"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Sebo 13 maja 2007, 02:17
Marla
zgadzam się z tym, że nie można ciągle biadolić i że trzeba coś w życiu robić, choćby na siłę. Niedawno zacząłem myśleć o tym, żeby znów rozpocząć studia, ale ciągle się waham. Boję się jak zawsze tego samego, że nie będę potrafił wcielić się w szeregi reszty studentów, że znowu będę gdzieś na uboczu. Czasem myślę, że dałbym radę, że jakoś by to było, a za chwilę ogarnia mnie strach i tak w kółko. Huśtawka nastrojów, normalka. Ale staram się, odczuwam coraz większą potrzebę, żeby w końcu coś z tym swoim życiem zrobić, bo czas płynie tak szybko. Może w końcu się uda. Życzę tego Wam wszystkim z całego serca. Pozdrawiam serdecznie i ścisakm z całych sił. Zmieńmy wreszcie swoje życie, do jasnej cholery, zmieńmy cokolwiek!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

Avatar użytkownika
przez meskalina 13 maja 2007, 03:53
jak ktos mysli ze to k****a przejdzie to sie myli,to jak naznaczenie przez szatana....mimo wszystko

*edyt.atrucha.Mesia,bez przekleństw.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Witajcie

przez anyway 13 maja 2007, 09:02
Hej. Widze, ze wszyscy cierpia tu podobnie jak ja. Mam takie pytanie czy przy depresji odczuwacie calkowita niechec do siebie? Ja do takiego stopnia ze nienawidze siebie, swojego ciala, swojej twarzy. KIedy patrze na siebie w lustro , mam ochote je rozbic. Do tego dochodzi nienawidzenie swojego wnetrza , calego charakteru...:( NIc nie potrafie , a jezeli dalej tak bedzie , to zawale szkole i nic w zyciu mi sie nie uda. Czasami juz przepowiadam sobie przyszlosc , ze nie bede miala meza, nie znajde pracy , bo predzej w nerwice wpadne. Skoro nienawidze siebie , nic mi sie nie uda. Bo jak maja zaakceptowac mnie inni , skoro ja sama nienawidze siebie? Rano budze sie z lekiem, a przeciez za oknem tak pieknie...BOje sie:( Czasem trace juz wszelka nadzieje , ze kiedykolwiek z tego wyjde:(
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez laven 13 maja 2007, 11:27
Kiedyś dość często zdarzało mi się, że uważałam siebie za ideał, byłam wspaniała, mądra. Nienawidziłam z kolei inych ludzi, czułam do nich straszną niechęć. Ale ta megalomania runęłą z hukiem. Obecnie też czuję do siebie straszną niechęć, nie podobam się sobie. Myślę, że ludzie mnie nie znoszą. Nie wiem jak mam zareagować w danych sytuacjach. Straszne to jest...
Próbuję się czegoś teraz nauczyć. Ale ciężko mi idzie. :( Nie chcę jutro iść do szkoły. Czuję się tam taka wyobcowana. Napiętnowana? Nie cierpię tego bagna. Najbardziej mnie boli jak w ramach żartu gadają coś o psychiatrach, wariatach... Wtedy chce mi się krzyknąć i rozpłakać, ale wiem, że nie mogę. Kiedy siedzę gdzieś skulona, śmieją się, pytają czy żyję. Moje cierpienie i męki są po prostu śmieszne. Wiem, że idiotycznie się zachowuję, ale nie mogę z tym walczyć. :cry: Stało się ze mną coś strasznego. Kiedyś czułam się normalnie jak na swój wiek. A teraz? Jak głupi 10 latek. Ja już nie mam siły na to wszystko. Za bardzo wyolbrzymiam swój problem. Koszmar.
Pozdrawiam Was wszystkich. Mam nadzieję, że kiedyś nam się uda wyjść z tego piekła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez 331ania 13 maja 2007, 12:46
laven napisał(a): Czuję się tam taka wyobcowana. Napiętnowana?

nie martw się kochana bo nie tylko Ty się tak czujesz:) ;) nie jesteś w tym sama:)Ściskam Cię mocno! :P
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez kasztan 13 maja 2007, 13:37
ja miałem podobny problem do twojego ale to forum pozowoliło mi w pewnym stopniu zaakceptować siebie takim jakim jestem... mam nadziję żę wszytsko bedzie ok... jesteśmy ztobą..!!
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

co robić?

