ochoty sie uczyć po prostu nie wierze za bardzo że te studia mają sens,że bedę miał po nich prace.Na pewno tez trochę idealizuje budowlanke,moze bardzo.Wiadomo trawa po drugiej stronie jest zawsze bardziej zielona.
Wierze że powrót na budownictwo dał by mi sens życia,czułbym że po prostu robie coś wartościowego,sensownego i opłacalnego.Ale boję się psychicznego obciążenia jakie niosą ze soba te studia.Tam nawet zdrowi,zdolni ludzie często nie zaliczają,łamią się etc...a co dopiero takie psychiczne chucherko jak ja;/ I stąd cały mój dylemat.....
co do ludzi to ciężko wyrokować,każda grupa jest inna,ale jakoś lepiej wspominam tych z budowlanki niż obecną grupę z finansów,choć jeden plus że dziewczyn mamy duuuuuuużo więcej;)
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 28 maja 2011, 18:06
Monika1974, przyklad dobry :) ale ciezko rozgraniczyc gdy sie ma nerwice i nie wiadomo w ktorym momencie zaatakuje...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 18:27
sebastian86, Dasz radę nauczyć się tego. Zacznij małymi kroczkami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 maja 2011, 22:07
Nie mogę się uczyć ech....
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 maja 2011, 01:06
kończę fajny kierunek studiów, znam wiele ciekawych osób, mam kogoś kogo kocham w życiu, kilku przyjaciół na których mogę liczyć, potrafię się śmiać i płakać, przeżywam swoje życie.

Zacytowałem tutaj krótki fragment posta naszej Głównej Moderatorki Linki (Mam nadzieję Linko,że mnie za to nie zabijesz :twisted: :P )
Zacytowałem jej wypowiedż,dlatego,że dokładnie taką wizję swojego życia w przyszłości miałem 10 lat temu...wtedy kiedy znosiłem codzienne obelgi,szantaże,kradzieże,upadlanie...myślałem sobie,że kiedy skończę gimnazjum to wszystko się wyzeruje na nowo...a ja będę inny,lepszy niż byłem...Myślałem,że odnajdę się wśród ludzi w liceum,że będę miał kolegów,koleżanki,przyjaciół...że będę mógł być kochany przez kogoś...że wybiorę sobie odpowiedni kierunek studiów..i nie będę funkcjonował jak dziecko we mgle..Niestety nic takiego się nie stało.Bagno z gimnazjum ciągneło się dalej za mną..może w mniejszym natężeniu ale jednak.Przez to wszystko znowu zacząłem opuszczać się w nauce...coraz częściej pojawiały się ataki paniki,kolejny psycholog,jakieś popieprzone prześladowanie ze strony dwóch "nauczycielek",strach przed ludżmi i przebywaniem wśród nich - to wszystko sprawiało,że popadałem w różne dziwne stany.W 3 roku liceum,nie miałem totalnie planu na swoje życie,nic mi nie przychodziło do głowy co mógłbym robić,jestem człowiekiem bez jakiejś szczególnej pasji,można powiedzieć,że jestem bezbarwny,nic mnie nie fascynuje nadzwyczajnie..Ale myślałem,że ok,minie rok,napiszę maturę i może wtedy coś przyjdzie mi do głowy...No i tak mijał sobie ten rok w nieciekawej atmosferze pełnej lęku i strachu w szkole....W końcu zdałem maturę,myślałem,że jest coraz lepiej,że teraz będzie już super,że już nikt nie będzie się ze mnie śmiał i wreszcie uwolnię się od przeszłości i będę odnosił jakieś sukcesy w swoim życiu.I eh uwaga,teraz będzie żałośnie - jako,że nie miałem kompletnie na siebie pomysłu...rodzice zaczeli nakłaniać mnie do studiowania pracy socjalnej,że "to taki kierunek który mi będzie odpowiadał.." = większej bzdury w swoim życiu nie usłyszałem,ale jako,że nie miałem kompletnie żadnej wizji siebie,nie wiedziałem co chcę robić w życiu - zdecydowałem się na owe studia...No i ogólnie oczywiście nie dopuszczałem do siebie myśli,że coś będzie na tych studiach nie tak,myślałem,że znajdę fajnych ludzi,przyjaciół...osobę która by mnie pokochała...no i okłamywałem siebie,że będę się normalnie odzywał do ludzi,i będę z nimi żył jak normalni ludzie...Nie za bardzo się to udało...Nie układało mi się nigdy i nie układa do tej pory z ludżmi,kompletnie nie rozumiem zachowania innych ludzi z reala,a oni uważają mnie za kosmitę,bo nie jestem taki jak oni,nie jestem wygadany,happy i zajebisty jak oni...co oczywiście sprawia,że mnie odrzucali od siebie,nie gadali ze mną,mieli gdzieś.
No i oczywiście w międzyczasie trwania studiów zdałem sobie sprawę,że kompletnie nie nadaję się na ten kierunek..
No i teraz kolejna żałosna rzecz:nie umiałem sobie wybrać tematu pracy mgr...no i wymyśliłem tak głupi temat...tak beznadziejny,że teraz boje się,że zawale rok...Czemu ciągle muszę się zachowywać jak pierdolone dziecko we mgle?...
No i jeszcze teraz na dodatek ciężko jest mi wyjść z domu bo od razu mam myśłi,że coś mi się stanie i nikt mi nie pomoże,albo,że wpadnę w panikę daleko od domu..

