Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez mateusz 17 lis 2011, 18:07
Z tego co wyczytalem to terapia swiatlem dziala silnie pobudzajaco na uwalnianie serotoniny ( hormonu szczescia ) w dni kiedy jest malo slonca czy w okresie jesienno -zimowym dlatego sadze ze korzysci odnioslby kazdy bez wzgledu na jaki rodzaj depresji choruje.

W Anglii terapie swiatlem w okresie jesienno -zimowym stosuja nawet ludzie zdrowi ktorzy chca dodac sobie energii
" Sukces utkany jest z cierpliwosci i czasu "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 02:57
Lokalizacja
Londyn

Depresja objawy

przez fajnalaska 17 lis 2011, 18:10
Sporty i witaminy to według mnie najlepsze rozwiązanie. Oczywiście co innego jeżeli ktoś ma zaawansowana chorobe.... ale chcącego nic trudnego:)
...wole byc najgorsza wersja siebie niz najlepsza kopia kogos innego...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:59
Lokalizacja
DZG

Depresja objawy

przez kami28 17 lis 2011, 23:05
Bóle fizyczne a depresja, bardzo proszę o radę...

Witam serdecznie. Proszę wybaczyć jeśli zakładam niepotrzebnie nowy temat- jestem tu nowa więc z góry wielkie przepraszam. Mam do Was pytanie na które nikt poza samymi zainteresowanymi nie potrafi mi udzielić odpowiedzi, otóż chcę zapytać czy depresja Was bolała fizycznie- jeśli tak to co Wam najbardziej dokuczało. Ja mam takie bóle że ledwie daję radę wstać z łóżka, rano nie potrafię z bólu wytrzymać- a najgorsze jest to że nie potrafię zlokalizować tego bólu, bo on jest prawie wszędzie, dopiero wieczorem ból jest dużo lżejszy. Cały czas o tym myślę- czy to normalne tak cierpieć fizycznie przy depresji, proszę dajcie mi jakieś wskazówki. Dodam że choruję już 6 lat od 4 lat biorę leki escitalopran + clonazepanum doraźnie, ale jest coraz gorzej. A może to jednak nie depresja tylko inna choroba? Pozdrawiam i będę wdzięczna za każdy odzew.
______
Ostatnio edytowano 17 lis 2011, 23:51 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lis 2011, 23:54
kami28, Długo chorujesz.
Nigdy nie uczęszczałaś na psychoterapię?
4 lata ...to trochę długo, jeśli chodzi o zażywanie tych samych leków.
Organizm może już nie reagować na leki.
Odwiedź psychiatrę, zasugeruj zmianę leków i zapytaj czy w Twoim przypadku wskazana byłaby terapia.Jeśli tak, niech Ci wystawi na nią skierowanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Depresja objawy

przez ewa3700 18 lis 2011, 09:26
Bardzo często oprócz złego samopoczucia psychicznego, w depresji pojawiają się bóle uogólnione. Może faktycznie twoje leki już nie działają, albo te bóle są zpowodu tych leków. Bo nie piszesz jakie masz samopoczucie psychiczne, czy też się pogorszyło. Najlepiej skonsultuj się ze swoim lekarzem, może trzeba zmienić leki.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
28 paź 2011, 14:47

Depresja objawy

przez kami28 18 lis 2011, 13:01
Witam, dziękuje za odpowiedzi. Moje samopoczucie psychiczne jest średnie- bywało gorzej i bywało też lepiej- okresliłabym to jako dystymię. Jednak gdy zaczynają się te okropne bóle to dopada mnie również złe samopoczucie psychiczne, ponieważ zastanawiam się czy to jest normalne przy zaburzeniach depresyjnych, czy może mój lekarz czegoś nie przeoczył i może jestem chora na coś jeszcze oprócz depresji- nie daje mi to spokoju, bo moje bóle są naprawdę silne- czasem tak silne że nie mam siły wstać rano z łóżka. Zastanawia mnie też to, że boli mnie najbardziej w godzinach porannych, w ciągu kolejnych godzin ból słabnie a wieczorem jest już całkiem znośnie- nie boli prawie wcale, wtedy tez nadrabiam zaległości w pracach domowych z całego dnia. Mój ból to głównie ból mięśniowo- stawowy tak bym go określiła, może nawet kostny bo bolą mnie plecy w okolicach barków, nogi w okolicach piszczeli i ręce, do tego jestem osłabiona i szumi mi w głowie. Dodam że wykonałam cały szereg badań i to nie tylko tych podstawowych i niby wszystko jest w normie, więc skąd to samopoczucie? Szczerze powiem że myslałam że więcej osób chorujących na depresję ma również takie bóle, a tu widzę że niewielu z Was tak ma, co dodatkowo mnie niepokoi. Pozdrawiam gorąco.
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Depresja objawy

przez ewa3700 18 lis 2011, 20:59
A może zamiast do psychiatry, skorzystaj z pomocy neurologa. To jest specjalista o szerszym zakresie niż psychiatra, bo te twoje bóle są rzeczywiscie niepokojące. Myślę, że własnie neurolog by był dla ciebie własciwym lekarzem. Przecież nie możesz się tak męczyć. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
28 paź 2011, 14:47

