dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 28 lip 2009, 21:18
celineczka3 napisał(a):Wobec tego skad madre powiedzenia na ktore powoluje sie czasem moj psychiatra:'' Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni''To jest chyba jedyny przypadek w ktorym nie mozna porównywać psychy z somą.Fizyczne problemy rzeczywiscie moga nas osłabic, natomiast w przypadku tych psychicznych mamy czasami do czynienia z fenomenem pradoksalnego wzmocnienia po trudnych przejsciach. Ja to osobiscie czuje, bo sobie mysle ze skoro tyle wytrzymalam to znaczy ze nie jestem taka slaba

Ale mi nie chodzi o porównywanie psychiki i ciała. Na płaszczyźnie samej psychiki zapewne to działa tak jak piszesz. Przejście czegoś trudnego uczy nas radzenia sobie na przyszłość, zgadzam się. Podobnie jak jest z układem odpornościowym (choć to też zależy, przejście ospy uodparnia, a złapanie AIDS już niekoniecznie, więc myślę że tak jak w tym immuno tak i w psyche nie ma reguł).
Ale chodziło mi o to, że nerwica jak sama nazwa wskazuje jednak mocno obciąża też system nerwowy (ten cielesny) a nie tylko psychikę. I tu niestety to obciążenie się mści na przyszłość.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 28 lip 2009, 22:48
taka_podobna napisał(a):Nerwica niestety atakuje także naszą somę i powyższa teza brzmi tak jak teoria
Nerwica nic nie atakuje heh. Osobowość neurotyczna wykorzystuje po prostu dostępne mechanizmy ochrony przed lękiem - objawy.

taka_podobna napisał(a):Ale chodziło mi o to, że nerwica jak sama nazwa wskazuje jednak mocno obciąża też system nerwowy (ten cielesny) a nie tylko psychikę. I tu niestety to obciążenie się mści na przyszłość.
Mści się teraz.

Warto wyjść od tego, że nerwica to nie jest "coś" z zewnątrz, które nas zaatakowało z niewiadomych przyczyn, wrosło w nas i żyje z nami. Określenie nerwicy jako przeciwnika, jako coś z czym się walczy jest dużym błędem i prowadzi tylko do porażki. Według mnie nie ma czegoś takiego jak nerwica; jestem już skłonny zaakceptować pojęcie osobowość neurotyczna. Wygodnie jest zrzucać winę na "nerwicę", osądzać "nerwicę", opisywać "nerwicę". Tak naprawdę chodzi o nas - o naszą prawdę. Stworzenie sobie takiego wroga jak nerwica, to wyzwanie rzucone samemu sobie. Warto się zastanowić w tym miejscu, czy chcemy walczyć ze sobą, czy może siebie zrozumieć !?
Nie nerwica atakuje naszą somatykę, tylko my sami bardzo sprytnie wykorzystujemy jej mechanizmy żeby się nie bać. Nie nerwica obciąża naszą psychosomatykę, tylko my sami.

celineczka3 napisał(a):Chociaz moze to jest tak jak z ta szklanka do polowy napelniona woda-jeden zauwazy, co nerwica mu pokazala, a drugi co zabrala.
Ja widzę co mi zabrała i co pokazała. Coś za coś. Równowaga to podstawa we wszechświecie. Skrajnością jest widzenie tylko zła, jakie ta "nerwica" nam wyrządza (wyrządziła), a także tylko samego dobra (co się pewnie bardzo rzadko zdarza :P ).
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 29 lip 2009, 08:33
LucidMan napisał(a):Nie nerwica atakuje naszą somatykę, tylko my sami bardzo sprytnie wykorzystujemy jej mechanizmy żeby się nie bać. Nie nerwica obciąża naszą psychosomatykę, tylko my sami.

