Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 02:35
Arhol, nie wiem w jakim wieku jesteś, żeby pisać o pokoleniach, bo może ja jestem z tego starszego od Ciebie ;) aczkolwiek w moim bliskim towarzystwie mam pary (prawie same małżeństwa już), które są niesamowite. Bardzo się cieszę, że mam z nimi kontakt, bo dzięki temu nie straciłam jeszcze nadzieji. Może za wcześnie, żeby ich oceniać, ale większość zna się od około 20 r.ż. i są ze sobą, kochają się, nie mogą bez siebie żyć...(czasem mi aż niedobrze z tej sielanki ;)). Może jeszcze nie trafiliśmy na te odpowiednie osoby...
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 gru 2014, 02:46
depresyjny86, "idealne" związki owszem,domena świata przedstawionego.
Co bardziej długotrwałe relacje,zdarzają się,fakt - baaardzo mało tego i pewnie idealne i pozbawione kryzysów to nigdy nie było.
Ale i w sporej części rozumiem twój scepcytyzm .
Kamaja, 21.
Mówiąc o pokoleniach starszych mam na myśli starych ludzi,po 60+,gdzie ich relacje przetrwały po te 30 lat bądź więcej.
Nadzieja,złudna lub mniej złudna zawsze będzie .
Czy to się podoba czy nie - zawsze będzie się tlić.

Zaś w relacjach z ludźmi...loteria,wszystko możliwe i nie ma żadnej gwarancji że będzie źle czy dobrze .
Trzeba próbować jak we wszystkim - nie pogłębić się w "beznadziei" i rozpaczy. Ale też i nie spodziewać się cudów nad cuda.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 02:50
Zaś w relacjach z ludźmi...loteria,wszystko możliwe i nie ma żadnej gwarancji że będzie źle czy dobrze .

No niestety, taka bolesna prawda. Ale nie ryzykujesz, nie żyjesz ;)

depresyjny86, no cóż, taka moja wada, że albo jest idealnie albo całkiem do dupy i nie ma nic :mrgreen:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 gru 2014, 03:04
Kamaja napisał(a):
Zaś w relacjach z ludźmi...loteria,wszystko możliwe i nie ma żadnej gwarancji że będzie źle czy dobrze .

No niestety, taka bolesna prawda. Ale nie ryzykujesz, nie żyjesz ;)

depresyjny86, no cóż, taka moja wada, że albo jest idealnie albo całkiem do dupy i nie ma nic :mrgreen:

To senedo tak szefowo :C
Zgrzyty i konflikty zawsze będą :<.
Oczywiście zawsze powinno to być w atmosferze szacunku i rzeczowości jeśli się da,bez shitstormu gdzie latają dzieci,starcy,talerze,patelnie sztućce i świnki morskie.
Choć każdego czasem pewno poniesie,nastąpi zdetonowanie i wydarcie gęby,na to nic się nie poradzi.
Mimo wszycho jakiś tam "set" wad musimy akceptować,tak i w drugą stronę,ktoś musi nasze wady tolerować,co czasem proste nie jest.

Generalnie racja,no risk no fun.
A idealizm to cholernie zgubna rzecz =D..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 11:50
No i znów nieprzespana noc, nie wiem co mi...ale przez 2 godziny leżałam i zastanawiałam się, czy potrafię się w ogóle z tego człowieka wyleczyć. Już w liceum mi się bardzo podobał, a wtedy był z moją koleżanką. Paskudny ten świat, że jedno chce,a drugie już nie ;)

Arhol, ja wiem, że się nie da. Pracuję nad tym. To nie jest tak, że nie potrafię iść na ustępstwa. Problem w tym, że jak się jest troszkę dłużej w związku, to zanika to pierwsze "wow", a dla mnie to jest początek końca. Mam wtedy wrażenie, że tej drugiej osobie nie zależy, zaczynam się bać i jednocześnie jeszcze bardziej starać. Mam dużo pretensji, chcę aby okazwyał uczucia, trochę chyba osaczam (???). Strasznie boję się odrzucenia :roll:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 gru 2014, 12:59
No i znów nieprzespana noc, nie wiem co mi...ale przez 2 godziny leżałam i zastanawiałam się, czy potrafię się w ogóle z tego człowieka wyleczyć. Już w liceum mi się bardzo podobał, a wtedy był z moją koleżanką. Paskudny ten świat, że jedno chce,a drugie już nie ;)

Czyli ponad 10 lat : O? dłuugo,dłuugo.
Niestety jak to bywa na loterii...czasem grosz,grosz i nie ugrosz.
Cóż,pozostaje spróbować i chyba ewentualnie znieść porażkę z godnością i milczeniem,jeśli się nie uda,albo starać się znieść,nic innego nie wymyśli.