Depresja objawy

przez kami28 18 lis 2011, 22:37
Witam ponownie, dziękuję za wszystkie rady, mnie leczy właśnie neurolog- to on jako jedyny starał się mnie zdiagnozować i jego zdaniem to zespół lękowo- depresyjny, ale aż takie bóle. Dziś znowu miałam taki ból pleców że aż poprosiłam męża aby posmarował mnie apo naproxenem ale nic to nie pomogło...pozdrawiam.
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Depresja objawy

przez ewa3700 19 lis 2011, 06:03
No więc, pozostaje...psychiatra i zmiana leku. Widocznie tamte już nie dzialają. Trzeba działać, bo po co się tak męczyć?
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
28 paź 2011, 14:47

Depresja objawy

przez kamea 23 lis 2011, 03:10
Nie jestem pewna czy piszę w dobrym miejscu. Ale powiedzcie, czy też macie ciągłe wątpliwości czy to, co was dręczy to naprawdę depresja?
Ja wciąż nie mogę się zdecydować. Jakieś dwa lata temu totalnie się zablokowałam. Zawaliłam sesję, cały rok właściwie (miałam same 5, ale niezaliczone dwa przedmioty), po prostu nie mogłam się wziąć do nauki. Siedziałam w domu i ogłupiałam się książkami i telewizją, albo spałam. Byłam u dwóch psychiatrów: pierwszy - prywatnie, leczył mojego brata z ciężkiej depresji dał mi leki i wszystko. Drugi - państwowy powiedział że to nie depresja (bo ludzie młodzi nie chorują na nią). Poprawiło mi się, ale zbyt szybko, żeby to były leki, myślę, że raczej wstąpiła we mnie nadzieja, poczucie celu, że jest z czym walczyć, że to nie tylko mój beznadziejny charakter.

Wróciłam na studia, poszłam do pracy. Znowu je zawaliłam, odstawiłam leki hormonalne na inną chorobę (moim zdaniem hormony to katalizator dla depresji), znowu poczułam się lepiej, odstawiłam więc też leki antydepresyjne. Przerwałam też terapię, bo nic mi nie dawała (zły rodzaj jak się okazało). Nie czułam się szczęśliwa, ale czułam się lepiej i byłam zdeterminowana przywrócić moje życie na właściwe tory. Zaangażowałam się w działalność wolontariacką, wróciłam do przyjaciół. Powtarzałam rok, pracowałam.

Kiedy jednak przyszło do zaliczeń... znowu ta blokada. Znowu się wszystko posypało. Teraz tylko pracuję, ale w mało wymagającej pracy. Tylko, że już nie jest tak źle jak było kiedyś. Owszem znowu się izoluję, żyję z dnia na dzień, ale staram się o pozory, na co dzień nie pozwalam sobie myśleć, jestem w tym bardzo dobra, słucham audiobooków, nawet pod prysznicem, żeby myśli nie zabłądziły w niebezpieczne rejony. Dzięki temu mogę chodzić do pracy, udawać przed znajomymi, że wszystko w porządku. Dużo myślę, że mogłabym się zabić, ale tego nie zrobię, zbyt się boję śmierci, cierpienia bliskich, a poza tym cały czas sobie obiecuję, że wezmę się w garść, kiedyś. Wątpię, żeby to była depresja, bo na co dzień moje samopoczucie nie jest takie złe, raczej nie mogę sobie poradzić z konsekwencjami decyzji, podjętych w ciągu kilku ostatnich lat, szczególnie jeśli chodzi o ścieżkę kariery. Gdy myślę o tym, co dalej robi mi się niedobrze i ogarnia mnie paraliż (trzeci raz powtarzać rok? Co z tą dwuletnią dziurą w życiorysie?). Mam też dużo problemów emocjonalnych wyniesionych z domu. Nie mam za to żadnych fizycznych objawów depresji (z wyjątkiem zajadania problemów, ale nie jest z tym tak źle jak kiedyś).

Ale wiem, że mogę źle to wszystko oceniać. Problem jest taki, że kiedy myślę o podjęciu jakiejkolwiek inicjatywy to robi mi się niedobrze, dotyczy to też pójścia do lekarza. Żyję w przeświadczeniu, że to już długo nie potrwa, mam bardzo silne nastawienie "millenarystyczne", że świat jakoś chyli się ku upadkowi, a ja razem z nim, po co więc się np. leczyć (moje hormony), ćwiczyć, albo chodzić do dentysty. Choć czasem mam zrywy i kupuje sobie witaminy (niedobór cynku), albo zaczynam bardziej dbać o wygląd, tzn. nie zaniedbuje się zupełnie.