Ciekawe rozważanie, natomiast w tej kwestii, o której mówiłam, ono jest bez znaczenia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 29 lip 2009, 12:48
taka_podobna napisał(a):Ciekawe rozważanie, natomiast w tej kwestii, o której mówiłam, ono jest bez znaczenia.
Chodzi o to, że dzień bez lęku jest ulgą? Otóż ma, ponieważ jeśli przeniesiemy przyczynę na płaszczyznę "siebie" - własnej świadomości, to możemy coś z tym zrobić i sprawić że wszystko wróci do normy (równowagi). Będąc na etapie zwalania wszystko na nerwicę, nie ma szans na zrozumienie i tym samym można tylko liczyć na takie "ulgi".
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 29 lip 2009, 13:14
LucidMan napisał(a):Chodzi o to, że dzień bez lęku jest ulgą?

Nie. O to, że nerwica nadwyręża również naszą somę i układ nerwowy po wyzdrowieniu wcale nie jest bardziej odporny na przyszłe choroby tylko wręcz przeciwnie - bardziej podatny.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 lip 2009, 08:58
taka_podobna napisał(a):Nie. O to, że nerwica nadwyręża również naszą somę i układ nerwowy po wyzdrowieniu wcale nie jest bardziej odporny na przyszłe choroby tylko wręcz przeciwnie - bardziej podatny.
Skąd to wiesz? Czyżbyś wyzdrowiała, lecz jesteś podatna na choroby?
Ja tak nie uważam i mówię to opierając się na swoim doświadczeniu.

Pisząc w ten sposób, biedni ludzie czytając to pewnie zastanawiają się czy jest sens zdrowieć skoro wychodzi się z tego jako wrak psychosomatyczny. Wcale tak nie jest. Zdrowie jest jedno, tak jak i choroba. Człowiek może znaleźć się albo w jednym, albo w drugim stanie, albo pomiędzy. Nie ma tak, że wychodząc z nerwicy popada się w inne choroby. Albo jest się zdrowym, albo nie. Czym jest ten stan pomiędzy? To zwykłe rozumienie, że w naturze ludzkiej leżą te dwa stany: bycia chorym lub bycia zdrowym, które przeplatają się między sobą. Te rozumienie nie polega na tym, że przyjmujemy że zdrowie to dobro, choroba to zło. Jest to ogromnie niewłaściwe, lecz większość tak robi.. Tu chodzi o zupełnie co innego. Nie będę się wdawał w rozważania filozoficzne - dlaczego tak, a nie inaczej - bo jest zbyt wiele do powiedzenia w tym temacie :P
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez martita1306 30 lip 2009, 10:46
Zgadzam się z Wami każdy dzień bez lęku jest dniem cudownym.Kiedyś tego nie doceniałam,teraz umie docenić każdą chwilę,każdy nawet najkrótszy spacer.
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 30 lip 2009, 11:09
LucidMan napisał(a):Nie ma tak, że wychodząc z nerwicy popada się w inne choroby. Albo jest się zdrowym, albo nie. Czym jest ten stan pomiędzy?

Ale o co tu w ogóle chodzi?

1. Ja nigdzie czegoś takiego nie pisałam o zapadaniu na inne choroby. Padła teza że przebycie nerwicy powoduje większą odporność na czynniki chorobotwórcze na przyszłość. A to jest kompletnie nielogiczna teza. Każda choroba zwłaszcza długotrwała osłabia dany organ (i nie tylko ten) przez co jest on nie mniej tylko bardziej podatny na czynniki chorobotwórcze.

2. Nie ma czegoś takiego jak stan absolutnego zdrowia i stan choroby. Właśnie wszystko, co przeżywamy jest stanem pomiędzy. Nie ma człowieka, u ktorego każdy organ i każda komórka funkcjonowałaby w 100% poprawnie i zdrowo. "Zdrowie" to jest po prostu satysfakcjonujący stan naszego organizmu, pozwalający nam prowadzić satysfakcjonujące życie. Ale wcale nie wiesz, czy będąc zdrowym nie masz pod lewą górną ósemką zaczynającego się stanu zapalnego. On może się sam wyleczyć i nawet się o nim nie dowiesz, ale po prostu tu nie ma czarne - białe. I człowiek który jest po przejściu ciężkiej żółtaczki albo poważnego załamania nerwowego już nie jest absolutnie zdrowy w twoim rozumieniu (mimo że jest już po, jego organy są znowu o trochę bardziej osłabione i bardziej podatne na przyszłość).