Z moich wyobrażeń o życiu w 2011 roku,nic nie zostało...nic się nie spelniło,,,.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Agasaya 29 maja 2011, 01:13
człowiek nerwica, nie Ty jeden masz takie odczucia... <tulę Ciebie mocno>, widocznie potrzebujesz jeszcze trochę czasu...
Agasaya
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bliksa 29 maja 2011, 01:14
Darek wracaj na FB !
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez malibu 29 maja 2011, 01:30
człowieku nerwico, wiesz co ,az trudno mi uwierzyc ze taki człowiek jak Ty nie znalazł w realu drugiej pokrewnej duszy aby zwyczajnie z nią wsio przegadac,przemyslec i zastanowic sie czego JA chcę!!!!!!!!!!?????? Z drugiej strony jak czytam co napisałaeś to tak jakbym o swoim synu czytała : jest przystojny, zdrowy ,inteligentny a jednak kompletnie pogubiony i niewierzący w siebie ,w swoj mozliwosci, podobni ejak Ty !
Dlaczego uwazasz sie za beznadziejnego? ! Ze co,ze nie potrafisz podejmowac decyzji ?! Moze jeszcze to nie Twój czas,jestes za młody, niedoświadczony ...dobra,spadam spac, jutro napisze do Ciebie wiecej :papa:
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
09 maja 2011, 12:29

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paulus1 29 maja 2011, 07:13
Witam Was,od dawna wchodze na to forum ,ale dopiero teraz mam odwage napisac .Musze sie komus wyzalic ,bo nie wiem co robic.Od 3 lat lecze sie na depresje,w ciagu tych 3 lat na palcach jednej reki moge policzyc ile mialam dobrych dni.Wlasnie wczoraj byl jeden z takich lepszych dni ale szybko to sie zmienilo kiedy zupelnie przypadkowo dowiedzialam sie ,ze facet z ktorym jestem od 6 lat od dawna ma kogos i przez caly czas kiedy byl mi potrzebny w trudnych chwilach wolal zabawiac sie z mlodsza panienka.Wpadlam w taka histerie ,ze poszlam po pomoc do szpitala psychiatrycznego(dobrze ze mam taki w poblizu).Chcieli mnie zapakowac na oddzial ale na szczescie skonczylo sie na lekach i moglam wrocic do domu.Gdyby nie to ze mam 2 malych dzieci chetnie sama bym sie zglosila na oddzial.Nie wiem co robic ,mam takiego dola ,ze nie wiem czy wstane z lozka,mam juz dosc wszystkiego,czuje jakby moje zycie sie skonczylo.Najgorsze jest to ,ze tego gnoja nadal kocham,ale nigdy mu nie wybacze tego co zrobil.A najbardziej dolujace jest to ,ze on nie mogl zniesc tych moich ciaglych dolkow i dlatego szukal pocieszycielki.Ryczec znowu mi sie chce.Jezeli ktos bedzie chcial to przeczytac i poradzic mi cos to z gory dziekuje i przepraszam za przynudzanie ,kazdy z Was ma dosc swoich problemow.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 17:46
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2011, 11:05
paulus1, Nie przynudzasz. Przykre jest to, co Cię spotkało. Nie obwiniaj się bo to najgorsze co możesz robić.
Zaufałaś, przejechałaś się.
Myślę,że przydałaby się Tobie terapia. Jeśli masz dzieci i obowiązki, to na terapię możesz np. uczęszczać jak One będą w szkole, a Ty zawsze wrócisz po terapii do domu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Drewniany 29 maja 2011, 11:31
człowiek nerwica, Lady_Beznadzieja, przyłączam się do Waszego klubu...
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Agasaya 29 maja 2011, 12:13
Drewniany, więc Ciebie też tulę
Agasaya
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 maja 2011, 14:43
Masakra.Ten dzień to masakra.
Eh jeszcze jutro do psycholożki,która chyba sama nie wie już co ze mną zrobić...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do