Poza tym wszystkim, trudno mi jednak uwierzyć, że to coś więcej niż wygodnictwo i lenistwo... Wiem, że nie jesteście od stawiania diagnoz, szczególnie na podstawie jednego posta, ale może coś się wam jednak nasunie, bo wciąż nie mogę się zdecydować, czy to na pewno nie depresja.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 lis 2011, 00:06

Depresja objawy

przez foxxx 15 gru 2011, 01:30
Nie wiem czy pisze w dobrym miejscu, bo nie mam pojęcia co mi jest w sumie to wiem tylko tyle, że wariuję, ale mniejsza z tym chciałem opisać swój stan i jeśli, by ktoś o co bardzo bym prosił wiedział mniej więcej co mi dolega to napisał. Moje życie, było łatwe dzieciństwo szkoła itd, ale wszystko zawaliłem miałem szanse dostać się do naszej reprezentacji, ale wolałem wychodzić z kolegami na browar i wszystko runęło, szkołe też zawaliłem po jakims czasie gdy dorastałem zaczęło mnie to męczyć wyrzuty sumienia samokrytyka nienawiśc za to, że tak poległem do samego siebie, ale chciałem opisać jak się codziennie czuje, gdy patrze na to wszystko do okoła mam takie uczucie jak, by to wszystko do mnie nie pasowało gdy wstaje rano to wszystko mnie razi jest takie nie przyjemne mam wtedy ochote gdzieś uciec, a najbardziej to skończyć z tym cieżko opisać ten stan, ale jest on tak nie przyjemny, że zaraz jak sie pojawia to od razu mysl ucieczki i samobójstwa, czesto tez zadreczam sie myslami wlasnego istnienia co jeszcze bardziej mnie dobija, do psychologa wstydze się iść, ale mi to chyba bardziej potrzebny jest psychiatra. NIe czuje tego życia nic mnie nie cieszy uciekam w alkohol w tv i kompa trwonie kase nie inwestuje w siebie bo uwazam, że wszystko nie ma sensu, wczesniej miewałem różnego typu wkrętki, że jak to jest, że ja myśle itd męczyło mnie to, że myśle chciałem przestać myśleć obłęd co to może być?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez valerie 17 gru 2011, 22:40
No więc podobno mam depresję. Jednak nie jestem pewna co do trafności tej diagnozy. Mam wrażenie, że niezależnie co bym u lekarza powiedziała, to bym dostała antydepresanty. Ok, jestem często przygnębiona, dużo płaczę, nic mi się nie chce, odczuwam taki jakiś bezsens świata, okaleczam się (co jest dla mnie głównym problemem). Ale zawsze mi się wydawało, że osoba w depresji widzi wszystko w czarnych barwach itp. A tymczasem ja wierzę, że w przyszłości będzie lepiej. Że jak już zamieszkam sama, skończę szkołę, to moje problemy będą dużo mniejsze. Poza tym, miewam takie dni, w których czuję się bardzo dobrze, wręcz genialnie (ciężko to opisać, ale czuję taką 'enegrię' przepływającą przez mój mózg). Jestem też bardzo zmienna i wybuchowa. Mam też czasem takie myśli, że moi rodzice mnie śledzą albo, że zamontowali mi podsłuch.
I zastanawiam się, czy to naprawdę może być depresja, czy raczej powinnam wybrać się do jakiegoś innego lekarza...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 gru 2011, 15:55

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 gru 2011, 00:42
na pewno opowiedz to lekarzowi - terapeucie.

zmienne nastroje, stany manii i stany depresji, paranoidalne myśli.. wiesz - tak naprawdę nikt nie postawi diagnozy na forum, ani po kilku linijkach tekstu. Jak by ktoś stawiał po tak krótkich informacjach to nie należy takiej diagnozy traktować zbyt serio.

Czy Twój lekarz poświęca Ci dużo czasu, opowiadasz mu to wszystko co tu piszesz i dalsze szczegóły?
Zadaje pytania?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez valerie 18 gru 2011, 13:40
Lekarz poświęcił mi może siedem minut, nie wysłuchał do końca. Jak zaczęłam coś tam mówić, to spytał: "ale bardziej jesteś przygnębiona, czy bardziej miewasz lęki?". Przy czym, ja o żadnych lękach nic nie mówiłam -.-
Od roku chodzę do psychologa i to psycholog stwierdził, że warto by było skonsultować się z lekarzem.
Niestety, przez lekarza, do którego poszłam, poczułam się bardzo zlekceważona...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 gru 2011, 15:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do