Boję się mężczyzn/kobiet

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 mar 2008, 09:42
Cieszę się, że to co piszę dodaje otuchy. Dlatego nawet o tym nie myśl, by dać za wygraną ;) Skoro Asia jest dla Ciebie wspaniałą kobietą, to walcz o to, by być z nią i jej synem szczęśliwy. Szczęście jest w Twoim zasięgu. Asia już dostrzegła Twoja wartość, teraz dostrzeż ją Ty ;) Powodzenia :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez morfeusz30 15 kwi 2008, 14:27
God's Top 10 napisał(a):Cieszę się, że to co piszę dodaje otuchy. Dlatego nawet o tym nie myśl, by dać za wygraną ;) Skoro Asia jest dla Ciebie wspaniałą kobietą, to walcz o to, by być z nią i jej synem szczęśliwy. Szczęście jest w Twoim zasięgu. Asia już dostrzegła Twoja wartość, teraz dostrzeż ją Ty ;) Powodzenia :D

Niestety minął miesiąc i nic się na lepsze nie zmieniło. Nadal jestem w dołku i mam straszną nerwicę (zwłaszcza z rana). Biorę od miesiąca Lexapro i od tygodnia Mianserinę, ale nie czuję żeby mi to coś pomagało. W ten łikend Asia znów była u mnie, a ja miałem taką nerwicę i lęki, że o mało nie zakończyłem tej znajomości. Zresztą za każdym razem przy ataku nerwicy i strachu mam myśli, że to nie ma sensu, że nic z tego nie będzie i żeby to skończyć. Nic mnie od dłuższego czasu nie cieszy, nic mi nie sprawia przyjemności. Czuję z żalem że emocjonalnie oddalam się od Asi. Jutro idę znów do psychiatry, ale mam coraz większe przedświadczenie że jestem typem autodestruktywnym i nic ani ze związku z Asią, ani ze mnie generalnie nie będzie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lut 2008, 15:55

Ja się boję ludzi

Avatar użytkownika
przez anonimowa 21 kwi 2008, 17:37
Idę ulicą i patrzę się w dół. Jakoś boję się patrzeć ludziom w oczy, co uznać mogliby, że kłamię, coś ukrywam. Po prostu nie umiem utrzymać kontaktu wzrokowego. Boję się też mężczyzn. Niby mam w swojej główce stworzony ideał, ale wiadomo, że ideałów nie ma. Boję się z kimś związać. A jak mnie skrzywdzi? zostawi? zbije? będzie się znęcał? Może lepiej zostać samotną dziewczyną? Ale tak prawdę mówiąc, to kto by mnie chciał? Jestem brzydka, nudna, a poza tym nie wychodzę za bardzo z domu, bo jakoś w domu czuję się bezpieczniej. To nawet nie mam okazji, aby kogoś poznać. Ale tak sobie myślę po co czekać na kogoś, ponieważ jak nikogo nie poznam, to przynajmniej nie będę narażona na krzywdę. Czy każdy musi mieć rodzinę? Pewnie jest dużo ludzi, którzy są sami i świetnie sobie radzą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Boję się mężczyzn/kobiet

przez Blizna 17 maja 2008, 17:06
Wiesz co anonimowa? czuję tak samo jak Ty... ale też ostatnio zaczęłam myśleć że czas z tym skończyć. Brakuje mi bliskości, zrozumienia. Nie potrafię jednak tego zmienić. Dużą szansę upatruję w terapii na którą się zapisałam i mam dużą motywację do zmiany. Może od tego trzeba zacząć. Nie od zmiany tylko od motywacji do niej....
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
13 kwi 2008, 21:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do