Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez zalezna 21 gru 2015, 00:38
podobno nie ma zdrowych, są tylko niezdiagnozowani (dobitnie świadczy o tym eksperyment Rosenhana) ;)
zalezna
Offline

Samotność

przez samnieswój 21 gru 2015, 02:13
Masturbow, ile przypadków, tyle możliwości :) jeśli czujesz się samotny, każda, nawet krótka relacja będzie krokiem ku wyzdrowieniu. Niestety, tak jak również napisałaś, nie można wykluczyć ryzyka obustronnego pogorszenia. Tak jak ze wszystkim, tak i każda z relacji ma swoje plusy i minusy. Grunt, to potrafić wyciągać z nich jak najwięcej.
trzeba uważać, bo ta druga osoba nie jest zabawką i można ją bardzo zranić, jeśli będziemy chcieli się odciąć i przestać niańczyć (okrutne, ale prawdziwe) lub gdy poczujemy się lepiej i będziemy chcieli wyjść do świata, a ta osoba może mieć to nam w jakimś sensie wtedy za złe

To jest niestety aspekt, na który nie mam już wpływu. Nie mogę być odpowiedzialny za to co druga osoba poczuje, czy też nie poczuje względem mnie. Uczucia, to coś całkowicie osobistego. Tutaj rewelacyjnie sprawdza się Twoje podejście z bańkami. W gruncie rzeczy pokrywa się ono z moim pojmowaniem wolności drugiego człowieka. Pytanie ilu ludzi potrafi to podejście zrozumieć. A ilu z nich jeszcze zastosować w praktyce.
Tak a propos 'normalnych'. Nie ma ich wcale tak wielu. Empatia to towar dzisiaj deficytowy, a ludzi którzy chcą bezinteresownie pomóc jest jeszcze mniej. Poznałem kiedyś 'normalną' dziewczynę [wirtualnie]. Ma zdrowe podejście do życia, Wydawało jej się, że mnie rozumie. Konfrontacja w rzeczywistości zweryfikowała jej zrozumienie natychmiast. Była tak zaskoczona, że zerwała znajomość całkowicie. Nie mam jej tego za złe, tym bardziej, że zrobiła to w kulturalny sposób, mówiąc otwarcie w czym rzecz. I nie dziwę jej się, że nie chciała kontynuować znajomości z kimś kto przez większość czasu nie potrafił z siebie słowa wydukać ;) Temat na dłuższą historię, ale pokazuje, że tym 'normalnym', może się jedynie wydawać, że rozumieją.

Siddhi, w stu procentach się z Tobą zgadzam :great: Powodzenia :)
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 02:52
Nie wiem czy da się przyzwyczaić do samotności z racji tego, że człowiek jest istotą społeczną. Strasznie ciągnie mnie do ludzi, pomimo negatywnych doświadczeń z nimi. Zaburzenia utrudniają kontakty a natura domaga się swojego. Gdybym nie potrzebował innych chyba nie miał bym problemów.