przez smuteczek12 13 maja 2007, 15:26
Muszę się komuś wyżalić bo już tak dalej nie potrawie żyć, na pewno sobie pomyślicie że przesadzam i jestem dzieckiem które nic nie rozumie. Może jednak tak jest ale wiem że na pewno kocha osobę która coraz bardziej mnie rani :( Wczoraj byłam z nim na wycieczce i z reszta grupy, miałam nadzieję że ten dzień spędzimy razem ale on wolał go spędzić z koleżanka... od razu w autobusie z nią usiadł i przez cały dzień się do mnie nie odzywał, dopiero jak razem szliśmy do domu zapytał się czy jestem na niego obrażona jak powiedziałam że nie (ale było mi tylko bardzo przykro). Później podjechał samochód wsiadł do niego i nawet się ze mną nie pożegnał...a tak to mówi że mnie kocha. Dziś z nim chwile gadałam i powiedział mi że nie wiedział że będę chciała z nim siedzieć, a później powiedział że nie wierzy że go kocham :( A mojej przyjaciółce napisał że lepiej będzie jak że mną zerwie... A tak to cały czas powtarza że mnie kocha.. Co robić jak ja tak bardzo cierpię bo go mocno kocham
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

Avatar użytkownika
przez 331ania 13 maja 2007, 15:52
smuteczek12 moja kochana,doskonale wiem że cierpisz i wiem jak strasznie czuje się człowiek który tak naprawdę nie wie na czym stoi :( jedynym i rozsądnym rozwiązaniem jest poważna rozmowa z chłopakiem,postawienie spraw jasno i choć będzie to dla Ciebie trudne to lepiej to załatwić w taki sposób niż się poprostu domyślać jak jest naprawdę ;) postaraj się z nim porozmawiac a nie bedziesz wiedziała na co mozesz liczyć z jego strony.Ściskam Cie mocno ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez smuteczek12 13 maja 2007, 19:56
Tylko że on nie chce ze mną rozmawiać powiedział że na razie nie mam o czym :( i w ogóle nie wiem co mam robić
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez Pstryk 13 maja 2007, 21:14
Smuteczku12, przykra sprawa, wiem - serce nie sługa - ale Kochanie, ten gość to jest jakiś niepoważny. Przynajmniej nie traktuje Ciebie poważnie. Skarbie, daj mu kopa w d.... bo na pewno nie zasługuje na Ciebie. Jesteś dla niego za dobra!
Pstryk
Offline

przez smuteczek12 13 maja 2007, 21:57
Szkoda że nie mogę go wymazać z pamięci, nie odzywa się do mnie przez kilka dni a później pisze jakby nigdy nic.. nie wytrzymam tak długo :(
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

Avatar użytkownika
przez jevii 13 maja 2007, 22:18
Ech, smuteczek12 najbardziej ranią nas słowa osób,
które kochamy...wydaje mi się, że to zwykły dupek,
który nie jest Ciebie wart i jak pisze bethi
zachowuje się niepoważnie i nieodpowiedzialnie.

Spróbuj sobie zrobić zestawienie tego co pozytywnego
on wnosi w Twoje życie a tego, co powoduje cierpienie.
Wówczas pomyślisz co z tym fantem - zobaczysz
czy warto się tak męczyć.

___________
Blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez smuteczek12 13 maja 2007, 22:49
Wydaje mi się że zależy w którym momencie, bo raz jestem przy nim szczęśliwa a nagle wszystko sie wali i jest tylko cierpienie :(
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

Avatar użytkownika
przez laven 13 maja 2007, 23:15
Myślę, że nie warto dla tych chwil radości, tyle później się męczyć. Ten chłopak nie jest Ciebie wart. Wkrótce znajdziesz kogoś lepszego. Kto naprawdę Ciebie doceni. To może troszkę potrwać zanim o nim zapomnisz. Ale spróbuj. Nie ma po co się z nim męczyć. Możesz czuć się jeszcze szczęśliwsza z kimś lepszym. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do