Arhol, ja wiem, że się nie da. Pracuję nad tym. To nie jest tak, że nie potrafię iść na ustępstwa. Problem w tym, że jak się jest troszkę dłużej w związku, to zanika to pierwsze "wow", a dla mnie to jest początek końca. Mam wtedy wrażenie, że tej drugiej osobie nie zależy, zaczynam się bać i jednocześnie jeszcze bardziej starać. Mam dużo pretensji, chcę aby okazwyał uczucia, trochę chyba osaczam (???). Strasznie boję się odrzucenia :roll:

No cóż,potem rutyna niczym ponury egzekutor z workiem po mące na głowie posępnie ostrzy topór i przygotowuje by ewentualnie owej relacji łeb ściąć,potem dochodzą inne problemy,wady 2 strony,to czy człowiek da radę się dogadać czy nie...
Z problemami które przedstawiasz,raczej tylko wieloletnia praca nad sobą,samokontrola,próba zmiany nawyków,proces żmudny,udupczliwy i dłuugotrwały,ale innej drogi nie ma jak mniemam.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 13:10
Czyli ponad 10 lat : O? dłuugo,dłuugo

wtedy mi się tylko podobał, byłam z nim od marca do października tego roku. No porażka, nic nie zrobię, musiałby mi ktoś wyciąć częśćmózgu odpowiedzialną za wspomnienia ;)

No cóż,potem rutyna niczym ponury egzekutor z workiem po mące na głowie posępnie ostrzy topór i przygotowuje by ewentualnie owej relacji łeb ściąć,potem dochodzą inne problemy,wady 2 strony,to czy człowiek da radę się dogadać czy nie...
Z problemami które przedstawiasz,raczej tylko wieloletnia praca nad sobą,samokontrola,próba zmiany nawyków,proces żmudny,udupczliwy i dłuugotrwały,ale innej drogi nie ma jak mniemam.

to chyba się nie doczekam, albo uda mi się na emeryturze ;)

Ty tak poważnie piszesz, jakbyś był starszy, a tu taka młodzież. Szacun :uklon:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 gru 2014, 16:23
wtedy mi się tylko podobał, byłam z nim od marca do października tego roku. No porażka, nic nie zrobię, musiałby mi ktoś wyciąć część mózgu odpowiedzialną za wspomnienia ;)

kora mózgowa chyba,bez tego nidyrydy działać,pozostaje więc handlować ze wspomnieniami ;<,albo mili panowie z rosyjskiego wywiadu odpowiedzialni za propagandę,przesłuchania i pracy nad mózgiem ludzkim :mrgreen:
to chyba się nie doczekam, albo uda mi się na emeryturze ;)

Oy tam,przecież to nie musi być doszlifowane do perfekcji : D,pi razy drzwi,nikt nie musi być idealny ( bo to i tak poza zasięgiem )
Ty tak poważnie piszesz, jakbyś był starszy, a tu taka młodzież. Szacun :uklon:

Podziękowoł,w ciele zainstalowali mi moduł starszego typu : D,albo coś w ten deseń.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez silvo 03 gru 2014, 20:59
Samotność to epidemia jak ptasia grypa a szczepionek brak ...
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 03 gru 2014, 21:05
silvo, jak takową wymyślisz, to myslę, że zostaniesz najbogatszym człowiekiem na świecie ;)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez silvo 03 gru 2014, 21:08
a co mi z tej kasy jak choroba tak zostanie?
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 03 gru 2014, 21:13
silvo, samotny nie będziesz, bo się zaszczepisz :P
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez silvo 03 gru 2014, 21:14
ja aktualnie się zaszczepiam dobrym browarem ale mimo to czuję się samotny :P
trzeba mocniejszą szczepionkę :D
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 03 gru 2014, 21:17
silvo, mi alkohol na samotność nie pomaga, tylko ludzie. Ale pro forma zaszczepiłam się lampką wina ;)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do