Moje relacje z chorymi/zaburzonymi kilka razy skończyły się nie ciekawie. Nie wiem, nie mogę jakoś znaleźć odpowiednich dla mnie ludzi, często dochodzi do różnych zgrzytów, ignoruję wszelkie przeczucia, obawy, przesłanki ku temu, że może być nie ciekawie, łudząc się, że jednak jakaś ciekawa znajomość może się wywiązać i w końcu moje przypuszczenia się sprawdzają a ja spadam na zbity pysk. Myślę, że to efekt nie dopasowania, moich/ich oczekiwań no i samych zaburzeń plus moja desperacja. Poznałem kiedyś ciekawych zaburzonych ludzi, z którymi moje problemy nie kolidowały i wzajemnie spełnialiśmy swoje wzajemne oczekiwania, jednak straciłem z nimi kontakt. Widocznie mam pecha trafiając na nie wlaściwych ludzi, samemu też będąc dla nich nie właściwy. Ale nie ma co wyciągać pochopnych wniosków z kilku relacji, trzeba dalej próbować, choć ja na to chyba już nie mam siły, ale potrzeba dalej istnieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 02:59
A co do normalsów, dobrze się z nimi rozumiem na pewnym poziomie po za problemami z kręgu zaburzeń, po prostu nie rozumieją pewnych spraw a ja tego oczekuję. Czyli co, albo wyzdrowieć albo znaleźć innych zaburzonych próbując do skutku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 03:03
A co to związków, tutaj mam już ugruntowaną pozycję i nie będę się w to pchał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 22 gru 2015, 07:45
abrakadabra xx napisał(a):A co to związków, tutaj mam już ugruntowaną pozycję i nie będę się w to pchał.
Taa aż dopadnie Cię starzała amorka i po Tobie każdy potrzebuje miłości to naturalna potrzeba .Rzadko czuje się samotna .lubie swoje towarzystwo na dzień dzisiejszy ludzi mam tak dość wszędzie.
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1002
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 gru 2015, 09:08
Eteryczna napisał(a):
abrakadabra xx napisał(a):A co to związków, tutaj mam już ugruntowaną pozycję i nie będę się w to pchał.
Taa aż dopadnie Cię starzała amorka i po Tobie każdy potrzebuje miłości to naturalna potrzeba .Rzadko czuje się samotna .lubie swoje towarzystwo na dzień dzisiejszy ludzi mam tak dość wszędzie.

Ale strzały czy bełty od paruset lat wyszły z mody,teraz na czasie raczej 7,62,semtex,c4 i ogólnie improwizowane bomby :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32696
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 19:55
Oby żadna strzała ani bomba mnie nie dopadła, nie wiem jak miałbym pozbierać się po porażce z moimi dolegliwościami. Staram się trzymać dystans i jakoś to kontroluję i nie zatraciłem się jeszcze bez pamięci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 22 gru 2015, 20:00
abrakadabra xx napisał(a):Oby żadna strzała ani bomba mnie nie dopadła, nie wiem jak miałbym pozbierać się po porażce z moimi dolegliwościami. Staram się trzymać dystans i jakoś to kontroluję i nie zatraciłem się jeszcze bez pamięci.
Dlaczego zakładasz porażkę?no no no? :nono:
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1002
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 20:01
Eteryczna, no bo jest ona dosyć prawdopodobna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 22 gru 2015, 20:16
abrakadabra xx, Ty już zakładasz na poczatku porażkę to jak ma się udać?wiesz nawet dla tych iluś tam chwil szczęścia warto zaryzykować ..
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1002
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 20:24
Eteryczna, nie zakładam porażki ale wliczam nią w ryzyko, znając trochę życie, siebie, innych i biorąc pod uwagę zaburzenia. Ryzyko jest zbyt duże a ewentualny ból jeszcze większy. Długo by pisać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 22 gru 2015, 20:31
abrakadabra xx napisał(a):Eteryczna, nie zakładam porażki ale wliczam nią w ryzyko, znając trochę życie, siebie, innych i biorąc pod uwagę zaburzenia. Ryzyko jest zbyt duże a ewentualny ból jeszcze większy. Długo by pisać.
Fajne założenie takie racjonalne że aż dupa boli ,i tak Ci życzę szczęścia w miłości wciaż uciekając możemy się tylko zmęczyć a od siebie się nie ucieknie.
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1002
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 gru 2015, 20:36
Eteryczna, Ja nawet przeżywam rozstania ze znajomymi a co dopiero rozstania w miłości. Nie można patrzeć na mnie jak na zdrowego człowieka pod kątem relacji. Ja nawet nie wiem co mi jest, lęki i depresja to były kiedyś teraz zaburzenia i cierpienie w takich sytuacjach są większe. Nie diagnozowałem się. Może to jakiś border, czy coś z pogranicza schizy, objawy negatywne też można by do mnie podpasować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do