Zakaz poddawania się! :)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 maja 2012, 11:36
jestem bliska poddania się..bardzo bliska..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zakaz poddawania się! :)

przez Majkaa 22 maja 2012, 21:55
dominika spójrz na tytuł forum :) Tu jest zakaz poddawania się :) Jestem z Tobą, dasz radę
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć "
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
03 kwi 2006, 13:36
Lokalizacja
Katowice

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez Rozklekotana 02 lip 2012, 22:11
Robal w mojej głowie mówi, że zakazy są po to, żeby je łamać...
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, kreatywne- tam gdzie chcą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 cze 2012, 11:44
Lokalizacja
Kwidzyn, Malbork

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zakaz poddawania się! :)

przez mjp 04 lip 2012, 22:36
Robal się nie zna. I niech lepiej uważa, bo się zrobi antyrobalowy oprysk...
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez bylociezko 05 lip 2012, 11:19
Witam wszystkich forumowiczow!

Tak naprawde to nie mialem zamiaru pisac na forum, tak naprawde to trafilem tu przypadkowo. Wygooglowalem info o leku, ktory dostalem od psychiatry... trafilem tutaj. Zaczalem czytac i patrzec co ludzie pisza. Widze, ze nie jestem odosobniony ze swoimi problemami, jest nas cala masa. Jakis czas temu zaczalem chodzic do psychoterapeuty, zeby pozbyc sie balastu, ktory niose od dziecinstwa. Jestem o krok milowy od tego co bylo nawet pol roku temu, poznalem siebie, zaczalem zauwazac cos czego wczesniej nie widzialem(np. mowa ciala-jak moje cialo reaguje w danych sytuacjach stresowych). Zaczalem byc swiadomy swoich uczuc. Kluczem do szczescia, czyli spojnosci z nasza psychika jest umiejetnosc rozpoznawania uczuc. Nasza psychika jest jak gora lodowa, a nasza swiadomosc to tylko jej czubek ktory wystaje nad powierzchnia wody. Nauczylem sie, ze tzreba zyc dla siebie a nie patzrec zeby innym bylo dobrze(nie chodzi o egoizm). Fobie, ktore probuja mnie terroryzowac tez juz nie sa takie straszne jak kiedys. Wiem, ze nikt za mnie zycia nie przezyje oraz ze przykre sytuacje, odrzucenie niestety idzie w parze z zyciem. Poprostu trzeba umiec sobie z tym w jakis sposob radzic. Mozliwosc patrzenia jak inni sobie z tym radza jest tez super sprawa-polecam tutaj terapie grupowa(sam jeszcze sie nie przelamalem, ale jeszcze wszystko przedemna). Przyszedl pewien moment, gdzie pomyslalem albo koncze to wszystko albo jade do przodu. No i stanalem do walki, walcze, pewnie caale zycie bede walczyl, ale nie dam sie, bo jestem zoobligowany tak jak kazdy z nas to do tego zeby zyc i co najwazniejsze byc szczesliwy! Kto sie wacha przed wizyta u psychiatry, psychologa niech przestanie i sprobuje. Z autopsji- sam szukalem dlugo kogos z kim bede umial rozmawiac, przed kim bede umial sie otworzyc. Trafilem- jedna najlepszych rzeczy jaka mnie spotkala w moim parszywym zyciu:) Teraz walcze o siebie i czuje sie z tym super! Wiadomo sa chwile kiedy chce sie kleknac, bo ta tzw. strzyga chce dopasc kazdego dnia, ale poprostu mowie jej NIE! Tyle rzeczy, ktore nas dookola otacza moze dawac szczescie. Trzeba zaczac to zauwazac, a co najwazniejsze chciec. Mi to zajelo ok 15 lat zeby zaczac chciec. Ktos powie, ze to duzo ale ja to traktuje jako moj osobisty sukces. Zyc sie chce jak skurczybyk, dlaczego nie przezyc tego zycia tak jak ja tego chce, a przy tym jeszcze zaznac troche szczescia? Pamietajcie drodzy, ze zycie nie wiaze sie tylko z przyjemnymi uczuciami, ale rowniez z cala gama tych nieprzyjemnych. Badzmy tego swiadomi! Dluga droga przedemna, ale nie mam zamiaru z niej zbaczac. Pamietajcie, ze w kazdej sytuacji mamy kilka alternatyw, kilka mozliwosci. Nie wybierajcie tej najprostszej, czyli ucieczki w jakiej kolwiek postaci! Jest nas duzo, damy rade, kazdy z nas da rade! Jak ktos chce porozmawiac to serdecznie zapraszam. Wbrew pozorom rozmowa pomaga.

pozdrawiam:)
Czasami najgłośniej przemawia milczenie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 lip 2012, 10:37

