Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez madseason 22 maja 2016, 22:56
ala1983 jestem w Twoim wieku...i zrozumienie to ostatnio znalazłam tylko na terapii a trochę słabo, żeby odnajdować siebie jedynie w kontekście zaburzeń. czuję się trochę tak jakbym przegapiła moment graniczny - tak dla wybrania odpowiedniej ścieżki życiowej, jak i dla relacji i zbudowania wokół siebie towarzystwa. frustracja zamienia się w lęk a lęk w depresję i myśli samobójcze. w takim stanie raczej nie rozwiążę swoich problemów i nie znajdę ludzi, chyba że na SOR;D a to raczej słabo rokujące znajomości ;)

the_new_hope_not no właśnie, to forum daje poczucie typu - uuuu, nie jestem jedyną osobą która się z tym zmaga...ale zaraz potem przychodzi myśl no spoko, popiszę tu sobie i super, że to forum jest... ale i tak kiedyś trzeba odessać się od kompa i skonfrontować się z rzeczywistością wokół, która UMIARKOWANIE :lol: napawa optymizmem.

Kiya mi wychodzenie do pracy pomagało bo lubiłam swoje działania i ceniłam kontakt z ludźmi. niestety to już skończony rozdział, muszę wymyślić inny pomysł na życie bo tamten typ pracy był dobry na czasy studenckie. no ale zastanawia mnie - brak kontaktu poza pracą wiążesz z tym,że ci ludzie są oporni czy wydaje Ci się, że nawet jakby ten kontakt zaistniał to jednak poczucie samotności by wygrało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 23:06
ala1983, skąd ja to znam? W dużej mierze to nasza wina - jak się człowiek mało czym interesuje (albo interesuje się do tak obsesyjnego stopnia, że ciężko znaleźć drugą taką osobę), to nie ma o czym rozmawiać. Jak się nie ma znajomych, to nie ma się anegdotek do opowiedzenia. Ale nawet jak ma się zainteresowania i czasem gdzieś z kimś wychodzi... to pojawia się ta piep***na blokada :/
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez ala1983 22 maja 2016, 23:08
madseason, Jestem zdania, ze skoro jestesmy przed 40-stka, to pozycja nie jest jeszcze stracona ;)
Przez najblizsze 5 lat musi sie cos zmienic !
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 23:10
madseason napisał(a):brak kontaktu poza pracą wiążesz z tym,że ci ludzie są oporni czy wydaje Ci się, że nawet jakby ten kontakt zaistniał to jednak poczucie samotności by wygrało?

Myślę, że po prostu nie jestem typem osoby, z którą chce się spędzać czas. Jestem nudna i nijaka.
A poczucie samotności zawsze wygrywa. Mam paru (bliższych) znajomych. A jednak tu jestem, prawda?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez alone05 22 maja 2016, 23:31
Ja uważam, że nikt nie powinien być samotny, moja koleżanka jest tego samego zdania, dlatego właśnie ludzie łączą się w pary. Na pewno byliście zakochani w swoim życiu, ja byłam zakochana w podstawówce w jednym chłopaku, miałam obsesję na jego punkcie, w liceum też byłam zakochana i tak samo obsesja na punkcie chłopaka, potem też byłam zakochana kilka razy, jednak mało kto o tym wie, bo ukrywam uczucia, boję się że ktoś by mnie wyśmiał, źle, że nie umiem o tym mówić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
846
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 23:38
alone05, dlatego strasznie mnie wkurza jak ludzie w związkach rzucają tekstami typu "to nie jest najważniejsze", albo "każdy stan ma swoje zalety i wady"... To czemu cała ludzkość dąży do związku, ja się pytam? Nikt nie chce być samotny.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez the_new_hope_not 22 maja 2016, 23:38
Kiya napisał(a):the_new_hope_not, forum może wyleczyć z samotności - jak się tu kogoś pozna :P

Tylko jak poznać, bez spotykania się? Jak doprowadzić do kontaktu osobistego, skoro to zawsze wiąże się z wielką niewiadomą i nawet nie mówię tutaj o marginesie jaki stanowią psychopatki i psychopaci, ale o tym że zwykle w realu nawiązujemy znajomości z osobami, które już wcześniej widzieliśmy, oswoiliśmy się z nimi, powiedzieliśmy sobie "cześć" a tutaj jest "randka w ciemno", na której można się nie polubić po samym wyglądzie, bo inny styl, bo subkultura, bo jeszcze coś innego.

