Szkodliwośc forum?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez deader 04 lip 2013, 21:31
psyche. napisał(a):deader, może te którym się podobasz już są zajęte?

Pocieszające to jak diabli... :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szkodliwośc forum?

przez rotten soul 04 lip 2013, 21:38
deader,
U mnie nawet friendzone jest mało realny, ponieważ w przyjaźń damsko-męską absolutnie nie wierzę i nie spotkałem się z tym jeszcze na żywo.
psyche.,
Faktycznie, pytanie co najmniej przygnębiające. Mam nadzieję, że czysto filozoficzne ;)
rotten soul
Offline

Szkodliwośc forum?

przez Davin 04 lip 2013, 21:40
Przyznam się że nie doczytałem wszystkiego ale dziewczyna która mi się spodobała dawno temu ma tak brzydkiego chłopaka że masakra. :P
Powtarzajcie sobie że nie macie szans. :D
Davin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 lip 2013, 21:42
jak zwykle gadanie o dupace jak to by powiedział jeden kolega z forum:mrgreen: ja siebie tak antyreklamuje na forum że żadna by mnie nie zechciała chyba że z litości. Jestem miszczem czarnego autopijaru.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez deader 04 lip 2013, 21:53
rotten soul napisał(a):deader,
U mnie nawet friendzone jest mało realny, ponieważ w przyjaźń damsko-męską absolutnie nie wierzę i nie spotkałem się z tym jeszcze na żywo.

Ba, nie mówiłem że w jakimkolwiek friendzone tkwię. Ja tylko zostaję tam umieszczany. A wtedy zwijam manatki, bo po co mi znajomość z dziewczyną która mi się podoba a która mnie nie chce? Żeby się przy każdym spotkaniu zadręczać i męczyć? Zawsze się kończy zakończeniem znajomości kiedy już dostaję jasny sygnał że mogę liczyć tylko na friendzone. Znajomość z dziewczynami/kobietami które są zajęte albo wolne a mną nie zainteresowane nic mi nie daje. Ewentualnie jednym jeszcze wariantem jest taka sytuacja że zaznajamiam się z jakąś dziewczyną, wydaje mi się że jej się podobam, daje mi jakieś sygnały które tak interpretuję - i kiedy utwierdzam się w przekonaniu że to wreszcie "to", zbieram się na odwagę żeby to wypowiedzieć na głos - to się okazuje że właśnie od tygodnia zaczęła chodzić z jakimś nowopoznanym typem. True story.

A ja w przyjaźń między mężczyzną i kobietą wierzę tylko w jednym przypadku - jak są ze sobą w związku. Dziewczyna z którą chciałem spędzić życie była moją najlepszą przyjaciółką, podporą, moją towarzyszką w walce ze światem. No, ale umarła, a ja powoli zaczynam chyba oswajać się z myślą że dane mi dokończyć żywota w samotności.

-- 04 lip 2013, 21:19 --

Oh, the irony. Właśnie jedna z kobiet ktore umiescily mnie w friendzone chce sie wpasc wyplakac. Ciekawe o co cho...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szkodliwośc forum?

przez rotten soul 04 lip 2013, 23:28
deader napisał(a):Ba, nie mówiłem że w jakimkolwiek friendzone tkwię.

Przecież nie napisałem, że tkwisz :D
deader napisał(a):Ja tylko zostaję tam umieszczany.

Tak właśnie pomyślałem. Po prostu luźno dodałem swój pogląd o tym.
deader napisał(a):A wtedy zwijam manatki, bo po co mi znajomość z dziewczyną która mi się podoba a która mnie nie chce? Żeby się przy każdym spotkaniu zadręczać i męczyć?

Zupełnie słusznie. Też bym tak zrobił.
deader napisał(a):Ewentualnie jednym jeszcze wariantem jest taka sytuacja że zaznajamiam się z jakąś dziewczyną, wydaje mi się że jej się podobam, daje mi jakieś sygnały które tak interpretuję - i kiedy utwierdzam się w przekonaniu że to wreszcie "to", zbieram się na odwagę żeby to wypowiedzieć na głos - to się okazuje że właśnie od tygodnia zaczęła chodzić z jakimś nowopoznanym typem. True story.

To ładnie bym się zagotował na Twoim miejscu.
deader napisał(a):A ja w przyjaźń między mężczyzną i kobietą wierzę tylko w jednym przypadku - jak są ze sobą w związku.

Ba, w taką to ja też, ale chyba każdy wiedział o co mi chodziło w powyższym poście.
deader napisał(a):Dziewczyna z którą chciałem spędzić życie była moją najlepszą przyjaciółką, podporą, moją towarzyszką w walce ze światem. No, ale umarła, a ja powoli zaczynam chyba oswajać się z myślą że dane mi dokończyć żywota w samotności.

Bardzo przykre doświadczenie Cię spotkało. :( Po takim czymś to dopiero by mnie depresja zjadła. Ciężko Ci musiało być niebywale.

-- 04 lip 2013, 21:19 --

deader napisał(a):Oh, the irony. Właśnie jedna z kobiet ktore umiescily mnie w friendzone chce sie wpasc wyplakac. Ciekawe o co cho...

Tak powiedziała wprost? Widocznie masz opinie dobrego słuchacza. Ha, a może chce ponarzekać na chłopaka (ja bym tego nie mógł słuchać)? ;)
rotten soul
Offline

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez deader 05 lip 2013, 00:05
Heh, rotten, wybacz że nie będę cytował twego posta po kawałku, ale po prostu dlatego - że wszystko co napisałeś się zgadza i tylko przybijam "piątaka" bo wiem że dobrze wiedziałeś o co mi chodzi. :brawo:

Dłużej ci za to odpowiem na dalszą część - ale to na PW, zbyt duży offtop :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szkodliwośc forum?

przez rotten soul 05 lip 2013, 00:10
deader,
No problemo.
rotten soul
Offline

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez buka 05 lip 2013, 00:13
Patrze że wątek 'Szkodliwość forum' to sobie myśle,a wejde może jaka draka,może da się pohejtować-ale nie,Ci znowu o dupie Maryny,czy innej Kazimiery:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez deader 05 lip 2013, 00:20
buka napisał(a):Patrze że wątek 'Szkodliwość forum' to sobie myśle,a wejde może jaka draka,może da się pohejtować-ale nie,Ci znowu o dupie Maryny,czy innej Kazimiery:P

Największa szkodliwość forum - prawdopodobieństwo wpadnięcia na buka. Hejtuj :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szkodliwośc forum?

przez rotten soul 17 lip 2013, 21:00
Mnie ostatnio szkodzi na oczy. Tyle na nim przesiaduję, że pod wieczór mocno mnie pieką. Pozwę Was jakby mi się coś z nimi stało, bo w regulaminie nie ma żadnych ostrzeżeń. Pójdziecie z torbami, a ja będę bogatym ślepcem. :D
rotten soul
Offline

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez deader 17 lip 2013, 21:08
rotten soul, słyszałeś chyba o czymś takim jak monitor LCD? :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 lip 2013, 21:12
rotten soul, a to Ty masz monitor z dupką? :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Szkodliwośc forum?

przez rotten soul 17 lip 2013, 23:01
Nie mam bez dupki LED LCD 23" (matryca IPS), więc to nie wina monitora. Wzroku już dawno nie mam w HD i pomimo wspomagania go szkłami, to nie powinienem tak długo wpatrywać się w literki. Cóż, skoro nie mogę się oderwać.
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do