Zakaz poddawania się! :)

przez Keji 24 lip 2012, 04:00
Może i znowu spieprzyłam parę spraw, zachowywałam się jak dzicz, marnotrawię jak zwykle czas wolny na mniej lub bardziej konstruktywnym grzebaniu w mózgu, może praca nad sobą, którą wykonuję, jest g*wno warta, a efekty zbyt marne i nic dobrego ze mnie nie będzie...Ale i tak planuję ruszyć zad i wlec się dalej przez to bagno, coraz mniej przejmując się, co inni na to. Chcę iść jakąś drogą zamiast stać w miejscu, nieważne, czy będzie dobra czy zła. Przestać tak się cackać ze sobą i z innymi, mając na uwadze to, że cokolwiek nie zrobię, do końca świata jeszcze daleko. Nie będę udawała, że wszystko jest pięknie, a ja słitaśna i najchętniej weszłabym każdemu w du*ę, oby tylko nie powiedział nic złośliwego. Chcę popełniać błędy, mieć do tego cholerne prawo. Wezmę je sobie, skoro mi nie dano.
Chcę, żeby ludzie mówili mi przykre rzeczy, skoro muszą, chcę umieć się tym nie przejmować- czy jest inne wyjście, niż rzucać się na głęboką wodę? Niech się dzieje co chce- niech nie będę w stanie przeczytać tego zafajdanego tekstu publicznie, niech się śmieją, mogę zalewać się łzami przy innych, rzygać, mówić durne rzeczy, przeżywać ataki paniki, trząść się, śmiać jak wariat- co to zmienia? Nic. Taka jestem. A jak już będą zamykać w psychuszce, to oby z dostępem do neta :mrgreen:
Keji
Offline

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez franklin2 28 lip 2012, 23:02
ja bym się chciał czasami poddać

Boje się ludzi niby mogę próbować się przełamywać ale to nie działa. Jakbym cały czas był taki ograniczony. Jak coś robię rozmawiam albo przebywam z ludźmi to się pocę, czuje lęk. Chodzę na terapie są postępy, może nie tak bardzo w kwestii tego co czuję przy ludziach, ale moich własnych przeżyć jednak czasami mam dość. Chciałbym czasami bez lęku i ograniczeniu mógł się z kimś spotkać i pogadać. ehh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
17 mar 2012, 19:53

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez piscis 29 lip 2012, 16:33
Nie poddawajcie się !!!
Nie było mnie tu rok i jestem żywym przykładem, ze na prawdę się udaje !!!
Od roku nie jestem na lekach i jestem z siebie dumna. Też miałam chwilę kiedy się poddawałam kiedy chciałam żeby nastąpił koniec, ale udało się i WARTO!!!
Przychodzą ciężkie chwile, one będą zawsze, ale umiem już je przezwyciężać i nie pozwolę żeby znowu zdominowały moje życie!!!
Zajrzałam tu żeby dać wam nadzieję i wiarę że na prawdo warto walczyć o samego siebie :smile:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Zakaz poddawania się! :)

przez Paleli 29 lip 2012, 17:00
Przeraża mnie przełamywanie lęków. Dopóki nie wierzyłam, że jest to w ogóle możliwe, było ok, nawet za wiele o tym nie myślałam, udawałam, że nie chcę, bo po co marnować czas na chcenie czegoś, czego i tak się nie będzie mieć.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez piscis 29 lip 2012, 17:08
czyli uwierzyłaś?
a czego chcesz?
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Zakaz poddawania się! :)

przez Paleli 29 lip 2012, 17:43
Jeszcze nie do końca. W to, że mogę coś osiągnąć w życiu oraz nie popełniać wielokrotnie tych samych błędów, co brzmi śmiesznie, biorąc pod uwagę, ile mam lat. A powyższe tyczyło się głównie tego drugiego, bo mam sąsiadów, rodzeństwo, gdy byliśmy dziećmi (słabo już pamiętam, skupiałam się głównie na tym, jak mi jest smutno) często ich odwiedzałam, oni do mnie też czasem wpadli. Mam jakiś problem z odpowiadaniem ludziom cześć, nie rozumiem tego, to jest dziwne, w każdym razie, między innymi z tego powodu kontakt się urwał. Chciałabym ich odwiedzić, ale się boję.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez piscis 29 lip 2012, 18:11
zamknęłaś się z jakiegoś powodu na ludzi...
wiem jak to jest być samej, nie mieć nikogo....
przede wszystkim musisz chcieć sobie pomóc żeby przełamać swój strach, nie ma nic na siłę.
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez amelia83 29 lip 2012, 18:24
ostatnimi dniami miałam chwile kiedy miałam ochotę rzucić wszytko w cholere...ale nie dam się.. :smile:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Zakaz poddawania się! :)

Avatar użytkownika
przez piscis 29 lip 2012, 18:25
amelia83 i tak trzymaj
jesteś wielka
:great:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do