3. To co napisałam w żadnym w ogóle stopniu nie podważa celowości leczenia. Wręcz przeciwnie. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że w trakcie przechodzenia grypy łatwiej jest zapaść na zapalenie płuć niż tydzień po niej. Po przebytej chorobie organizm jest bardziej podatny, ALE W TRAKCIE JESZCZE BARDZIEJ.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 lip 2009, 13:59
AD.1) Nielogiczna dla Ciebie, co nie oznacza, że nie prawdziwa.

AD.2) Pisząc albo jest się zdrowym albo nie, nie chodziło mi o bycie w jednym z dwóch skrajnych stanów, tylko o świadomości przeplatania się tychże dwóch. Słowo podatność zamieniłbym na skłonność.

AD.3) Sugerujesz, że w trakcie nerwicy łatwiej jest popaść w psychozę czy schizofrenię? Taki jest wniosek z analogicznego traktowania płaszczyzny psychicznej i somatycznej. Mimo, że wiele zasad obowiązujących w tych dwóch "światach" jest z reguły analogiczna, to jednak nie da się porównywać chorób psychicznych i somatycznych bez uprzedniego odnalezienia ich części wspólnej.

To są tylko rozważania. Zaciekle bronisz twierdzenia, że choroba osłabia, sprawia, że jakaś część organizmu lub jego całość staje się podatna. Tym samym twierdzisz, że w trakcie neurozy, jesteśmy "narażeni" (jeszcze dokładnie nie wiem na co, ale jesteśmy :P ). Czy to o czym tu mówisz, sama doświadczyłaś, czy może tworzysz logiczne powiązania na potrzeby dyskusji?

Pamiętaj, że to o czym jesteś przekonana staje się Twoją prawdą. Jeśli rzeczywiście uważasz, że choroba osłabia i powoduje podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze, to tak u Ciebie będzie. W leczeniu osobowości neurotycznych największą rolę odgrywa właśnie taki oto schemat:
  • Wykrycie niewłaściwych przekonań
  • Zrozumienie ich
  • Zmiana
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 30 lip 2009, 15:01
LucidMan napisał(a):Pamiętaj, że to o czym jesteś przekonana staje się Twoją prawdą

A co to jest "moja prawda, twoja prawda"? Coś jest prawdziwe albo nie. To, że dany organ po chorobie jest słabszy to jest medyczny pewnik i nie ma tu się zastanawiać nad uznawaniem go lub nie.
Nie potrzebuję do tego żadnego własnego doświadczenia, wystarczy trochę elementarnej wiedzy. A tym bardziej nie trzeba być osobowością neurotyczną, żeby tę wiedzę posiąść.
I nie używam tu żadnych analogii, tylko mówię o somatyce - o UKŁADZIE NERWOWYM, który podlega tym samym prawom co nerka i wątroba, a nie o umysłowo-psychicznych umiejętnościach, które zapewne rosną po poradzeniu sobie z czymś! Sugeruję zauważyć to rozróżnienie, bo jest ono bardzo istotne.

