Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 20 maja 2012, 03:56
samotnie, źle, bardzo che mnie sie płakać ąz za bardzo, wszystko obok
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez noname9292 21 maja 2012, 12:50
namiestnik napisał(a):Może jednak lepiej się otworzyć na ludzi???

Pomyśl tak totalnie egoistycznie - po co Ci ludzie którzy nie chcą Cię takiego jak jesteś? Po co ludzie którzy będą myśleć, że jesteś inny niż jesteś i oczekiwać od Ciebie czegoś innego?

Może faktycznie wylewanie najczarniejszych zakamarków swej duszy nie jest zazwyczaj (!) dobrym początkiem przyjaźni czy bliższych znajomości. Jednak są też te jasne, które strasznie kryjesz prawda?

Warto nie ukrywać siebie za ścianą masek. Poznasz wtedy ludzi którzy chcą Ciebie poznać, a nie kogoś kogo udajesz. A ci co chcą poznać tego kogo udajesz widać nie służą Tobie. To logiczne też - popatrz na to.

Masz 100% racje, ja do podobnych wniosków doszedłem już dawno. Tylko jest jedno ale... trzeba mieć na prawdę twardą dupę i wielu ludzi nawet tych "zdrowych" boi się iść tą ścieżką :)

Podstawa to zrozumieć, że nie każdy musi cię lubić i że, zdanie innych ludzi jest tak na prawdę nieważne (ale czasami warto je brać pod uwagę).
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 maja 2012, 13:23
PS. Nie myśl sobie, że ja taki mądry i wogóle.. ja teoretyk życia....

a jednak juz nie pierwszy madry post Twoj czytam :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Leverkuhn 21 maja 2012, 22:21
Nie cierpię tej sytuacji bardzo przewrotnej samotności, która ostatnio silnie mnie dotyka: wśród ludzi chcę być sam, będąc samemu - chcę między ludzi. Okropna sprawa, cokolwiek bym tu nie zrobił, prześladuje mnie zaszczucie. Będąc w dość niszczącym dla mnie związku (przy całej świadomości, że to partnerka jest, no, zdrowa!) nabawiłem się okropnych lęków, dystansując się od środowiska w którym niegdyś byłem - dostrzegłem całą jego degrengoladę w której i mi zdarzało się pławić: byłem wtedy strasznie cyniczny. I o dziwo, właśnie wtedy najlepiej sobie ze sobą radziłem, do tego czułem się, hm, atrakcyjny towarzysko. Mając jednak dość ich toksyczności, w końcu to zarzuciłem (nie było to związane na szczęście z żadnymi narkotykami czy innymi wunderśrodkami) i stopniowo coraz bardziej zamykałem się w sobie. Obecnie czuję się okropnie samotny - partnerka, którą kocham, zupełnie nie chce mi pomóc, żałuję, że powiedziałem jej o moich problemach. Jednocześnie twierdzi, że i ona mnie kocha - i jest to całkiem możliwe, zważając na to, że wiem, że to ja wnoszę czynnik destruktywne (aktualnie przynajmniej). Zarazem - wiem, że niejako jest to rezultat działania innych ludzi, wiem też, że mogę sobie z tym poradzić sam, jak już kiedyś mi się udawało, ale tym razem jest naprawdę ciężko. Czuję się winny, choć zarazem niewinny, potworem - i zarazem ofiarą. Strąca mnie to w jakąś tragiczną samotność i opuszczenie (heh, zupełnie jakby one w każdym przypadku nie były tragiczne...). Blah. Ostatnie pocieszenie w mleku truskawkowym i starym pluszaku. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 maja 2012, 01:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 22 maja 2012, 21:30
namiestnik napisał(a):
Warto nie ukrywać siebie za ścianą masek. Poznasz wtedy ludzi którzy chcą Ciebie poznać, a nie kogoś kogo udajesz. A ci co chcą poznać tego kogo udajesz widać nie służą Tobie. To logiczne też - popatrz na to.



