Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

jacek7

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Lot trwał 11 godzin. Trochę męczące to było, siedziało się nieco ciasno. No ale dało się przeżyć. Nie było najgorzej. Widoki na Kubie zrekompensowały wszystko.
  2. Wróciłem kilka dni temu z wycieczki z Kuby. Moja najlepsza wycieczka w życiu. Zwiedzanie miejsc, spacerowanie po miasteczkach i po ulicach . Niestety teraz po powrocie zaczyna się u mnie zły nastrój i zamartwianie się , jak to jest u mnie w zwyczaju. Za miesiąc kolejna wizyta i psychiatry.
  3. Koszt wycieczki to 10 tyś.zł. Tyle wpłaciłem do biura podróży. Ze sobą muszę też " kieszonkowe " mieć. W tym roku w lato chciałem lecieć do Meksyku ale odwołano wycieczkę. Teraz kasa mi została, i przeznaczę ją na Kubę.
  4. Wykupiłem sobie wycieczkę na Kubę. Wylot przed świętami. 14 dni zwiedzania Kuby. Ucieszyło mnie to.
  5. jacek7

    Dzisiaj czuje się...

    Kiepsko. Niestety źle się czuję. Wczoraj psychiatra powiedziała że jak tak dalej będzie to zmieni mi leki na mocniejsze. Obecne chyba przestają działać.
  6. Tak czytam co piszesz , że chcesz iść na terapię. Kilka lat temu byłem u jednej pani psychiatry. Przepisała mi leki, i zapytałem ją czy pójście na psychoterapię mogłoby mi pomóc. Powiedziała mi , że ona nie wierzy w psychoterapię. A obecna lekarka, psychiatra u której się leczę, powiedziała mi że moje lepsze samopoczucie jest spowodowane zażywaniem leków. Tłumaczyła że jeśli człowiek dojdzie do jakiś tam wniosków , to te myśli nie są w stanie spowodować że zacznie inaczej myśleć i działać ( tak jakoś to zrozumiałem ). Też kiedyś chodziłem na psychoterapię , jakieś 1,5 roku. Zrozumiałem zwoje życie, ale teraz dzięki lekom jestem jakby odważniejszy i pewniejszy siebie.
  7. jacek7

    Dzisiaj czuje się...

    A ja się kiepsko czuję. Kilka ostatnich tygodni to przygnębienie myślami o moim życiu. Tak sobie przypominam moje życie od czasów dzieciństwa. Jak unikałem ludzi, bałem się ich, unikałem rozmowy w ludźmi. Teraz mi psychiatra wyjaśniła że mam fobię społeczną. A nieznajomych to ja się bałem od dzieciństwa . Teraz mając ponad 40 lat, zaczynam dopiero wychodzić do ludzi i rozmawiać z nimi. A powinienem to robić od małego. Psychiatra powiedziała mi że jestem ofiarą przemocy psychicznej ze strony rodziców. Ech. Przygnębiające myśli .
  8. Ja tam skryty może nie jestem jakoś bardzo. Psychiatra zdiagnozowała u mnie fobię społeczną. Zawsze myślałem że jestem nieśmiały. A teraz mi psychiatra wytłumaczyła co i jak. Unikałem ludzi W tej chwili wychodziłbym do ludzi , tylko że nie mam jakiś znajomych ani przyjaciół którzy ,I w domu siedzę . Teraz po lekach jest raz lepiej, raz gorzej. Za miesiąc mam kolejną wizytę. Zobaczymy.
  9. Za mną ostatnio Deep House chodzi.
  10. jacek7

    Dziecko

    Główny problem ? Może taki że autorka posta coś czuje do swojego byłego chłopaka. Coś więcej niż do swojego męża.
  11. Ja przyjmuję na pusty żołądek. Nie mam żadnych problemów. Żadnych mdłości. Wszystko u mnie pod tym względem w porządku.
  12. Wiesz co. Jeśli tak ci mówił psychiatra to poczekaj. Ja brałem moklar, potem psychiatra zmieniła mi lek na aurorix. Nie miałem takich skutków ubocznych . Jako skutek uboczny mam to że chudnę. Już kilka kilogramów straciłem. Za tydzień idę do lekarki to z nią pogadam o tym. Jeśli dasz radę, to spróbuj wytrzymać. Ja biorę dawkę 450 mg dziennie. I nie u mnie pogorszenia nastroju. Wręcz przeciwnie. Jest dobrze. Tylko alkoholu nie mogę pić.
  13. Witam. Od około dwóch miesięcy leczę się u psychiatry. Nie dałem rady funkcjonować .Stwierdziła u mnie depresję ( myśli samobójcze miałem ) oraz fobię społeczną. Przepisała mi lek Moklar 2x dziennie po 150 mg . Po kilku tygodniach zmieniła mi lek na Aurorix . Biorę go rano w dawce 300 mg i popołudniu druga dawna 150 mg. Lekarka psychiatra po mojej pierwszej wizycie powiedziała mi że jestem ofiarą przemocy psychicznej. Moi rodzice tak mnie wychowali że jako dziecko bardzo często sam siedziałem w zamkniętym pokoju , a wrzaski i krzyki ze strony ojca to do dziś pamiętam. Ludzi się całe życie obawiałem , nie miałem odwagi się odezwać, po prostu uciekałem od ludzi. Zamartwianie się było na porządku dziennym. Te leki mi bardzo pomogły. Teraz już nie mam myśli samobójczych. Wręcz przeciwnie. Nie chciałbym umierać. Po lekach , jak i tym co psychiatra mi powiedziała , że moje kłopoty są spowodowane moim wychowaniem, inaczej funkcjonuję. Już się nie boję, nie obawiam ludzi. Spokojnie odzywam się do ludzi. Niepokój minął, lęki też . Czasem się zastanawiam w jakim stopniu pomogły mi te leki a w jakim to dotarło do mnie, co usłyszałem od psychiatry . Pamiętam że bardziej mi zależało aby spełniać oczekiwania innych ludzi , zamiast myśleć o sobie. Moklar jak i teraz Aurorix w moim przypadku dobrze działają na mnie . Tak sobie pomyślałem jakiś czas temu że do psychiatry poszedłem o jakieś 30 lat za późno.
  14. Od niedawna jestem zarejestrowany. No ale napiszę jak ja się czuję. Poszedłem do psychiatry i zdiagnozowała u mnie depresję i fobię społeczną. Miałem myśli samobójcze. Teraz po okołu dwóch miesiącach leczenia lekami , jak i tym co do mnie dotarło gdy rozmawiała ze mną lekarka, jest o wiele lepiej. Mógłbym powiedzieć że dawno nie było mnie tak dobrze. Swoją drogą chyba półtora roku psychoterapii nie dało mi tego co wizyty u psychiatry. Choć u psychoterapeuty sporo rzeczy zobaczyłem u mnie i zobaczyłem jaką mam rodzinę i jak to na mnie wpłynęło. Pozdrawiam serdecznie
×