[Dodane po edycji:]

LucidMan napisał(a):AD.3) Sugerujesz, że w trakcie nerwicy łatwiej jest popaść w psychozę czy schizofrenię? Taki jest wniosek z analogicznego traktowania płaszczyzny psychicznej i somatycznej. Mimo, że wiele zasad obowiązujących w tych dwóch "światach" jest z reguły analogiczna, to jednak nie da się porównywać chorób psychicznych i somatycznych bez uprzedniego odnalezienia ich części wspólnej

1. Ich częścią wspólną jest układ nerwowy, o którym psizę.
2. Nie mówię o żadnej analogii tylko o somatycznym aspekcie nerwicy
3. Wyrwij się na chwilę z tego myślenia kanałowego. Czy pscychoza i schizofernia są jedynymi zaburzeniami, jakie występują u człowieka z powodu przeciążenia układu nerwowego? Może pora zacząć zauważać że psyche i soma są jednością. Grecko-rzymski podział na ciało i duszę jest podziałem filozoficznym a nie medycznym. Jeżeli nie wierzysz, to sprawdź jakie skutki dla psychiki ma chociażby niewielkie uszkodzenie somy - mózgu ;) Poza tym taki czy inny stan psychiczny wpływa nie tylko na układ nerwowy. Długotrwałe wystawienie całego organizmu na hormony stresu i inne substance (można by się tu długo w biochemię zagłębiać) nadwyręża wiele organów - i to znowu jest elementarna widze medyczna a nie "moja prawda" czy nawet doświadczenie.

W wielu wątkach przewija się tu bardzo istotna myśl - że bardzo podstawowym elementem procesu zdrowienia w nerwicy jest oderwanie się od tego, co nam się wydaje na podstawie subiektywnego doświadczenia i KONFRONTACJA Z OBIEKTYWNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ, stanem wiedzy, zdrowym "common sense". Polecam to w tym momencie
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 lip 2009, 16:48
taka_podobna napisał(a):W wielu wątkach przewija się tu bardzo istotna myśl - że bardzo podstawowym elementem procesu zdrowienia w nerwicy jest oderwanie się od tego, co nam się wydaje na podstawie subiektywnego doświadczenia i KONFRONTACJA Z OBIEKTYWNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ, stanem wiedzy, zdrowym "common sense". Polecam to w tym momencie
Mi polecasz? A sobie nie polecasz? Komu jak komu, ale mi nie musisz polecać :D (czytaj akapit niżej)

Może skupmy się na faktach. Wiem co znaczy dzień bez lęków, objawów - ogólnie bez nerwicy. Kiedyś taki dzień właśnie nazywałem ulgą. Gdy choruje się ok. 10 lat, docenia się takie dni. Teraz, każdy dzień jest normalnym dniem. Idźmy dalej: w przeszłości chorowałem na różne infekcje dotyczące gardła i oskrzeli praktycznie raz w miesiącu w okresie zimowym. Można było mnie nazwać chodzącym inkubatorem bakterii. Aktualnie nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem chory na grypo-angino podobne sprawy (i ogólnie na żadną powszechnie znaną chorobę). Jakoś kompletnie nie odczuwam osłabienia górnych dróg oddechowych, fizycznie czuję się doskonale. Wydaje mi się, że może to być zasługa mechanizmu zwanego regeneracją ;)

Twoje posty wieją negatywną energią, uporem. Sama się nakręcasz negatywnie. Percepcja (Common sense), logika i wiedza - tylko to się liczy dla współczesnego człowieka. Gdzie uczucia i intuicja? Przeżywanie, doświadczanie, mądrość życiowa to rzeczy które są coś warte.

Tak czy inaczej kończę dyskusję w tym temacie, bo skutek jest przeciwny do zamierzonego. Przecież większości na tym forum, wygodniej jest uparcie obstawać przy swoich utartych schematach myślowych, które niestety nie zawsze są właściwe.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez taka_podobna 30 lip 2009, 17:05
LucidMan napisał(a):Twoje posty wieją negatywną energią, uporem. Sama się nakręcasz negatywnie

Cóż za diagnoza ;) Jak doczytasz do końca, zobaczysz jej absuradalność.
LucidMan napisał(a):Idźmy dalej: w przeszłości chorowałem na różne infekcje dotyczące gardła i oskrzeli praktycznie raz w miesiącu w okresie zimowym. Można było mnie nazwać chodzącym inkubatorem bakterii. Aktualnie nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem chory na grypo-angino podobne sprawy (i ogólnie na żadną powszechnie znaną chorobę). Jakoś kompletnie nie odczuwam osłabienia górnych dróg oddechowych, fizycznie czuję się doskonale. Wydaje mi się, że może to być zasługa mechanizmu zwanego regeneracją ;)