Masz rację. Jednak to nie jest chyba tak. Dąże do tego, aby być w 100% sobą. I to, że przy pierwszym spotkaniu i to nie wiem na juwenaliach czy tego typu imprezach, nie pokazuję jaki to jestem ciągle przygniębiony i w depresji, nie oznacza, że kryje się za licznymi maskami..
Poza tym chcę pokazać siebie prawdziwym, choć nie wiem czy warto, muszę się o tym przekonać, a ona mi tego nie ułatwia, bo nie znajduje dla mnie czasu od paru dni. Chcę wierzyć, że to przypadek. Mam ochotę już teraz powiedzieć stop, to i tak nie ma sensu. Jednak jeśli jest jakaś nawet nikła nadzieja na to, że coś z tego może wyjść, to poczekam. Chciałbym mieć to już za sobą.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 maja 2012, 11:57
Nie mogę znieść słuchania o ludziach w związkach...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Stark 23 maja 2012, 11:58
Kiya, Nie lubisz związków,czy tych którzy to eksponują (ZA BARDZO), czy też nacisków że powinno się z kimś być?
czy wszystko naraz :<?
Stark
Offline

Samotność

przez Marsal2 23 maja 2012, 12:00
Kiya, doskonale Cię rozumiem... :( Wkurzającej jest to, jak niektórzy się z tym obnoszą... :? .
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 maja 2012, 12:12
Stark, Marsal2, mnie nikt na szczęście nie naciska, a i znajomi wcale się z tym za bardzo nie obnoszą... A i tak nie mogę tego słuchać ani przebywać w ich towarzystwie :?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Marsal2 23 maja 2012, 12:15
Kiya, eh, znowu nie do końca przekazałem myśl. Za szybko myślę po prostu. :? Też jest mi ciężko przebywać w towarzystwie osób które są w związkach, a przebywanie w towarzystwie pary, to już jest dla mnie koszmar. :?
Nie wiem dlaczego. Pewnie zazdrość, że oni mają kogoś, powoduje ten cholerny dyskomfort. Bycie samemu to chujnia. :(
Marsal2
Offline

Samotność

przez rafka 23 maja 2012, 12:19
chyba was rozumiem. Mam znajoma która od czasu do czasu wypytuje mnie czy mam tam kogoś.
Jak mówię że nie. To tak jakbym traciła na wartości oczywiście w jej oczach.
Rodzina też tak wypytuje. Jak ma się kogoś to bardzo proszę.
Nie każdemu jest dane to samo i w tym samym czasie.

nie będę sobie na siłę kogoś szukać bo to tak jak jest ktoś z kimś to tak ''fajnie wygląda''.
Żeby ''babuszki'' się pocieszyły i miały o czym gadać
rafka
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Akasha 23 maja 2012, 12:27
Dziś ktoś mi napisał, że gdybym mieszkała bliżej... miałby z kim chodzić na lody hehe. Może to i bezsensowne, ale przez ułamek sekundy nie czułam się samotnie. I chce mi się z powrotem wyjść do ludzi. A związki w ogóle mnie nie drażnią. Nawet szczerze życzę szczęścia młodszemu kuzynowi, który niedługo się żeni. Tęsknota za związkiem nie wiąże się u mnie z zazdrością (na ten moment).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 00:21
Lokalizacja
Pomorze Środkowe

Samotność

przez Marsal2 23 maja 2012, 12:31
Akasha, miałaś się nie udzielać na forum. :P Witaj z powrotem. ;)
Ja też nie życzę nikomu źle (no, poza jedną osobą, a raczej dwoma które są razem). Życzę im jak najlepiej. Jednak zazdrość pozostaje.
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 maja 2012, 12:36
Ja też nie życzę nikomu źle (no, poza jedną osobą, a raczej dwoma które są razem). Życzę im jak najlepiej. Jednak zazdrość pozostaje.

O to, to. Choć nie zawsze :P Są takie pary, którym życzyłabym źle, więc nie życzę nic ;) Np. jedna znajoma, która jest tak zaabsorbowana swoim (aktualnie już) mężem, że nawet jej własna siostra jej nie widuje, a co dopiero koleżanki. :roll:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do