W dużej mierze to nasza wina - jak się człowiek mało czym interesuje (albo interesuje się do tak obsesyjnego stopnia, że ciężko znaleźć drugą taką osobę), to nie ma o czym rozmawiać. Jak się nie ma znajomych, to nie ma się anegdotek do opowiedzenia. Ale nawet jak ma się zainteresowania i czasem gdzieś z kimś wychodzi... to pojawia się ta piep***na blokada :/

Dokładnie tak, dokładnie tak.

madseason napisał(a):the_new_hope_not no właśnie, to forum daje poczucie typu - uuuu, nie jestem jedyną osobą która się z tym zmaga...ale zaraz potem przychodzi myśl no spoko, popiszę tu sobie i super, że to forum jest... ale i tak kiedyś trzeba odessać się od kompa i skonfrontować się z rzeczywistością wokół, która UMIARKOWANIE :lol: napawa optymizmem.

Kochana, ja często mam takie lęki, że boję się sąsiadowi powiedzieć "dzień dobry". Dlatego moi sąsiedzi za mną nie przepadają, bo myślą żem cham i gbur. Może to i prawda, ale nie do końca.
the_new_hope_not
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 23:44
the_new_hope_not, akurat w tym temacie wiem dużo, mam za sobą sporo forumowych znajomości, kilka zauroczeń i przede wszystkim - moja stała grupka znajomych, to właśnie ludzie poznani przez to forum (bądź znajomi tych znajomych) :P A do pierwszego spotkania trzeba się czasem po prostu przemóc.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 maja 2016, 01:47
zycie_gdzie_indziej napisał(a):Co roku z okazji urodzin patrzę sobie wstecz na to, co zmieniło się przez te ostatnie kilkanaście miesięcy w moim życiu. Z roku na rok grono moich przyjaciół i znajomych zmniejszało się, a obecnie zbliża do granicy zera. Czuję się z tym kiepsko, bo jako 20-latka obserwująca z boku swoich rówieśników widzę, że prowadzą zazwyczaj bujne życia towarzyskie - i zazdroszczę im tego. ....

No tak - nie widzisz jednak tych, co go nie prowadzą (bo przykładowo tak lubią). Nie widzisz właśnie dlatego, że nie prowadzą życia towarzyskiego. Nie dlatego, że nie istnieją.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

Avatar użytkownika
przez Korat 23 maja 2016, 10:52
Strasznie mnie uwiera gdy chcę z kimś spędzić czas, wiem że są osoby, które też z kimś chcą spędzić czas, że choć się nie znamy to moglibyśmy się zaprzyjaźnić, a zarówno ja i jak i ten ktoś ukrywamy się w swoich samotniach, bo nie wiemy jak na siebie trafić.
Mam to szczęście, że mam ukochaną, z którą fantastycznie spędza mi się czas, ale potrzebuję też przyjaciół.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Samotność

przez the_new_hope_not 23 maja 2016, 11:21
Dobrze prawisz, tak to właśnie wygląda. Najlepiej jest gdy nawiązujemy i pielęgnujemy znajomości i przyjaźnie od wczesnych czasów szkolnych, bo wtedy znamy takich ludzi przez kilkadziesiąt lat, wiemy na kogo liczyć, o czym pogadać. A tak to siedzimy przed komputerami i marudzimy.
the_new_hope_not
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Korat 23 maja 2016, 11:30
Miałem takiego przyjaciela od kołyski. Pod koniec gimnazjum gdy zaczęły mi się problemy , zerwałem z nim kontakt na wiele lat. Niestety każdy z nas w tym czasie poszedł inną drogą i po próbach reanimacji znajomości okazało się, że nie mamy już wspólnych tematów. Często za nim tęsknię, ale już nie jesteśmy tymi samymi ludźmi których łączyła fantastyczna przyjaźń, dziś zdecydowanie wolę inne towarzystwo.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 maja 2016, 11:46
Strasznie zazdroszczę ludziom takich szkolnych znajomości :( A to jedna z tych rzeczy, których nie da się nadrobić w dorosłym życiu... Aż się chce zacząć grę od nowa, bo wie się, że i tak już się przegrało.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 maja 2016, 11:51
Strasznie zazdroszczę ludziom takich szkolnych znajomości A to jedna z tych rzeczy, których nie da się nadrobić w dorosłym życiu...

dokładnie , to są przyjażnie wypróbowane czasem i wspólnym dzieciństwem .
Nie nadrobisz tego póżniej .
mam takich 2 lub nawet 3 kumpli .
2 siedzi we Francji , 1 w Danii.
W każdej chwili moge tam pojechć ( i czasami jężdzę )i odetchnąć wspólnie przy dobrym ziółku i nie tylko wspomnieniach.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do