Ciekawe. Rzekłabym raczej, że początkowo pewne problemy manifestowały się pośrednio - psychosomatycznie, a kiedy zajęto się nimi wprost, ten kamuflaż przestał być potrzebny. Wiedza naukowa, którą wyśmiewasz, już dawno zajęła się kwestią, czego tak naprawdę objawem mogą być niektóe choroby. Z dużym prawdopobieństwem efekt byłby ten sam, gdybyś odczytał ów sygnał na etapie anginy i wtedy przepracował już problem źródłowy, jego manifestacja otwarta w postaci nerwicy wcale nie jest do tego potrzebna i sama nerwica niczego nie leczy, jest tylko bardziej wyraźnym symptomem, jak nie potrafimy wyłapać tych subtelnych wcześniejszych. Wniosek jakoby jakakolwiek choroba wzmacniała organizm jest absurdalny. No chyba że nerwica nie jest chorobą i należy ją wszystkim polecić jako zabezpieczenie przed infekcjami, rakiem i jeszcze paroma innymi :D
Gdzie uczucia i intuicja?

Nie są intersubiektywnie komunikatywne. Ty mówisz tylko o tym, czego sam doświadczasz i co ci się NA TEJ PODSTAWIE wydaje. Wysnuwanie z tego wniosków dla ogółu jest śmieszne.
Przecież większości na tym forum, wygodniej jest uparcie obstawać przy swoich utartych schematach myślowych, które niestety nie zawsze są właściwe.

1. I dlatego piszesz tylko o swoim przypadku, nie odnosząc go do wiedzy naukowej ;) gdyż ta odpowiedziałaby ci, że wyjaśnieniem tego co piszesz nie jest wzmocnienie twojego organizmu przez nerwicę tylko wyżej wyjaśniony mechanizm. Wniosek, że jakakolwiek choroba wzmacnia organizm jest absurdalny.
2. Nie bardzo wiem, jaka wygoda płynie z tego co napisałam. Nie mam tak bujnej wyobraźni, żeby się tej wygody dopatrzyć. Wręcz przeciwnie, to co pisałam o skutkach nerwicy dla ciała, tym bardziej mobilizuje do zajęcia się nią i dążenia do wyzdrowienia - to coś dokładnie przeciwnego do "negatywnego nakręcania się".. Jednym slowem kolejne rozumowanie pozbawione logiki.

[Dodane po edycji:]

LucidMan napisał(a):Mi polecasz? A sobie nie polecasz? Komu jak komu, ale mi nie musisz polecać :D (czytaj akapit niżej)

No niestety poniższy akapit dokładnie tego dowodzi, że nie odnosisz własnego doświadczenia i płynących z niego wniosków (niekoniecznie poprawnych) do obiektywnego stanu wiedzy.

[Dodane po edycji:]

Wszystkim glorifikującym nerwicę i jej zasługi polecam przeczytanie "Czarodziejskiej Góry" Tomasza Manna
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 lip 2009, 20:50

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 lip 2009, 23:18
Mmmmm tyle wiedzy ;) Wydaje mi się, że z taką wiedzą trudno jest w ogóle zachorować, skoro zna się wszystko na wylot. A może właśnie ten nadmiar wiedzy jest powodem ... no nie wiem, nie wiem ... Lecz wiem jedno, ja czuję się dobrze ! :D

Już przestałem się dziwić dlaczego na tym forum nie ma zdrowych, doświadczonych ludzi, którzy mogliby wspomóc innych. Nie są w stanie ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: dzięki nerwicy każdy dzień bez lęku jest cudownym dniem

przez roberta m 22 lis 2009, 21:27
za sprawą nerwicowych reakcji przezywasz lęk.
in the arms of the angel
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 lis 2009, 19:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do